Informacje

22.09.2015 19:30 sonda tvnwarszawa.pl

"Jazda po Warszawie to makabra"
kontra "najlepsza komunikacja"

SERWISY:

W Europejski Dzień Bez Samochodu zapytaliśmy warszawiaków, jak wolą poruszać się po mieście. Jedni stanowczo wybierali komunikację, drudzy samochód. Byli i tacy, którzy uważają, że niezależnie od wyboru środka komunikacji, poruszanie po Warszawie to: "makabra".

Do pozostawienia samochodu w domu i skorzystania z darmowej komunikacji miejskiej namawiał Zarząd Transportu Miejskiego. W Europejski Dzień Bez Samochodu biletów nie trzeba kasować w metrze, autobusach, tramwajach, pociągach SKM oraz pociągach WKD i KM.

Darmowe jest też pozostawienie samochodu na parkingach P+R. Czy faktycznie to zachęciło nas do "przerzucenia" się na komunikację miejską?

- Ciężko odczuć to po natężeniu ruchu na ulicach, ale faktycznie obłożenie niektórych parkingów, jak np. przy pl. Bankowym czy pl. Konstytucji, gdzie znalezienie kilku wolnych miejsc w dni powszednie jest rzadkością, dzisiaj było dużo mniejsze -  relacjonował Mateusz Szmelter, reporter tvnwarszawa.pl.

A jak dzień bez samochodu obchodzili urzędnicy? Za kamerą zajrzeliśmy też na parking stołecznego ratusza, gdzie zostawiają swoje pojazdy. - Parking jest pełny jak zawsze - oceniał nasz reporter.

Komunikacja lepsza od samochodu?

- Jak wynika z badań, samochód, którym podróżuje średnio 1,3 osoby, emituje ok. 140 g/km dwutlenku węgla na osobę, natomiast autobus, którym jedzie średnio 80 osób – tylko 11 g/km na osobę. Pojazdy komunikacji szynowej w ogóle nie emitują dwutlenku węgla - przekonują urzędnicy.

I w podobnym tonie wypowiadali się nasi rozmówcy. - Dzięki buspasom komunikacja w godzinach szczytu jest sprawna i nie trzeba martwić się o to, gdzie zostawić samochód. Komunikacją można wszędzie dotrzeć, a samochodem w korkach niekoniecznie - mówił jeden z nich.

Podkreślali też, że ważne dla nich jest to, że transport publiczny jest bardziej przyjazny środowisku i tani.

- Czysto, wygodnie, przyjemnie. W godzinach szczytu zdecydowanie lepiej wybrać komunikację - zapewniała jedna z pasażerek metra.

Kierowcy kontratakują

Co na to zwolennicy czterech kółek? Zapewniali, że komunikacja publiczna jest niewygodna i tłoczna.

Cenią samochody szczególnie za komfort i wygodę i to, że dzięki nim pozostają niezależni od godzin rozkładu i ewentualnych utrudnień związanych z komunikacją. Narzekają na korki, drogie paliwo i utrudnienia na mieście, ale podkreślają, że komfort jazdy w samochodzie jest nieporównywalny do transportu miejskiego.

- Nie wyobrażam sobie poruszani po mieście bez narzędzi i dokumentów, ale to wynika z charakteru mojej pracy - mówił jeden z naszych rozmówców.

Byli i tacy, którzy zapewniali, że niezależnie od środka transportu, poruszanie się po mieście, to "makabra". - Nie ważne, czy komunikacją czy samochodem, Warszawa jest tragicznym miejscem do poruszania się - podsumował jeden z naszych rozmówców.

Czternasta edycja

Od 16 do 22 września odbywała się 14. edycja Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu. W tym czasie promowana była komunikacja miejska, parkingi Park and Ride, jazda na rowerze.

Europejski dzień bez samochodu był zwieńczeniem tego tygodnia.

kś/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rowerzysta

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 18:56 ~Rowerzysta

    Od 2:22 bardzo dobra wypowiedź :)

  • kudłąty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 11:12 ~kudłąty

    Asso~Asso

    A odwiedzałeś Warszawę w latach poprzedzających radykalne pogorszenie komunikacji w Warszawie ? Władze miasta, nie bacząc na protesty mieszkańców, polikwidowały w ramach oszczędności większość wygodnych połączeń komunikacyjnych. To, co mamy teraz, to nieboszczyk, który jeszcze trochę się rusza :(


    Co za bzdury wypisujesz? Od lat nasza komunikacja jest coraz lepsza. Weź jedź sobie do dowolnego polskiego miasta i pojeździj parę dni. Przekonasz się, że stołaczna jest tania, wygodna i szybka. Że zlikwidowano parę połączeń? Śmiech na sali - powstały przecież inne.

  • dfsafd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 11:01 ~dfsafd

    qwerty~qwerty

    Ja nie jeżdżę komunikacją z jednego powodu.
    Nie mam ochoty żeby jakiś zasmarkaniec z grypą w tłoku kichał mi w twarz.


    Nie uciekniesz śmierdzielu, na twarz nakicham ci w sklepie, banku, pracy i na ulicy.

    Ps. Grypę i tak złapiesz, a chowając się przed chorobami stracisz odporność i wtedy pogadamy. Sam to przeżyłem, a wyleczyły mnie dzieci w przedszkolu. Dosłownie kilka lat mój organizm się uczyć jak dawać sobie radę z chorobami.

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 10:45 ~gość

    Najskuteczniejszy sposób - jednoślady.

    Jak za zimno lub za mokro na motocykl, to rowerem!

  • Hamtidamtin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 10:11 ~Hamtidamtin

    Dlaczego nikt nie chwali się, że czasem żeby gdzieś dojechać komunikacją publiczną trzeba przepuścić jeden lub dwa składy bo nie można wejśc do środka tyle ludzi juz zapakowanych. Wysiąść z takiego np. nowego zapchanego autobusu graniczy z cudem. dlaczego obecne autobusy mają tak wąskie przejścia? W starym składzie nie dość, że więcej osób sie pomieściło to i dało się jakoś przecisnąć do wyjścia. A teraz to jakiś koszmar. Tramwaje też są zajebiste szczegóolnie jak ktorys zaliczy awarię i reszta zablokowana. Samochodem, korki niemiłośerne, zwężone ulice przez buspasy. Obecnie jedyna alternatywa to jednoślad, nie ważne czy rower czy motocykl. Tylko to jeszcze powala w miarę sprawnie przedostać sie przez miasto w godzinach szczytu. Ale i tu nie jest kolorowo i człowiek uznależniony jest od aury. Porażka, zostaje w domu.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 10:10 ~qwerty

    Ja nie jeżdżę komunikacją z jednego powodu.
    Nie mam ochoty żeby jakiś zasmarkaniec z grypą w tłoku kichał mi w twarz.

  • Asso

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 08:19 ~Asso

    Zzz~Zzz

    Byłem w stolicy w te wakacje i zazdroszczę linii metra. Połączenia r.Daszyńskiego-Stadion Narodowy - wzorowe (grasowałem w tamtych okolicach). Większość miast ma problemy z komunikacją. Co mnie pozytywnie zaskoczyło - częstotliwość komunikacji. Co kilka minut autobus lub metro. Rozumiem, że cała W-wa nie jest opleciona siatką metra. Dajcie sobie czas na poprawę reszty. Wszystko idzie w dobrym kierunku, choć trzeba pamiętać, że problemy będą się nawarstwiać i tyle.

    A odwiedzałeś Warszawę w latach poprzedzających radykalne pogorszenie komunikacji w Warszawie ? Władze miasta, nie bacząc na protesty mieszkańców, polikwidowały w ramach oszczędności większość wygodnych połączeń komunikacyjnych. To, co mamy teraz, to nieboszczyk, który jeszcze trochę się rusza :(

  • Zzz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 07:22 ~Zzz

    Byłem w stolicy w te wakacje i zazdroszczę linii metra. Połączenia r.Daszyńskiego-Stadion Narodowy - wzorowe (grasowałem w tamtych okolicach). Większość miast ma problemy z komunikacją. Co mnie pozytywnie zaskoczyło - częstotliwość komunikacji. Co kilka minut autobus lub metro. Rozumiem, że cała W-wa nie jest opleciona siatką metra. Dajcie sobie czas na poprawę reszty. Wszystko idzie w dobrym kierunku, choć trzeba pamiętać, że problemy będą się nawarstwiać i tyle.

  • TomekAU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 06:46 ~TomekAU

    W Polsce jest za duzo znakow drogowych. W Australii jest ich o 70% mniej, a i tak wlasnie w Adelajdzie zastanawiaja sie nad ich redukcja, by nie zasmiecac uwagi kierowcow (visual polution). Liczba wypadkow na 100 mieszkancow 2 razy mniejsza ilosc samochodow na 100 mieszkancow 3 razy wiekasza.
    Polska droga wyglada jak swiateczna choinka. 60 za 200m 25 a za kolejne 500m 70. To jest chore.
    (www.abc.net.au NEWS from SA)



  • Zenek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.09.2015 06:16 ~Zenek

    Tia, a prąd zasilający tramwaje, metro i busy (te elektryczne) jest za darmo, produkowany bez wypuszczenia choćby grama CO2.... Mydelnie oczu.
    Komunikacja miejska w Warszawie jest coraz gorsza, linie są kasowane lub skracane. Mieszkam na Woli, w ciągu pół roku zlikwidowano dwie linie jadące bezpośrednio do Śródmieścia, za to mam metro, do którego muszę dojechać, a które nie zawiezie mnie tam, gdzie dojeżdżałem bezpośrednio busem.
    Dlatego zdecydowanie wybieram samochód, przy obecnej polityce komunikacji miejskiej coraz więcej osób będzie zmuszona do takiego wyboru.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »