Informacje

29.10.2014 18:35 Akcja stowarzyszenia Miasto Jest Nasze

Ile jest roszczeń w Warszawie?
Jeden obraz wart 1946 słów

SERWISY:


Dokładnie 1946 pozycji liczy lista nieruchomości zagrożonych reprywatyzacją w związku z dekretem Bieruta. W środę przed ratuszem członkowie stowarzyszenia Miasto Jest Nasze rozwinęli papierowy indeks i wezwali władze miasta do podjęcia działań.

Wykaz nieruchomości objętych dekretem Bieruta znajduje się w Biuletynie Informacji Publicznej, ale jego odnalezienie w gąszczu zakładek wymaga sporej determinacji. Aktualnie na liście nieruchomości, które może stracić miasto, jest 1946 pozycji.

Tajny czy publiczny?

Stowarzyszenie Miasto Jest Nasze przyznaje, że skuteczne rozwiązanie problemu reprywatyzacji wymaga sejmowej ustawy, ale na poziomie miasta też powinny zostać podjęte pewne kroki. Jakie?

- Po pierwsze, mieszkańcy powinni mieć wgląd do tego, gdzie i jak toczą się postępowania, która działki są zagrożone. Tymczasem ta lista była głęboko ukryta na stronach miasta, myśmy ledwo ją znaleźli – mówi Jan Popławski ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

Jak zauważa, mimo że dokument jest oficjalnie publiczny, został opatrzony kuriozalnym zapisem. Brzmi on tak: Wykaz ten ani żadna jego część bez pisemnej zgody Prezydenta m.st. Warszawy nie może być wykorzystany w systemach odtwarzalnych bądź reprodukowany jakimkolwiek sposobem: fotograficznym, mechanicznym lub innym.

A jednak jest to dokument publiczny, opublikowany na oficjalnej stronie miasta.

Pomoc prawna i mikroplany

O co jeszcze apelują społecznicy? - Po drugie powinny się odbyć kontrole przeprowadzonych postępować, bo wielokrotnie się okazywało, że było odszkodowania wypłacone, a sprawa wraca. Po trzecie władze powinny zorganizować pomoc prawną dla mieszkańców. Po czwarte powinny być uchwalane tzw. mikroplany dla najbardziej newralgicznych przestrzeni taki jak boiska czy parki - wylicza Popławski.

Na podstawie listy znalezionej na urzędowych stronach, stowarzyszenie opracowało też interaktywną mapę dobrze obrazującą skalę problemu. To z niej pochodzi ilustracja do tego tekstu - mapa obrazuje stan na marzec 2014 roku, więc może na niej brakować roszczeń ujawnionych później.

Dekret sprzed 69 lat

Dekret Bieruta wszedł w życie w październiku 1945 roku. Na jego mocy na własność miasta przeszły hektary gruntów, co miało ułatwić odbudowę stolicy.

bako/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • stary

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2015 13:54 ~stary

    zabrali dom na Targówku
    rozebrali -wybudowali nowy blok
    sprzedali mieszkania
    a o odszkodowaniu zapomnieli !

  • dariusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.04.2015 13:51 ~dariusz

    ...a co z domami rozebranymi bez
    odszkodowania ?

  • ursii

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.03.2015 22:50 ~ursii

    Czy ktoś mógłby naprowadzić na znalezienie tej listy na stronie BIP?

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 15:11 ~Warszawiak



    tek~tek

    Mojej prababci w 45 zabrano zaklad produkcyjny z działką. Praktycznie z dnia na dzień stała sie bezrobotną biedaczką. Mojemu pradziadkowi zabrali dwa zakłady w okolicach Radości/Anina. Rozbój w dzień i złodziejstwo w białych rękawiczkach.. Żenada!
    QAZ~QAZ

    Szczerze współczuję Twoim pradziadkom, bo czasy rzeczywiście były niewesołe, ale to nie oznacza, że teraz Tobie należy przekazać te działki! Ty nie jesteś bezpośrednią ofiarą tamtego systemu. Oczywiście, gdyby nie PRL może byłbyś teraz właścicielem zakładów odziedziczonych po pradziadkach, a może nie. Ludzie na przestrzeni dziejów gromadzili majątki i je tracili. Nie wiadomo jakie byłyby losy majątku Twoich pradziadków przez prawie 70 lat, może by rozkwitł, a może popadł w ruinę. Dlatego jestem przeciwnikiem zwracania spadkobiercom nieruchomości, którymi przez prawie 70 lat "opiekowało" się państwo, bo w większości przypadków ich obecna wartość jest relatywnie dużo wyższa niż w momencie przejęcia.

    Colargol~Colargol

    Walisz takie bzdury, że aż trudno je czytać. To co zostało ukradzione, tak – ukradzione, dekret Bieruta był złodziejstwem, powinno być oddane. Problemem jest jedynie forma zwrotu. Co do niezabudowanych gruntów jest jasność, gorzej z działkami zabudowanymi. Nie gadaj więc głupot, bo jawisz nam się tutaj jako potomek tych, co każdego właściciela nazywał kułakiem. Większości urzędasów zostało to do dzisiaj i tępią ze szczególną mocą własność prywatną.

    Należy oddać - po uwzględnieniu kosztów zarządzania tym majątkiem przez 70 oraz uwzględniając koszt odbudowy powojennej. Bo roszczeniowcy zapominają w jakim stanie był im majątek 70 lat temu.

  • Colargol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 13:42 ~Colargol


    tek~tek

    Mojej prababci w 45 zabrano zaklad produkcyjny z działką. Praktycznie z dnia na dzień stała sie bezrobotną biedaczką. Mojemu pradziadkowi zabrali dwa zakłady w okolicach Radości/Anina. Rozbój w dzień i złodziejstwo w białych rękawiczkach.. Żenada!
    QAZ~QAZ

    Szczerze współczuję Twoim pradziadkom, bo czasy rzeczywiście były niewesołe, ale to nie oznacza, że teraz Tobie należy przekazać te działki! Ty nie jesteś bezpośrednią ofiarą tamtego systemu. Oczywiście, gdyby nie PRL może byłbyś teraz właścicielem zakładów odziedziczonych po pradziadkach, a może nie. Ludzie na przestrzeni dziejów gromadzili majątki i je tracili. Nie wiadomo jakie byłyby losy majątku Twoich pradziadków przez prawie 70 lat, może by rozkwitł, a może popadł w ruinę. Dlatego jestem przeciwnikiem zwracania spadkobiercom nieruchomości, którymi przez prawie 70 lat "opiekowało" się państwo, bo w większości przypadków ich obecna wartość jest relatywnie dużo wyższa niż w momencie przejęcia.


    Walisz takie bzdury, że aż trudno je czytać. To co zostało ukradzione, tak – ukradzione, dekret Bieruta był złodziejstwem, powinno być oddane. Problemem jest jedynie forma zwrotu. Co do niezabudowanych gruntów jest jasność, gorzej z działkami zabudowanymi. Nie gadaj więc głupot, bo jawisz nam się tutaj jako potomek tych, co każdego właściciela nazywał kułakiem. Większości urzędasów zostało to do dzisiaj i tępią ze szczególną mocą własność prywatną.

  • sum

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 13:36 ~sum

    Braciszek Tuck~Braciszek Tuck

    Ale co tak słabo, drodzy "spadkobiercy"? BIERZCIE SIĘ ZA ZIEMIE I MAJĄTKI ODEBRANE DAWNYM WŁASCICIELOM W RAMACH REFORMY ROLNEJ. Dalej, powyrzucajcie rolników z gospodarstw. W imię sprawiedliwości społecznej, o którą tak apelujecie. Nie jesteście przecież samolubami... bądźcie solidarni z innymi, co to jak wy, zostali „ograbieni”.

    Jakoś boją się na ten temat pisać roszczeniowcy...

  • tak tak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 13:34 ~tak tak

    TEDEK~TEDEK

    "Państwo" czyli kto konkretnie? Państwo Kowalscy czy Nowakowie?

    My wszyscy.

  • QAZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 13:04 ~QAZ



    tek~tek

    Mojej prababci w 45 zabrano zaklad produkcyjny z działką. Praktycznie z dnia na dzień stała sie bezrobotną biedaczką. Mojemu pradziadkowi zabrali dwa zakłady w okolicach Radości/Anina. Rozbój w dzień i złodziejstwo w białych rękawiczkach.. Żenada!
    QAZ~QAZ

    Szczerze współczuję Twoim pradziadkom, bo czasy rzeczywiście były niewesołe, ale to nie oznacza, że teraz Tobie należy przekazać te działki! Ty nie jesteś bezpośrednią ofiarą tamtego systemu. Oczywiście, gdyby nie PRL może byłbyś teraz właścicielem zakładów odziedziczonych po pradziadkach, a może nie. Ludzie na przestrzeni dziejów gromadzili majątki i je tracili. Nie wiadomo jakie byłyby losy majątku Twoich pradziadków przez prawie 70 lat, może by rozkwitł, a może popadł w ruinę. Dlatego jestem przeciwnikiem zwracania spadkobiercom nieruchomości, którymi przez prawie 70 lat "opiekowało" się państwo, bo w większości przypadków ich obecna wartość jest relatywnie dużo wyższa niż w momencie przejęcia.

    Padam~Padam

    Większej bzdury nie słyszałem. To jakim prawem ubiegamy się o zwrot dzieł sztuki zrabowanych nam przez Niemców w czasie wojny. Przeciez też można gdybać, że Polska mogła się ich np. pozbyć, albo mogły się spalić. A Niemcy pisali w gazetach, że dzieła te są "zagrożóne" powrotem do Polski.

    Nie cwaniakuj! Domagamy się od Niemców zwrotu tylko tych dzieł sztuki, które przetrwały w stanie takim, w jakim zostały skradzione (powtarzam - skradzione i wywiezione z Polski). Nieruchomości przejęte dekretem Bieruta w większości przypadków stanowiły działki pokryte gruzem, a zwrot ich w takiej postaci jest niemożliwy. Twoje rozumowanie przypomina mi barejowską tradycję: "jak nam zabrali furę, to muszą teraz oddać samolot".

  • prawnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 12:41 ~prawnik



    tek~tek

    Mojej prababci w 45 zabrano zaklad produkcyjny z działką. Praktycznie z dnia na dzień stała sie bezrobotną biedaczką. Mojemu pradziadkowi zabrali dwa zakłady w okolicach Radości/Anina. Rozbój w dzień i złodziejstwo w białych rękawiczkach.. Żenada!
    QAZ~QAZ

    Szczerze współczuję Twoim pradziadkom, bo czasy rzeczywiście były niewesołe, ale to nie oznacza, że teraz Tobie należy przekazać te działki! Ty nie jesteś bezpośrednią ofiarą tamtego systemu. Oczywiście, gdyby nie PRL może byłbyś teraz właścicielem zakładów odziedziczonych po pradziadkach, a może nie. Ludzie na przestrzeni dziejów gromadzili majątki i je tracili. Nie wiadomo jakie byłyby losy majątku Twoich pradziadków przez prawie 70 lat, może by rozkwitł, a może popadł w ruinę. Dlatego jestem przeciwnikiem zwracania spadkobiercom nieruchomości, którymi przez prawie 70 lat "opiekowało" się państwo, bo w większości przypadków ich obecna wartość jest relatywnie dużo wyższa niż w momencie przejęcia.

    Padam~Padam

    Większej bzdury nie słyszałem. To jakim prawem ubiegamy się o zwrot dzieł sztuki zrabowanych nam przez Niemców w czasie wojny. Przeciez też można gdybać, że Polska mogła się ich np. pozbyć, albo mogły się spalić. A Niemcy pisali w gazetach, że dzieła te są "zagrożóne" powrotem do Polski.


    jeżeli babcia i pradziadek nie zatrudniali więcej niż 50 pracowników to możecie odzyskać działki i to co zostało po budynkach ewentualnie żądać odszkodowania. Dekret Bieruta ich nie dotyczy i procedura jest szybsza i niezależna od miasta.

  • Kompletna bzdura

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.10.2014 12:21 Kompletna bzdura


    kaśka~kaśka

    Mieszkałam w takiej kamienicy oddanej właścicielowi to jest koszmar mimo że płaciłam czynsz po 11,50 z metra oraz wszystkie media zostało mi odcięte centralne ogrzewanie przy minus 20 oraz woda a także zerwana umowa na wywóz śmieci. Wszyscy twierdzą że nie mogą tak postępować a oni i tak robią z lokatorami co chcą. Nie życzę nikomu przeżyć takiego horroru no może tylko tej pani co była właścicielem kamienicy w której mieszkałam
    skubidu~skubidu

    Czynsz 11,50 za metr? Ja płacę do wspólnoty mieszkaniowej 10 zł za metr miesięcznie i do tego 2.000 zł raty kredytu hipotecznego. Wynajem kawalerki na wolnym rynku w Warszawie to ok. 40-60 zł za metr za miesiąc. Jak ktoś płaci 11,50, to musi się liczyć z niedogodnościami.


    Ach, trollem być ……
    Rozumiem że ty płacąc mniej niż wspomniane 11.50 PLM/m2, też nie masz ogrzewania, wody i nikt nie odbiera twoich śmieci. Przecież przy takiej cenie musisz się liczyć z niedogodnościami.
    Mylisz dwie rzeczy. Na wolnym rynku możesz wynająć mieszkanie na którym właściciel chce zarobić. Natomiast gmina wynajmuje po kosztach.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »