Informacje

17.01.2017 17:53 projekt kompleksu na kamionku

Jest projekt Sinfonii Varsovii:
ażurowa rama zamiast wiszącego muru

SERWISY:

Austriacki architekt Thomas Pucher zaprezentował projekt budynków Sinfonii Varsovii na Kamionku. Zrezygnował z budzącego kontrowersje betonowego muru okalającego budynki - zastąpi go częściowo przeźroczysta, stalowo-aluminiowa siatka.

Ujawniony we wtorek projekt to rozwinięcie koncepcji, która przed siedmiu laty wygrała międzynarodowy konkurs architektoniczny. Wygrała jednogłośnie, mimo radykalnego elementu - 20-metrowego muru wokół muzycznego kompleksu. Po kilku latach Thomas Pucher doszedł do wniosku, że dosadność tego rozwiązania należy nieco złagodzić.

Projekt na terenie, na którym przed laty mieścił się Wydział Weterynarii SGGW, obejmuje remont pięciu zabytkowych budynków (centralny i cztery w narożnikach) i budowę jednego nowego - wielkiej sali koncertowej.

- Chcemy utrzymać kompleks budynków objętych konserwatorską ochroną, a jednocześnie nie chcemy rezygnować z otaczającego je ogrodu. Planujemy, by był on elementem wiążącym. Z tego powodu nie mogliśmy głównego budynku zaprojektować od frontu, jedynym miejscem, które wchodziło w grę, była tylna część działki - tłumaczył Pucher.

Kontemplacja za wielką siatką

To jednak oznaczałoby pewną marginalizację sali koncertowej, która przecież ma być istotą tego kompleksu, jego główną atrakcją. - Tu pojawił się pomysł ramy konstrukcyjnej - sygnalizującej to, co znajduje się głębiej, a jednocześnie izolującej od głośnej ulicy Grochowskiej. Za nim będzie miejsce wyciszenia, zatrzymania, umożliwiające wejście w atmosferę skupienia jeszcze przed salą koncertową - opowiadał architekt.

Tą ramą miał być wspomniany mur: wysoki na 20 m, lecz "zawieszony" 3 m nad ziemią. - Rama początkowo miała być z betonu, ale pojawiły się głosy, że to zbyt ciężkie, radykalne i odcinające założenie. Wzięliśmy to pod uwagę, zamiast betonu postanowiliśmy zastosować stalowo-aluminiową, gęstą sieć. Zachowujemy funkcję oddzielenia, ale im bliżej podchodzimy, tym bardziej ta kurtyna się rozwiewa, pozwala zauważyć budynek i ogród, które znajdują się za nią – tłumaczył Thomas Pucher.

Co więcej, ta ażurowa ściana będzie mogła pełnić funkcję widokową - austriacki architekt przewidział schody, które pozwolą wdrapać się na górę i obejść wszystko dookoła. Kolejną niespodzianką, którą pokazał, była dekonstrukcja największego ze starych budynków. W tylnej części będzie miał ruchome elementy pozwalające otworzyć go na publiczność.


Wzorce z filharmonii i stadionów

Jednak wszystko co najważniejsze będzie działo się w sali koncertowej. Ma być ona największym tego typu obiektem w Polsce, przebijającym (także jakością akustyki) oddane niedawno i chwalone gmachy Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach i Narodowego Forum Muzyki we Wrocławiu.

- Projektowanie każdej sali filharmonicznej stanowi wzywanie, bo sama w sobie jest instrumentem muzycznym. Każdy z 1850 słuchaczy, którzy w niej zasiądą, musi usłyszeć muzykę w najwyższej jakości - tłumaczył Pucher. Jak go uzyskać taki efekt? - Projekt jest innowacyjny - stanowi połączenie formy pudełkowej, znanej ze wszystkich sal koncertowych na świecie, ze strukturą pierścieniową, typową dla wielkich stadionów. My wpasowaliśmy pierścienie w pudełko, dzięki czemu uzyskaliśmy rewelacyjne warunki akustyczne, a jednocześnie pozwoliliśmy dużej liczbie widowni znajdować się bliżej orkiestry - opowiadał projektant.

Budynek został pomyślany tak, że publiczność porusza się wyłącznie po parterze (oczywiście do momentu zajęcia właściwego miejsca na sali), a muzycy znajdują się nieustannie na poziomie minus jeden – tam jest zarówno scena, jak i całe zaplecze techniczne. Sala koncertowa będzie wkomponowana w dwa historyczne budynki, który dziś tam stoją.

Muzyka wśród zieleni

Dzięki transparentności parteru budynek będzie się otwierał na ogród. Ten z kolei ma się miękko łączyć z Parkiem Obwodu Praga AK z jednej i bardziej zieloną, bulwarową Terespolską z drugiej strony. Ta ulica będzie też naturalnym łącznikiem z pobliskim Parkiem Skaryszewskim.

Architekt podkreślał także aspekt społeczny i marketingowy inwestycji. - Budynki kultury przyciągają osoby z całego świata, stają się też maszyną napędzającą zatrudnienie w sąsiedztwie - dodał.

To słowa ważne dla władz miasta, które wpisują Sinfonię Varsovię w Program Rewitalizacji Pragi. - Z całym szacunkiem dla ronda Wiatraczna, ale to tu będzie serce Grochowa - żartowała Hanna Gronkiewicz-Waltz. A jej zastępca Michał Olszewski przekonywał, że centrum Sinfonia Varsovia będzie impulsem do głębszej zmiany przestrzennej okolicy. - To miejsce ma szansę stać się nowym centrum Warszawy. Bliskość wielu instytucji, np. Centrum Promocji Kultury, urzędu dzielnicy, szkoły, sądów buduje naturalną synergię - mówił.

- To trudne przedsięwzięcie, nie tylko dlatego, że budowa każdej sali koncertowej jest wyzwaniem, ale to jedyna z takich sal, która jest wkomponowana w zabytkowe założenie. Na ogół wszyscy budowali na otwartej przestrzeni, mogąc ją dowolnie kształtować - zauważyła prezydent stolicy. Jak przyznała, przełomowym w podjęciu decyzji o finansowaniu tego przedsięwzięcia był wizyta w operze w Sydney, której budynek został jedną z ikon architektury i jednym z symboli Australii.

Pierwszy koncert za pięć lat

Jak wygląda harmonogram prac? Ten rok jest przewidziany przede wszystkim na dalsze prace projektowe. Dyrektor Sinfonii Varsovii Janusz Marynowski planuje, że za rok uda się zdobyć pozwolenie budowlane (były problemy z jego uzyskaniem, zakwestionował je wojewoda mazowiecki, wytykając niezgodność z planem miejscowym - obecnie jest poprawiany). Także w 2018 r. ma ruszyć pierwszy etap inwestycji obejmujący trzy frontowe obiekty.

Drugi etap to budowa głównej sali koncertowej na 1850 widzów i modernizacja "spinających" ją starych budynków. Całość ma być gotowa na wiosnę 2022 r. i - według szacunków sprzed kilku lat - kosztować ok. 460 mln zł. - Wszystko wskazuje, że dożyjemy - podsumował optymistycznie Marynowski.

Głównym projektantem jest Atelier Thomas Pucher z Grazu, a jego polskim współpracownikiem - Grupa 5 Architekci. Za konstrukcję i instalacje odpowiada Buro Happold, a za akustykę Müller-BBM GmbH Niederlassung.


Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Barnaba R

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.01.2017 20:05 ~Barnaba R

    Krótko - KOSZMAR!
    Za to Niemiecka za 800 milionów euro - ŁADNA

  • Kazik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 19:55 ~Kazik


    Blizniak1234Blizniak1234

    Rozumiem, że w widoku od ul. Grochowskiej budynek jest słabiej widoczny, ponieważ architekt uwzględnił smog w Warszawie.
    AnnaS~AnnaS

    I w średniowieczu smród z rynsztoków był mniejszy , budowano tak, żeby nawet mniejszy wiatr dał radę wywiać co trzeba. a dziś w Warszawie wciska się nowe zabudowy gdzie się da i ile sie da. Może czas już zacząć "coś" wyburzać"?


    Proponuję zacząć wyburzać od tego co najbardziej śmierdzi - od siedziby PiS. Od razu poprawi się powietrze w stolicy !!

  • AnnaS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 13:33 ~AnnaS

    Blizniak1234Blizniak1234

    Rozumiem, że w widoku od ul. Grochowskiej budynek jest słabiej widoczny, ponieważ architekt uwzględnił smog w Warszawie.

    I w średniowieczu smród z rynsztoków był mniejszy , budowano tak, żeby nawet mniejszy wiatr dał radę wywiać co trzeba. a dziś w Warszawie wciska się nowe zabudowy gdzie się da i ile sie da. Może czas już zacząć "coś" wyburzać"?

  • AnnaS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 13:29 ~AnnaS

    Świetnie, bardzo dobrze, a teraz Pani Prezydent warszawiacy czekają na wspaniała sale koncertowo-widowiskową. ale taka prawdziwą, jak na stolice europejskiego kraju przystało. BO JUŻ NA NIĄ NAJWYŻSZY CZAS, Pani Prezydent!

  • Blizniak1234

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 10:11 Blizniak1234

    Rozumiem, że w widoku od ul. Grochowskiej budynek jest słabiej widoczny, ponieważ architekt uwzględnił smog w Warszawie.

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 09:05 ~Piotr

    Projekt (przynajmniej obecnie) nie uwzględnia koniecznej infrastruktury technicznej:
    - Nie widać okna reżyserni nagraniowej - powinna być w pobliżu sceny, najlepiej z boku lub tyłu. Reżyserni nie ma obecna filharmonia, odległą reżysernię ma studio Lutosławskiego - jak będzie tu?
    - Ozdobne plafony będą przeszkodą dla zawieszenia instalacji mikrofonowej - obecnie, ze względu na wygodę widzów i telewizji, mikrofony zwisające z sufitu (z możliwością zdalnej zmiany wysokości i położenia) są uznawane za optymalne rozwiązanie. Nie stawia się już lasu statywów z mikrofonami na scenie.
    - ten sam problem napotka instalacja oświetlenia scenicznego. Gdzie są rampy oświetleniowe, gdzie jest na nie miejsce?

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 08:54 ~Piotr

    "Cyrkowe" sale koncertowe projektują architekci nie mający pojęcia o tym, jak gra orkiestra. Może nigdy nie byli w filharmonii?Każdy meloman wie, że instrumenty, z racji swojej konstrukcji, mają kierunkowe charakterystyki promieniowania dźwięku, czyli, mówiąc po ludzku, grają ładnie tylko w jedną stronę. Nie bez powodu w klasycznych salach publiczność siedzi na wprost orkiestry, rzadko z boku (to są już tanie, gorsze miejsca), a co dopiero z tyłu.
    W tym projekcie wygląd sali był ponad wszystko - poświęcono jakość dźwięku - co w sali koncertowej dla muzyki klasycznej nie powinno mieć miejsca.

  • Marin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 08:43 ~Marin

    Projekt wzorowany na Philharmonie de Paris

  • Xav

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.01.2017 08:04 ~Xav

    Gdyby filharmonie powstawały za prywatne pieniądze, to by się inwestorzy zastanowili dwa razy, zanim by stworzyli nową. A jak to idzie z pieniędzy publicznych, to hulaj dusza. W Hamburgu mieli wybudować filharmonię za 80 milionów Euro w 3 lata, omsknęło się im i po 10 latach otworzyli filharmonię za 800 milionów Euro.

  • kornik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.01.2017 23:17 ~kornik

    Taisa~Taisa

    Super - ciekawostką jest tylko od kiedy mamy tylu melomanów w Warszawie i okolicach??? Filharmonia, często bez kompletu słuchaczy, to nagle za mało???

    W filharmonii nigdy kompletu nie ma, bo zawsze ktoś nie przyjdzie. Jednak spróbuj kupić bilet to zaraz się dowiesz jak to z ich sprzedażą wygląda...
    Podpowiem: we wrześniu nie było już biletów na maj :P

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »