Informacje

22.01.2011 06:27 AUTOBUSY do lamusa

Ikarusy już tylko
w szczycie i w nocy

SERWISY:

Dynastia ikarusów przez kilka dekad niepodzielnie królowała na stołecznych ulicach, pętlach i w zajezdniach. Dziś - wespół z jelczami - schodzi z komunikacyjnej sceny, pozostawiając po sobie nie małe grono zasmuconych fanów.

Nie mają "klimy", są głośne i na pierwszy rzut oka trudno znaleźć w nich jakieś zalety. Choć są tacy, którzy uwielbiają zapaść w drzemkę na miękkim fotelu, siedzieć na barierce chroniącej przegub lub wystawić głowę przez rozklekotane okno. W nowym, klimatyzowanym niskopodłogowcu nie ma mowy o takich atrakcjach.

Przez lata węgierskie pojazdy - krótkie i przegubowe - wrosły w krajobraz warszawskich ulic. Ale czas pędzi, a wysokopodłogowe autobusy coraz rzadziej podjeżdżają po nas na przystanki. A pasażerowie coraz rzadziej zmuszeni są wdrapywać się na potężne schody w ich drzwiach.

Kilka dni temu Zarząd Transportu Miejskiego ogłosił: w dni świąteczne po mieście jeżdżą już wyłącznie pojazdy niskopodłogowe. Ikarusy i równie wiekowe jelcze M120 spotkać można jeszcze tylko w godzinach szczytu i na liniach nocnych.

Stare, a wcale nie gorsze

- Starsze autobusy jeżdżą teraz tylko na tak zwanych dodatkach - tłumaczy Marcin Żabicki, kierowca warszawskich autobusów i wiceprezes Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej. - W dni robocze po Warszawie jeżdżą wszystkie dostępne pojazdy niskopodłogowe. Jest ich jednak wciąż za mało, by zrealizować wszystkie kursy w godzinach szczytu - dodaje.

Największe oblężenie komunikacja miejska przeżywa między 5 a 9 rano po południu, między 14 a 18. - Wtedy na miasto wjeżdża to, co może się jeszcze ruszać - żartuje Żabicki.

Ikarusy okazują się więc ciągle potrzebne. Można je spotkać np. na linii E-5. "Wysokie" pojazdy wypełniają tez luki na innych liniach, ale ich największym żywiołem jest noc. Dzieje się tak z dwóch powodów. - Gdy pojazdy linii dziennych kończą pracę, nocne już wyjeżdżają, a musi być czas na serwis i odpoczynek. Poza tym na liniach nocnych pojazdy są dużo bardziej narażone na dewastację - wyjaśnia Żabicki.

Nocne kursy to swoista banicja. Ale i szansa na pożegnanie się z Warszawą z fasonem. Okazuje się, że ukrytych zalet ikarusy mają jednak znacznie więcej, niż tylko otwierane okna i miękkie fotele. - Największą jest zużycie paliwa. Mało kto wie, że palą dwa razy mniej, niż nowoczesne niskopodłogowce – podkreśla Żabicki. - Na tej samej linii do ikarusa tankowałem 85 litrów, a nowy man potrzebuje 158. Nowe autobusy nie tylko są drogie w zakupie, ale i w eksploatacji - dodaje.

Prawie jak "ogórek"

Pierwszy przegubowy ikarus pojawił się w Warszawie w 1978 roku. Trzy lata później zaczęła kursować pierwsza "solówka", czyli model trzydrzwiowy. Przy tej okazji nie można nie wspomnieć o jelczu PR 110, w którym docent Furman z serialu "Alternatywy 4" został nazwany kapusiem. Takie wozy kursowały w latach 1977–87, by tryumfalnie powrócić w nowej wersji, oznaczonej symbolem m120 w roku 1992.

I choć to z pewnością kawał historii warszawskiej komunikacji, to wciąż chyba trochę zbyt bliskiej, by z dnia na dzień stać się atrakcją. Klub Miłośników Komunikacji Miejskiej, który organizuje wycieczki zabytkowym taborem, na razie nie planuje włączać ikarusów ani jelczy do swojej oferty. - Ikarus długo jeszcze nie będzie "ogórkiem". Sporo czasu minie zanim stanie się kultowy - uważa Żabicki.

Z pewnością doczekamy się jednak chwili, gdy w czasie warszawskiej nocy muzeów tłumy będą wybierać między podróżą zabytkowym jelczem "ogórkiem", a ikarusem. Całkowite wycofanie autobusów wysokopodłogowych z miejskich ulic planowane jest za dwa lata.

 

Wiktor Paul
roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Paliwożłopy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2013 08:58 ~Paliwożłopy

    Różnica w zużyciu paliwa jest szokująca!. Nowe niskopodłogowce palą o 50% do 100% wiecej od Ikarusów. Teraz wiadomo dlaczego ceny biletów rosną

  • saskakępa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2013 06:22 ~saskakępa

    123 jeździłem do szkoły ;(

  • peters

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.11.2013 19:43 ~peters

    co wy możecie wiedzieć o ikarusach sam je osobiście składałem jak przyjeżdżały w dwóch częściach pociągiem z Węgier na zajezdnie stalowa ależ to były czasy

  • ex778

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.12.2011 19:55 ~ex778

    Trzy lata jeździłem 6 biegowym Ikarusem 2201, mało takich było. Ten był dopieszczony, ustawiony układ zasilania i za nic nie chciałem jeździć nowszymi z automatyczną skrzynią. Niestety, poszedł do huty...

  • Arek.

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 23:16 ~Arek.

    Mam 25 lat ikarusy nie mają sobie równych zawsze będe je mile wspominał a co do okien jak ktoś już wcześniej napisał były praktyczniejsze szczególnie w lato ach ikarusiki ja się z nimi wychowywałem szkoda że czas tych autobusów dobiega końca błagam naprawcie je niech jeszcze pośmigają jakieś 10 lat trzeba stworzyć "FRONT OBRONY IKARUSÓW" przed wyginięciem pani prezydent proszę zostawić ikarusy tylko je naprawić i niech dalej jeżdzą po warszawskich ulicach zaznaczam to jest mój pogląd a wasz drodzy internauci ?

  • tgt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 22:20 ~tgt

    wt - zgodze sie z Toba!!!
    a odpowiadajac na Twoje pytanie na temat zywotnosci SOLARISA, to ja Ci odpowiem pytaniem: czy bylo kiedys info ze w upalny dzien IKARUS sie zapalil???
    bo SOLARIS i NEOPLAN juz nie raz..
    POZDRAWIAM

  • ffun

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 18:05 ~ffun

    W Warszawie nie ma linii E5 juz.

  • mkm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 17:00 ~mkm

    ZOSTAWCIE IKARUSA,
    NIE WYWALAJCIE GO,
    W NICH CIAGLE GRA MUZYKA,
    I W TRASE DALEJ MKNA.... xD

  • WT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 14:35 ~WT

    Ikarusy nie docenianie bez przesady ale chyba przez dzieci ktore maja teraz 10 lat i nie jezdzili nimi w swoim zyciu.
    Jezdzily po ulicach tyle lat,pamietacie neoplany z koncowki lat 90 prawie sie rozpadly a Ikarusy jeszcze jezdza, ciekaw jak dlugo Solarisy wytrzymaja chociaz z tego widze lepiej sa wykonane niz neoplany.
    Ikarusy mialy ten plus ze mozna bylo otworzyc okna.Ja mam do nich sentyment bo sie wychowalem z "nimi" jak jezdzilem po miescie jak bylem maly i do szkoly.Mam w komputerze zdjecia starych linii i starych Ikarusow az sie czasami lezka kreci.Dla milosnikow komunikacji w Warszawie i autobusow mam linki:
    http://www.trasbus.com/wejscie.php
    www.przegubowiec.com/
    jest co poogladac.

  • Kejti

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.11.2011 13:21 ~Kejti

    Oj.. tak... Ikarusek... :) czerwony w pamięci na zawsze mi zostanie. Pamiętam, że kierowcy przeważnie szybciej nimi jeździli :D

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »