Informacje

04.04.2017 18:22 Krytycznie o kampanii ratusza

Informacja ważniejsza
niż "kreatywne hasełka"

"Zrób, żeby było poPITe" - takim hasłem stołeczny ratusz zachęca osoby mieszkające w Warszawie, ale płacące podatki w swoich rodzinnych miastach, aby rozliczały się właśnie w stolicy. Nowa kampania budzi mieszane uczucia.

Termin rozliczenia się z fiskusem mija 30 kwietnia. Stołeczny ratusz przypomina więc "przyjezdnym warszawiakom", że warto płacić podatki w mieście, w którym się mieszka i z którego usług na co dzień się korzysta.

Podatek od osób fizycznych (PIT) to podstawowe źródło dochodu stolicy. Urzędnicy prognozują, że w 2017 roku z tego tytułu do budżetu miasta wpłynie blisko 5 mld zł. To blisko 1/3 wpływów.

- Dlatego są tak ważne dla rozwoju miasta. Dzięki tym środkom działają szkoły, przedszkola i żłobki, różne instytucje kulturalne, takie jak teatry i muzea, jeżdżą tramwaje i metro oraz autobusy, które wymieniamy na nowoczesne i niskoemisyjne - przekonuje prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz.

"Zrób, żeby było poPITe"

Aby zachęcić przyjezdnych mieszkańców do wzbogacenia Warszawy własnymi pieniędzmi, stołeczny ratusz przygotował specjalną społeczną kampanię. Robi to zresztą od kilku lat. W tym roku głównymi elementami kampanii są plakaty (przygotowane w trzech wersjach), na których widzimy nadgryziony przystanek autobusowy, nadgryziony biletomat lub - również nadgryzioną - tablicę szkolną.

Na plakatach znajduje się hasło: "Pogryzione, niepoPITe. Zrób, żeby było poPITe, płać podatki w Warszawie".

- Po raz kolejny stawiamy na grę słów i tradycyjnie już w przewrotny sposób zachęcamy do rozliczania PIT-ów w Warszawie. W ten sposób uświadamiamy mieszkańcom, na jakie cele przeznaczane są środki z wpływów podatkowych i jak ważny jest w tym ich wkład - tłumaczy Robert Zydel, dyrektor miejskiego Biura Marketingu Miasta.

Przedmioty, które widzimy na plakatach to - jak wyjaśnia ratusz - obiekty użytku wspólnego, które mogłyby funkcjonować dobrze, ale są pogryzione. Gdyby były poPITe, innymi słowy, gdyby warszawiacy płacili PIT-y w mieście, te obiekty byłyby całe i w pełni funkcjonalne.

Plakaty zachęcające do podatków w stolicy rozwieszono w różnych częściach miasta. Znajdują się też na ekranach w środkach transportu publicznego.

"Kreatywne hasełka"

Kampania na pewno przyciąga uwagę. Pozostaje jednak pytanie, czy jest zrozumiała dla mieszkańców Warszawy. O opinię w tej sprawie skierowaliśmy się do specjalistów od PR i reklamy.

- "Zrób, żeby było poPITe" to przewrotne hasło przykuwa uwagę, bazuje na humorze i efekcie zaskoczenia. Skierowane jest raczej do młodych warszawiaków, niestety może zostać niewłaściwie odebrane przez starszego odbiorcę – uważa Aneta Siejka, ekspert do spraw mediów.

Zdecydowanie krytyczniej do kampanii podchodzi jednak Michał Lewandowski, właściciel agencji Semper Iratus i Semper Serenus.

- Myślę, że aby taka kampania była skuteczna, dużo mniejszy nacisk należy kłaść na kreatywność rozwiązań werbalnych, a większy na informowanie mieszkańca o rzeczywistych, konkretnych korzyściach z rozliczenia jego podatku w Warszawie. Kreacje w aktualnej formie tego nie robią - stwierdza. - Co więcej, strona, do której kierują jest ogólną stroną informacyjną Miasta Stołecznego Warszawy. Skierowana tam osoba znajdzie informacje o administracji, procedurach. Nie znajdzie bardziej szczegółowych informacji na temat korzyści z podatków płynących do warszawskiej kasy, ani nawet wskazówek, gdzie ich dalej szukać – dodaje.

Zdaniem Lewandowskiego, stawianie na chwyty reklamowe typu "kreatywne hasełka" powinno zejść na plan drugi w sytuacji, kiedy do przekazania są istotne informacje. - Jako warszawiak, z ojca na syna, całym sercem popieram inicjatywę. Jest interesująca, ale jej najważniejszy walor - edukacyjny - gdzieś się zagubił. Śmieszne hasła wywołają uśmiech na twarzy, ale mogą nie skłonić do przekazania swojego podatku miastu, w którym mieszkamy, pracujemy i uczymy się - podsumowuje ekspert.

Jak się rozliczyć PIT w Warszawie?

Warto przypomnieć, że mieszkańcy płacący podatki w stolicy mogą wyrobić sobie Kartę warszawiaka i Kartę młodego warszawiaka. Dokument ten uprawnia m.in. do tańszych biletów i szerokiej oferty zniżek do miejskich instytucji kulturalnych i obiektów sportowych.

"Mieszkańcy otrzymują również dodatkowe punkty przy zapisach dzieci do żłobków i przedszkoli. Dzięki temu mają pierwszeństwo w przyjęciu dzieci do wybranej placówki przed osobami o takim samym statusie, które nie płacą tu podatków" – uzupełniają miejscy urzędnicy.

Co należy zrobić, aby zacząć rozliczać swój PIT w Warszawie? Wystarczy przy wypełnianiu zeznania podatkowego za ubiegły rok, na pierwszej stronie w części B, wpisać adres zamieszkania w Warszawie. Chodzi tu nie o miejsce zameldowania z dowodu osobistego, a o faktyczne miejsce, w którym aktualnie żyjemy.

Niebawem mieszkańcy podwarszawskich gmin korzystający z długookresowych biletów zapłacą za nie mniej. Zobacz nowe ceny:

 

kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • warszawiiiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.04.2017 15:06 ~warszawiiiak

    idiotyczne są te hasła

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.04.2017 08:48 ~Wprost

    "Brawo cenzura!!!"

  • freya

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 14:28 ~freya

    "PoPITe"??? Idiotyczne...

  • zxc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 14:18 ~zxc

    Jak widzę po waszych komentarzach nic się w tym mieście nie zmieni.
    Płacę podatki w Warszawie, nie jestem tu zameldowany, a jestem gorzej traktowany niż ktoś kto w Warszawie podatków nie płaci. Nie wiem do czego wasze durne zarzuty?

    Meldunek ma zostać zniesiony i bardzo dobrze, jest on mi do niczego niepotrzebny, ba nawet w dowodzie osobistym nie ma miejsca meldunku. Władze Warszawy i Wy jak widać problemu nie widzicie.

  • abc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 12:23 ~abc

    Krytycznie o hasełkach wypowiada się gość, którego twory nazywają się "Semper Iratus i Semper Serenus" no śmiech.

  • warto

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 10:38 ~warto

    Na tych plakatach brakuje mi jeszcze, pustego kibla za 5 milionów, porzuconych donic i przepięknej Świętokrzyskiej.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 09:43 ~Nick


    aba~aba

    Witam,
    Własnie planuje rozliczyć się w Warszawie. Mam pytanie czy nie należy jakiegoś dodatkowego świstka na temat zmiany adresu zanosić do urzędu skarbowego?
    U S~U S

    Wystarczy, że podatnik dostarczy do skarbówki jednostronicowy druk ZAP-3, czyli formularz do aktualizacji danych. Może to zrobić drogą elektroniczną.

    Można ale utrzymanie kwalifikowanego podpisu elektronicznego dla jednego marnego formularza może się nie opłacać:

    "ZAP-3 to samodzielny formularz. Nie stanowi on załącznika do zeznania podatkowego. ZAP-3 można przekazać w formie papierowej lub elektronicznej. Formularz przesyłany przez internet musi być uwierzytelniony bezpiecznym podpisem elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Podatnik nie może go podpisać danymi autoryzującymi, czyli poprzez podanie kilku indywidualnych informacji: identyfikatora podatkowego, pierwszego imienia, nazwiska, daty urodzenia oraz kwoty przychodu za odpowiedni rok podatkowy. Wynika to z § 4 ust. 1 rozporządzenia Ministra Finansów w sprawie sposobu przesyłania zgłoszeń oraz rodzajów podpisu elektronicznego, którymi powinny być opatrzone (Dz. U. z 2013 r. poz. 753)."

  • MZC

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 09:01 ~MZC

    zxc~zxc

    Po co mam płacić w Warszawie podatki jeśli nie mam z tego powodu korzyści? Chodzi mi abonament mieszkańca w płatnej strefie parkowania. Żeby go otrzymać trzeba mieć samochód oraz meldunek. Osoba rozliczająca się w Warszawie nie posiadająca meldunku jest dla miasta mniej ważna niż posiadająca meldunek a płacąca podatki np w Sosnowcu. Jaki jest zatem sens wydawania pieniędzy na bezsensowne kampanie?

    No to nie wiem, zamelduj się może? Chyba że na czarno wynajmujesz, to wtedy cóż, pretensje chyba do siebie, nie do miasta?

  • U S

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 07:44 ~U S

    aba~aba

    Witam,
    Własnie planuje rozliczyć się w Warszawie. Mam pytanie czy nie należy jakiegoś dodatkowego świstka na temat zmiany adresu zanosić do urzędu skarbowego?

    Wystarczy, że podatnik dostarczy do skarbówki jednostronicowy druk ZAP-3, czyli formularz do aktualizacji danych. Może to zrobić drogą elektroniczną.

  • iamweasel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.04.2017 05:17 ~iamweasel

    To wystarczy być "z ojca na syna"? Nie trzeba być "z dziada pradziada" żeby być prawdziwym, rdzennym?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »