Informacje

12.10.2017 10:34 bałagan w starostwie

Jedni urzędnicy zapomnieli, drudzy się pomylili. Czy Najsztub miał prawo jazdy?

SERWISY:

 

Znany dziennikarz prawo jazdy powinien stracić kilka lat temu. Czy tak się stało - nie jest jasne. Jak pisze portal brd24.pl, jedni urzędnicy zapomnieli wysłać mu stosowną decyzję, a drudzy - choć błąd skorygowali - list wysłali pod zły adres.

Na początku października, w Konstancinie Jeziornie, Piotr Najsztub potrącił samochodem 77-letnią kobietę. Poszkodowana trafiła do szpitala. W chwili kontroli pojazd dziennikarza nie miał ważnych badań technicznych, a kierowca nie okazał polisy OC, ani nie miał przy sobie prawa jazdy.

Wtedy pytaliśmy rzecznika policji w Piasecznie Jarosława Sawickiego, czy kierowca nie miał przy sobie dokumentu, czy też w ogóle nie ma uprawnień do kierowania samochodem. Odpowiedział, że jest to sprawdzane przez policję.

Pomylili adres

Sprawa jest skompilowana. Okazało się, że sprawa o cofnięcie uprawnień do jazdy autem, skierowana przez policję do starostwa powiatowego w Piasecznie w 2010 roku, wciąż nie została zamknięta. Policja wnioskowała wówczas do starostwa o cofnięcie uprawnień do kierowania samochodami przez Najsztuba w związku z przekroczeniem dozwolonej liczby punktów karnych - podaje portal brd24.pl

Jak ustalili dziennikarze, w 2016 roku Najsztub zgłosił się do starostwa powiatowego w Piasecznie. Miał wtedy prosić o wydanie swojego profilu kierowcy, żeby podejść do egzaminu na prawo jazdy.

Właśnie wtedy urzędnicy zorientowali się, że od 2010 roku nikt nie wydał decyzji administracyjnej o zabraniu Najsztubowi uprawnień. Dopiero w 2016 roku zaznaczyli to w systemie Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców. Ale trzeba było wysłać jeszcze Najsztubowi decyzję administracyjną. Pracownicy urzędu zrobili to, ale list skierowali na zły adres - dysponowali takim, pod którym już dziennikarz nie mieszkał - informuje portal.

Dodają, że list z decyzją wrócił do urzędu z taką adnotacją. Z tym już nie zrobiono nic, choć właściwie sprawa powinna być prowadzona dalej - do skutecznego dostarczenia Najsztubowi decyzji. Decyzja jest uznana za doręczoną, gdy ktoś ją odbierze lub nie odbierze przez dwa tygodnie, choć wysłana była na prawidłowy adres.

Wydaje się, że w świetle prawa, dziennikarz w momencie wypadku formalnie był kierowcą. Dzięki temu może za całe zdarzenie nie odpowiadać karnie. Z kolei przed specjalną komisją wewnętrzną, staną pracownicy urzędu, którzy mieli dopuścić się zaniechań.

Czytaj też "Potrącił dwie kobiety. Jedna nie żyje, druga w szpitalu"


kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Realista_Praga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.10.2017 11:21 ~Realista_Praga





    SEBBAXSEBBAX

    i w związku z pomyłkami i zaniedbaniami obowiązków - nikt i tak nie poniesie odpowiedzialności... tak działa Polska...
    a podawanie iż nie mieli właściwego adresu jest śmieszne - bo to osoba (czyli dziennikarz) ma obowiązek w dokumentacji np w prawie jazdy mieć aktualny adres zamieszkania. ale w Polsce najłatwiej uznać, iż nie ma... urzędnicy powinni stawać za swoje błędy przed prokuratorem za każdym razem jak je popełnią.
    zwykły obywatel jak popełni błąd - to otrzymuje wyrok lub grzywnę - a urzędnik nie ponosi odpowiedzialności...
    Leszek~Leszek


    Dziennikarz miał w prawie jazdy adres aktualny na rok 2010. W 2016 mógł być już nieaktualny, prawda?
    SEBBAXSEBBAX

    ale to na obywatelu spoczywa obowiązek powiadomienia urzędu o zmianie adresu zamieszkania - nikt tego nie robi (nawet ja) ale istnieje taki obowiązek. no i pytanie dlaczego aż kilka lat zwlekali z wysłaniem dokumentacji ? jeśli w chwili odebrania mu dokumentu przez policję adres zamieszkania był już inny - to dokument powinien być uznany za nieważny...
    Realista_Praga~Realista_Praga

    Misiu kolorowy, najważniejsze pytanie, czy osoba bezdomna (bez stałego lub tymczasowego zameldowania) może starać się o wyrobienie PKK, a po skończonym kursie przystąpić do państwowego egzaminu i po wszystkim je odebrać??
    SEBBAXSEBBAX

    co więcej bez adresu wydadzą Tobie dowód osobisty - ale nie wydadzą prawa jazdy oraz nie zarejestrują samochodu. adres zamieszkania jest tu niezbędny bo musi być w dokumencie... czyli bezdomny nie ma szans

    Mylisz się kolego...

  • Bielańczyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.10.2017 05:28 ~Bielańczyk

    Urzędnicy zapomnieli. Zupełnie przypadkiem:)

  • piotron

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 22:30 ~piotron

    I nie wydało mu się dziwne że przez tyle lat nie posiada, dokumentu, decyzji ani żadnej informacji od władz .....

  • gfhgjj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 22:26 ~gfhgjj




    SEBBAXSEBBAX

    i w związku z pomyłkami i zaniedbaniami obowiązków - nikt i tak nie poniesie odpowiedzialności... tak działa Polska...
    a podawanie iż nie mieli właściwego adresu jest śmieszne - bo to osoba (czyli dziennikarz) ma obowiązek w dokumentacji np w prawie jazdy mieć aktualny adres zamieszkania. ale w Polsce najłatwiej uznać, iż nie ma... urzędnicy powinni stawać za swoje błędy przed prokuratorem za każdym razem jak je popełnią.
    zwykły obywatel jak popełni błąd - to otrzymuje wyrok lub grzywnę - a urzędnik nie ponosi odpowiedzialności...
    Leszek~Leszek

    Dziennikarz miał w prawie jazdy adres aktualny na rok 2010. W 2016 mógł być już nieaktualny, prawda?
    SEBBAXSEBBAX

    ale to na obywatelu spoczywa obowiązek powiadomienia urzędu o zmianie adresu zamieszkania - nikt tego nie robi (nawet ja) ale istnieje taki obowiązek. no i pytanie dlaczego aż kilka lat zwlekali z wysłaniem dokumentacji ? jeśli w chwili odebrania mu dokumentu przez policję adres zamieszkania był już inny - to dokument powinien być uznany za nieważny...
    wprost~wprost

    A co ma zmiana adresu do ważności prawa jazdy? Idąc Twoim "tokiem rozumowania".to przy każdej przeprowadzce, trzeba iść na kurs na prawo jazdy? Oczadziałeś? Sprawdź sobie, kiedy prawo jazdy traci ważność.

    czasy gdzie byliśmy przywiązani do meldunku się skończyły. Ludzie się przeprowadzają nawet co roku. Nadmieniam że nowych dokumentach nie ma zupełnie adresu i dobrze.

  • Godek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 20:29 ~Godek

    Powołana w starostwie komisja wewnętrzna będzie przesłuchiwać urzędników, by ustalić kto dopuścił się takich zaniedbań.

  • Najsztu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 20:05 ~Najsztu

    Policja kłamała, że figurował w systemie jako kierowca – od roku widniało tam, że nie ma uprawnień.

  • wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 19:04 ~wprost



    SEBBAXSEBBAX

    i w związku z pomyłkami i zaniedbaniami obowiązków - nikt i tak nie poniesie odpowiedzialności... tak działa Polska...
    a podawanie iż nie mieli właściwego adresu jest śmieszne - bo to osoba (czyli dziennikarz) ma obowiązek w dokumentacji np w prawie jazdy mieć aktualny adres zamieszkania. ale w Polsce najłatwiej uznać, iż nie ma... urzędnicy powinni stawać za swoje błędy przed prokuratorem za każdym razem jak je popełnią.
    zwykły obywatel jak popełni błąd - to otrzymuje wyrok lub grzywnę - a urzędnik nie ponosi odpowiedzialności...
    Leszek~Leszek

    Dziennikarz miał w prawie jazdy adres aktualny na rok 2010. W 2016 mógł być już nieaktualny, prawda?
    SEBBAXSEBBAX

    ale to na obywatelu spoczywa obowiązek powiadomienia urzędu o zmianie adresu zamieszkania - nikt tego nie robi (nawet ja) ale istnieje taki obowiązek. no i pytanie dlaczego aż kilka lat zwlekali z wysłaniem dokumentacji ? jeśli w chwili odebrania mu dokumentu przez policję adres zamieszkania był już inny - to dokument powinien być uznany za nieważny...

    A co ma zmiana adresu do ważności prawa jazdy? Idąc Twoim "tokiem rozumowania".to przy każdej przeprowadzce, trzeba iść na kurs na prawo jazdy? Oczadziałeś? Sprawdź sobie, kiedy prawo jazdy traci ważność.

  • aso77

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 18:01 aso77

    śmierdzi korupcją , Najsztub moralista a sam zachowuje się tak jakby był przeciw państwu prawa

  • Leszek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 17:32 ~Leszek

    Prawo jazdy Najsztuba znalezione w szafie starostwa.

  • SEBBAX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.10.2017 17:16 SEBBAX




    SEBBAXSEBBAX

    i w związku z pomyłkami i zaniedbaniami obowiązków - nikt i tak nie poniesie odpowiedzialności... tak działa Polska...
    a podawanie iż nie mieli właściwego adresu jest śmieszne - bo to osoba (czyli dziennikarz) ma obowiązek w dokumentacji np w prawie jazdy mieć aktualny adres zamieszkania. ale w Polsce najłatwiej uznać, iż nie ma... urzędnicy powinni stawać za swoje błędy przed prokuratorem za każdym razem jak je popełnią.
    zwykły obywatel jak popełni błąd - to otrzymuje wyrok lub grzywnę - a urzędnik nie ponosi odpowiedzialności...
    Leszek~Leszek


    Dziennikarz miał w prawie jazdy adres aktualny na rok 2010. W 2016 mógł być już nieaktualny, prawda?
    SEBBAXSEBBAX

    ale to na obywatelu spoczywa obowiązek powiadomienia urzędu o zmianie adresu zamieszkania - nikt tego nie robi (nawet ja) ale istnieje taki obowiązek. no i pytanie dlaczego aż kilka lat zwlekali z wysłaniem dokumentacji ? jeśli w chwili odebrania mu dokumentu przez policję adres zamieszkania był już inny - to dokument powinien być uznany za nieważny...
    Realista_Praga~Realista_Praga

    Misiu kolorowy, najważniejsze pytanie, czy osoba bezdomna (bez stałego lub tymczasowego zameldowania) może starać się o wyrobienie PKK, a po skończonym kursie przystąpić do państwowego egzaminu i po wszystkim je odebrać??

    co więcej bez adresu wydadzą Tobie dowód osobisty - ale nie wydadzą prawa jazdy oraz nie zarejestrują samochodu. adres zamieszkania jest tu niezbędny bo musi być w dokumencie... czyli bezdomny nie ma szans

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

"Żyj i daj żyć. Nie parkuj na przejściach dla pieszych"

Motto, które umieścił na swoim aucie kierowca tego auta wyraźnie nie przyświeca jemu samemu. Samochód postawił na ulicy Dąbrowskiego, a dokładniej - na... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »