Informacje

25.07.2015 19:24 niebezpieczne sytuacje na skrzyżowaniu

Jeżdżą na czerwonym w al. Krakowskiej. "Najgorsze oznakowanie w stolicy"

SERWISY:

Do bardzo niebezpiecznych sytuacji dochodzi na skrzyżowaniu al. Krakowskiej z Południową Obwodnicą Warszawy w stronę wyjazdu z miasta. Kierowcy nagminnie łamią przepisy i przejeżdżają na czerwonym świetle. Sygnalizację świetlną częściowo zasłania tam wiadukt obwodnicy. Orientację utrudniają też nietypowo umieszczone znaki drogowe. - Choć w żaden sposób nie usprawiedliwia to kierowców, którzy łamią przepisy - zaznacza Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

O sprawie poinformował serwis Kontakt 24 zaniepokojony internauta. Dość dokładnie zrelacjonował, że był świadkiem wielu niebezpiecznych sytuacji w al. Krakowskiej pod wiaduktem Południowej Obwodnicy Warszawy. Chodzi o jezdnię w stronę Raszyna. "Jadąc al. Krakowską w stronę Krakowa, dojeżdżając do skrzyżowania (z POW-red.) mamy przed sobą 2 pary świateł. Pierwsze - przed wjazdem na skrzyżowanie i drugie umieszczone tuż za wiaduktem POW - umożliwiające zjazd dalej w stronę Raszyna" – opisuje Alek.

Jak donosi internauta sygnalizacja świetlna na tym odcinku drogi funkcjonuje zupełnie na opak. "Niestety w tym wypadku chyba ktoś popełnił błąd, bo ostatnio najpierw pojawia się czerwone światła dla zjeżdżających ze skrzyżowania, a dopiero po kilku-kilkunastu sekundach czerwone przed wjazdem na nie. Powinno być odwrotnie" – twierdzi Alek.

Na miejsce pojechał nasz reporter i również zauważył, że światła funkcjonują źle. – Kierowcy notorycznie przejeżdżają na czerwonym świetle przez światła pod wiaduktem. W ciągu kilku minut, gdy byłem przy tym skrzyżowaniu, przepisy złamało kilku kierowców. W takiej sytuacji o wypadek nietrudno – relacjonuje Artur Węgrzynowicz, reporter tvnwarszawa.pl.

Zasłonięte sygnalizatory i cień

W opinii naszego reportera kilka czynników może mieć wpływ na taką sytuację. – Sygnalizatory w tym miejscu mogą być nieczytelne. Ten dotyczący zjazdu ze skrzyżowania jest zasłonięty przez wiadukt. Kierowcy, którzy wyjeżdżają z miasta od strony centrum bardzo późno mogą zauważyć sygnalizator i przyhamować   – mówi Węgrzynowicz. Część sygnalizatorów jest też przysłonięta znakami.  - To może znacznie utrudnić jazdę. Widać to dokładnie na zdjęciach – dodaje Węgrzynowicz.

Problemem może być też cień.  - Kierowcy jadący w stronę Krakowa widzą zielone światło przed wjazdem na skrzyżowanie(jadą na południe czyli pod słońce), potem wjeżdżają pod POW, gdzie jest ciemniej i nie dostrzegają czerwonego światła które umieszczone jest tuż za POW-em – zauważa internauta Alek.

- Moim zdaniem, to najgorzej oznakowane skrzyżowanie w stolicy – twierdzi Węgrzynowicz, który na co dzień relacjonuje dla tvnwarszawa.pl sytuację na stołecznych drogach.

jb/

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • air

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2015 21:07 ~air

    Źle rozrysowane są także pasy na lewoskręcie w Krakowską. Skręcając ze skrajne lewego pasa na rądzie jest praktycznie 100% pewność, że sąsiad z prawej strony wjedzie nam w bok.

  • kuk98

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.07.2015 09:40 ~kuk98

    a gdzie komentarz ZDMu?

  • rozważnyiromantyczny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 21:11 ~rozważnyi…

    To już wiem gdzie się nadstawić swoim starym do kasacji i wyhamować tak żeby w dupę mi wjechał jakiś słoik... :)) Jeszcze kasa z OC będzie na koniec

  • radeks11

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 19:07 ~radeks11

    Cała ta sygnalizacja to wielka pomyłka. Cała Aleja Krakowska zapchana przez skręcających na rondzie, bo mieści się na nim kilka samochodów. Nikt nie pomyślał, że można zsynchronizować światła do jazdy na wprost i do skrętu tak jak pod mostem Północnym.

  • maniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 16:29 ~maniek

    Cos w tym jest bo jeżdżę tam codziennie odkąd jest POW i ostatnio sam się na tym złapałem, że przejechałem na czerwonym, pomyślałem - rutyna..

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 12:45 ~stonka


    Zgadzam się z Tobą w stu procentach, ale jako zjeżdżający z opisanego ronda nie jestem w stanie wyegzekwować tego prostego obowiązku od tych, którzy w tym samym momencie na nie wjeżdżają. Mój pomysł nie wynika z tego, że chce ich usprawiedliwić, ale że chcę nieco ograniczyć ich gapowatość i niesforność.


    Stańczyk~Stańczyk

    Identyczny problem (udokumentowany wieloma kolizjami) istnieje na rondzie na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Śmigłowca (niedaleko CH Reduta).

    Myślę, że poziom bezpieczeństwa bardzo poprawiłoby zainstalowanie przed wjazdem na rondo od strony Pruszkowa małego sygnalizatora znajdującego się na wysokości wzroku kierowców pierwszych stojących samochodów.
    stonka~stonka

    Podstawowa zasada: stań w takim miejscu obyś widział światła. Jak trzeba to i 5 metrów przed linią zatrzymania.
    Stańczyk~Stańczyk



    Nie wiem, może by pomogło, bo większość gapi się przed siebie a nie na sygnalizator przed wjazdem. Na tym wlocie nie ma przejścia i światła są na krawędzi zjazdu. Myślę, że przesunięcie linii zatrzymania podniesie bezpieczeństwo. Z przesunięciem linii wiąże się także mała korekta programu sygnalizacji.

  • In7ane

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 11:56 ~In7ane

    diablo~diablo

    "Jak donosi internauta sygnalizacja świetlna na tym odcinku drogi funkcjonuje zupełnie na opak. "Niestety w tym wypadku chyba ktoś popełnił błąd, bo ostatnio najpierw pojawia się czerwone światła dla zjeżdżających ze skrzyżowania, a dopiero po kilku-kilkunastu sekundach czerwone przed wjazdem na nie. Powinno być odwrotnie" – twierdzi Alek." NIe wiem skąd kolega mieszka ;-), ale w Warszawie na większości tego typu skrzyżowań najpierw się zjeżdża a potem się zapala zielone dla wjeżdżających.


    Kolega cos tam stara sie dobrze rozumowac, ale pomylily mu sie wyraznie sytuacje. Przy zmianie z czerwonej na zielona powinno najpierw zapalac sie swiatlo do wjazdu a pozniej do zjazdu - i tak przewaznie jest. Ale przy zmianie z zielonej na czerwona powinno (i zazwyczaj jest) byc odwrotnie - najpierw czerwone dla wjezdzajacych a pozniej dla zjezdzajacych.
    Tu ludzie widza ze jeszcze maja zielone i jada pewnie 80-120 km/h a jak widza czerwone na zjezdzie jest juz za pozno na hamowanie.

  • mico

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 11:24 ~mico

    Najlepsze jest to że wcześniej (już nie wiem ile dni temu) - działały normalnie. Czyli najpierw było czerwone dla wjeżdżających a potem czerwone dla zjeżdżających. A teraz jest właśnie odwrotnie. Zjeżdzający dostają czerwone a wjeżdżający mają zielone - czyli de facto i tak nie przejadą bo za 50 metrów mają to czerwone.

  • Stańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 10:53 ~Stańczyk

    Zgadzam się z Tobą w stu procentach, ale jako zjeżdżający z opisanego ronda nie jestem w stanie wyegzekwować tego prostego obowiązku od tych, którzy w tym samym momencie na nie wjeżdżają. Mój pomysł nie wynika z tego, że chce ich usprawiedliwić, ale że chcę nieco ograniczyć ich gapowatość i niesforność.


    Stańczyk~Stańczyk

    Identyczny problem (udokumentowany wieloma kolizjami) istnieje na rondzie na skrzyżowaniu Alej Jerozolimskich i Śmigłowca (niedaleko CH Reduta).

    Zielone światło dla zjeżdżających ze skrzyżowania w kierunku centrom zapala się dokładnie w tym samym momencie, w którym zapala się zielone dla zjeżdżających w ul. Śmigłowca (czyli dokładnie prostopadle do tego pierwszego). Kierowcy czekający na wjazd na rondo od strony Pruszkowa (zwłaszcza ci, którzy stoją jako pierwsi) często nie widzą świateł dla wjeżdżających, które są umieszczone wysoko nad ich głowami. Jako światła, które ich obowiązują, traktują umieszczone 15 metrów dalej światła dla zjeżdżających. Kiedy się więc one zapalą, ruszają do przodu. W tym samym momencie zapala się zielone światło dla kierowców przecinających ich trasę i zjeżdżających w kierunku Śmigłowca. Często to ja jestem tym zjeżdżającym z ronda. Znam to skrzyżowanie, więc po zapaleniu się zielonego światła ruszam bardzo ostrożnie. I chyba od kilku lat nie było tygodnia, w którym ktoś wjeżdżający na rondo od strony Pruszkowa radośnie nieświadomie nie wymusił pierwszeństwa.

    Myślę, że poziom bezpieczeństwa bardzo poprawiłoby zainstalowanie przed wjazdem na rondo od strony Pruszkowa małego sygnalizatora znajdującego się na wysokości wzroku kierowców pierwszych stojących samochodów.
    stonka~stonka

    Podstawowa zasada: stań w takim miejscu obyś widział światła. Jak trzeba to i 5 metrów przed linią zatrzymania.

  • msg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.07.2015 10:02 ~msg

    Sygnalizator za rondem wisi za wysoko. Dodatkowo jeżeli rzeczywiście sygnał czerwony za rondem jest nadawany kiedy jeszcze nadawany jest zielonyto przeczywiście jest coś tu nie tak. Zawsze powinno być odwrotnie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »