Informacje

13.12.2017 16:51 miejsce przesłuchań i mordów

IPN przejął pomieszczenia stalinowskiej katowni na Pradze

SERWISY:


- Instytut Pamięci Narodowej przejął siedzibę dawnej kwatery NKWD na Pradze - podał w środę Instytut. Po wojnie znajdowała się tam także katownia Urzędu Bezpieczeństwa, w której torturowano i mordowano żołnierzy polskiego podziemia.

Chodzi o budynek przy ulicy Strzeleckiej 8 (dawna ul. Środkowa 13) na Pradze Północ. "Udało się pomyślnie sfinalizować przejęcie byłego aresztu przez IPN" - podał w środę Instytut, który zapowiedział też, że więcej informacji w tej sprawie przedstawi na czwartkowej konferencji prasowej.

Instytut przypomniał, że w budynku na Pradze funkcjonowała druga co do wielkości powojenna katownia aparatu represji w stolicy. Mieścił się tam areszt NKWD i Urzędu Bezpieczeństwa, w którym przetrzymywani byli m.in. żołnierze podziemia niepodległościowego. "O szczególnej wartości historycznej budynku świadczą zachowane inskrypcje, wydrapane przez ofiary komunistycznego reżimu na ścianach i framugach" - podał Instytut.

Miejsce pamięci

IPN, który od wielu lat podejmował starania w celu ochrony obiektu i utworzenia w nim miejsca pamięci, podkreślił też, że zajęcie się dawną siedzibą NKWD wpisuje się w zakres jego ustawowych zadań.

W trakcie czwartkowego spotkania z dziennikarzami przedstawione zostaną również wstępne założenia placówki edukacyjnej IPN, która zostanie powołana w tym miejscu.

Informację o zamiarze wykupienia zabytkowych piwnic przy ul. Strzeleckiej IPN podał na początku tego roku. Zwrócił wtedy uwagę, że budynek, który powstał w drugiej połowie lat 30. XX w., był wówczas modernizowany. Kontrola konserwatorska wykazała jednak, że nie ma w nim odpowiedniej ochrony zabytkowych piwnic - miejsca kaźni Żołnierzy Wyklętych.

Kwatera NKWD

W piwnicach budynku przy ul. Strzeleckiej 8 w okresie stalinowskim więziono, brutalnie przesłuchiwano i mordowano żołnierzy polskiego podziemia antykomunistycznego. W latach 1944-45 mieściła się tam Kwatera Główna NKWD w Polsce, a w okresie 1945-48 Areszt Wojewódzkiego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego.

W 2014 r. na budynku przy ul. Strzeleckiej 8 odsłonięto tablicę upamiętniającą tragiczne losy żołnierzy podziemia antykomunistycznego - ofiar NKWD i komunistycznych władz w Polsce po 1945 r. W tym samym roku Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego planował tam utworzenie Muzeum Żołnierzy Wyklętych, m.in. dzięki dofinansowaniu z budżetu Unii Europejskiej.

O siedzibie komunistycznych władz przy ul. Strzeleckiej można przeczytać m.in. w wydanym w 2013 r. przez Instytut Pamięci Narodowej albumie "Śladami zbrodni" - pierwszej po II wojnie światowej próbie skatalogowania miejsc zbrodni komunizmu w Polsce.

Wspomnienia więźniów

W albumie znajduje się meldunek jednej z siatek wywiadowczych Delegatury Sił Zbrojnych o kryptonimie "Pralnia II", w którym czytamy: "Dom jest na zewnątrz ogrodzony drutem kolczastym (...). Wieczorem budynek oświetlają cztery silne reflektory oraz strzegą wzmocnione straże zewnętrzne. Mieszkańcy sąsiednich domów opowiadają, że z budynku władz Bezpieczeństwa dochodzą stałe jęki, a nawet podobno odgłosy salw, związanych z wykonywaniem wyroków śmierci. Jest w każdym razie faktem, że w piwnicach budynku umierają ludzie na skutek bicia, podczas badania przez funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa".

W zbiorach IPN zachowały się także wspomnienia jednego z więźniów aresztu Jerzego Skorupińskiego - "Bema", który opowiadał o przesłuchaniach.

- NKWD chciało się dowiedzieć, kim naprawdę jest pan Miński. Katowali go w nieludzki sposób, aby się przyznał, do jakiej należy organizacji i po co przyjechał ze Śląska do Warszawy. Powiedziano mu, że dostanie 200 batów. Wymierzono mu karę wstępną 200 batów, miał sobie wybrać pałkę i tą pałą okładało go leżącego dwu bojców, inni stali mu na rękach i nogach. Dodatkowo nakazano mu liczyć, gdyż jak się pomyli, mieli zacząć od nowa - wspominał Skorupiński.

Czytaj też: "Konflikt o ubecką katownię. IPN nie może dogadać się z deweloperem"

PAP/md/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ech ten piss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2017 22:55 ~ech ten piss

    lolek~lolek

    A co znowu otwieracie?

    czekają na Tuska...

  • lolek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.12.2017 17:59 ~lolek

    A co znowu otwieracie?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Otworzył klapę i poszedł. Wrócił, zamknął ją i pojechał

Czasami samochody się psują i odmawiają posłuszeństwa - wiadomo. Najczęściej zepsute auta się naprawia i znowu można nimi jeździć. Niekiedy zdarza się,... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »