Informacje

06.11.2013 18:28 50 już rozpoznano

Identyfikują powstańców z kronik. Ruszyła akcja "Rozpoznaj"

SERWISY:

Muzeum Powstania Warszawskiego chce zidentyfikować bohaterów dokumentalnych filmów z 1944 roku. Pokolorowane i udźwiękowione obrazy złożą się na wyjątkowy film "Powstanie Warszawskie". Około 50 bohaterów już rozpoznano.

- Film, nad którym prace trwają, już budzi zainteresowanie na całym świecie - zwrócił uwagę podczas środowej konferencji prasowej dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. - Doniesienia medialne o tym filmie pojawiły się na wszystkich kontynentach. Pisały o nim zagraniczne gazety "Washington Post", "Daily Mail", "Le Figaro" - mówił Ołdakowski i dodał, że o filmie informowali też dziennikarze z takich krajów, jak m.in. Nigeria, Kazachstan, Chiny.

Rozpoznali 50 osób

Na kolejnych filmowych klatkach widoczni są uczestnicy powstania i ludność cywilna. Wielu bohaterów wciąż pozostaje anonimowymi, dlatego muzeum realizuje projekt "Rozpoznaj", aby ustalić tożsamość jak największej liczby osób pojawiających się w filmie. Do tej pory udało się rozpoznać około 50 osób.

Rozpoznani bohaterowie to m.in. Wanda Traczyk-Stawska ps. Pączek, Witold Kieżun ps. Wypad i Kazimierz Mikos ps. Bażant. Wszyscy troje wzięli udział w środowej konferencji.

W filmie zobaczyć można, jak Wanda Traczyk-Stawska strzela z pistoletu maszynowego "Błyskawica". Walcząc w powstaniu, Traczyk-Stawska miała takie samo umundurowanie, jak chłopcy z jej oddziału. W filmie widać ją jednak nie w powstańczym hełmie, lecz w czapce-pilotce. Traczyk-Stawska opowiadała, w jakich okolicznościach dostała tę pilotkę. Wspominała, że w czasie walk na Nowym Świecie jej kolega został ranny i obficie krwawił. Jego krew zalała także mundur Traczyk-Stawskiej, która starała się pomóc powstańcowi.

- Moi koledzy, najwspanialsi na świecie chłopcy, umundurowali mnie wtedy na nowo - opowiadała w środę. Jak wspominała, koledzy przynieśli jej m.in. pilotkę. - Nie mogłam nosić hełmu, bo miałam kontuzję kręgosłupa i ranę głowy - tłumaczyła.

Powstańcy wspominają

W innej scenie uwieczniony został Witold Kieżun, dziś wybitny profesor nauk ekonomicznych. W filmie z powstania zobaczyć go można ze zdobytym chwilę wcześniej cekaemem, radosnego, uśmiechniętego - tuż po akcji zdobycia kościoła św. Krzyża i komendy policji przy Krakowskim Przedmieściu (23 sierpnia 1944 r.). - To był końcowy moment jednej z największych akcji zbrojnych. Czułem się symbolem powstańca-zwycięzcy - opowiadał ma konferencji prof. Kieżun.

Kazimierza Mikosa - w czasie Powstania, gdy sfilmowali go autorzy kronik, 14-latka - zobaczyć można w chwili, gdy razem z kolegą niesie betonową płytę, która ma być użyta do budowy barykady. - Płyta ważyła 50 kilogramów - wspominał Mikos.

Film "Powstanie warszawskie" powstaje ze zdjęć wybranych z łącznie sześciogodzinnego materiału, pochodzącego z kronik filmowych z sierpnia 1944 r. Kroniki te nakręcili operatorzy Biura Informacji i Propagandy (BIP) Komendy Głównej Związku Walki Zbrojnej Armii Krajowej, m.in. Antoni Bohdziewicz "Wiktor", Stefan Bagiński "Stefan" i Jerzy Zarzycki "Pik".

Wyjątkowy film

Ze zdjęć wybranych z kronik twórcy filmu skonstruowali półtoragodzinną historię dwóch głównych bohaterów, braci-operatorów, dokumentujących przebieg powstania. Czarno-biały materiał po montażu poddano koloryzacji - sprawiło to, że film wygląda, jakby nakręcono go współcześnie. W pracach nad filmem biorą udział specjaliści od czytania z ruchu warg - mają oni ustalić, co mówili bohaterowie kronik, ponieważ materiał z 1944 r. pozbawiony jest dźwięku. Ponadto do filmu - który nie jest dokumentem, lecz filmem fabularnym zmontowanym z materiałów dokumentalnych - napisano dialogi (w projekt zaangażowano aktorów, którzy użyczyli głosów bohaterom filmu).

Nad koloryzacją materiałów zdjęciowych, przeprowadzoną w Studiu Postprodukcyjnym Orka, czuwał operator Piotr Sobociński jr. Reżyserem filmu jest Jan Komasa, a producentem Muzeum Powstania Warszawskiego. Dokładnej daty wprowadzenie filmu do kin jeszcze nie podano.

Informacje o akcji "Rozpoznaj" dostępne są na stronie www.powstaniewarszawskiefilm.pl. Zamieszczono na niej zdjęcia bohaterów filmu. Wszystkich tych, którym uda się zidentyfikować nierozpoznanych jeszcze bohaterów, muzeum prosi o kontakt.

PAP/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • rafcio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.12.2013 21:52 ~rafcio

    ito~ito

    Przemilczania? Kto ci takich głupot naopowiadał? Akurat Powstanie w PRL było pamiętane doskonale, opisane dokładnie, a Powstańcy fetowani jako bohaterowie (od lat 70-tych na pewno- to doskonale pamiętam, o wcześniej mogę się opierać na relacjach Taty- gdzieś od połowy lat 50-tych też).

    To prawda, podobnie było o Monte Cassino. Podawano, że walczyli dzielnie polscy żołnierze. Znana była piosenka o czerwonych makach. Za to nikt nie tłumaczył, skąd ci żołnierze się tam wzięli - przecież na mocy amnestii opuścili łagry w ZSRR i prawie pół Świata przeszli, by być szkopa. Nikt również nie wspominał o niejakim Andersie, którego uroczyście pochowano na cmentarzu wojennym pod Monte Cassino. Dowódca chciał spocząć ze swoimi podwładnymi i spełniono jego życzenie.

    Tak samo było z powstaniem w Warszawie. Ludzie byli dzielni i chwalebni, warci pamięci. Natomiast ani słowa o przedstawicielach jakby nie było konstytucyjnie prawomocnego rządu w Londynie, ani słowa o AK, tylko ew. AL, GL, których to liczbę szacuje się dzisiaj między 47 a 90 powstańców...

    AK to była banda burżuazyjnej reakcji według komunistów.

  • stary lis

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.12.2013 20:00 ~stary lis

    W Niemczech wiem ,że się wstydzą tą historią z okresu ostatniej wojny i niezbyt czym się mają chwalić choć mają i takie osoby z tamtego okresu z których można być dumnym,że żyli w tamtym okresie.

  • ito

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.12.2013 18:34 ~ito


    Paweł35~Paweł35

    Fajna inicjatywa, ale w Polsce wciąż żyje się daleka, bardzo daleka przeszlośćią. W Niemczech skąd piszę, żyją 3 pokolenia ludzi, które z tamtym szaleństwem i krzywdami nie mają nic wspólnego. W Polsce natomiast dzien w dzien historia sprzed 70 lat, jakby dzisiejszego dnia nie było!
    Xavery~Xavery


    Myślę, że to rezultat przemilczania historii Powstania w czasie komuny. W rezultacie okres ten nadal jest od niedawna badany i wciąż odkrywany na nowo.
    Osobiście nie znoszę typowo polskiej tromtadracji także związanej z Powstaniem ale moim zdaniem to dobrze, że tyle się o tym teraz mówi. Ta pamięć należy się tym którzy polegli w walce, zostali bestialsko zamordowani czy byli prześladowani po wojnie. Należy się także Warszawie po to aby pamiętać czym to miasto było przed 70 laty. Należy się także wszystkim jako przestroga przed wciąż żywym potworem nazizmu i radykalnego nacjonalizmu.

    Przemilczania? Kto ci takich głupot naopowiadał? Akurat Powstanie w PRL było pamiętane doskonale, opisane dokładnie, a Powstańcy fetowani jako bohaterowie (od lat 70-tych na pewno- to doskonale pamiętam, o wcześniej mogę się opierać na relacjach Taty- gdzieś od połowy lat 50-tych też). Rozejrzyj się po antykwariatach- ile wydawnictw w czasie PRL im poświęcono. Co do dowództwa, a zwłaszcza przywódców politycznych, ocena była jednoznacznie negatywna- trudno żeby było inaczej, skoro i dziś nie bardzo jest jak coś dobrego o nich powiedzieć.

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:29 ~xxx

    rozpoznano ich? świetnie! będzie komu wysłać rachunek za zdemolowanie miasta

  • Adaś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:15 ~Adaś

    tutaj w Polsce żyjemy tak jak chcemy i raczej nie wypada oceniać tego komuś kto żyje w innej rzeczywistości bo to jest odrobinę niegrzeczne. pozdrawiam. ;)

  • Adaś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:13 ~Adaś

    stary ale o czym ty piszesz? powstanie było a nie będzie. tego typu oceny dzisiaj nie mają najmniejszego sensu i są nieuprawnione. mimo wiedzy historycznej i tak nie jesteśmy w stanie określić poprawnie kontekstu więc .... daruj sobie oceny bo to po pierwsze bardzo krzywdzące po drugie ma swój określony cel (polityka historyczna) w ustach określonych ludzi o co oczywiście Ciebie nie podejrzewam.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:11 ~Xavery

    artur~artur

    przerażający film po ukończeniu proponuje puścić go w niemieckiej telewizji niech zobaczą matki i ojcowie niemieccy co zgotowali Polakom


    Są bardziej przerażające filmy i relacje z tamtych czasów. A zapoznać się z nimi powinni ci którzy nadal życie i godność ludzką mają za nic i uważają np, że Hitler nie dokończył "dzieła". A takich jest dość sporo, także wśród Polaków.

  • Adaś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:07 ~Adaś

    poszukaj słownika ortograficznego.

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:07 ~Xavery

    Paweł35~Paweł35

    Fajna inicjatywa, ale w Polsce wciąż żyje się daleka, bardzo daleka przeszlośćią. W Niemczech skąd piszę, żyją 3 pokolenia ludzi, które z tamtym szaleństwem i krzywdami nie mają nic wspólnego. W Polsce natomiast dzien w dzien historia sprzed 70 lat, jakby dzisiejszego dnia nie było!


    Myślę, że to rezultat przemilczania historii Powstania w czasie komuny. W rezultacie okres ten nadal jest od niedawna badany i wciąż odkrywany na nowo.
    Osobiście nie znoszę typowo polskiej tromtadracji także związanej z Powstaniem ale moim zdaniem to dobrze, że tyle się o tym teraz mówi. Ta pamięć należy się tym którzy polegli w walce, zostali bestialsko zamordowani czy byli prześladowani po wojnie. Należy się także Warszawie po to aby pamiętać czym to miasto było przed 70 laty. Należy się także wszystkim jako przestroga przed wciąż żywym potworem nazizmu i radykalnego nacjonalizmu.

  • Adaś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2013 12:06 ~Adaś

    w Niemczech może żyć i dziesiąte pokolenie i nie ma to nic wspólnego z tym co dzieje się tutaj i jak tutaj ludzie myślą i czują na szczęście. nie rozumiem tego przekazu zupełnie.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »