Informacje

02.07.2013 06:59 po gigantycznym pożarze w Anglii

"Jak rzucanie zapałek w stóg siana". Straż ostrzega przed lampionami

SERWISY:


Coraz bardziej popularne, także w Polsce, chińskie lampiony wywołały prawdziwe spustoszenie w angielskim Smethwick. Miejscowi strażacy nazwali ten pożar "największym od czasów II wojny światowej". W Polsce zagrożenia w podobnej skali nie było, ale straż od dawna ostrzega, że niekontrolowana zabawa lampionami może się źle skończyć.

Tydzień temu w Poznaniu w niebo poleciało 22 930 chińskich lampionów. Widok był wspaniały, ale cała impreza wymknęła się organizatorom spod kontroli. Lampiony wystartowały zanim zielone światło na ich wypuszczenie wydała kontrola lotów na Ławicy.

Na skutki zabawy narzekali też strażacy, którzy - podobnie jak w poprzednich latach - negatywnie zaopiniowali imprezę.

- Dookoła mamy jeden wielki bałagan. W trakcie puszczania lampiony spadały na ręce. Dłonie ludzi poparzyły także przelatujące, inne lampiony. Musieliśmy udzielać pomocy. W sumie mieliśmy trzy takie interwencje, ale pomocy doraźnej udzielają także harcerze - mówił jeszcze w trakcie imprezy Dariusz Jezierski z komendy miejskiej straży pożarnej w Poznaniu.

"Największy pożar od II wojny"

O tym, jakie zagrożenie stwarza ta zabawa, przekonali się w niedzielę mieszkańcy Smethwick, leżącego 5 km od Birmingham. To właśnie chińskie lampiony, spadające na teren zakładu recyklingu śmieci wywołały pożar, który miejscowi strażacy nazwali "największym od czasów niemieckich nalotów w trakcie II wojny światowej".

- To było jak scena z filmu. Duże eksplozje i głośne huki co kilka sekund, jak podczas pokazu sztucznych ogni - mówił BBC Jack Awal, który największy pożar w historii regionu West Midlands widział z domu oddalonego o 3 kilometry.

Jak podaje BBC, w sumie spłonęło około 100 000 ton tworzywa sztucznego. - Chmura dymu była wysoka na 2 km i długa na 20 km. W bezchmurny poranek nagle zrobiło się ciemno w całym mieście - relacjonuje jeden z Polaków mieszkających w Birmingham.

Z ogniem walczyło 200 strażaków. Trzynastu z nich trafiło do szpitala, z czego trzech zatrzymano w nim na noc. Jak mówił BBC Steve Vincent, dowódca strażaków, poszkodowani mają urazy wywołane przebywaniem zbyt długo w gorącym miejscu, w tym urazy oczu. Jeden ze strażaków jest poparzony.

Wskutek gigantycznego pożaru w pobliskiej szkole odwołano lekcje, pozamykano sąsiednie ulice, a do mieszkańców wystosowano apel o nieotwieranie okien.

Straty szacuje się na około 6 milionów funtów.

Lampiony w zoo i na lotnisku

W Polsce póki co na szczęście nie doszło do żadnej tragedii. Ale o tym, że lampiony mogą być groźne przekonali się mieszkańcy Warszawy. Po kwietniowej imprezie wylądowały na terenie zoo.

Niektóre lądowały na wybiegach, a później zjadały je niedźwiedzie. Mamy też składnicę siana i słomy, a takie latające świeczki mogą stanowić zagrożenie - denerwował się wtedy Andrzej Kruszewicz, dyrektor stołecznego zoo.

Z kolei po incydencie na lotnisku im. Chopina w Warszawie, o niewypuszczanie lampionów w pobliżu lotnisk apelował Przemysław Przybylski, rzecznik lotniska: - Chiński lampion spadł na ziemię i zaplątał się w ogrodzenie. Poruszał nim wiatr. Pilot kołującego samolotu pomyślał, że to lis próbujący przedostać się przez ogrodzenie, który zaraz wpadnie pod koła. Gwałtownie zatrzymał samolot – mówił tvnwarszawa.pl.

Potrzebę zmian dostrzega też Polska Agencja Żeglugi Powietrznej. - Patrząc z perspektywy bezpieczeństwa ruchu lotniczego, dostrzegamy potrzebę wprowadzenia stref, gdzie zakazane byłoby puszczanie lampionów. Chodzi o to, żeby przestrzeń powietrzna nie była "zaśmiecana" - tłumaczył Grzegorz Hlebowicz, rzecznik PAŻP.

"Jak rzucanie zapałkami w stóg siana"

Jak zauważa Sławomir Brandt, rzecznik wielkopolskich strażaków, Wielka Brytania to kraj, w którym od lat strażacy apelują o zakaz sprzedaży chińskich lampionów.

- To o czymś świadczy. Trzeba mieć dużo pecha, żeby doszło do tak wielkiego pożaru - zauważa i podkreśla, że pożary na wysypiskach śmieci są niezwykle trudne do ugaszenia. - Gaszenie może trwać kilka, a nawet kilkanaście dni. Strażacy w takich wypadkach muszą zazwyczaj przekopać całą hałdę, bo na dnie może się cały czas coś tlić. W dodatku mamy tu do czynienia z różnymi materiałami i toksynami, które unoszą się w powietrzu. Zwykle jest dużo dymu, ognia a praca strażaków możliwa jest jedynie w aparatach chroniących drogi oddechowe. W nich strażak może pracować zaledwie około 20 minut - wyjaśnia.

W Polsce jak dotąd nie mieliśmy pożaru wywołanego lampionami o podobnej skali. - Mamy mało pożarów, w których w stu  procentach możemy powiedzieć, że zostały wywołane lampionami. Zwykle w takich wypadkach nie udaje się ustalić przyczyny, bo pożar wywołuje kawałek bibuły czy kostka od lampionu, przypominająca podpałkę do grilla. Sprawcy też nie ma możliwości ustalić - to jak rzucanie zapałkami w stóg siana i szukanie, która wywołała pożar - kończy Brandt.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TVN24 POZNAŃ

fc/roody//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • wdw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 03.07.2013 07:57 ~wdw

    22930 zapałek i żadnego pożaru "stogu siana"??? Myślę że 10 zapałek rzuconych w stóg siana dałoby pewność jego podpalenia. A tu 2293 razy więcej i żadnego "efektu"? W takim razie to chybione porównanie.

  • adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 16:09 ~adam

    Totalna głupota te lampiony.

  • alojzy_kubełe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 13:49 ~alojzy_kubełe

    Dziś chińskie lampiony - jutro chińska płaca :)

  • loveme

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 13:36 ~loveme

    jsg~jsg

    Mnie interesuje tylko jedno: kto jest materialnie zainteresowany niewprowadzaniem prawnego zakazu tej zbrodniczej zabawy ?"


    to logiczne lampiony są CHIŃSKIE !!!

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 12:20 ~Adam



    Daj_pan_spo_kój~Daj_pan_spo_kój

    ......No i po czwarte: mówi się nam ze jesteśmy zacofani, wprowadza się "odgórną" ustawę śmieciową, obciąża Opłatami recyklingowymi", a w takiej ROZWINIĘTEJ Anglii, beztrosko składuje się W JEDNYM MIEJSCU 100 tys ton (!) odpadów z tworzyw sztucznych NA OTWARTYM PLACU ?
    firestarter~firestarter


    Co prowadzi nas do konkluzji, że pożar w Smethwick wzniecił się sam z siebie a Angole są sobie sami winni, bo nie umieją obchodzić się ze śmieciami ;)
    Jak ja się cieszę, że żyję w takim oświeconym kraju jak Polska, a nie w brytyjskim ciemnogrodzie ;D
    Daj_pan_spo_kój~Daj_pan_spo_kój


    Nie wszystko "cacy" co w Anglii, więc nie drwij, bo mam pewne wątpliwosci co do "ustalonej" przyczyny tego pożaru. Pożar powstał rano, a więc w porze, w której raczej lampionów się nie puszcza choćby z uwagi na znikome efekty wizualne. Tak samo jak i fakt, że skoro JEDEN lampion puścił z dymem CAŁE SKŁADOWISKO, to tylko znaczy, że było ono byle jak zabezpieczone. Ale papier jest cierpliwy i przyjmie wszystko, więc jak ktoś NAPISAŁ że od lampionu, to od lampionu i tłuszcza ma to bezkrytycznie potwierdzić. Na pocieszenie dodam, że na tej samej zasadzie gazety pisały kiedyś, że na skutek gwiżdżących lokomotyw, krowy przestają dawać mleko. I zamiast snuć dalej te "lampionowe dywagacje", proszę sięgnąć do statystyk i sprawdzić ILE w KAŻDEGO Sylwestra odnotowywane jest pożarów wywołanych petardami


    Musisz mieć bardzo smutne życie skoro w sylwestra bawisz się petardami.

  • Daj_pan_spo_kój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 11:53 ~Daj_pan_spo_kój


    Daj_pan_spo_kój~Daj_pan_spo_kój

    ......No i po czwarte: mówi się nam ze jesteśmy zacofani, wprowadza się "odgórną" ustawę śmieciową, obciąża Opłatami recyklingowymi", a w takiej ROZWINIĘTEJ Anglii, beztrosko składuje się W JEDNYM MIEJSCU 100 tys ton (!) odpadów z tworzyw sztucznych NA OTWARTYM PLACU ?
    firestarter~firestarter


    Co prowadzi nas do konkluzji, że pożar w Smethwick wzniecił się sam z siebie a Angole są sobie sami winni, bo nie umieją obchodzić się ze śmieciami ;)
    Jak ja się cieszę, że żyję w takim oświeconym kraju jak Polska, a nie w brytyjskim ciemnogrodzie ;D


    Nie wszystko "cacy" co w Anglii, więc nie drwij, bo mam pewne wątpliwosci co do "ustalonej" przyczyny tego pożaru. Pożar powstał rano, a więc w porze, w której raczej lampionów się nie puszcza choćby z uwagi na znikome efekty wizualne. Tak samo jak i fakt, że skoro JEDEN lampion puścił z dymem CAŁE SKŁADOWISKO, to tylko znaczy, że było ono byle jak zabezpieczone. Ale papier jest cierpliwy i przyjmie wszystko, więc jak ktoś NAPISAŁ że od lampionu, to od lampionu i tłuszcza ma to bezkrytycznie potwierdzić. Na pocieszenie dodam, że na tej samej zasadzie gazety pisały kiedyś, że na skutek gwiżdżących lokomotyw, krowy przestają dawać mleko. I zamiast snuć dalej te "lampionowe dywagacje", proszę sięgnąć do statystyk i sprawdzić ILE w KAŻDEGO Sylwestra odnotowywane jest pożarów wywołanych petardami

  • Madzik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 11:08 ~Madzik

    ~Daj_pan_spo_kój

    jakoś na tegorocznych wiankach nad Wisłą, lampiony W KTÓRYCH PALIŁO SIĘ PALIWO spadały prawie na głowy ludzi.
    Puszczanie lampionów jest to jakaś chora zabawa, czy na prawdę ciężko zrozumieć, że to stwarza zagrożenie?!

    na samych wiankach siedząc na schodach nad Wisłą przez 1h przepłynęło Wisłą ok 50 lampionów.
    a później pretensja, że jest brudno!
    LUDZIE OGARNIJCIE SIĘ Z TYMI LAMPIONAMI!

  • firestarter

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 10:35 ~firestarter

    Daj_pan_spo_kój~Daj_pan_spo_kój

    23 tysiące lampionów to faktycznie kupa śmieci, a z uwagi na druty nawet i w jakimś stopniu niebezpiecznych, ALE NIC WIECEJ !

    Bo po pierwsze - ZGODNIE Z PRAWAMI FIZYKI lampion nie spadnie dotąd, dokąd pali się w nim paliwo, więc ta wyolbrzymiana groźba pożaru JEST ZNIKOMA (no chyba że ktoś jest takim idiotą, by lampion puszczać z pod iglastego drzewa, w lesie itp.).
    Po drugie: nawet jak wykonana z cienkiej bibułki powłoka lampionu się zapali, to zanim doleci do ziemi zdąży się spalić i zgasnąć.
    Po trzecie jeżeli na 23 tys. wypuszczonych lampionów odnotowano "aż" 3 przypadki oparzeń rąk, to I TO zagrożenie jest znikome.

    No i po czwarte: mówi się nam ze jesteśmy zacofani, wprowadza się "odgórną" ustawę śmieciową, obciąża Opłatami recyklingowymi", a w takiej ROZWINIĘTEJ Anglii, beztrosko składuje się W JEDNYM MIEJSCU 100 tys ton (!) odpadów z tworzyw sztucznych NA OTWARTYM PLACU ?

    Co prowadzi nas do konkluzji, że pożar w Smethwick wzniecił się sam z siebie a Angole są sobie sami winni, bo nie umieją obchodzić się ze śmieciami ;)
    Jak ja się cieszę, że żyję w takim oświeconym kraju jak Polska, a nie w brytyjskim ciemnogrodzie ;D

  • jsg

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 09:12 ~jsg

    Mnie interesuje tylko jedno: kto jest materialnie zainteresowany niewprowadzaniem prawnego zakazu tej zbrodniczej zabawy ?"

  • Daj_pan_spo_kój

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.07.2013 09:08 ~Daj_pan_spo_kój

    23 tysiące lampionów to faktycznie kupa śmieci, a z uwagi na druty nawet i w jakimś stopniu niebezpiecznych, ALE NIC WIECEJ !

    Bo po pierwsze - ZGODNIE Z PRAWAMI FIZYKI lampion nie spadnie dotąd, dokąd pali się w nim paliwo, więc ta wyolbrzymiana groźba pożaru JEST ZNIKOMA (no chyba że ktoś jest takim idiotą, by lampion puszczać z pod iglastego drzewa, w lesie itp.).
    Po drugie: nawet jak wykonana z cienkiej bibułki powłoka lampionu się zapali, to zanim doleci do ziemi zdąży się spalić i zgasnąć.
    Po trzecie jeżeli na 23 tys. wypuszczonych lampionów odnotowano "aż" 3 przypadki oparzeń rąk, to I TO zagrożenie jest znikome.

    No i po czwarte: mówi się nam ze jesteśmy zacofani, wprowadza się "odgórną" ustawę śmieciową, obciąża Opłatami recyklingowymi", a w takiej ROZWINIĘTEJ Anglii, beztrosko składuje się W JEDNYM MIEJSCU 100 tys ton (!) odpadów z tworzyw sztucznych NA OTWARTYM PLACU ?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »