Informacje

24.06.2015 21:37 plany budowy msn

Jaki plac Defilad? "Mam nadzieję,
że uda się stworzyć miejski salon"

SERWISY:


O trudnościach i przyszłości budowy gmachów Muzeum Sztuki Nowoczesnej i TR Warszawa dyskutowali w środę architekt Thomas Phifer oraz dyrektorzy MSN i TR, Joanna Mytkowska i Grzegorz Jarzyna. Spotkanie odbyło się w stołecznej siedzibie MSN.

We wrześniu warszawiacy będą mogli zobaczyć jak wyglądać będzie zabudowa pl. Defilad z nowymi gmachami MSN i TR Warszawa; wówczas architekt Thomas Phifer zaprezentuje wizualizację swojego projektu. Obecnie Muzeum mieści się w dawnym Domu Meblowym "Emilia" przy ul. Emilii Plater, a TR - w piwnicy budynku przy ul. Marszałkowskiej.

Specjalnie dla teatru

W środę architekt opowiadał o swoim projekcie nowych gmachów podczas otwartego spotkania w MSN. Mówił o swoich inspiracjach, dotychczasowym dorobku ze szczególnym uwzględnieniem obiektów publicznych i kulturalnych.

Jak podkreślili organizatorzy spotkania, zabudowa placu Defilad w Warszawie - zapowiedziana na 2020 r. - będzie pierwszym od 1955 r. przypadkiem powstania budynku, zaprojektowanego specjalnie dla teatru. Poprzednim takim wydarzeniem była budowa Pałacu Kultury i Nauki wraz z siedzibami Teatru Dramatycznego i Teatru Studio.

- Uważam, że Warszawa i Polska przeżywają aktualnie niezwykły czas, czas renesansu, rozkwitu. Czuć w tym mieście energię, wigor. Chcę przełożyć ją na język architektury - powiedział Phifer. - To ważne, by wykonać mocne prace architektoniczne, by oddać sprawiedliwość sztuce i ludziom tego miasta - podkreślił.

Architekt zaznaczył, wciąż dokładnie nie wie, jak będzie wyglądał ostateczny projekt. - Postaramy się przygotować wizję oddającą charakter tych dwóch ważnych placówek kulturalnych - zapowiedział. Dodał, że projekt zostanie przedstawiony we wrześniu b.r. Phifer podkreślił unikatowy charakter MSN i TR Warszawa - instytucji, jak ocenił, z globalnymi ambicjami i wyjątkową sztuką, osadzoną w realiach Polski i Warszawy.

"Otwarty i optymistyczny"

Tłumaczył, że budynek teatru ma być "otwarty" i "optymistyczny". "Ma być prosty, bez niepotrzebnych detali, odciągających uwagę zwiedzającego od sztuki. Natomiast jeśli chodzi o teatr - ma przypominać czarne pudełko, którego zawartość odkrywamy dopiero po wejściu do środka". Zaznaczył, że budynki będą miały cechy wspólne, choć muszą pozostać od siebie różne. - Będą jak brat i siostra - żartował.

- To pytanie - jak zrobić budynek "dla ludzi". Taki budynek, który usuwa się w cień, służąc samym pracom, które przechowuje. Muzeum i teatr to miejsca doświadczeń wspólnotowych, społecznych. Miejsca, w których ludzie spotykają się i dzielą doświadczeniami. Fakt, że ten budynek znajduje się w miejscu tak naznaczonym historią jeszcze bardziej podkreśla niezwykłość tego zadania. Mamy nadzieję, że uda się stworzyć coś na kształt "miejskiego salonu", przestrzeni do spotkań i prowadzenia dialogu - zaznaczył Phifer.

Przyznał także, że największym wyzwaniem projektu jest wpasowanie nowego budynku w istniejące otoczenie - socrealistyczny Pałac Kultury i Nauki, park, przedwojenne kamienice i komercyjne budownictwo.

Upadły projekt

Dyrektor TR Warszawa Grzegorz Jarzyna nawiązał do projektu szwajcarskiego architekta Christiana Kereza, który pierwotnie miał projektować zabudowę Placu Defilad. Umowę zerwano w 2012 r. - Ten projekt upadł i z tego powodu czerpiemy wielkie korzyści. Pierwsza jest taka, że uznaliśmy, że te budynki muszą być od siebie oddzielone. Koncept, że muzeum jest razem z teatrem był dziwny - dodał.

Jak zaznaczył, ustalone zostały idee projektowania, tego czym mają być te budynki; architektowi przyświecały idee demokratyczności - każdy może wejść do tego budynku, jest otwarty, jest częścią miasta - i transparentność.

- Dla mnie była to duża przygoda artystyczna. Dopiero od 2 tygodni zaczynamy dyskutować o wyglądzie tego budynku. Przez cały rok dyskutowaliśmy o jego funkcjach. Bardzo dużo było w tym filozofii - dodał Jarzyna. - Chodzi o to, jak z miejsca nie zrobić budynku tylko metaprzestrzeń. Ten teatr powinien być transparentny - ocenił.

O przenosinach do nowej siedziby wypowiedziała się Joanna Mytkowska, dyrektor MSN. Jak powiedziała, od początku istnienia, wiadomo było, że muzeum przeniesie się do siedziby na Placu Defilad. - To wyzwanie z jakim zmagamy się od samego początku, nasz mit założycielski. Rozmaite formy uczestniczenia w miejskiej polityce to serce naszego programu. To wyzwanie to jedna z głównych energii napędowych programu naszej instytucji - podkreśliła.

Duże wyzwanie

Dodała, że "największym zaskoczeniem tego projektu będzie to, że będąc zupełnie inny - jeśli chodzi o język architektury - od tego, co znajdzie się wokół niego, tworzy pewnego rodzaju zwartą całość".

Sam architekt przyznał, że obecność dominującego nad placem Pałacu Kultury jest dużym wyzwaniem dla projektu, także pod kątem ideologicznym.

- Niesie ze sobą trudną historię. Powstał jako symbol opresji. Ma więc wiele znaczeń. Fakt, że ponownie został zawłaszczony - tym razem przez nową, świeżą energię - jest znaczący. Teraz stanie się elementem architektonicznego ensemble, częścią kulturowego wielogłosu. Nie należy pomijać historii, odrzucać jej. Miasta wzbogacają się, gdy akceptują, godzą się z przeszłością - zaznaczył Phifer.

PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 18:52 ~qwerty

    Tylko żadnych wysokich budynków!

    W Szwajcarii, Holandii - krajach bogatych nie buduje się tak wysoko, choć są one znacznie gęściej zaludnione albo mają więcej niedostępnego terenu.

  • zdziwiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 16:48 ~zdziwiony

    Po co trzecie w Warszawie (po Zachęcie i Zamku Ujazdowskim) muzeum sztuki współczesnej ? Oddajcie działki przedwojennym właścicielom i pozwólcie budować wieżowce !

  • Tede

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 14:51 ~Tede

    Po jaką chole... budować kolejne muzeum żeby jakiś pseudo artyst po wylaniu farby na płótno nazywał się artstą ? Może zróbmy coś dla większości i nie koniecznie w centrum miasta ,może jakiś np. park rozrywki tylko taki z prawdziwego zdażenia podobny do eurolandu ale z postaciami Polskich bajek !!!

  • grizzli

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 13:57 ~grizzli

    MPP~MPP

    Do asd poniżej:

    Ludzie w mieście żyją. Ty potrzebujesz w nim wyłącznie zaparkować. Nie widzisz różnicy?


    Jakie "wyłącznie" ? Możesz to wytłumaczyć ? Ty chyba nigdy w mieście nie byłeś, bo dawno nie było na forum takiego bzdurnego postu. Ale - wytłumacz to "wyłącznie", proszę.

  • domak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 13:49 ~domak

    Rosomak~Rosomak

    Przestańcie upychać co się da, w centrum Warszawy. Potem coraz większe problemy z parkowaniem i płacz Puchalskiego, że to przez tych wstrętnych kierowców. Dosyć już tego. Biurowce i muzea mogą sobie funkcjonować poza obszarem śródmieścia, nic im to nie zaszkodzi, a miastu nie da się zadusić przez domoroslych inwestorów.

    Śródmieście jest już wystarczająco zabudowane. Nie ma potrzeby go dogęszczać.

  • qaz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 09:38 ~qaz

    asd~asd

    Czy ci ludzie nie widzą, jak takie "salony" się nie sprawdzają?? Czy nie wystarczy im widok Świętokrzyskiej, na której hula wiatr?
    Czy nie widzą, że z roku na rok co raz mniej ludzi przychodzi na Nowy Świat czy do fontann?
    I czy Warszawę stać na to, by rezygnować z milionów złotych przychodów z miejsc parkingowych?
    Przez takie działania (oraz paralizujące ruch imprezy typu maratony, masy kretyńskie, czy przemarsze różnego rodzaju wariatów), Śródmieście powoli ale nieubłaganie umiera. I w zasadzie nie bardzo jest ratunek, poza może przywróceniem miejsc parkingowych na Świętokrzyskiej. Bo to co utrzymuje przy życiu śródmieścia innych stolic - godzinna przerwa na lunch - niewiele pomoże, gdyż poza urzędami w zasadzie w centrum nie ma już biur...

    na świętokrzyskiej hula wiatr? mniej ludzi na nowym świecie i fontannach? w śródmieściu nie ma biur?
    to ja zapytam: po co sie wypowiadać jak ktoś nie zna Warszawy? pewnie raz do Warszawy przyjechałeś, nie znalazłeś miejsca parkingowego na świętokrzyskiej bliżej niż 10 m od twojego celu i teraz płaczesz na forum

  • happy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 09:23 ~happy

    Muzeum to ściema, budowane tylko by znajmoków obsadzić na stanowiskach dyrektora i całego zarządu. Plus swoje dostanie firma budująca całe to cudo, dziwnym trafem będą koneksje z miastem.

  • Polakoss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 08:03 ~Polakoss

    Nikomu niepotrzebne Muzeum Sztuki Nowoczesnej za ponad 300 mln. Tam powinien być taki Central Park, z różnymi atrakcjami, a nie jakieś durne muzea.

  • Lolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 07:39 ~Lolek

    Nie, nie nie. Te plany sa do kosza.

  • MPP

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.06.2015 04:48 ~MPP

    Do asd poniżej:

    Ludzie w mieście żyją. Ty potrzebujesz w nim wyłącznie zaparkować. Nie widzisz różnicy?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »