Informacje

29.09.2018 10:00 "czarno na białym" sprawdza

Jaka skuteczność komisji Jakiego? "Nie można jednej patologii naprawiać inną"

SERWISY:

Komisja reprywatyzacyjna, na której czele stoi Patryk Jaki, miała sprawdzać decyzje dotyczące przejmowania warszawskich kamienic, które budzą wątpliwości. Jej przewodniczący chwali się nieruchomościami odzyskanymi dla miasta i mieszkańców. Reporter programu "Czarno na białym" TVN24 Rafał Stangreciak sprawdzał skuteczność komisji.

Komisja weryfikacyjna do spraw reprywatyzacji działa od ponad roku i od ponad roku wywołuje skrajne emocje. Na niedawnej konferencji jej członkowie podsumowali swoje sukcesy.

- 700 milionów zwrócony majątek, 12 nieruchomości już wróciło do miasta - w tym bardzo ważnych - na placu Defilad. Czynsze w nieruchomościach wróciły do stanu sprzed reprywatyzacji – pochwalił się Patryk Jaki.

Lokatorzy bezpieczni czy nie?

- Na pierwszy rzut oka to może robić wrażenie, natomiast gdy zaczniemy oceniać fakty, rzeczywistość wygląda diametralnie odmiennie – komentuje Wojciech Latocha z  Biura Mienia Miasta i Skarbu Państwa w warszawskim ratuszu.

Żeby sprawdzić szczegóły, trzeba spojrzeć na warszawską mapę nieruchomości, którymi zajęła się komisja reprywatyzacyjna. Do sierpnia tego roku z 28 adresów w 15 przypadkach komisji udało się wpisać miasto jako właściciela nieruchomości, z czego większość to puste działki. Tylko w pięciu decyzja komisji nie została zaskarżona przez strony.

A to - jak podkreśla Jakub Żaczek z Komitetu Obrony Lokatorów - oznacza, że wbrew zapewnieniom przewodniczącego komisji lokatorzy nie mogą czuć się bezpiecznie.

- Może być tak, że sądy odwrócą te decyzje. Może być tak, że w jakiś sposób ten właściciel wygra te postępowania – twierdzi.

Jak będzie w rzeczywistości, na razie nie wiadomo, bo Wojewódzki Sąd Administracyjny nie zajął się jeszcze rozpatrywaniem tych spraw. Czy zatem lokatorzy mogą czuć się bezpiecznie?

- Będą się czuli bezpiecznie, jeżeli zostanę prezydentem Warszawy – mówi reporterowi TVN24 Patryk Jaki.

Powtarza: póki my jesteśmy i my działamy, mogą czuć się bezpiecznie.

Wątpliwości eksperta

Zdaniem ekspertów działania komisji budzą wątpliwość. - Nie można jednej patologii naprawiać inną patologią – mówi Łukasz Bernatowicz, radca prawny Business Centre Club. Reprezentuje on interesy spółek i osób prywatnych, które kupiły zreprywatyzowane wcześniej nieruchomości na wolnym rynku i teraz po decyzjach komisji są w kropce.

- Sytuacja jest taka: kredyt trzeba spłacać, do mieszkania wprowadzić się nie można, bo spółka nie może dokończyć remontu, sprzedać nie można, bo jest wpis w księdze i zostajemy bez lokalu, z kredytem i komisji to w ogóle nie obchodzi – opisuje.

- Zawsze istnieje ryzyko, że sąd administracyjny dokonując oceny legalności decyzji komisji stwierdzi, że została ona wydana z naruszeniem prawa i ją wyeliminuje z obrotu prawnego – tłumaczy Wojciech Latocha. - Nieustannie jesteśmy zaskoczeni, że przy pomocy kruczków prawnych ten moment przez działania samej komisji się oddala – dodaje.

Chodzi o wnioski komisji o wykluczenie sędziów, którzy mają rozpatrywać, czy wydane decyzje komisji są zgodne z prawem.

- W stosunku do kilku sędziów są bardzo poważne wątpliwości co do do ich bezstronności - przekonuje Jaki.

Podaje też przykład. - Na przykład mąż jednej sędzi, która miała orzekać w sprawie reprywatyzacji, jest byłym doradcą prezydent z Platformy Obywatelskiej i zajmuje się rynkiem nieruchomości.

Złośliwi mogą dopatrywać się tego, że Jaki próbuje przeciągnąć sprawę do wyborów. - A ja, gdybym był złośliwy, to bym powiedział, że gdyby ratusz nie składał odwołania od decyzji korzystnych dla nich, to wtedy nie musiałbym iść do sądu - podsumowuje.

Zdaniem urzędu miasta zaskarżane są przede wszystkim uzasadnienia decyzji, a nie same decyzje zwrotowe.

- Uważamy, że w uzasadnieniach tych decyzji użyte sformułowania jak "rażące naruszenie prawa" skierowane do prezydenta miasta nie powinny być używane – mówi pracownik ratusza.

- Ordynarnie kłamią. Mianowicie zaskarżają ten fragment uzasadnienia, który jak padnie, to pada cala decyzja i oni doskonale o tym wiedzą - bo tam maja cale zespoły prawne – odbija piłeczkę Patryk Jaki. Ale zaskarżeniami przewodniczący komisji oficjalnie mocno się nie przejmuje. Jak tłumaczy, decyzje administracyjne mają to do siebie, że nigdy nie są prawomocne, bo zawsze może je ktoś zaskarżyć.

O wykładnię w tej sprawie poprosiliśmy Sąd Okręgowy w Warszawie, ale tam nikt nie miał czasu na rozmowy przed naszą kamerą. Otrzymaliśmy tylko takie wyjaśnienie.

"(...) Wpis staje się prawomocny (...) tylko wtedy, gdy żaden z uczestników postępowania nie złoży środka zaskarżenia. W razie wniesienia skargi na wpis w księdze wieczystej nie traci on mocy prawnej (...)" – czytamy w nim.

- Najważniejszy jest wpis do księgi wieczystej i jeżeli już mamy wpis w pierwszej instancji świadczący o tym, kto jest właścicielem danej nieruchomości, to pokazuje, kto może zarządzać daną nieruchomością – tłumaczy wiceminister sprawiedliwości Patryk Jaki.

Czynsze mniejsze, ale problemy zostały

Anna Tomas - lokatorka z Poznańskiej 14 nie ma wątpliwości - czynsze to niekwestionowany sukces komisji. Wcześniej prywatnemu właścicielowi musiała płacić prawie dwa tysiące złotych - teraz 800 złotych do miasta. Ale jest inny problem.

- Ta poprzednia właścicielka nie chce przekazać miastu budynku – mówi.

I powstaje pytanie: kto ma odpowiadać za budynek, dokonywać napraw, przeglądów czy chociażby sprzątać klatki schodowe. Dlatego miasto, aby w pełni przejąć zarząd, musi występować z dotychczasowymi właścicielami na drogę sądową.  I tak miasto mówi, że ma związane ręce, a komisja - że ratuszowi brakuje dobrej woli.

- Te dwie strony przerzucają się odpowiedzialnością. Strona rządowa nie przewidziała skutecznych przepisów, natomiast miasto ma pewne narzędzia, z których boi się korzystać albo nie chce, albo celowo nie korzysta – twierdzi Jan Popławski ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Jeden przypadek

O ponownym rzeczywistym zarządzaniu nieruchomością przez miasto można mówić tylko w przypadku Marszałkowskiej 43, gdzie już widać to gołym okiem. W pozostałych kamienicach sprawy o przejęcie zarządu nad nieruchomością są w toku.

- PiS stworzył narrację co do tego, jak to ratuje lokatorów, mieszkańców, natomiast nie uchwalił dużej ustawy reprywatyzacyjnej – zwraca uwagę Popławski.

- To jest gigantyczna ustawa, która wiąże się z ogromnymi kosztami dla budżetu. Ja myślę, że priorytety tej władzy są zupełnie inne - nie jest to ochrona przed wyrzuceniem ludzi z kamienic i wstrzymanie reprywatyzacji, bo to byłby koszt kilkudziesięciu milionów złotych - tak jest szacowany koszt tej ustawy - rząd ma inne priorytety, jest 500 plua, jest wyprawka, będzie Mieszkanie plus, więc myślę, że ten ciężar gatunkowy, na jaki stawia partia władzy jest taki, że sprawa reprywatyzacji nie jest jej najważniejszym priorytetem – twierdzi Popławski.

Ile milionów wróciło do miasta?

- 700 milionów złotych - tyle wróciło do miasta – przekonuje Patryk Jaki.

Problem w tym, że ta oszałamiająca kwota to tylko wartość wydanych przez komisję decyzji. Faktycznie do tej pory wpłynęło na konto miasta nieco ponad 12 milionów złotych.

Jak to wygląda w praktyce? Córce zmarłej w niewyjaśnionych okolicznościach działaczki lokatorskiej Jolanty Brzeskiej komisja przyznała 100 tysięcy złotych. - Są to wirtualne pieniądze, bo komisja je przyznała i sprawa trafiła dalej do ratusza, no a ratusz skierował sprawę do sądu, czyli mam i nie mam tych pieniędzy – mówi kobieta.

Całe społeczeństwo dowiedziało się o aferze

Wojciech Latocha z ratusza przekonuje, że każda sprawa jest indywidualnie badana przez prawników. Dlaczego wszystkie decyzje zaskarżono? - Widocznie w każdej ze spraw istniały przesłanki - przekonuje Latocha.

- Nie ma znaczenia, co się znajduje w dokumencie, który my im przyślemy - to nie ma znaczenia, czy tam są silne czy słabe argumenty, nie ma znaczenia, czy to jest korzystne dla miasta, czy nie - wszystko jest zaskarżane – mówi Patryk Jaki.

- Każda ze stron próbuje coś ugrać, komisja chce pokazać, jak bardzo jest skuteczna i jak bardzo ratusz blokuje jej zadania; ratusz z kolei nie chce realizować jej postanowień czy współpracować, bo pani prezydent to się nawet ani razu na przesłuchaniach nie pojawiła. I efekt jest taki, że lokatorzy nie są w stanie uzyskać tego, co byłoby dla nich istotne. To wszystko wymagałoby współpracy komisji i ratusza, ale tej współpracy nie ma ze względów politycznych - mówi przedstawiciel Komitetu Obrony Lokatorów Jakub Żaczek.

Ale jednego komisji odmówić nie można i co do tego zgodne są wszystkie strony.

- Całe społeczeństwo dowiedziało się o przekrętach reprywatyzacyjnych, nie ma już żadnych wątpliwości, że taka afera była, wiadomo, jak wyglądają poszkodowani przez nią – dodaje Jakub Żaczek.

- Pomimo tego, jak oceniamy komisje weryfikacyjna i jej prace i tego, czy się lubi polityków tam zasiadających, czy nie, to trzeba jednoznacznie pokazać, że komisja ujawniła tyle nieprawidłowości w procesie reprywatyzacji, że niezależnie od tego, jaki ostatecznie będzie werdykt sądu, tego nie da się przekreślić - dodaje Jan Popławski.

O ogólnych działaniach komisji pozytywnie wypowiadają się również mieszkańcy.

- Te osoby, które były bezpośrednio zaangażowane, to wiedzą, że to nie był show komisji, bo działo się bardzo dużo złych i nieuczciwych rzeczy – mówi jedna z poszkodowanych lokatorek.

- Trudno jest w jeden rok poukładać to, co działo się od 80 lat – dodaje inna.

I dziś, jeśli mają do kogoś żal, to do ratusza.

Rafał Stangreciak, TVN24

ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2018 15:10 ~warszawianka


    Honor i Ojczyzna~Honor i Ojczyzna

    Na pewno nie będę głosował na Jakiego, każdy inny lepszy. Ten to bubel za bublem tworzył, a największa wtopa ustawa IPN.
    Oceniam~Oceniam

    Oceniam twój trolling na 1/10.


    a ja Twój 10/10 :-)

  • Oceniam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.09.2018 19:25 ~Oceniam

    Honor i Ojczyzna~Honor i Ojczyzna

    Na pewno nie będę głosował na Jakiego, każdy inny lepszy. Ten to bubel za bublem tworzył, a największa wtopa ustawa IPN.

    Oceniam twój trolling na 1/10.

  • Honor i Ojczyzna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2018 12:05 ~Honor i Ojczyzna

    Na pewno nie będę głosował na Jakiego, każdy inny lepszy. Ten to bubel za bublem tworzył, a największa wtopa ustawa IPN.

  • Zawiedziony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2018 11:49 ~Zawiedziony

    mot R 20~mot R 20

    W Tramwajach jest najgorszy zarząd w historii istnienia tej Spółki. Ciągłym karaniem ludzi chce zmusić ich do przepisowej jazdy. Przecież , jak oni się zwołają i poza Związkami Zawodowymi się dogadają to komunikacja upadnie na mordę i to z hukiem. Nie wiem , czy władze Ratusza będą zadowolone takim stanem , ale jak to się zacznie , to i nie skończy. Bo kto zmusi pracownika do łamania przepisów. Pasażer będzie najbardziej poszkodowany , bo rozkłady jazdy pójdą do kosza. Im na nich nie zależy. Ta troska jest tylko pozorna. Cierpliwośc pracowników już się kończy. Dlatego wszyscy tam zagłosuja na Patryka Jakiego. Trzeba tych ludzi wymienić i teraz jest odpowiedni czas, bo jeśli nie to ta Firma upadnie.


    A Jaki przyjdzie i wywali was wszystkich krzykaczy na zbity pysk, tak samo jak robi prezes Lotu ze swoimi pracownikami co śmiali mu zwrócić uwagę że może by tak odmrozić pensje i je w końcu wyrównać. A w zamian za to prezes idzie do sądu by ten wstrzymał strajk. I tacy agitatorzy jak ty polecą na bruk jako pierwsi.

  • taki tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2018 11:38 ~taki tam

    mot R 20~mot R 20

    W Tramwajach jest najgorszy zarząd w historii istnienia tej Spółki. Ciągłym karaniem ludzi chce zmusić ich do przepisowej jazdy. Przecież , jak oni się zwołają i poza Związkami Zawodowymi się dogadają to komunikacja upadnie na mordę i to z hukiem. Nie wiem , czy władze Ratusza będą zadowolone takim stanem , ale jak to się zacznie , to i nie skończy. Bo kto zmusi pracownika do łamania przepisów. Pasażer będzie najbardziej poszkodowany , bo rozkłady jazdy pójdą do kosza. Im na nich nie zależy. Ta troska jest tylko pozorna. Cierpliwośc pracowników już się kończy. Dlatego wszyscy tam zagłosuja na Patryka Jakiego. Trzeba tych ludzi wymienić i teraz jest odpowiedni czas, bo jeśli nie to ta Firma upadnie.


    Najpierw przestańcie się żreć miedzy sobą bo żrecie się w tramwajach jak "wściekłe psy" i nie wypowiadaj sie za innych a Jaki już obiecał że jak wygra to się za was (cała komunikacje) weźmie.

  • mot R 20

    zgłoś naruszenie odpowiedz 29.09.2018 10:41 ~mot R 20

    W Tramwajach jest najgorszy zarząd w historii istnienia tej Spółki. Ciągłym karaniem ludzi chce zmusić ich do przepisowej jazdy. Przecież , jak oni się zwołają i poza Związkami Zawodowymi się dogadają to komunikacja upadnie na mordę i to z hukiem. Nie wiem , czy władze Ratusza będą zadowolone takim stanem , ale jak to się zacznie , to i nie skończy. Bo kto zmusi pracownika do łamania przepisów. Pasażer będzie najbardziej poszkodowany , bo rozkłady jazdy pójdą do kosza. Im na nich nie zależy. Ta troska jest tylko pozorna. Cierpliwośc pracowników już się kończy. Dlatego wszyscy tam zagłosuja na Patryka Jakiego. Trzeba tych ludzi wymienić i teraz jest odpowiedni czas, bo jeśli nie to ta Firma upadnie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »