Informacje

21.07.2016 19:34 Olszowa 14

Inwestor uznał, że wykopał śmieci. Konserwator zgłasza do prokuratury

SERWISY:


Inwestor wznoszący blok przy Olszowej 14 na Pradze Północ odkrył, wykopał i wywiózł rzeczy, które mogły być zabytkami. Sam ocenił wartość wykopalisk z dawnej Fabryki Maszyn i Kamieni Młyńskich. "Raczej nie stanowiły żadnej wartości historycznej" - stwierdził.

O znalezisku podczas wykopów na Pradze Północ stołecznego konserwatora zawiadomili mieszkańcy zaniepokojeni robotami na miejscu inwestycji.

- Zgłoszenie o wydobywaniu i wywożeniu zabytkowych obiektów, podczas prowadzenia robót ziemnych związanych z budową budynku mieszkalnego przy ul. Olszowej 14 wpłynęło telefonicznie – informuje Magdalena Łań z Biura Stołecznego Konserwatora Zabytków. - Pierwsza wizja lokalna – weryfikacja zgłoszenia - miała miejsce tuż po otrzymaniu informacji o odkryciach. Odbyła się 4 czerwca. Zastępca dyrektora BSKZ Michał Krasucki potwierdził w terenie fakt prowadzenia robót budowlanych pod podanym adresem. Termin oględzin musiał zostać ustalony z inwestorem i wykonawcą - dodaje Łań.

Dwa dni później konserwator wysłał do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga, zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Jak informuje SKZ to na inwestorze leży obowiązek powiadomienia, że na terenie budowy znalazł obiekty zabytkowe. - Jeśli tam rzeczywiście coś było, to inwestor złamał prawo – dodaje Magdalena Łań.

Wykonawca sam ocenił znalezisko

Wykonawca złożył wyjaśnienia na piśmie dopiero 21 czerwca. - Poinformował, że podczas wykonywania wykopów odkrył pozostałości ław fundamentowych, które w jego ocenie "raczej nie stanowiły żadnej wartości historycznej". Nie wspominał o odkryciu jakichkolwiek zabytków ruchomych – informuje stołeczny konserwator.

Wizja lokalna na terenie budowy z udziałem przedstawiciela inwestora i wykonawcy odbyła się tydzień później. - Stwierdzono wykonanie docelowego i ostatecznego wykopu. Prace ziemne zostały zakończone – informuje SKZ.

O tym, czy znalezisko jest zabytkiem, czy ma, bądź nie posiada wartości historycznej z pewnością nie może decydować wykonawca robót ziemnych. Prawo jasno reguluje takie sytuacje. Ustawa o ochronie zabytków nakazuje, aby każdy kto w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych odkrył przedmiot, i jest przypuszczenie, że jest on zabytkiem powinien roboty wstrzymać, miejsce zabezpieczyć i powiadomić konserwatora. W przeciwnym razie naraża się na grzywnę, która może wzrosnąć do wysokości dwudziestokrotnego minimalnego wynagrodzenia na wskazany cel społeczny związany z opieką nad zabytkami.

Na razie nie wiadomo, co znalazł inwestor przy ul. Olszowej 14. Historycy odnotowali jednak, że w tym miejscu od ponad wieku prężnie toczyło się życie, także gospodarcze.

"Około 1890 roku dawny magazyn na posesji nr 14 przebudowano na parterowy dom mieszkalny. Do 1900 przy południowym boku posesji wystawiono oficynę piętrową od strony domu frontowego dołączając do niej krótkie skrzydło poprzecznej, dwupiętrowej oficyny fabrycznej. Zabudowania przemysłowe powstały też przy boku północnym i tu wyróżniały się wysokim, czworobocznym kominem ceglanym. Na posesji mieściła się w tym czasie Fabryka Maszyn i Kamieni Młyńskich 'C. Skoryna i S-ka', założona w 1797. W okresie międzywojennym była znana jako Towarzystwo Akcyjne Wytwórni Maszyn 'Młynotwórnia', zatrudniając 80 osób" - czytamy w "Atlasie dawnej architektury ulic i placów Warszawy" (tom 15), autorstwa Jarosława Zielińskiego.

Na terenie dawnej fabryki wind na Służewcu ocalała część cennych mozaik:

skw/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wir

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2016 10:27 ~Wir

    stonka~stonka


    Skoro wiesz, że teren objęty jest ochroną konserwatora zabytków, skoro wiesz z czym to się wiąże, skoro znasz prawo... to do kogo masz pretensje?


    Durne prawo rodzi opłakane skutki. Jeżeli coś jest zabytkiem i podlega ochronie to nie powinno być obiektem sprzedaży. Tymczasem podmiot publiczny sprzedaje np. budynek będący zabytkiem i potem żąda od właściciela tego albo tamtego. Albo płacze że właściciel wyburzył..

    Bardzo często wiadomo już przed sprzedażą że nabywca jest zainteresowany wyburzeniem obiektu znajdującego się na działce. Mimo to do sprzedaży dochodzi a w umowie nie ma zapisu, który unieważniałby umowę z winy nabywcy z przepadkiem zapłaconej kwoty, jeżeli taki obiekt zniszczy.
    Czemu się zatem dziwić?

    Teren powinien zostać przebadany archeologicznie przed sprzedażą deweloperowi.

    A ponadto jeżeli ktoś na swojej działce znajdzie coś cennego to nie powinien na tym tracić.

    Jakby prawo stanowiło w taki sposób, pewnie byłoby inaczej.

    Jak rzekłem durne prawo to i takie skutki

  • domek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 11:55 ~domek

    Deweloper? Zawsze działa w jeden sposób - po trupach do celu!

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 10:31 ~stonka

    kate~kate

    Chyba nie macie świadomości z jakimi kosztami wiąże się budowanie na terenach objętych ochroną konserwatora zabytków...jeśli chce się rozpocząć inwestycję budowlaną a teren leży w strefie archeologicznej to INWESTOR ponosi koszty wykopalisk archeologicznych ( uwaga minimum 2000zł za 100m działki ).
    Ja również bym wywaliła wszystko na wysypisko. Muzea przepełnione a to złodziejstwo każe ludziom płacić za staże dla studentów ( ktoś w tej ziemi musi ryć przecież...) i wstrzymuje budowę czasami nawet na 3 lata!
    Mój kraj taki piękny: twoja własność ale płać żeby móc cokolwiek z nią zrobić.

    Skoro wiesz, że teren objęty jest ochroną konserwatora zabytków, skoro wiesz z czym to się wiąże, skoro znasz prawo... to do kogo masz pretensje?

  • hhahhha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 08:17 ~hhahhha

    Duane~Duane

    Kolejny chłopek z kasą który nie liczy się z nikim i zna się na wszystkim lepiej od innych. A była tam taka ładna łączka ... szkoda


    Łączka na żulerskie biesiady:)
    Parku szkoda a wracając do tematu to jakoś jak budowali metro i odkopywali szczątki ludzkie to robót nie wstrzymali , baaaa nawet tuszowali takie znaleziska

  • sdcsdcs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 07:49 ~sdcsdcs

    bez jaj, wykopali pewnie starą buteleke i kawałek cegły a paniki przy tym az za duzo. Ci tzw obeoncy zabytkow robia w gacie przy okazji kazdego kawałka zmurszałej cegły. Bez przesady. Albo cofamy sie w rozwoju do sredniowiecza albo miasto sie rozwija.

  • MAK

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 07:48 ~MAK

    Kto wymyśla te przepisy~Kto wymyśla te przepisy

    -aby każdy kto w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych odkrył przedmiot, i jest przypuszczenie, że jest on zabytkiem powinien roboty wstrzymać, miejsce zabezpieczyć i powiadomić konserwatora.

    Więc skoro wykonawca nie widział anie nie przypuszczał ,że to jakieś zabytki !
    To OCB ???

    Przepis mówi jasno ! Że to wykonawca musi mieć przypuszczenie !! lecz jeśli inwestor nie widzi w tym nic zabytkowego czyli (gruz) to jak ma przypuszczać ,że to zabytek.

    -aby każdy kto w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych odkrył przedmiot lub konstrukcję bądź jej fragmenty i jest jakakolwiek możliwość, że jest on zabytkiem musi roboty wstrzymać, miejsce zabezpieczyć i powiadomić konserwatora.

    czytelniej i wyraźniej



    Racja.

  • wwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 07:36 ~wwa

    Nie rozumiem zamieszania.. Koleś znalazł w ziemi pozostałości po jakichś fundamentach więc je wykopał i wywiózł. Miał wstrzymać roboty na miesiąc bo obiboki z różnych instytucji nie potrafią się zebrać i na następny dzień przyjechać na oględziny i stwierdzić co to rzeczywiście było? żaden normalny człowiek nie będzie czekał na leniwych urzędasów bo im się papierki muszą zgadzać. Dostał pozwolenie, każdy wiedział co tam może być i co tam kiedyś stało to niech teraz szukają winnych po urzędach.

  • kate

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 07:25 ~kate

    Chyba nie macie świadomości z jakimi kosztami wiąże się budowanie na terenach objętych ochroną konserwatora zabytków...jeśli chce się rozpocząć inwestycję budowlaną a teren leży w strefie archeologicznej to INWESTOR ponosi koszty wykopalisk archeologicznych ( uwaga minimum 2000zł za 100m działki ).
    Ja również bym wywaliła wszystko na wysypisko. Muzea przepełnione a to złodziejstwo każe ludziom płacić za staże dla studentów ( ktoś w tej ziemi musi ryć przecież...) i wstrzymuje budowę czasami nawet na 3 lata!
    Mój kraj taki piękny: twoja własność ale płać żeby móc cokolwiek z nią zrobić.

  • Kto wymyśla te przepisy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 06:50 ~Kto…

    -aby każdy kto w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych odkrył przedmiot, i jest przypuszczenie, że jest on zabytkiem powinien roboty wstrzymać, miejsce zabezpieczyć i powiadomić konserwatora.

    Więc skoro wykonawca nie widział anie nie przypuszczał ,że to jakieś zabytki !
    To OCB ???

    Przepis mówi jasno ! Że to wykonawca musi mieć przypuszczenie !! lecz jeśli inwestor nie widzi w tym nic zabytkowego czyli (gruz) to jak ma przypuszczać ,że to zabytek.

    -aby każdy kto w trakcie prowadzenia robót budowlanych lub ziemnych odkrył przedmiot lub konstrukcję bądź jej fragmenty i jest jakakolwiek możliwość, że jest on zabytkiem musi roboty wstrzymać, miejsce zabezpieczyć i powiadomić konserwatora.

    czytelniej i wyraźniej

  • Duane

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.07.2016 00:14 ~Duane

    Kolejny chłopek z kasą który nie liczy się z nikim i zna się na wszystkim lepiej od innych. A była tam taka ładna łączka ... szkoda

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »