Informacje

19.06.2018 16:38 proces piotra t.

"Jakieś pliki pornograficzne?
To nie było w jego naturze"

SERWISY:

- To w ogóle nie wchodzi w rachubę. Ja podejrzewam, że to jego wrogowie podrzucali mu te materiały. Chcieli go skompromitować - mówił przed sądem ojciec Piotra T., znanego doradcy do spraw wizerunku oskarżonego o posiadanie pornografii dziecięcej.

Piotr T. nie przyznaje się do zarzutów, które stawia mu prokuratura. Twierdzi, że pliki zawierające zakazane prawem materiały zostały mu podrzucone.

Jego obrońcy zaczęli wtorkową rozprawę od prośby do sądu, by ojciec oskarżonego, człowiek schorowany i w podeszłym wieku, ze względu na stan zdrowia mógł zeznawać jako pierwszy. Sąd nie miał zastrzeżeń.

- Jestem kombatantem, byłem więźniem politycznym okresu stalinowskiego, doktorem nauk chemicznych - świadek zaczął od przedstawienia siebie. - Mój syn jest niewinny. Postaram się to udowodnić - stwierdził.

"Zawsze miał pełne ręce roboty"

Później przytoczył w skrócie przebieg kariery syna.

- Już w szkole podstawowej opanował dwa języki obce, angielski i niemiecki. W szkole średniej napisał najlepszą pracę końcową w skali Polski. Otrzymał za to dyplom i nagrodę pieniężną. Zorganizował w Warszawie największą szkołę języków obcych. Po kilku latach intensywnych studiów zaczął pracować jako szkoleniowiec. Szkolił biznesmenów i polityków. Wydał książkę, ale zapomniałem tytułu. Był współuczestnikiem filmu "Jak to się robi ". Zawsze miał pełne ręce roboty  - relacjonował świadek. - Jako osoba publiczna miał wielu przyjaciół, ale i wielu wrogów. Dobrze zarabiał, to wzbudzało zazdrość. Ja podejrzewam, że to jego wrogowie podrzucali mu te materiały. Chcieli go po prostu skompromitować. Na jakiej podstawie prasa go tak skompromitowała? Jakieś pliki pornograficzne? To w ogóle nie wchodzi w rachubę. On się tym nie fascynował. Żona, dzieci? Do czego to potrzebne? To nie było w jego naturze - podkreślał.

Ojciec oskarżonego zwracał uwagę, że w domu jego syna zawsze "było dużo ludzi". - Piotr udostępniał swoją aparaturę, każdy mógł jej używać. Niektórzy mogli zostawać na noc - mówił świadek. Pytany, co ma na myśli, mówiąc "aparaturę", odparł, że chodzi o komputery.

Towarzysko i na szkolenia

Zeznania ojca pokazują, jaką linię obrony przyjął Piotr T., którego prokuratura oskarża o posiadanie tysięcy plików z pornografią z udziałem dzieci, ale też i zwierząt oraz "posiadanie w celu rozpowszechniania".

Dowody, które zebrała przeciwko Piotrowi T. prokuratura, to pliki ściągnięte w noc poprzedzającą przeszukanie policji oraz ślady po usuniętych plikach, które na różnych nośnikach odkrył biegły  informatyk.

Adwokaci oskarżonego chcą wykazać, że T. prowadził otwarty dom, w którym zawsze przewijało się mnóstwo ludzi. Przychodzili tam w celach towarzyskich, ale też na szkolenia. I mieli swobodny dostęp do komputerów.

Potwierdzali to też inni świadkowie, których we wtorek przesłuchał sąd. To ludzie, którzy prowadzili z T. wspólne interesy albo brali udział w organizowanych przez niego szkoleniach.

Przyznali, że u T. było dużo ludzi, niektórzy zostawali na noc. Ale żadna z tych osób nie widziała, żeby ktoś inny korzystał z komputera Piotra T.

Obrońcy pytali też świadków, czy kiedykolwiek zdarzyło się, by Piotr T. przejawiał zainteresowanie materiałami pedofilnymi, zoofilnymi lub zawierającymi przemoc. Wszyscy zaprzeczyli.

Teściowa po stronie zięcia

Podczas wtorkowej rozprawy przed sądem zeznawała też teściowa Piotra T. Choć jej córka rozstała się z oskarżonym cztery lata temu, ona wciąż mieszkała w jego domu, opiekując się ich córkami. Wyprowadziła się dopiero w 2017 roku, czyli w roku, w którym policja zatrzymała T., a prokuratura postawiła mu zarzuty i T. trafił do aresztu.

Ona również podkreślała, że choć mieszkała w domu Piotra T. przez dziesięć lat, nigdy nie zetknęła się z żadną sytuacją, z której wynikałoby, że interesuje się zabronionymi treściami.

- Stwierdzam to z całą odpowiedzialnością - podkreśliła. - Nigdy nie zetknęłam się z takimi treściami w domu. Często wchodziłam do jego pokoju, na przykład, żeby powiedzieć mu, że jest obiad. Myślę, że gdyby oglądał w tym czasie coś takiego, to przestraszyłby się, i gwałtownie zamknął komputer - wyjaśniła.

Zapewniła, że bez żadnych obaw zostawiała wnuczki z Piotrem T. i że gdyby miała jakiekolwiek podejrzenia wobec zięcia, to zareagowałaby.

Kryptonim "RINA"

Prokuratura już raz prowadziła śledztwo w sprawie posiadania przez Piotra T. dziecięcej pornografii. Zostało jednak umorzone w 2008 roku, bez postawienia zarzutów.

Po raz drugi policja zainteresowała się T. zimą 2014 roku. Dostała wówczas od niemieckiej policji w ramach operacji o kryptonimie "RINA" wykaz adresów IP, które łączą się ze stronami pedofilskimi. Wśród tych adresów był ten należący do Piotra T.

Policjanci weszli na przesłuchanie do jego domu pół roku później, rankiem 25 czerwcu 2015 roku. Zabezpieczyli m.in. komputer i pendrive’y. Jak ujawniliśmy na tvnwarszawa.pl, siedem minut przed wejściem policji zakończyło się ściąganie na dysk kilkudziesięciu gigabajtów zawierających dziecięcą pornografię.

Prokuratura zdecydowała się przedstawić Piotrowi T. zarzuty ponad dwa lata później. Znany doradca został zatrzymany w październiku 2017 roku i aresztowany. Za kratami pozostaje do dziś.

Ciąg dalszy procesu w lipcu.

Piotr Machajski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rok1984

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 21:46 ~Rok1984

    dkd~dkd

    masakra ile tu komentarzy osob ktorzy nie widza nic zlego w ogladaniu porno z dziecmi w roli glownej. Powini was profilaktycznie zabrac na dolek

    A może od razu zamknąć na osiemnaście lat za popełnienie myślozbrodni?

  • dziwne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 18:59 ~dziwne

    Tato miał być fizykiem a on nie skończył przecież żadnych studiów..czy coś w tym osobniku jest prawdą ? I te jego kontakty ze Stokłosą..

  • dkd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 14:10 ~dkd

    masakra ile tu komentarzy osob ktorzy nie widza nic zlego w ogladaniu porno z dziecmi w roli glownej. Powini was profilaktycznie zabrac na dolek

  • Rok1984

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 13:00 ~Rok1984

    [cytat_2857076]
    Oczywiście każdy miłośnik porno zwierza się rodzicom, że to lubi... :-)
    (...)
    Wiesz, w ten sposób to absolutnie każdy jest podejrzany o pedofilię :/
    Chyba, że znajduje się pod całodobową obserwacją. A i tak nie będzie wiadomo, czy w swojej głowie nie popełnia jakiejś Myślozbrodni!
    I gdzieś już chyba czytałem o miejscu, gdzie ludzie byli karani zanim jeszcze popełnią zbrodnię...

  • Bezsilnosc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 12:29 ~Bezsilnosc

    warszawiak72~warszawiak72

    Zabawny jesteś. W USA prawo jest takie, że mogą sobie emitować reality show z łapania pedofila bez ukrywania personaliów (w tym wizerunku). Robią prowokacje, wchodzą z policją a gawiedź ma uciechę.

    Dlatego w USA ojcowie boją się kąpać własne dzieci a przedszkolanki podcierać dzieciom pupy. Zresztą w Polsce też zdarza się już, że dziecko wraca z przedszkola śmierdzące i zafajdane, bo personel przedszkola boi się oskarżenia o pedofilię.
    Nie bronię pedofilów. Obawiam się tylko, że ponad połowa skazanych i większość oskarżonych o tą zbrodnię jest w rzeczywistości niewinnych. To jest taki XXI wieczny odpowiednik polowania na czarownice. I dowody też są często takie jak przeciwko czarownicom.
    Niektórzy prawnicy łapią się za głowy, analizując sposób prowadzenia spraw o pedofilię, które bardziej przypominają lincz, albo właśnie procesy o czary, niż uczciwy proces w państwie prawa.
    Wiadomo też, że oskarżenie o wykorzystywanie dziecka jest coraz częściej używane w sprawach rozwodowych, jako element zemsty na byłym partnerze. Ale najbardziej bulwersujące jest to, że osoby rzucające takie fałszywe oskarżenia zawsze pozostają bezkarne.
    Więc można zupełnie bezpiecznie oskarżyć dowolną osobę o pedofilię i zawsze jest prawdopodobieństwo, że się uda.
    Zresztą nawet jak oskarżonego uniewinnią to i tak przejdzie piekło. To jest sprawiedliwość?

  • Tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 10:23 ~Tomek

    Oczywiście każdy miłośnik porno zwierza się rodzicom, że to lubi... :-)
    Skoro ściągał w noc poprzedzającą rewizję - niech wskaże, kto był tej nocy u niego i miał dostęp do kompa. Ciekawe, ile czasu zajęłoby ściąganie tych konkretnych plików...

  • smutek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 09:25 ~smutek

    Pamiętam jak bronił Samsona razem z innymi guru od psychologii a dobrze wiedzieli , że facet ma problem ze sobą ale biznes to biznes...

  • warszawiak72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 09:06 ~warszawiak72


    wkurzony~wkurzony

    Czy ojciec widział jego nową narzeczoną czy udaje ???
    Azja~Azja

    A co, niby w czym jest gorsza od poprzedniczki ? A dorosła jest na pewno.


    a w czym jest lepsza? w tym że wygląda na dziecko? 55 letni facet wybiera sobie partnerkę wyglądającą jak dziecko i nie wzbudza to w tobie żadnych podejrzeń?

  • KonradS

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 09:02 ~KonradS

    I całkiem przypadkowo po rozstaniu z żona ktora mogłaby być jego corka zgred wybiera sobie partnerkę wyglądająca jak dziecko ?

  • warszawiak72

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 08:57 ~warszawiak72

    door~door

    Problemem jest prawo w Polsce.
    W USA aby policja mogła uzyskać nakaz od prokuratora do przeszukania mieszkania, musi posiadać juz bardzo mocne dowody w sprawie. Przeszukanie może jedynie dostarczyć kolejnych dowodów.



    Zabawny jesteś. W USA prawo jest takie, że mogą sobie emitować reality show z łapania pedofila bez ukrywania personaliów (w tym wizerunku). Robią prowokacje, wchodzą z policją a gawiedź ma uciechę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin po zgłoszeniu: drogowcy wymieniają studzienkę

13 godzin potrzebowały miejskie służby, by zająć się na poważnie studzienką. Brak klapy sparaliżował rano aleję Prymasa Tysiąclecia. Potem były nieudane... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »