Informacje

21.11.2018 06:21 Wypadek na Gocławiu

"Jestem przekonany, że winowajców jest dwóch". Ale przed sądem stoi tylko jeden

SERWISY:

Roku więzienia i dziesięciu lat zakazu prowadzenia pojazdów chce prokuratura dla 62-letniego Andrzeja J. Mężczyzna jest oskarżony o spowodowanie wypadku, w którym zginęła rowerzystka, a dwie inne osoby zostały poważnie ranne.

Wypadek sprzed ponad dwóch lat poruszył nie tylko mieszkańców Gocławia. Na skrzyżowaniu Fieldorfa i Meissnera zderzyły się dwa auta, ale ich kierowcy nie odnieśli poważnych obrażeń. Ucierpiały osoby postronne: rowerzystka, mężczyzna, który szedł z rodziną na przystanek autobusowy oraz roczny chłopiec, zapięty w foteliku na rowerze ojca.

Oba auta jechały Fieldorfa, ale w przeciwnych kierunkach. Kierowca toyoty skręcał w lewo w Meissnera, ford zmierzał w stronę Wału Miedzeszyńskiego. O spowodowanie wypadku prokuratura oskarżyła Andrzeja J. z toyoty, bo wymusił pierwszeństwo. Żadnych zarzutów nie usłyszał Michał W. z forda, mimo że, jak wynikało z opinii biegłego, znacznie przekroczył dozwoloną prędkość.

Nieprawidłowa taktyka

Proces w tej sprawie przed południowopraskim sądem toczył się przez dziewięć miesięcy. We wtorek sędzia Iwona Wierciszewska zakończyła zbieranie dowodów i oddała głos stronom.

Prokurator Ewa Prostak przypomniała, że zdaniem obu biegłych, którzy przygotowywali ekspertyzy w tej sprawie (jedną trzeba było wykluczyć z powodów proceduralnych), "kierowca toyoty nie ustąpił pierwszeństwa". - Biegli uznali, że możliwość uniknięcia wypadku była po stronie oskarżonego - podkreśliła prokurator Prostak. -  Biegły stwierdził, że taktyka jazdy kierowcy toyoty była nieprawidłowa, bo nie zachował szczególnej ostrożności.

Wniosła o rok bezwzględnego więzienia dla Andrzeja J. oraz dziesięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów.

Lekkomyślny manewr

Adwokat Marta Zakrzewska, pełnomocnik bliskich zmarłej rowerzystki, zgodziła się z wnioskami prokuratury. - Oskarżony zachował się lekkomyślnie - podkreśliła. - Podjął się wykonania bardzo niebezpiecznego manewru. Jeśli nie ma osobnego światła dla lewoskrętu, to w dużym mieście, jakim jest Warszawa, należy zachować szczególną ostrożność - dodała.

Zwróciła też uwagę, że oskarżony nie przyznał się do zarzutu, nie czuje się winny, a przyznał się jedynie do tego, że zastosował zasadę ograniczonego zaufania.

- Wysoki sądzie, mógł przypuszczać, a nawet miał obowiązek przypuszczać, że kierowca forda jedzie z niedopuszczalną prędkością. Kierujący pojazdem powinien wyprzedzać myślenie innych. Nie miał prawa gdybać, że światło zaraz się zmieni i kierowca forda będzie musiał się zatrzymać.

Zdaniem mec. Zakrzewskiej postępowanie Andrzeja J. było "kluczowe dla powstania sytuacji niebezpiecznej". - To, że inny kierowca zachował się nieodpowiednio, nie zwalnia z odpowiedzialności kierowcy toyoty - podkreśliła adwokat.

"Nie dostał nawet mandatu"

Krótką mowę końcową wygłosił też ojciec zabitej rowerzystki. Starszy pan z trudem powstrzymywał emocje. - Nie jestem prawnikiem, ale uczestniczyłem we wszystkich rozprawach sądowych. Jestem przekonany, że winowajców jest dwóch. Pan J. wymusił pierwszeństwo przejazdu. Pan W. jest winny, dla mnie i dla zięcia, który stracił żonę, i dla mojej żony, która straciła córkę. Jesteśmy wszyscy zdziwieni, że nie siedzi na ławie oskarżonych - mówił ojciec ofiary. - Moje pytanie jest jedno: dlaczego nie został mu postawiony akt oskarżenia? Dlaczego nie dostał nawet mandatu? Wydanie wyroku pozostawiam do uznania sądu. Ja chcę tylko jednego: sprawiedliwości. Żyję w tych nerwach, stresie. Przepraszam - powiedział.

Na pytania, które zadał, odpowiedzi może mu udzielić tylko prokuratura. Sąd jest związany aktem oskarżenia. Może sądzić tylko tego, kto usłyszy prokuratorskie zarzuty.

Obrońca chce uniewinnienia

- Skutki wypadku będą ciążyć oskarżonemu bez względu na zarzuty - stwierdził na początku swojego wystąpienia adwokat Adam Zaborski, obrońca Andrzeja J. Zwrócił jednak uwagę, że najistotniejsza w tej sprawie jest prędkość, z jaką poruszał się kierowca forda. Według biegłego krótko po zderzeniu ta prędkość wynosiła między 78 a 87 kilometrów na godzinę. Czy wcześniej była większa? Tego biegły nie był w stanie ocenić, bo nie był w stanie stwierdzić, czy Michał W. hamował.

- Gdyby nie prędkość pana W., to do zdarzenia by nie doszło. Pan W. zdążyłby wyhamować. Gdyby nie prędkość samochodu ford, to nie byłoby takich skutków. To wskazuje biegły w swojej opinii. Prędkość ma zasadnicze znaczenie - stwierdził obrońca. - Mój klient, co prawda, widział nadjeżdżający samochód, ale nie był w stanie przewidzieć, że ten samochód jedzie z taką prędkością. Według świadków ford focus ścigał się z motocyklem. To szybki samochód, sportowa wersja, w kilka sekund przyspiesza do setki - zwracał uwagę obrońca.

Wniósł o uniewinnienie Andrzeja J. Sam oskarżony we wtorek nie przyszedł do sądu.

Sędzia Iwona Wierciszewska postanowiła dać sobie czas do namysłu. Wyrok w tej sprawie ogłosi w przyszłym tygodniu.

W procesie Andrzeja J. sąd musiał powołać innego biegłego:

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Nur fur Deutsche

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.11.2018 09:30 ~Nur fur Deutsche



    Rocco~Rocco

    Muszą jeszcze przeminąć w tym kraju ze dwa pokolenia zanim zrozumiecie, że popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale karanie śmiercią za popełnienie błędu jest nieludzkie - dlatego w cywilizowanych krajach tak wielka wagę przywiązuje się do przestrzegania ograniczeń prędkości.
    nie pij~nie pij

    Kara??? Za stanie na chodniku?
    O co ci chodzi? Jaki błąd popełniła osoba która tą śmierć poniosła, że została wg ciebie "ukarana"?
    Rocco~Rocco


    Śladem rozumowania prokuratury osoba stojąca na chodniku popełniła ten sam błąd co kierowca skręcający w lewo: nie przewidziała, że samochód jadący na wprost może jechać i z pewnością jedzie o wiele za szybko, w związku z czym nie zachowała należytej ostrożności jaką powinno być w tym przypadku trzymanie się z dala od ulic (czytaj autostrad) miejskich...
    Czy zrozumiałeś ironię? I czy rozumiesz już dlaczego Niemcy przedstawiają nas jako troglodytów mieszkających w norach ze zwierzętami?

    Wzór moralności i praworządności - Niemcy.
    Zupełnie straciłeś wiarygodność, przywołując Niemców uważających Polaków za zwierzęta.
    Spadaj do swojego niemieckiego raju.

  • pszczółka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 18:32 ~pszczółka






    FundacjaAdUrbem~FundacjaAdUrbem

    Wina bezsporna dziadka co skręcał nie ma znaczenia ile jechał kierowca Forda. Wogóle większość wypadków ma inne przyczyny niż prędkość tyle że policji łatwiej suszyć niż sprawdzać czy ktoś nie wymusza pierszeństwa
    wilczek1968~wilczek1968

    Większość wypadków gdy nie chce sie policji sprawdzać to niby jest prędkość
    piotron~piotron

    Czyli uważasz że można jechać 200km/h i nie będzie to miało wpływu na skutki ewentualnego wypadku nie z twojej winy tak ? A ograniczenia prędkości są bliżej nieokreslonym wymysłem. Brawo. Oto przyczyna dlaczego na naszych drogach dochodzi do tylu tragicznych wypadków. Tok myślenia wielu kierowców.
    green_is_bad~green_is_bad


    Czyli uważasz że można nie ustępować temu na głównej gdy ten na podporządkowanej uzna że drugi jedzie za szybko?
    Gdyby nie kapelusznicy to by można prędkość dozwoloną podnieść znacznie
    abc~abc

    i tu pojawia się dowód na zupełne zagubienie w tym po co jest ograniczenie...
    wilczek1968~wilczek1968

    Ograniczenia w POlsce są w większości po to by miśki mogły suszyć i nabijać sobie kase mandatami

    Czyli że najważniejsze jest "zapie//lać", bo ograniczenia są do bani. A gdzie w tym wszystkim życie i zdrowie swoje i innych. Chcesz zape//lać to na tor wyścigowy. Ulice są dla normalnych ludzi, a nie dla świrów. I jeszcze ten tekst o napychaniu kasy mandatami. Dzieciaku ile dostałeś ostatnio mandatu i za co? Osobiście uważam że mandaty są w Polsce za niskie. Nic nie boli tak polskiego kierowce jak kieszeń. podnieść kwoty mandatów o 1000% !!!! Wtedy taki oszołom jak ty od razu będzie normalnie jeździł bo jak przekroczy o 20kmh to będzie musiał sprzedać swoje cudo techniki.

  • Rocco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 11:38 ~Rocco


    Rocco~Rocco

    Muszą jeszcze przeminąć w tym kraju ze dwa pokolenia zanim zrozumiecie, że popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale karanie śmiercią za popełnienie błędu jest nieludzkie - dlatego w cywilizowanych krajach tak wielka wagę przywiązuje się do przestrzegania ograniczeń prędkości.
    nie pij~nie pij

    Kara??? Za stanie na chodniku?
    O co ci chodzi? Jaki błąd popełniła osoba która tą śmierć poniosła, że została wg ciebie "ukarana"?


    Śladem rozumowania prokuratury osoba stojąca na chodniku popełniła ten sam błąd co kierowca skręcający w lewo: nie przewidziała, że samochód jadący na wprost może jechać i z pewnością jedzie o wiele za szybko, w związku z czym nie zachowała należytej ostrożności jaką powinno być w tym przypadku trzymanie się z dala od ulic (czytaj autostrad) miejskich...
    Czy zrozumiałeś ironię? I czy rozumiesz już dlaczego Niemcy przedstawiają nas jako troglodytów mieszkających w norach ze zwierzętami?

  • wilczek1968

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 11:11 ~wilczek1968





    FundacjaAdUrbem~FundacjaAdUrbem

    Wina bezsporna dziadka co skręcał nie ma znaczenia ile jechał kierowca Forda. Wogóle większość wypadków ma inne przyczyny niż prędkość tyle że policji łatwiej suszyć niż sprawdzać czy ktoś nie wymusza pierszeństwa
    wilczek1968~wilczek1968

    Większość wypadków gdy nie chce sie policji sprawdzać to niby jest prędkość
    piotron~piotron

    Czyli uważasz że można jechać 200km/h i nie będzie to miało wpływu na skutki ewentualnego wypadku nie z twojej winy tak ? A ograniczenia prędkości są bliżej nieokreslonym wymysłem. Brawo. Oto przyczyna dlaczego na naszych drogach dochodzi do tylu tragicznych wypadków. Tok myślenia wielu kierowców.
    green_is_bad~green_is_bad


    Czyli uważasz że można nie ustępować temu na głównej gdy ten na podporządkowanej uzna że drugi jedzie za szybko?
    Gdyby nie kapelusznicy to by można prędkość dozwoloną podnieść znacznie
    abc~abc

    i tu pojawia się dowód na zupełne zagubienie w tym po co jest ograniczenie...

    Ograniczenia w POlsce są w większości po to by miśki mogły suszyć i nabijać sobie kase mandatami

  • nie pij

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 09:09 ~nie pij

    Rocco~Rocco

    Muszą jeszcze przeminąć w tym kraju ze dwa pokolenia zanim zrozumiecie, że popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale karanie śmiercią za popełnienie błędu jest nieludzkie - dlatego w cywilizowanych krajach tak wielka wagę przywiązuje się do przestrzegania ograniczeń prędkości.

    Kara??? Za stanie na chodniku?
    O co ci chodzi? Jaki błąd popełniła osoba która tą śmierć poniosła, że została wg ciebie "ukarana"?

  • ojciec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 09:07 ~ojciec

    Rocco~Rocco

    Muszą jeszcze przeminąć w tym kraju ze dwa pokolenia zanim zrozumiecie, że popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale karanie śmiercią za popełnienie błędu jest nieludzkie - dlatego w cywilizowanych krajach tak wielka wagę przywiązuje się do przestrzegania ograniczeń prędkości.

    Mylisz dziecko pojęcia. Śmierć w wypadku nie jest karą.
    Doucz się troszeczkę byś się nie ośmieszał wśród ludzi.

  • Rocco

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.11.2018 01:05 ~Rocco

    Muszą jeszcze przeminąć w tym kraju ze dwa pokolenia zanim zrozumiecie, że popełnianie błędów jest rzeczą ludzką, ale karanie śmiercią za popełnienie błędu jest nieludzkie - dlatego w cywilizowanych krajach tak wielka wagę przywiązuje się do przestrzegania ograniczeń prędkości.

  • benek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2018 20:36 ~benek

    Przede wszystkim odpowiedzialna jest osoba, która zaprojektowała taką autostradę w środku miasta. Czemu nie ma tam progów zwalniających, fotoradarów? Bandyci osobówkarze bezkarnie terroryzują i mordują Warszawiaków.

  • Olek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2018 19:06 ~Olek



    Padre~Padre

    Wyłącznym sprawcą wypadku jest drugi kierowca. Jechał z prędkością absolutnie niedopuszczalną i on wjechał w ludzi i on nie opanował samochodu czyli ponosi całkowitą odpowiedzialność za tą tragedię. Skazanemu kierowcy nawet mandatu bym nie dał, bo nie miał szans ocenić że ktoś tak gna przez miasto. Jeżeli według sądu wolno tak szybko jeździć to znaczy, że nie wolno już nigdy i nigdzie skręcać w lewo, bo zawsze taki debil szybki może się pojawić.
    Gienio~Gienio

    Zgadzam się z tą opinią. Gdyby przepisy stanowiłyby tak, że uczestnik kolizji/wypadku , który bezpośrednio przed tym zdarzeniem przekraczał dozwoloną prędkość odpowiada za wypadek (jest sprawcą) to te statystyki wypadków z udziałem motocyklistów byłyby zupełnie inne. I to apel do wszystkich kierowców, NIE PĘDŹCIE JAK WARIACI, DAJCIE SZANSĘ INNYM KIEROWCOM BY WAS ZAUWAŻYLI W PORĘ. Nie będzie wtedy takich przypadków jak wymuszenie pierwszeństwa, które obecnie najczęściej jest spowodowane tym, że ktoś się zbyt szybko pojawia na sąsiednim pasie ruchu czy na skrzyżowaniu.
    Bromb~Bromb



    Zgadzam się ale mówienie, że 80 km/h to pędzenie jest troszkę zaskakujące.
    Zupełnie go nie usprawiedliwiam ale "Wariaci, dajcie szansę[...]"?
    Toż to nie park i spacerki tylko ulica. Czujesz się niepewnie? Nie umiesz oceniać odległości i prędkości? Nie siadaj za kółko!

    Nie umiesz jechać z prędkością dozwoloną nie siadaj za kółko.

  • renmertw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.11.2018 18:50 ~renmertw

    bum~bum

    Tłumaczenie skazanego jest absurdalne - że nie mógł przewidzieć prędkości. Po pierwsze tego się nie przewiduje tylko się patrzy i się widzi, po drugie prędkość nawet 100 to nie jest prędkość światła żeby nie widzieć samochodu, to jakaś kpina.

    Jakby jechał rzędu 200 to sąd mógłby go skazać ale za drobne przekroczenie to wina tego co się władował pod zderzak.


    Bo nie mógł. Czy zakładasz, że każdy na ulicy chce Cię zaatakować nożem? Ulica na terenie zabudowanym obowiązuje 50tka. A nie każdy ma radar w oczach. Nawet na tym krótkim kawałku drogi - od Bora do Meissnera - 300 konne auto dochodzi do setki.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Samotne auto pośród błękitu. "Trudno komentować głupotę"

Elegancki samochód osobowy stojący samotnie pośrodku wielkiej plamy błękitu wypatrzył jeden z naszych czytelników. Wysłał zdjęcia na Kontakt 24. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »