Informacje

21.08.2014 07:04 "nowe życie, dzieki nowej funkcji"

Inwestor odpiera zarzuty: wyeksponujemy piec Białoszewskiego

SERWISY:

Inwestor, który planuje przebudowę kamienicy przy Poznańskiej 37, odpiera zarzuty stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. - Piec Białoszewskiego zostanie wyeksponowany, a kamienica dzięki nowej funkcji zostanie zachowana - argumentuje.

MJN zarzuca deweloperowi, że ten chce zniszczyć mieszkanie, w którym żył Miron Białoszewski, a znajdujący się w lokalu piec rozebrać. Stowarzyszenie obawia się też zniszczenia detali budynku. Inwestor został również oskarżony o niezgodne z prawem pozbywanie się mieszkańców.

"Wyeksponujemy piec"

Do tych zarzutów odniósł się Emanuel Grykin, członek zarządu Icon Real Estate.

Nieprawdą jest, że kamienica przy Poznańskiej 37 ma zostać zniszczona. Nieprawdą jest też, że planujemy zniszczyć piec znajdujący się w mieszkaniu Mirona Białoszewskiego. Nie tylko nie zamierzamy go niszczyć - wręcz przeciwnie, zamierzamy go wyeksponować w taki sposób, by mógł go zobaczyć każdy mieszkaniec Warszawy - czytamy w oświadczeniu.

Inwestor zaznacza, że nieremontowana od ponad 100 lat kamienica zyska nowe życie, a dzięki nadaniu nowej funkcji ten zabytkowy obiekt zostanie zachowany.

Deweloper przekonuje, że tak piec Mirona Białoszewskiego, jak i historyczne zdobienia są wartością dodaną. Piec, skrzętnie ukryty w prywatnym mieszkaniu, do którego nikt poza właścicielem nie ma dostępu, zostanie teraz wyeksponowany w powierzchni ogólnodostępnej budynku. Podobnie inne historyczne detale - zostaną jedynie zabezpieczone na okres prac remontowych i wyeksponowane w ostatecznym wyglądzie budynku - zapewnia Grykin.

Odpiera też zarzuty dotyczące eksmisji mieszkańców. Z każdym zawarto porozumienie - czytamy w oświadczeniu.

"Będzie cieszyła oczy kolejnych pokoleń"

Gdyby inwestorzy mieli wyłącznie odtwarzać funkcje nadane budynkom 100 lat temu - nasze miasto nie rozwijałoby się w kierunku, który umożliwia warszawiakom pełną możliwość korzystania z historycznej zabudowy - argumentuje deweloper. Inwestycję realizujemy z pełnym szacunkiem dla historycznej tkanki kamienicy oraz najbliższego jej sąsiedztwa. Dlatego zatrudniliśmy zespół, który pod nadzorem Pana Mariusza Ścisło ma nadać nowy blask budynkowi , a nowa funkcja ma sprawić by przez następne dziesięciolecia kamienica mogła cieszyć oczy kolejnych pokoleń - przekonuje.

Spór o renowację

MJN zaalarmowało, że deweloper planuje przerobić kamienicę przy Poznańskiej 37 na budynek biurowo-hotelowy. Obiekt jest zabytkiem. W latach 1945-58 mieszkał tam poeta i pisarz Miron Białoszewski. W mieszkaniu artysty znajdował się piec, o którym pisał on w jednym z wierszy.

Konserwator zobowiązał inwestora do zabezpieczenia elementów budynku. Konserwacji mają zostać poddane: okładzina klinkierowa, dekoracje architektoniczne, balkony, drewniane posadzki, fasety i rozety na sufitach. W część ma być zachowana również stolarka okienna i drzwi.

Projekt przewiduje zachowanie ośmiu ozdobnych pieców znajdujących się w budynku lub przeniesienie ich do innych pomieszczeń. Piec Białoszewskiego ma znajdować się na parterze kamienicy w holu głównym z tablicą upamiętniającą pisarza.

wp/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Na pasku

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 17:19 ~Na pasku

    slaby~slaby

    Nie wspierajmy hipokryzji. Lepiej mowmy wprost: tam gdzie jest kasa (jak mowia ci najgorsi - w jej imieniu wybacza się wszystko) nie chroni się pamięci – bo pamięć jest dla małych i dla naiwniakow - dla wielkiego biznesu pamięć to żadna wartość, pamięć to przeszkoda, pamięcią można ewentualnie manipulować. W zabytkach to mury niosą pamięć, to glownie one, nawet najbardziej obskurne, sa świadectwem tego jak budowało, jaki był styl, jakie były wtedy potrzeby mieszkańców, zasługi projektantow, pracujących często pod presją czasu i okoliczności powojennych, jaki był wysiłek . Po przebudowie zabytek nie ma zadnej tozsamosci. Jest tylko „bylym” zabytkiem. Zlikwidujmy hipokryzje i niech radzący z panem konserwatorem i wyższymi organami w Warszawie na czele , otwarcie przyznają i odniosą się do tego, jak rozgrywają polityke pro wielki biznes, która stoi w konflikcie z faktyczna ochroną zabytkow oraz ochroną praw mieszkancow przez warszawskie urzędy???

    Myślisz, że panu konserwatorowi Brabanderowi będzie się chciało ?

  • Ryk dział

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 17:16 ~Ryk dział




    albert~albert

    Warszawa to nie Paryż ( dzięki głupocie w 1944 straciła miano Paryża Wschodniej Europy )
    Grzegorz ~Grzegorz


    Dzięki głupocie stalina.
    Soso~Soso

    Stalin powstania w Warszawie nie wywołał.
    Tadeusz~Tadeusz

    „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”

    Naczytałem się źródeł historycznych i wynika z nich, że te płomienne odezwy były uzgodnione z kierownictwem " Państwa Podziemnego " w Polsce. Ci kolaboranci doskonale wiedzieli, w jaką czułą strunę uderzyć.

  • Tadeusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 16:15 ~Tadeusz



    albert~albert

    Warszawa to nie Paryż ( dzięki głupocie w 1944 straciła miano Paryża Wschodniej Europy )
    Grzegorz ~Grzegorz


    Dzięki głupocie stalina.
    Soso~Soso

    Stalin powstania w Warszawie nie wywołał.

    „Warszawa drży w posadach od ryku dział. Wojska radzieckie nacierają gwałtownie i zbliżają się do Pragi. Nadchodzą, aby przynieść nam wolność. Niemcy wyparci z Pragi będą usiłowali bronić się w Warszawie. Zechcą zniszczyć wszystko. W Białymstoku burzyli wszystko przez sześć dni. Wymordowali tysiące naszych braci. Uczyńmy, co tylko w naszej mocy, by nie zdołali powtórzyć tego samego w Warszawie. Ludu Warszawy! Do broni! Niech cała ludność stanie murem wokół Krajowej Rady Narodowej, wokół warszawskiej Armii Podziemnej. Uderzcie na Niemców! Udaremnijcie ich plany zburzenia budowli publicznych. Pomóżcie Czerwonej Armii w przeprawie przez Wisłę. Przysyłajcie wiadomości, pokazujcie drogi. Milion ludności Warszawy niech stanie się milionem żołnierzy, którzy wypędzą niemieckich najeźdźców i zdobędą wolność.”

  • Pigularz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 16:05 ~Pigularz

    ivo~ivo

    NA NOWYM ŚWIECIE 160 LETNIA APTEKA JEST NISZCZONA PRZEZ NAJEMCE I DZIWNE ,ŻE NIKT SIĘ TYM NIE INTERESUJE. 160 MEBLE W STYLU GOTYCKIM ZJADA KORNIK.NIE ZROBIONO TEŻ INWENTARYZACJI ZABYTKOWYCH RZECZY,KTÓRYCH MIEJSCE (RAZEM Z MEBLAMI)JEST W MUZEUM FARMACJI NA STATÓWCE.

    W którym miejscu ? Bo ta na rogu Nowego Światu i Smolnej już chyba dość dawno została zlikwiidowana. Teraz jest tam salon firmowy " Doxy ".

  • Palacz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 16:00 ~Palacz

    graffiti50graffiti50

    a kto w dzisiejszych czasa pali w takim wielkim piecu

    Zły we własnej osobie. " W starym piecu diabeł pali " :)

  • Montmartre

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 15:56 ~Montmartre



    albert~albert

    Warszawa to nie Paryż ( dzięki głupocie w 1944 straciła miano Paryża Wschodniej Europy ) tak więc resztki ładnej architektury zastąpi się koszmarem w stylu hotelu Hampton przy Chałubińskiego. Płyta OSB górą ! . A mieszkańcy ? A to jak psy: kij i won !
    Montmartre~Montmartre

    Przed wojną Warszawę nazywano " Paryżem północy ". Nie znano jeszcze wtedy pojęcia " Europa wschodnia ".
    niki minaj~niki minaj

    Słyszałem, że to okreslnie nie wynikało z architektury warszawskiej, a ilości prostytytek w której Warszawa doskonale dorównywała Paryzowi.

    Całkiem możliwe, ale te warszawskie były ładniejsze od paryskich. I nie tak przeciążone pracą.

  • slaby

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 15:31 ~slaby

    Nie wspierajmy hipokryzji. Lepiej mowmy wprost: tam gdzie jest kasa (jak mowia ci najgorsi - w jej imieniu wybacza się wszystko) nie chroni się pamięci – bo pamięć jest dla małych i dla naiwniakow - dla wielkiego biznesu pamięć to żadna wartość, pamięć to przeszkoda, pamięcią można ewentualnie manipulować. W zabytkach to mury niosą pamięć, to glownie one, nawet najbardziej obskurne, sa świadectwem tego jak budowało, jaki był styl, jakie były wtedy potrzeby mieszkańców, zasługi projektantow, pracujących często pod presją czasu i okoliczności powojennych, jaki był wysiłek . Po przebudowie zabytek nie ma zadnej tozsamosci. Jest tylko „bylym” zabytkiem. Zlikwidujmy hipokryzje i niech radzący z panem konserwatorem i wyższymi organami w Warszawie na czele , otwarcie przyznają i odniosą się do tego, jak rozgrywają polityke pro wielki biznes, która stoi w konflikcie z faktyczna ochroną zabytkow oraz ochroną praw mieszkancow przez warszawskie urzędy???

  • Padam Padam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 14:15 ~Padam Padam

    obywatel~obywatel

    Nawet w Paryżu wyrżnięto całe kwartały historycznych kamienic i budynków, starszych niż te warszawskie. Działo się to jednak w latach 60/70-tych.

    O karygodnych zaniedbaniach i decyzjach tamtejszych konserwatorów powstała niejedna książka, np. "Paris poubelle" (Georges Pillement).

    Nie będę się wypowiadać o wartości historycznej tych wyburzonych paryskich kamienić, ale muszę wyznać, że mieszkało się w nich niezbyt komfortowo. Na jednej z wycieczek do Paryża mieszkałem w takiej kamiency, co najmniej pięciopiętrowej, chyba z XIX-go wieku. Windy oczywiście nie uświadczysz, ciemno, wąsko i klaustrofobicznie. Wodę trzeba było przynosić dzbankiem z niższych pięter. Dach mansardowy, który niemiłosiernie nagrzewał się od słońca... Na szczęście mieszkałem tam krótko, a niewygody wynagradzał fenomenalny widok na dachy Paryża.

  • ivo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 13:36 ~ivo

    NA NOWYM ŚWIECIE 160 LETNIA APTEKA JEST NISZCZONA PRZEZ NAJEMCE I DZIWNE ,ŻE NIKT SIĘ TYM NIE INTERESUJE. 160 MEBLE W STYLU GOTYCKIM ZJADA KORNIK.NIE ZROBIONO TEŻ INWENTARYZACJI ZABYTKOWYCH RZECZY,KTÓRYCH MIEJSCE (RAZEM Z MEBLAMI)JEST W MUZEUM FARMACJI NA STATÓWCE.

  • niki minaj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.08.2014 13:36 ~niki minaj


    albert~albert

    Warszawa to nie Paryż ( dzięki głupocie w 1944 straciła miano Paryża Wschodniej Europy ) tak więc resztki ładnej architektury zastąpi się koszmarem w stylu hotelu Hampton przy Chałubińskiego. Płyta OSB górą ! . A mieszkańcy ? A to jak psy: kij i won !
    Montmartre~Montmartre

    Przed wojną Warszawę nazywano " Paryżem północy ". Nie znano jeszcze wtedy pojęcia " Europa wschodnia ".

    Słyszałem, że to okreslnie nie wynikało z architektury warszawskiej, a ilości prostytytek w której Warszawa doskonale dorównywała Paryzowi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »