Informacje

10.06.2019 13:30 ogień 100 metrów nad ziemią

Inwestor po pożarze wieżowca: wracamy do normalnego życia

SERWISY:

Prace na budowie wieżowca Warsaw Hub zostały wznowione. Nadzór budowlany nie stwierdził uszkodzenia konstrukcji budynku po pożarze ostatnich pięter. Trwa ustalanie, dlaczego na ostatnich kondygnacjach pojawił się ogień. Sprawa trafi do prokuratury.

Pożar wybuchł w piątek wieczorem, na terenie budowy kompleksu biurowców. Płomienie przy rondzie Daszyńskiego pojawiły się po godzinie 22. Nikt nie został poszkodowany. Akcja gaśnicza zakończyła się w sobotę nad ranem.

"Budowa ruszyła"

- Wracamy do normalnego życia - oznajmił w poniedziałek Radosław Górecki, rzecznik firmy Ghelamco, do której należy inwestycja. - Budowa ruszyła na budynku A, budynku B w części podziemnej oraz budynku C z wyłączeniem strefy objętej pożarem. Trwa jej sprawdzanie i sprzątanie terenu - zaznacza.

Jak precyzuje, z prac wyłączono piętra od 29. do 31. Na tej wysokości spłonął tak zwany RCS, czyli drewniana osłona chroniąca przed wiatrem na najwyższych kondygnacjach budowy. - Tylko ona uległa spaleniu - zaznacza rzecznik.

- W weekend zabezpieczyliśmy cały teren wokół wieżowca. Wystawiliśmy dodatkową ochronę, żeby nikt nie zbliżał się do wieży, z obawy przed odpadającymi fragmentami spalonej osłony - dodaje.

Przypomnijmy, że docelowo kompleks będzie składał się z trzech wież - dwóch o wysokości 130 metrów (i to jedna z nich płonęła) i ostatniej o wysokości 86 m.

"Budynek nie został naruszony"

Na miejscu był Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego. Po zakończeniu akcji gaśniczej rozpoczęły się oględziny i ocena stanu szkieletu wieżowca.

- Wszystko jest w porządku, jeżeli chodzi o konstrukcję budynku. Nie będziemy już interweniować. Budynek nie został naruszony, spaliły się wyłącznie drewniane elementy rusztowania i zabezpieczenia. Po zakończeniu czynności dochodzeniowo-śledczych, prace mogą być kontynuowane - mówi Andrzej Kłosowski, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.

- Mimo że pożar wyglądał spektakularnie i groźnie, tak naprawdę groźny nie był. To co dla nas jest najważniejsze, to fakt, że konstrukcja budynku nie została naruszona. Musimy teraz posprzątać, przeorganizować nieco prace i budujemy dalej - zapowiada Górecki.

Samozapłon, awaria, zdarzenie losowe?

- Zbieramy dalej materiały, wszystkie informacje i na pewno będziemy chcieli poznać relacje pracowników, którzy tam pracują, tak, aby odtworzyć, w jaki sposób mogło dojść do tego zdarzenia. Te wszystkie informacje zostaną przekazane do biegłego do spraw pożarnictwa. On rano uczestniczył z nami w oględzinach - poinformował w sobotę Mariusz Mrozek z Komendy Stołecznej Policji.

Powiedział też, że po przekazaniu biegłemu wszystkich zebranych materiałów policja będzie czekała na jego ekspertyzę. - W momencie, kiedy taka ekspertyza do nas wpłynie, będziemy mogli dalej prowadzić to postępowanie - dodał.

Mrozek podkreślił, że "na chwilę obecną policja nie może wykluczyć żadnej potencjalnej hipotezy" na temat możliwości powstania pożaru. - Bierzemy pod uwagę zarówno zdarzenia losowe, czyli jakiś samozapłon, awarię czy usterkę, jak i działanie powodowane chociażby przez człowieka - czy to umyślne, czy też nieumyślne - wyjaśnił.

W poniedziałek Marta Sulowska z wolskiej komendy rejonowej przekazała nam, że sprawa trafi do prokuratury.

Akcja gaśnicza 100 metrów nad ziemią

Walka z ogniem trwała całą noc. Akcja gaśnicza zakończyła się w sobotę nad ranem, o godzinie 5.15. Na miejscu pracowało ponad 130 strażaków, wezwano 35 samochodów gaśniczych z Warszawy i czterech okolicznych powiatów. Nadzorowali ją komendant główny PSP i mazowiecki komendant PSP.

Jak mówili strażacy, to była trudna akcja - ogień pojawił się na wysokości ponad 100 metrów, w zwartej zabudowie. Zwykle w przypadku pożarów wieżowców strażacy korzystają z własnych węży i infrastruktury wodnej budynku, bo są one projektowane tak, by mogły "bronić się same". Piony są nawodnione, są też pompownie pożarowe i zbiorniki umożliwiające pobór wody.

Tym razem było inaczej, bo wieżowiec nie jest jeszcze wyposażony w takie instalacje. - Strażacy musieli wnieść na poszczególne kondygnacje przenośne, składane zbiorniki. Była tłoczona woda, najpierw poprzez samochód, następnie poprzez pompę przenośną do następnego zbiornika i tak ta woda docierała na górę. Musieliśmy zbudować własną sieć do podawania wody - relacjonował na antenie TVN24 Paweł Frątczak, rzecznik Państwowej Straży Pożarnej.

Strażacy musieli też wykazać się ostrożnością. Jak zaznaczył Frątczak, jednym z utrudnień było to, że akcja gaśnicza toczyła się na budowie, gdzie pojawia się wiele elementów, które mogą wystawać i stwarzać niebezpieczeństwo.

Ogień trzeba było gasić nie tylko na wysokości. Rozżarzone elementy płonącej konstrukcji spadały na dół. Jedne opadały na ziemię, gdzie dogaszały je kolejne zastępy. Od innych zapalały się fragmenty elewacji na niższych kondygnacjach.


Główne zdjęcie: Radek Pietruszka / PAP

kk/PAP/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wata szklana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.06.2019 08:29 ~Wata szklana

    Tak samo jak z Notre Dame. Zapewne super tani robotnicy "dobrze" znający BHP rzucili niedopałka kwitując: "Walnij Iwan tego peta gdzieś o tam i naczynajem rabotu, bo na fajrant nie zdążym". Teraz ich taniość nieźle da inwestorowi popalić.

  • Ja1

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2019 22:05 ~Ja1

    Rozglos jest, to najwazniejsze. czekamy na kolejny wypadek na budowie innego wysokosciowca :)

  • Nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2019 21:37 ~Nikt

    urzednik skarbowy~urzednik skarbowy

    Tak się zastanawiam, jak są rozliczane koszty wody używanej do akcji gaśniczej? Według jakiej stawki za m3 rozlicza się Straż Pożarna? Czy te koszty są później refakturowane na właściciela gaszonego obiektu? W jaki sposób naliczany jest podatek VAT? Czy Straż Pożarna płaci miastu za zajęcie pasa drogowego?

    Pewnie tak są rozliczane do kogo należy wodomiar. Jak należy do właściciela budynku to z czego mają jeszcze rozliczać.

  • urzednik skarbowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2019 21:10 ~urzednik skarbowy

    Tak się zastanawiam, jak są rozliczane koszty wody używanej do akcji gaśniczej? Według jakiej stawki za m3 rozlicza się Straż Pożarna? Czy te koszty są później refakturowane na właściciela gaszonego obiektu? W jaki sposób naliczany jest podatek VAT? Czy Straż Pożarna płaci miastu za zajęcie pasa drogowego?

  • WTC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2019 14:07 ~WTC

    WTC by się zawaliło

  • taka tam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.06.2019 13:37 ~taka tam

    Normalnie pogorzelcy, jak w takiej jednej powieści B Prusa :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »