Informacje

22.03.2019 10:58 NA OBWODNICY MAREK

Ich samochód został zmieciony z drogi. Oni odskoczyli w ostatniej chwili

SERWISY:

Czwartkowy poranek, trzypasmowa jezdnia obwodnicy podwarszawskich Marek. Na poboczu stoi auto dostawcze, ciągnik siodłowy pędzi wprost na niego. Trudno uwierzyć, że w tym zderzeniu nikomu nic się nie stało.

Na nagraniu widać, jak ciągnik siodłowy uderza w dostawczaka, z którego wypada ładunek. Rury i inne elementy rozsypują się po całej drodze. Ciężarówka jeszcze przez kilkadziesiąt metrów ciągnie busa na zderzaku. Potem odbija w lewo i jednostajnym tempem jedzie prosto na bariery odgradzające jezdnię, na których ostatecznie się zatrzymuje.

O kolizji pisaliśmy wczoraj na tvnwarszawa.pl

"W ostatniej chwili zeskoczyli z samochodu"

Nagranie umieścił w internecie świadek zdarzenia Rafał Wacławek z firmy Rawotech. Nagranie zarejestrował kamerką samochodową, kiedy jechał do klienta na montaż urządzeń wykonanych przez swoją firmę.

"Ciągnik siodłowy bez wiadomej przyczyny (może kierowca zasłabł) zjechał na pobocze, na którym stał bus, na którego pace trzy osoby poprawiały mocowanie poluzowanego ładunku" - relacjonował w komentarzu pod opublikowanym filmem.

Później widział jeszcze, jak rozpędzony ciągnik uderzył w tył samochód dostawczy i przepycha go przez całą szerokość jezdni na pas zieleni. "Na szczęście ludzie z dostawczaka w ostatniej chwili zeskoczyli z samochodu. Nic im się nie stało podobnie jak kierowcy ciągnika" - opisywał.

Jak nadmienił pan Rafał, oprócz niego oraz innego kierowcy, nikt nie wykazał zainteresowania ludźmi z rozbitego samochodu.

"Kierowcy po prostu omijali rzeczy rozrzucone na asfalcie i lawirowali między sprzątającymi je ludźmi" - przekazał.

Kierowcy byli trzeźwi

Jak informowaliśmy w czwartek, policja otrzymała zgłoszenie około godziny 6.50.

- Nikomu nic się nie stało, zdarzenie zostało zakwalifikowane jako kolizja. Kierowcy byli trzeźwi - informowała wówczas Ewa Szymańska-Sitkiewicz z sekcji prasowej Komendy Stołecznej Policji.

Na obwodnicę Marek pojechał reporter tvnwarszawa.pl Artur Węgrzynowicz. - Służby drogowe właśnie zaczynają wyciągać ciężarówkę z barierek i utworzył się duży korek - relacjonował.

Na miejscu zdarzenia były policja, straż pożarna i pogotowie.

W piątek zapytaliśmy policję, czy znane są już choćby wstępne przyczyny zdarzenia, czy wiadomo, dlaczego kierowca ciągnika siodłowego jechał tak, jakby nie widział, że na drodze stoi inny pojazd.

- Ten kierowca nie tłumaczył nam się. Nie mieliśmy podstaw do tego, by traktować to jako zasłabnięcie tego kierowcy. Z tego co ustalili policjanci, prawdopodobnie było to niedostosowanie prędkości do warunków jazdy - powiedział Piotr Świstak z KSP. I dodał, że mężczyzna został ukarany mandatem.

CAŁE NAGRANIE RAFAŁA WACŁAWKA:

mp/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Rębajło

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2019 19:02 ~Rębajło

    Nikt~Nikt

    Czy ktoś zauważył że ciężarówka specjalnie zjechała na prawo by lepiej trafić w dostawczaka? Żadnego hamowania.


    Fakt, kierowca ciągnika powinien dostać zarzut usiłowania zabójstwa.

  • Nikt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.03.2019 10:29 ~Nikt

    Czy ktoś zauważył że ciężarówka specjalnie zjechała na prawo by lepiej trafić w dostawczaka? Żadnego hamowania.

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 18:13 ~issa

    jamn~jamn

    ~issa , przecież jest napisane, że zeskoczyli z dostawczaka przed uderzeniem. Więc skoro już działali i poprawiali ładunek to raczej nie mieli zamiaru ustawiać trójkąta.



    to tylko teoria, nie policyjne dochodzenie.
    Podobno było ich 3, zeskoczylo 2, na przyklad. Może akurat 3 wyjmował trójkat?
    Bardziej jednak chodziło mi o ten czas "pomiedzy". Przecież jesli zdarzy się awaria to zanim trójkąt zostanie ustawiony na jezdni to musi minac jaks czas. Trzeba zjechać, wyjąc trójkat, odejśc na odpowiednia odległość, prawda?
    C zy to zwalnia innych kierowców od odpowiedzialności za swoja jazdę?

  • jamn

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 16:58 ~jamn

    ~issa , przecież jest napisane, że zeskoczyli z dostawczaka przed uderzeniem. Więc skoro już działali i poprawiali ładunek to raczej nie mieli zamiaru ustawiać trójkąta.

  • xipi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 16:06 ~xipi



    Marek z Marek~Marek z Marek

    Naprawdę warto obejrzeć ten drugi pełnowymiarowy film. Jeżdżę tą trasą i zawsze na pasie awaryjnym co jakiś czas coś stoi. A to jest trasa szybkiego ruchu S8. Panowie z dostawczaka sami się prosili. Może teraz policja zacznie się tam pojawiać i zacznie karać kierowców zatrzymujących się na pasie awaryjnym. Bardzo proszę!
    nftu~nftu

    Jeżeli na pasie awaryjnym ktoś stoi/coś stoi i masz wątpliwość, to jak wspaniały kierowca możesz zatrzymać się zapytać jak możesz pomóc. A jeśli stwierdzisz, że tam ktoś bezprawnie stoi to zawiadom służby drogowe lub policję.

    A takie gadanie, ze zawsze ktoś stoi. Stoi bo jak się popsuł to stoi. Tak jak to wynika z przepisów.
    boleks~boleks

    Nie możesz się zatrzymać aby pomóc. Policja jeśli stwierdzi, że zatrzymałeś się sprawnym samochodem na pasie awaryjnym, nawet w celu pomocy wlepi ci mandat. A pas awaryjny nie służy do tego aby się zatrzymać i coś sobie sprawdzić, poprawić, do tego celu służą parkingi. Na pasie awaryjnym możesz stanąć wyłącznie wówczas gdy samochód uległ awarii i nie masz żadnej możliwości dalszej jazdy.

    W pełni się zgadzam. Ale czy spostrzeżenie, że właśnie odczepił Ci się ładunek traktujesz jako awarię? Czy awaria dla Ciebie to sytuacja, gdy samochód nie nadaje się do jazdy? Bo według mnie, to co robili panowie z dostawczaka to była awaria lub próba jej uniknięcia.

    100 postów w dyskusji to sytuacji wręcz książkowej. Gdyby na poboczu stało drzwo lub słup to gość z ciągnika by zginął. Uratowało go to, że był tam samochód dużo mniejszy od jego pojazdu.

  • Anastazy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 15:07 ~Anastazy

    TIRy właśnie w tamtym miejscu zrobiły sobie parking i nikimu, NIKOMU to nie przeszkadza.

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 15:05 ~issa

    kierowca~kierowca

    Skoro stanęli na poboczu to dlaczego nie postawili trójkąta ostrzegawczego?
    Same światła awaryjne nie wystarczą.
    Gdyby stał trójkąt, kierowca ciągnika prawdopodobnie wcześniej by w niego uderzył i może zdążył by odpowiednio zareagować na sytuację na drodze.



    ale zdajesz sobie sprawę, ze miedzy zatrzymaniem sioe a postawieniem trójką ostrzegawczego musi upłynąc jakis czas?
    Kierowca musi wyjśc z samochodu, wyjąc trójkąt i odejść, żeby postawić na drodze.
    Ja nie twierdzę, że akurat było to właśnie tych kilka minut, zanim trójkąt pojawił się na drodze, tego nikt nie wie dziś na pewno.
    Ale...zawsze trzeba mieć świadomość, że właśnie taka sytuacja może mieć miejsce - albowiem trójkat nie wyskakuje na jezdnie samoistnie, trzeba go (ręcznie) postawić - a to wymaga czasu.
    Poza tym - swiatła awaryjne były włączone (pojazd wcześniejszy nie miał ŻADNEGO problemu żeby dostawczaka bezpiecznie ominąć. Aść na drodze była doskonała - był dzień i bardzo dobre warunki pogodowe.
    Tak, że...no...nie sciemniaj i nie szukaj dziury w całym

  • issa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 14:56 ~issa

    Kierowca_Zawodowy~Kierowca_Zawodowy

    To, co mnie najbardziej śmieszy w Waszych komentarzach, to to, iż nikt z Was nie przeczytał porządnie i ze zrozumieniem artykułu. A jest wyraźnie napisane, iż kierujący dostawczakiem zatrzymał się na pasie awaryjnym nie z powodu awarii, tylko po to by poprawić mocowanie ładunku. A oznacza to, iż nie miał prawa tego zrobić. Powinien zwolnić, włączyć światła awaryjne (mające ostrzegać o nietypowej sytuacji w jakiej znalazł się pojazd, która nie pozwala mu kontynuować jazdy z normalną prędkością) i jechać do najbliższej stacji benzynowej, parkingu lub zjazdu z drogi szybkiego ruchu. Czyli kierującemu dostawczakiem należą się stosowne punkty karne i mandat.
    Jednocześnie, nie zbyt mądre zachowanie kierującego dostawczakiem, nie usprawiedliwia zachowania kierującego ciągnikiem siodłowym (a nie TIR-em, jak to uparcie ciemnota lansuje). Jemu też należy się sowity mandat i punkty karne, a może i nawet miesiąc "odpoczynku" od jazdy.


    to raczej TY powinieneś zostać bohaterem kpin albowiem źle umocowany ładunek, mogacy spowodować poważne konsekwencje na drodze (w tym np. w konsekwencji śmiertelny wypadek), dla innych jej uzytkowników, TO JEST STUACJA AWARYJNA a więc "dostawczak" miał całkowite prawo zatrzymać się na pasie awaryjnym.
    Tylko dla barana awarja = awaria samochodu
    - samochod MIAŁ WŁĄCZONE ŚWIATŁA AWARYJNE
    -"ciemnota" nie lansuje TIRa albowiem "ciemnota" ma oczy i widzi na filmie, to co widzieć powinna, tudzież czytać (artykuł) potrafi
    - sam się goń baranie

  • gość

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 14:52 ~gość

    Kierowca_Zawodowy~Kierowca_Zawodowy

    To, co mnie najbardziej śmieszy w Waszych komentarzach, to to, iż nikt z Was nie przeczytał porządnie i ze zrozumieniem artykułu. A jest wyraźnie napisane, iż kierujący dostawczakiem zatrzymał się na pasie awaryjnym nie z powodu awarii, tylko po to by poprawić mocowanie ładunku. A oznacza to, iż nie miał prawa tego zrobić. Powinien zwolnić, włączyć światła awaryjne (mające ostrzegać o nietypowej sytuacji w jakiej znalazł się pojazd, która nie pozwala mu kontynuować jazdy z normalną prędkością) i jechać do najbliższej stacji benzynowej, parkingu lub zjazdu z drogi szybkiego ruchu. Czyli kierującemu dostawczakiem należą się stosowne punkty karne i mandat.
    Jednocześnie, nie zbyt mądre zachowanie kierującego dostawczakiem, nie usprawiedliwia zachowania kierującego ciągnikiem siodłowym (a nie TIR-em, jak to uparcie ciemnota lansuje). Jemu też należy się sowity mandat i punkty karne, a może i nawet miesiąc "odpoczynku" od jazdy.


    Masz Pan rację poza jednym wyjątkiem. Prawo o ruchu drogowym ZABRANIA kontynuowania jazdy z włączonym oświetleniem awaryjnym !!!
    NIe wolno nawet holować na awaryjnych !!!
    Po to kierowcy mają oczy i po to jest TYLNE oświetlenie pozycyjne aby nie było najechania na tył.
    Niestety ani policja ani ITD czy służby drogowe nie wyłapuje i nie sprząta aut tych IDIOTÓW zatrzymujących się na siku nawet na autostradzie. Kiedyś jeden idiota przeszedł sam siebie zatrzymawszy się na A2 na LEWYM pasie aby pieska wypuścić na pas zieleni za potrzebą.
    Znane są też przypadki że porzucone auta stoją na pasie awaryjnym nawet tydzień i "nikt nic nie może" !!!

  • Kierowca_Zawodowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.03.2019 14:25 ~Kierowca_Zawodowy

    To, co mnie najbardziej śmieszy w Waszych komentarzach, to to, iż nikt z Was nie przeczytał porządnie i ze zrozumieniem artykułu. A jest wyraźnie napisane, iż kierujący dostawczakiem zatrzymał się na pasie awaryjnym nie z powodu awarii, tylko po to by poprawić mocowanie ładunku. A oznacza to, iż nie miał prawa tego zrobić. Powinien zwolnić, włączyć światła awaryjne (mające ostrzegać o nietypowej sytuacji w jakiej znalazł się pojazd, która nie pozwala mu kontynuować jazdy z normalną prędkością) i jechać do najbliższej stacji benzynowej, parkingu lub zjazdu z drogi szybkiego ruchu. Czyli kierującemu dostawczakiem należą się stosowne punkty karne i mandat.
    Jednocześnie, nie zbyt mądre zachowanie kierującego dostawczakiem, nie usprawiedliwia zachowania kierującego ciągnikiem siodłowym (a nie TIR-em, jak to uparcie ciemnota lansuje). Jemu też należy się sowity mandat i punkty karne, a może i nawet miesiąc "odpoczynku" od jazdy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »