Informacje

24.09.2015 13:32 PIERWSZA Z CYKLU DEBAT ZA NAMI

Jaka będzie Warszawa 2030? Ruszyły prace nad strategią

SERWISY:

Około 200 osób wzięło udział w pierwszej debacie na temat Strategii Rozwoju Warszawy do 2030 roku. Spotkanie poświęcono przede wszystkim na omówienie… strategii pracy nad strategią. Skomplikowany proces potrwa do końca 2017 roku.

Obowiązująca wciąż Strategia Rozwoju Warszawy pochodzi z 2005 roku. Jej horyzontem czasowym jest co prawda rok 2020, ale władze Warszawy postanowiły na tę datę nie czekać i już teraz zaktualizować dokument, a właściwie napisać go od nowa. Cel pozostaje ten sam: zdefiniować wizję rozwoju miasta. Proces tego definiowania ma być jednak bardziej demokratyczny i otwarty.

- Poprzednia strategia została przygotowana przez urzędników i ekspertów, bez większych konsultacji społecznych – przyznała Hanna Gronkiewicz-Waltz, prezydent Warszawy. - Jednak życie zdynamizowało partycypację. Ten nowy produkt ma być dziełem ekspertów i mieszkańców, nie urzędników – dodała.

Strategia ma zawierać cztery podstawowe składniki: wizję (opis pożądanego stanu), diagnozę (opis sytuacji społeczno-gospodarczej koncentrujący się na wyzwaniach), cele (jak osiągnąć opisaną wizję) i system realizacji (informacja o wdrażaniu dokumentu).

Praca w grupach

Praca skoncentruje się w pięciu grupach roboczych: ds. społecznych, ds. gospodarczych, ds. przestrzennych, ds. dzielnic, ds. systemowych. Dwie ostatnie mają charakter raczej techniczny i będą się składały wyłącznie z urzędników. Kluczowe wydaje się działanie i obsada trzech pierwszych. W zespołach znajdą się mieszkańcy, ale rekomendowani przez stowarzyszenia, a ostatecznie wskazani przez urzędników. Selekcja będzie prawdopodobnie nieunikniona, bo założono, że grupy nie mogą być większe niż 25-osobowe.

Wywołało to pytanie jednego z uczestników spotkania czy udział strony społecznej nie będzie wyłącznie fasadowy. Nakłaniał on do większej otwartości na mieszkańców, którzy – jak stwierdził - na swoich potrzebach znają się lepiej niż eksperci. Polemizował Grzegorz Lewandowski, aktywista miejski, właściciel baru Studio. - Wybierzcie ludzi, którzy potrafią myśleć o tym, co będzie za 15 lat, którzy potrafią oderwać się od tego co dzisiaj, od swoich prywatnych spraw czy interesów środowiskowych – apelował.

- To kwestia zadania pytań i pokierowania dyskusją. Nawet osoba, która nie ma doświadczenia w takiej pracy potrafi myśleć perspektywicznie. Dobór osób do grup roboczych będziemy starali się przeprowadzić mądrze, w sposób niewykluczający – zapewniła dr Anna Domaradzka-Widła, która kieruje grupą ds. społecznych.

Gospodarka i przestrzeń

Lewandowski za kluczowe uznał wciągnięcie w proces tworzenia strategii urzędników średniego szczebla. Środowe spotkanie musiało być pod tym względem budujące, bo – jak się okazało – połowę uczestników stanowili właśnie urzędnicy. Bardzo skromnie reprezentowani byli natomiast przedsiębiorcy. Wciągnięcie tej grupy do dyskusji nad miastem to zadanie, które stoi przed drem Michałem Klepką, bo to on stanął na czele grupy roboczej ds. gospodarczych. - Warszawa to 4 procent mieszkańców Polski, ale 8 procent wszystkich firm. Musimy stworzyć mechanizmy, które będą im pomagać – tłumaczył.

Na pytanie "jakie centrum Warszawy, czyli komu i czemu powinno służyć i jak wyglądać?" odpowiedzi szukać będzie z kolei grupa ds. przestrzeni, której liderem jest dr Mirosław Grochowski. Takie ustawienie tematu zaskoczyło urbanistę i architekta Grzegorz Buczka. Jak zauważył, ten obszar miasta objęty jest planem zagospodarowania przestrzennego, który jest odpowiedzią na powyższe pytanie. - Czy to pytania podważa tamte wytyczne? – dociekał.

W odpowiedzi usłyszał, że to centrum należy rozumieć szerzej niż plac Defilad. - Aktualizacja strategii nie oznacza wyrzucenia dorobku urbanistycznego ostatnich lat do kosza, choć oczywiście jakieś drobne korekty mogą się pojawić – sprecyzował Jacek Wojciechowicz, wiceprezydent Warszawy.

Projekt strategii ma być gotowy na przełomie 2016 i 201 roku. Potem trafi pod konsultacje społeczne. W ostatnim kwartale 2017 ma go przyjąć Rada Warszawy.

Tak zapowiadała pracę nad strategią prezydent Warszawy:

Piotr Bakalarski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ku pamieci

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 20:47 ~Ku pamieci


    Pyłrumowiska~Pyłrumowiska

    Jak PIS dojdzie do władzy to warszawka będzie w ruinie. Po rządach PISu już się jej nie da odbudować
    NicNieWiem~NicNieWiem


    Nie będzie ani w ruinie, ani nie będzie się rozwijać - czyli będzie się cofać. Będzie bierność i strach przed decyzjami. PIS to po prostu niekompetentni ludzie, a Polacy się na nich nabierają...

    Skąd ja to znam....chyba z PRL-u, wtedy też panował ogólny strach przed podjęciem decyzji....no chyba, że chodziło o pomniki lub muzea....a to wtedy tak....trzeba, trzeba.

  • sceptyk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 20:44 ~sceptyk

    tom~tom

    Będzie pusta, bez samochodów, z imigrantami islamistami, normalni ludzie wyprowadzą się na peryferia bo w centrum nie będzie żadnych ulic, a tym bardziej miejsc do parkowania, zostaną tylko banki i białe kołnierzyki w godzinach szczytu jadące na rowerach do pracy. Strategia zwężania ulic okaże się wielkim niewypałem, po 2020 miasto zostanie kompletnie sparaliżowane po zakończeniu programu zwężania ulic i likwidacji miejsc do parkownia w dzielnicach centralnych. Niestety nie bedzie już możliwości powrotu do stanu z lat 2010-2015. W centrum pozostaną również hipsterskie squoty oraz place na których całą dobę anarchiści będą pili wino i browar, mieszkańcy opuszczą je zmęczeni ciągłym hałasem i głośnymi rozmowami. Życie będzie tętniło w centrach handlowych na obrzeżach miast gdzie bez problemu będzie można dojechać całą rodziną autem.

    Żeby mogli pić wino i piwo to trzeba je jakoś dowieźć (no chyba że na rowerach).

  • zadymiony

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 20:31 ~zadymiony


    przyszlosciowo~przyszlosciowo

    Warszawa musi zrezygnować z ruchu rowerowego. W każdym cywilizowanym kraju ludzie poruszają się samochodami albo komunikacją. Proszę nie mylić europy zachodniej z cywilizowanymi krajami bo jedyne co europie zachodniej zostało z cywilizacji to historia. Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Wielka Brytania - w tych krajach nikt nie promuje ani nie wspiera ruchu rowerowego bo to jest parodia. Ludzie myślący wiedzą, że to głupota totalna. Na dowód tego, że cywilizowane kraje odchodzą od rowerów podam przykład Chin. Chiny jeszcze 20 lat temu były tak biedne, że rower to był jedyny środek transportu, a dzisiaj?
    przeciętny Chińczyk żyje na podobnym poziomie co przeciętny Polak i zobaczcie jakie mają piękne miasta, żadnych ścieżek rowerowych tylko wspaniała infrastruktura drogowa i rozbudowana komunikacja miejska. To jest przyszłość, a nie rowery. Rowery to niech zostaną na wsi.
    niko~niko

    Dokładnie tak wygląda transport rowerowy w Nowym Jorku i w Toronto.
    Ty tam w ogóle kiedyś byłeś?
    Czy tylko tak z Internetu...

    I smog.

  • dociekliwy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 20:28 ~dociekliwy


    białołęczanin~białołęczanin

    Wydając deweloperom pozwolenia na budowę kolejnych osiedli władze miasta powinny myśleć o infrastrukturze! A więc - wystarczająca szerokość ulic, chodników, miejsc do parkowania samochodów, żłobków, przedszkoli, szkół, przychodni - aby nie powstawały kolejne osiedla typu DERBY jak na Białołęce. To jest przykład typowego braku myślenia perspektywistycznego. Nie ma tam żadnego planowania przestrzennego. Pod względem urbanistycznym rzecz zrealizowana na ocenę bezwględnego zera.
    warszawiak~warszawiak

    Ależ się nie dziw temu. Kilaka lat temu niejaka HGW wraz z podobna koleżanką z Łodzi przyznały się PUBLICZNIE, że nie potrafią myśleć PERSPEKTYWICZNIE! HGW nadal siedzi na stołku i robi GŁUPOTY a o tej drugiej nic nie słychać. Niestety, my będziemy musieli żyć w tym jakimś PARSZYWYM WESOŁYM MIASTECZKU!

    Czy wy znacie tylko jeden skrót - HGW? Zagospodarowaniem przestrzennym (a co za ty idzie myśleniem PERSPEKTYWICZNYM) to się chyba gminy zajmują (a dokładnie Rady Gmin).

  • NicNieWiem

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 19:27 ~NicNieWiem

    Pyłrumowiska~Pyłrumowiska

    Jak PIS dojdzie do władzy to warszawka będzie w ruinie. Po rządach PISu już się jej nie da odbudować


    Nie będzie ani w ruinie, ani nie będzie się rozwijać - czyli będzie się cofać. Będzie bierność i strach przed decyzjami. PIS to po prostu niekompetentni ludzie, a Polacy się na nich nabierają...

  • Pyłrumowiska

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 19:11 ~Pyłrumowiska

    Jak PIS dojdzie do władzy to warszawka będzie w ruinie. Po rządach PISu już się jej nie da odbudować

  • patwiecz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 19:03 ~patwiecz

    @przyszlosciowo
    W UK promuje się komunikację rowerową i to bardzo. W szczególności po tym jak w zeszłym roku w Yorkshire swój początek miał Tour de France. W samym Londynie są tak zwane "rowerowe autostrady" czyli oddzielne drogi tylko dla rowerzystów, prowadzące od centrum Londynu do jego obrzeży. W Londynie również jest system wynajmowania rowerów (co prawda sponsorowany przez zewnętrzną firmę ale to zawsze coś). Więc nie mów że komunikacja rowerowa w zachodniej Europie nie jest promowana.

    Moim zdaniem zawsze trzeba mieć jakąś wizję na wszystko, również na to jak miasto będzie wyglądało za 15 lat. Bardzo podoba mi się że chociaż próbują w to włączyć jakąś reprezentację mieszkańców. Kwestia jest też taka że nawet jak wezmą ludzi prosto z ulicy to zawsze coś komuś nie będzie się podobało (w szczególności w Polsce)

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 19:02 ~warszawiak

    białołęczanin~białołęczanin

    Wydając deweloperom pozwolenia na budowę kolejnych osiedli władze miasta powinny myśleć o infrastrukturze! A więc - wystarczająca szerokość ulic, chodników, miejsc do parkowania samochodów, żłobków, przedszkoli, szkół, przychodni - aby nie powstawały kolejne osiedla typu DERBY jak na Białołęce. To jest przykład typowego braku myślenia perspektywistycznego. Nie ma tam żadnego planowania przestrzennego. Pod względem urbanistycznym rzecz zrealizowana na ocenę bezwględnego zera.

    Ależ się nie dziw temu. Kilaka lat temu niejaka HGW wraz z podobna koleżanką z Łodzi przyznały się PUBLICZNIE, że nie potrafią myśleć PERSPEKTYWICZNIE! HGW nadal siedzi na stołku i robi GŁUPOTY a o tej drugiej nic nie słychać. Niestety, my będziemy musieli żyć w tym jakimś PARSZYWYM WESOŁYM MIASTECZKU!

  • niko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 18:44 ~niko

    przyszlosciowo~przyszlosciowo

    Warszawa musi zrezygnować z ruchu rowerowego. W każdym cywilizowanym kraju ludzie poruszają się samochodami albo komunikacją. Proszę nie mylić europy zachodniej z cywilizowanymi krajami bo jedyne co europie zachodniej zostało z cywilizacji to historia. Stany Zjednoczone, Kanada, Australia, Wielka Brytania - w tych krajach nikt nie promuje ani nie wspiera ruchu rowerowego bo to jest parodia. Ludzie myślący wiedzą, że to głupota totalna. Na dowód tego, że cywilizowane kraje odchodzą od rowerów podam przykład Chin. Chiny jeszcze 20 lat temu były tak biedne, że rower to był jedyny środek transportu, a dzisiaj?
    przeciętny Chińczyk żyje na podobnym poziomie co przeciętny Polak i zobaczcie jakie mają piękne miasta, żadnych ścieżek rowerowych tylko wspaniała infrastruktura drogowa i rozbudowana komunikacja miejska. To jest przyszłość, a nie rowery. Rowery to niech zostaną na wsi.

    Dokładnie tak wygląda transport rowerowy w Nowym Jorku i w Toronto.
    Ty tam w ogóle kiedyś byłeś?
    Czy tylko tak z Internetu...

  • tom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 18:33 ~tom

    Będzie pusta, bez samochodów, z imigrantami islamistami, normalni ludzie wyprowadzą się na peryferia bo w centrum nie będzie żadnych ulic, a tym bardziej miejsc do parkowania, zostaną tylko banki i białe kołnierzyki w godzinach szczytu jadące na rowerach do pracy. Strategia zwężania ulic okaże się wielkim niewypałem, po 2020 miasto zostanie kompletnie sparaliżowane po zakończeniu programu zwężania ulic i likwidacji miejsc do parkownia w dzielnicach centralnych. Niestety nie bedzie już możliwości powrotu do stanu z lat 2010-2015. W centrum pozostaną również hipsterskie squoty oraz place na których całą dobę anarchiści będą pili wino i browar, mieszkańcy opuszczą je zmęczeni ciągłym hałasem i głośnymi rozmowami. Życie będzie tętniło w centrach handlowych na obrzeżach miast gdzie bez problemu będzie można dojechać całą rodziną autem.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »