Informacje

16.02.2019 10:06 bo nie ma przepisów

Hulajnogi zagrażają niewidomym.
Miasto nie chce ich posprzątać

SERWISY:


Elektryczne hulajnogi przebojem wdarły się do Warszawy. Niestety, coraz częściej pojazdy zostawiane są na środku chodników, czy wręcz rzucane pod nogi. To, co dla większości z nas jest tylko drobnym utrudnieniem, dla niewidomych może się okazać poważnym zagrożeniem. Ratusz zasłania się brakiem przepisów.

Przypomnijmy: hulajnogi firmy Lime pojawiły się w Warszawie pod koniec zeszłego roku. Można je wypożyczać i oddawać za pomocą aplikacji w telefonie. Nie wymagają stacji - zostawić można je tam, gdzie nam wygodnie. Regulamin mówi tylko: "nie blokuj chodników, wjazdów na posesję, wejść, ani ramp podjazdowych dla wózków. Parkuj na chodniku od strony ulicy". Jak jest w praktyce?

- Właściwie codziennie możemy je napotkać na swojej drodze. Stoją wzdłuż ulicy, w poprzek, nierzadko też - zupełnie bezpańsko - po prostu leżą na ścieżkach przed nami - alarmuje Polski Związek Niewidomych. I podkreśla, że niezwykle ważne jest edukowanie użytkowników hulajnóg. - Ludzi obok nas, potencjalnych użytkowników tych jednośladów powinno się edukować w tej sprawie, tłumaczyć, jakie zagrożenia wynikają z pozostawiania hulajnóg na chodnikach - pisze PZN na Facebooku.

"Nie da się"

Problemem zainteresowało się Warszawskie Forum Samorządowe, które w petycji zaapelowało do prezydenta Warszawy o wyznaczenie miejsc parkingowych dla jednośladów. Radny Sławomir Potapowicz (Koalicja Obywatelska) złożył w tej sprawie interpelację.

W odpowiedzi wiceprezydenta Roberta Soszyńskiego możemy przeczytać, że miasto tego nie planuje.

"[Hulajnogi - red.] służą jako środek transportu, jednakże brak stosownych umocowań prawnych (…) oraz szczegółowych zasad korzystania powoduje, że urządzenia te nie mogą być wykorzystywane na drodze publicznej, chodniku czy ścieżce rowerowej, czyli tam gdzie mają zastosowania przepisy ruchu drogowego. Osoba korzystająca z wymienionych urządzeń nie mieści się też w definicji pieszego (...) W obecnym stanie prawnym poruszanie się urządzeniami typu elektryczna hulajnoga (…) po drogach publicznych, w strefach zamieszkania oraz w strefach ruchu nie jest dopuszczone" - argumentuje Soszyński.

I dodaje: "ewentualne rozważenie takich działań [wyznaczenia parkingów - red.] będzie możliwe dopiero po określeniu w przepisach legislacyjnych zasad korzystania z tych urządzeń na drogach publicznych".

Niejasny status prawny hulajnóg nie uniemożliwia jednak przecież wymalowania miejsc, gdzie zostawione nikomu by nie przeszkadzały. Przy okazji można byłoby też nagłośnić problem i edukować użytkowników. Próbowaliśmy przedstawić urzędnikom ten punkt widzenia. Od Michała Domaradzkiego z Biura Polityki Mobilności i Transportu usłyszeliśmy, że nie ma to sensu, bo nikt nie zmusi użytkowników do korzystania z takich parkingów.

Z kolei Tomasz Demiańczuk z wydziału prasowego ratusza stwierdził, że ratusz sygnalizował problem właścicielowi hulajnóg. - Prowadzimy dialog z firmą za pośrednictwem Zarządu Dróg Miejskich - powiedział.

A gdyby je posprzątać?

Tam usłyszeliśmy inny argument. - Miasto nie może pozwolić sobie na przerzucanie na jego barki przed podmiot prywatny odpowiedzialności finansowej i prawnej - tłumaczyła rzeczniczka ZDM Karolina Gałecka.

I dodała, że do firmy Lime wysłane zostało pismo, wzywające do podjęcia działań mających na celu ograniczenie zagrożeń. - Niedopuszczalna jest sytuacja, w której firma Lime nie weryfikuje sposobu pozostawiania sprzętu - napisał w nim ZDM.

Oficjalnej odpowiedzi drogowcy nie dostali, przy okazji wyszło jednak na jaw, że miasto wcale nie jest całkiem bezradne. Porzucone na środku chodnika hulajnogi może bowiem potraktować tak, jak traktuje choćby nielegalne reklamy i usunąć z pasa drogi. I tak też się dzieje - 83 pojazdy leżą już teraz w magazynie drogowców. Czekają na odbiór, ale wcześniej - na opłacanie kary administracyjnej za zajęcie pasa drogi bez zgody.

Ktoś nawet zgłosił się po ich odbiór, ale ZDM odprawił go z kwitkiem. - Firma nie wykazała niezbędnych dokumentów, poświadczających o zarejestrowaniu działalności na terenie Polski. W związku z tym, nie mogliśmy ich zwrócić - potwierdza Gałecka.

Zapytaliśmy więc ratusz, czemu nie pójść za ciosem i nie potraktować w ten sposób wszystkich zostawionych w pasie drogowym hulajnóg? To zmusiłoby firmę Lime do rejestracji w Polsce i wzięcia odpowiedzialności za swoje pojazdy.

Odpowiedź miasta znów była jednak wymijająca: - Problemem nie jest tylko ta firma. Pojawiły się dwie firmy, które też chcą udostępniać w Warszawie takie usługi. Temat jest bardzo trudny. Na razie zdecydowaliśmy, aby zabierać te, które faktycznie przeszkadzają, stwarzają niebezpieczeństwo - ucina Domaradzki.

Wygląda więc na to, że hulajnóg będzie przybywać, a niewidomi mogą liczyć tylko na własny refleks i empatię użytkowników.

Paula Konieczny/r/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sdf

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 17:34 ~sdf


    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    Rowerzyści precz z chodników~Rowerzyści precz z chodników


    Od kiedy to rowerzyści mogą jeździć po chodnikach? Najwyraźniej nie znasz przepisów.


    Podobnie jak większość rowerzystów, bo nie wolno im (poza pewnymi określonymi sytuacjami) jeździć po chodnikach, a nagminnie jeżdżą...

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 13:51 ~Konrad



    Piękny Roman~Piękny Roman

    Leży czyli śmieć, a co się robi ze śmieciami?
    Znowu sztuczne robienie problemu, wysypiska czekają.
    Rocco~Rocco


    Romek - to nie takie proste. Hulajnóg, a tym bardziej samochodów (które też trzeba będzie ściągać jeśli taktować będziemy pozostawione przedmioty na chodnikach jako śmieci) nie można po prostu wyrzucać na wysypiska - kłania się Ustawa o odpadach. Trzeba będzie to jakoś inaczej zagospodarować - ale Twój pomysł generalnie jest dobry.
    kkk~kkk

    Tak, oczywiście. Bo Polacy to idioci. Jak byś miał pojęcie o czym piszesz to byś wiedział, że przed oddaniem hulajnogi cyka się zdjęcie w jakim miejscu ją zostawiasz i jak, więc nie poisz głupot.
    I pewnie teraz założysz, że najpierw cykną jak stoi normalnie a później w swojej polskości wezmą i położą na środku chodnika, prawda?

    do>kkk<i co z tego że robisz fotkę,gdzie zostawiasz sprzet.Ta fotka nie pokazuje czy to jest środek chodnika,czy nawet jezdni.AA jak przeszkadza na środku drogi,to ktoś ją przewróci.inny rzuci dalej.
    Na rondzie ONZ,mądrala,zsiadł z hulajnogi na środku przejścia i odszedł.Na zwróconą uwagę ,odpowiedział że to nie jego problem,bo sprzęt rozładował się.Póżniej sprzęt leżał rzucony na trawniku.Nam, Polakom brakuje kultury osobistej! jesteśmy niechlujami.

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 13:36 ~Konrad



    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    tg3179~tg3179


    akurat rowerzyści to najbardziej dyskryminowana grupa w Polsce (fakt obiektywny)
    biedne głupki~biedne głupki

    Chyba przez Bozię, że im rozumu poskąpiła.

    rowerzyści to piesi korzystający z przejażdżki rowerem.To właśnie pieszym brakuje rozumu nie myślą o swoim bezpieczeństwie,przesuwający odpowiedzialność za swoje bezpieczeństwo ,na innych na przepisy.Bo to oni maja obowiązek,bo to ja mam pierwszeństwo,bo to oni "bekną",itd.itd.Zawsze jest ,bo to oni! AAA co ja,jako pieszy?jakie obowiązki spoczywają na mnie jako pieszym? Żadne?I przez taką interpretację, dbania o własne bezpieczeństwo,poruszamy się po drogach jak przysłowiowi piraci.

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 13:25 ~Konrad



    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    markom~markom


    To proponuję też ubezpieczenie OC i tablice rejestracyjne dla biegaczy, a nawet tych co dobiegają do przystanków, żeby zdążyć na tramwaj.

    wolność~wolność

    Masz rację, żaden pojazd nie musi mieć tablic :)
    Motocykle i skutery na DDRy!

    do>markom<nie ma co bawić się w szczegóły.Wszyscy piesi tablice i obowiązkowe OC,ponieważ nie wiadomo kiedy będą kierowali jakimś pojazdem,lub nie będą biegli i nie spowodują kolizji.Jak było w czwartek na dworcu Centralnym,gdzie,biegnący chłopak potrącił i przewrócił dziewczynę iiii nie zatrzymał się.

  • urzędnicy nie widzą

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 12:33 ~urzędnicy…

    Nie rozumiem, czym różni się to urządzenie od grabiny lub śmieci porzuconych na środku chodnika?
    Po co nam służby i urzędnicy, którzy nie potrafią sprzątać miasta?

    Przecież to nawet jest prostsze niż sprzątniecie starej kanapy z chodnika, Przecież wiadomo do której firmy te śmiecie należą. Sprzątnąć, a za wywiezienie i przechowywanie wystawić tej komercyjnej wypożyczalni rachunek. Czyżby to przerastało intelektualnie warszawskich urzędników odpowiedzialnych za porządek?
    A może takie faworyzowanie tej konkretnej, prywatnej firmy ma drugie dno?

  • wolność

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 12:24 ~wolność


    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    markom~markom


    To proponuję też ubezpieczenie OC i tablice rejestracyjne dla biegaczy, a nawet tych co dobiegają do przystanków, żeby zdążyć na tramwaj.


    Masz rację, żaden pojazd nie musi mieć tablic :)
    Motocykle i skutery na DDRy!

  • prywatna firma

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 11:43 ~prywatna firma

    Czyli mam rozumieć, że w ramach wolności gospodarczej, straż miejska zostawi w spokoju babcie handlujące na chodnikach?

  • fakt selektywny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 11:30 ~fakt selektywny


    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    tg3179~tg3179


    akurat rowerzyści to najbardziej dyskryminowana grupa w Polsce (fakt obiektywny)

    ... zupełnie jak biedni biskupi. Tacy uciskani i pozbawiani należnych praw!

  • biedne głupki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 11:27 ~biedne głupki


    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.
    tg3179~tg3179


    akurat rowerzyści to najbardziej dyskryminowana grupa w Polsce (fakt obiektywny)

    Chyba przez Bozię, że im rozumu poskąpiła.

  • markom

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.02.2019 11:19 ~markom

    abcd~abcd

    Po pierwsze to to nie jest żadna "hulaj noga" lecz metalowa podstawka z rączką i silnikiem, która do jazdy nie potrzebuje żadnego hulania nogami lecz prądu (z węgla). To jest pojazd, na którym można naprawdę całkiem szybko jechać. I to tu jest największy problem - gdyż pojawiła się kolejna grupa "pojazdów uprzywilejowanych" poruszających się po chodnikach (kolejna po rowerzystach), którzy stanowią zagrożenie dla pieszych. Ich użytkownicy nie ponoszą praktycznie żadnych konsekwencji (jeśli np kogoś potrącą, przewrócą czy nawet jak brudnym kołem pobrudzą komuś spodnie) - kierują pojazdami w strefie dla pieszych (chodnik) jednocześnie unikając wszelkich konsekwencji i wymagań stawianych kierowcom pojazdów (identyfikacja, ubezpieczenie, jazda zgodnie z przepisami). Jeżdżą jak chcą, gdzie chcą, a jak coś komuś zrobią to znikają bez śladu.


    To proponuję też ubezpieczenie OC i tablice rejestracyjne dla biegaczy, a nawet tych co dobiegają do przystanków, żeby zdążyć na tramwaj.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »