Informacje

02.12.2017 13:15 oni te marzenia spełniają

Jeden chłopiec marzy o taczce,
inny o dziewczęcych leginsach

SERWISY:

 

Kilkuletni chłopiec poprosił świętego Mikołaja o różowe leginsy i kucyka-zabawkę. Wolontariusze byli zdziwieni, ale spełnili marzenie. Gdy malec otworzył paczkę było już tylko wzruszenie.

Chłopiec mieszka w domu dziecka. W liście do świętego Mikołaja miał opisać swoje największe marzenie. Poprosił o różowe leginsy i kucyka. Właścicielka fundacji, do której dotarło marzenie, długo zastanawiała się, czy nie doszło do pomyłki. Paczkę jednak przygotowała.

Kiedy chłopiec dostał prezent, wyjął kucyka i ubranie, a chwilę później wręczył je swojej młodszej siostrze. Mieszkają razem w domu dziecka. Jego marzeniem było obdarowanie dziewczynki, ale wiedział, że sam upominku jej nie kupi.

Najpierw ktoś musi pomarzyć

Jest w Warszawie adres, pod który trafiają świąteczne marzenia dzieci z domów dziecka. Są też chętni, żeby je spełniać. Odwiedziliśmy ich.

Jaś (zmieniliśmy imiona) w domu dziecka znany jest z zamiłowania do ogrodnictwa, dlatego w tym roku dostanie taczkę, poprosił o nią w liście. W paczce dziesięcioletniego Karola czeka już encyklopedia wojenna. Obiecał, że przeczyta całą, bo był grzeczny. Anię pogryzł pies, ma bliznę na twarzy, co ją wyraźnie krępuje. Wkrótce ślad zniknie, bo ktoś właśnie wykupił dla dziecka zabieg kosmetyczny.

Każdy z nas miał w życiu wymarzony prezent, przeanalizowany w szczegółach i obejrzany ze wszystkich stron. Takie marzenia mają dzieci z domów dziecka. Kartki świąteczne z ich pragnieniami trafiają do fundacji One Day.

Później ktoś to marzenie spełnia

Podczas naszej wizyty kurier puka tu wielokrotnie, przynosi pierwsze paczki. Prowadząca fundację – Monika Krzyżanowska odhacza marzenia, które właśnie zostały spełnione, choć dzieci jeszcze o tym nie wiedzą.

Każde marzenie Monika i wolontariusze wcześniej wpisali w specjalną tabelkę, tabelkę marzeń. Pomóc mógł każdy, wystarczyło wybrać życzenie, które chcieliśmy spełnić i przygotować wyśniony prezent. Prawie 800 dzieci dostanie je podczas finałowej gali. Zostało jeszcze kilkoro dzieci, których marzenia nadal czekają na spełnienie.

Paczki trafiają do magazynu, gdzie dzielnie pakują je elfy – wolontariusze, osoby które chcą pomóc. Czasem dorzucają coś od siebie. Tak było właśnie w przypadku kilkuletniego chłopca, który zamówił różowe leginsy. Wolontariusze dorzucili chłopięce gadżety, bo coś im mówiło, że malec nie zrobił zamówienia dla siebie samego. Nie myli się.

"Dzieci z domów dziecka boją się marzyć"

- Każda edycja ma swój cud. Jeden z chłopców marzył o specjalistycznej ramie do roweru. Wpisałam prośbę do tabelki marzeń, ale bałam się, że ten prezent zostanie na samym końcu. Ale po dwóch dniach zadzwonił pan, który twierdził, że ma taką ramę, a w zasadzie cały rower, który chce podarować – mówi założycielka fundacji.

Niedługo później chłopiec pracował już u darczyńcy. Jeździli razem na zawody, uczyli innych. - Dzieci z domów dziecka boją się marzyć. Jeśli pomożemy im spełnić nawet najmniejsze pragnienie dotyczące gwiazdkowego prezentu, to sprawiamy, że nabierają wiary, że wszystko jest prawdopodobne. Zaczynają marzyć, snuć plany na przyszłość i wierzyć, że mogą zmienić swoje życie – twierdzi Monika Krzyżanowska.

Bo piękno marzeń polega na ich różnorodności. - Dla jednego może to być wymarzony pluszak, a dla drugiego możliwość poszerzania wiedzy. Dlatego też prezentem z tabelki marzeń może być także kurs czy szkolenie. Nadal czekamy na kogoś, kto kupi kurs jednemu z naszych podopiecznych – mówi Monika.

Kiedyś każdy mógł zostać Mikołajem

Ale wcześniej marzyła właścicielka fundacji. Marzenie oryginalne, chciała "zostać świętym Mikołajem". To było dziesięć lat temu, wtedy każdy mógł.

- Była taka świetna akcja, nazywała się "I Ty możesz zostać świętym Mikołajem". Byłam w nią wpatrzona, całe święta czekałam na ten program. Nagle akcja się skończyła, ale okazało się też, że ja jestem dorosła. Miałam wtedy 18 lat i pomyślałam: to jest mój dzień, mój moment, mój "One Day" – wspomina dziś Monika.

Najpierw pomagała w innych fundacjach, później zdecydowała na otwarcie swojej. - Czasem wiele lat nie zmienia nic, a jeden dzień może zmienić wszystko. Fundacja One Day chce być tym jednym dniem – kończy Monika Krzyżanowska.

kz/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 20:22 ~Wprost




    alex~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie
    Zirytowany~Zirytowany

    Serio? Historia o dzieciach z domu dziecka, które boją się marzyć o czymkolwiek, a Twoja pierwsza myśl to 'gender-narracja'? Ech, świat serio schodzi na psy.
    Wprost~Wprost

    Nie udawaj, dobrze wiesz, że specjalnie napisali taki nagłówek "Jeden chłopiec marzy o taczce, inny o dziewczęcych leginsach ", żeby ludzi nabrać, że chłopiec chciał te różowe leginsy DLA SIEBIE. A jak to ci nie pachnie na kilometr wciskaniem "poprawnej ideologii" to jesteś naiwny.
    Fleczer~Fleczer

    Wiesz, mówi się, że głodnemu chleb na myśli :)

    Historia uczy, że najbardziej zajadli wrogowie i prześladowcy wszelakich "zboczeń", sami chętnie ganiali w pończoszkach, a po kryjomu przebierali się w damskie fatałaszki. Myślę, że podobnie może być z wami :)

    Po prostu heteronormatywnym ludziom nie kojarzy się wszystko z gender i tym podobnymi rzeczami. Tak obsesyjne skojarzenia muszą mieć podłoże we własnych lękach i fantazjach. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do dopatrywania się treści seksualnych w bajkach dla dzieci (np. słynny przypadek Teletubisiów albo Żwirka i Muchomorka)!

    Co za przemądrzały wpis. Nie wiem co komu próbujesz wcisnąć ale z tytułu artykułu jednoznacznie wynikało coś innego niż z jego treści. Jeśli tego nie widzisz to nie znasz polskiego.

    A idąc twoim błędnym tokiem... wyraźnie chciałbyś, żeby na świecie było więcej zboczeńców.

  • Toms

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 16:05 ~Toms

    alex~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie


    Od początku czułem że te rzeczy mają być dla siostry bądź koleżanki chłopca. Także chyba mam jednak normalniejsze podejście do życia.

  • Fleczer

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 12:01 ~Fleczer



    alex~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie
    Zirytowany~Zirytowany

    Serio? Historia o dzieciach z domu dziecka, które boją się marzyć o czymkolwiek, a Twoja pierwsza myśl to 'gender-narracja'? Ech, świat serio schodzi na psy.
    Wprost~Wprost

    Nie udawaj, dobrze wiesz, że specjalnie napisali taki nagłówek "Jeden chłopiec marzy o taczce, inny o dziewczęcych leginsach ", żeby ludzi nabrać, że chłopiec chciał te różowe leginsy DLA SIEBIE. A jak to ci nie pachnie na kilometr wciskaniem "poprawnej ideologii" to jesteś naiwny.

    Wiesz, mówi się, że głodnemu chleb na myśli :)

    Historia uczy, że najbardziej zajadli wrogowie i prześladowcy wszelakich "zboczeń", sami chętnie ganiali w pończoszkach, a po kryjomu przebierali się w damskie fatałaszki. Myślę, że podobnie może być z wami :)

    Po prostu heteronormatywnym ludziom nie kojarzy się wszystko z gender i tym podobnymi rzeczami. Tak obsesyjne skojarzenia muszą mieć podłoże we własnych lękach i fantazjach. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić nawet do dopatrywania się treści seksualnych w bajkach dla dzieci (np. słynny przypadek Teletubisiów albo Żwirka i Muchomorka)!

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 10:12 ~Wprost


    alex~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie
    Zirytowany~Zirytowany

    Serio? Historia o dzieciach z domu dziecka, które boją się marzyć o czymkolwiek, a Twoja pierwsza myśl to 'gender-narracja'? Ech, świat serio schodzi na psy.

    Nie udawaj, dobrze wiesz, że specjalnie napisali taki nagłówek "Jeden chłopiec marzy o taczce, inny o dziewczęcych leginsach ", żeby ludzi nabrać, że chłopiec chciał te różowe leginsy DLA SIEBIE. A jak to ci nie pachnie na kilometr wciskaniem "poprawnej ideologii" to jesteś naiwny.

  • alpaga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 08:52 ~alpaga

    tytuł artykułu wskazuje, że chłopiec chce zostać politykiem.. taczka, leginsy...
    idol jest tylko jeden - G r o d z k a..

  • tatuś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 07:28 ~tatuś

    cdfgsdfgsdfg~cdfgsdfgsdfg

    A gdyby chciał te legginsy dla siebie to co? No co by się stało? Dorośli tylko ograniczają indywidualizm takim głupim nastawieniem.

    nic by się nie stało, kolejny biedronek

  • blurp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.12.2017 07:04 ~blurp

    mój wówczas 2 letni syn chciał wózek dla lalek na urodziny. I dostał, później wszyscy chłopcy na osiedlu też mieli wózki. Na pytanie sąsiadki czy synek bawi się w mamusię odpowiedziałam- nie, bawi się w tatusia, pani mąż też z dzieckiem w wózku chodził. Jakoś mi to syna nie skrzywiło, ma 12 lat i nasuwa w strzelanki na komputerze :P

  • Taki_Tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2017 23:58 ~Taki_Tam

    Wy tu o pierdołach, ale ta Marta Trojanowska to fajna dziewczyna jest ;)

  • Zirytowany

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2017 23:52 ~Zirytowany

    alex~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie

    Serio? Historia o dzieciach z domu dziecka, które boją się marzyć o czymkolwiek, a Twoja pierwsza myśl to 'gender-narracja'? Ech, świat serio schodzi na psy.

  • alex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.12.2017 20:38 ~alex

    od początku czułem gender-narrację, na szczęście wszystko skończyło się normalnie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »