Informacje

07.08.2019 18:05 Opublikowano projekt zmian w prawie

Hulajnogi traktowane jak rowery, trzeba będzie mieć kartę

SERWISY:

Hulajnogami elektrycznymi będzie trzeba jeździć po ścieżkach rowerowych. Jazda po chodniku będzie dozwolona tylko wtedy, gdy nie ma ścieżki i gdy szerokość chodnika wynosi co najmniej dwa metry - wynika z projektu noweli Prawa o ruchu drogowym. Osoby podróżujące hulajnogą, będą musiały ustępować pieszym, a ich dopuszczalna prędkość nie będzie mogła przekroczyć 25 km/h.

W środę na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt noweli Prawa o ruchu drogowym oraz ustawy o elektromobilności i paliwach alternatywnych, która reguluje kwestię poruszania się między innymi na hulajnogach elektrycznych.

Nowe przepisy wprowadzają przede wszystkim definicję urządzenia transportu osobistego, wskazując, że jest to "urządzenie komunikacyjne przeznaczone do poruszania się wyłącznie przez kierującego znajdującego się na tym urządzeniu".

Jak rowery

Projekt noweli określa między innymi maksymalne wymiary takiego urządzenia (szerokość nieprzekraczająca w ruchu 90 cm, długość do 1,25 m), masę (do 20 kg), maksymalną prędkość jazdy (ograniczoną konstrukcyjnie do 25 km/h), a także źródło napędu - napęd elektryczny.

W uzasadnieniu czytamy, że projektodawca - czyli resort infrastruktury - nie przewidział innych rodzajów napędu niż elektryczny. Jak wytłumaczono, jest to spowodowane koniecznością ograniczenia zanieczyszczeń powietrza przez silniki spalinowe, a także tym, że napęd elektryczny jest powszechnie stosowany w takich urządzeniach.

Resort infrastruktury chce ponadto, by takie urządzenia były traktowane jak rowery. Dlatego też kierujący np. hulajnogami elektrycznymi będą mogli korzystać ze ścieżek rowerowych, będą musieli mieć też odpowiednie uprawnienia, takie jak w przypadku rowerów - np. kartę rowerową.

Z takich urządzeń nie będą mogły korzystać osoby poniżej 10. roku życia, także w towarzystwie osób dorosłych. Resort wskazał, że 10 lat to granica wieku dla możliwości uzyskania karty rowerowej.

Powoli, ostrożnie

Poruszający się np. hulajnogami elektrycznymi będą mogli jednak skorzystać z jezdni, po której poruszają się inne pojazdy, ale tylko w przypadku braku ścieżki rowerowej. Ograniczeniem jest również dopuszczalna prędkość do 30 km/h z jaką mogą poruszać się pojazdy na takiej drodze.

Poruszanie się po chodniku będzie dopuszczone jedynie w przypadku, gdy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów dozwolony jest z prędkością większą niż 30 km/h, wynosi co najmniej 2 metry i nie ma wydzielonej ścieżki rowerowej. Kierujący hulajnogami będą musieli poruszać się powoli, zachować szczególną ostrożność i ustępować miejsca pieszym.

Projekt zabraniać będzie pozostawiania np. hulajnóg w miejscach utrudniających ruch lub zagrażających bezpieczeństwu.

Przyszłe przepisy wprowadzają ponadto pojęcie pojazdu elektrycznego lekkiego wyposażonego w pomocniczy napęd elektryczny wykorzystującego do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania.

Przyszła nowela przewiduje również, że urządzenia, które nie spełniają wymagań projektowanej ustawy, powinny zostać do niej dostosowane w ciągu sześciu miesięcy od wejścia w życie nowych przepisów.

Nie ma przepisów, są problemy

Zmiany w przepisach zostały zapowiedziane przez przedstawicieli Ministerstwa Infrastruktury na początku lipca. Obecnie w polskim prawie nie ma regulacji, które dotyczą np. hulajnóg elektrycznych, dlatego ich użytkownicy są traktowani jako piesi, którzy powinni korzystać z chodników.

A brak przepisów generuje problemy. O tym, że wypadków z udziałem hulajnóg elektrycznych jest coraz więcej, informujemy także na tvnwarszawa.pl. W połowie czerwca mężczyzna na elektrycznej hulajnodze zderzył się z rowerzystą na Bulwarach Wiślanych. Obaj trafili do szpitala.

Na początku czerwca kobieta jadąca hulajnogą została potrącona na Okopowej. W maju nastolatek na hulajnodze poturbował kobietę idącą chodnikiem wzdłuż Alei Jerozolimskich.

W kwietniu głośno było o podobnej sytuacji na Krakowskim Przedmieściu. Turystka z Czech upadła wówczas na chodnik i zraniła się w głowę.

PAP, kz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Tomasz123

    zgłoś naruszenie odpowiedz 10.08.2019 08:06 ~Tomasz123

    Ograniczenie do Wagi jest bezsensowne, jeśli chcemy mieć zasięg na poziomie 50km bo mamy daleko do pracy w dwie strony to hulajnoga z takimi akumulatorami musi ważyć więcej niż 20km. mój Techlife X7 waży 30 bo ma duże akumulatory.
    Tym ograniczeniem sprawiacie, ze ludzie na długich odcinkach wrócą do samochodu bo na ich e-hulajnodze nie będzie można jechać...

  • obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 22:41 ~obywatel

    Czyli praktycznie na wszystkich chodnikach w centrum (Nowy Świat, Al. Jerozolimskie, Marszałkowska) będą sobie szaleć (bo przecież "poruszać się powoli" nie jest określone względem czego) jeźdźcy na hulajnogach. Brawo, dobra zmiano! Piesi będą się czuli bezpiecznie.

  • erw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 19:26 ~erw


    Krzysiek~Krzysiek


    Zawsze można było od wieku 10 lat. Sam mam kartę rowerową z 1978roku, miałem wtedy 11 lat. To moja druga karta - poprzednią zgubiłem.

    sammler~sammler


    Być może, choć teraz (jak się postarzałem ;) ) wydaje mi się to mało. Jazda rowerem ma to do siebie, że rozwijana "moc" jest proporcjonalna do włożonej pracy. 11-latek za szybko na rowerze nie pojedzie, więc skutki potencjalnych kolizji będą pewnie mniej poważne. Ale jak rozpędzi się do 25 kmh, to nie jestem przekonany, czy będzie w ogóle w stanie zapanować nad pojazdem. Przecież niedawno zderzył się rowerzysta z osobą na hulajnodze (na ścieżce rowerowej zresztą). To "hulajnogistę" zabrało pogotowie, rowerzysta był tylko lekko poocierany. A był to dorosły człowiek.

    Już widziałem takie rozpędzone dzieci na hulajnogach, a głowa ledwo wystawała nad wysokość kierownicy.

  • biedactwa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 18:04 ~biedactwa




    śmierć~śmierć

    To już sie pogubiłem.
    Walczymy o bezpieczeństwo czy o wygodę :)
    Krzysiek~Krzysiek


    Jakbyśmy walczyli o bezpieczeństwo to przede wszystkim należałoby zakazać samochodów.
    Wolny człowiek~Wolny człowiek

    wszystkiego zakazać, będzie bezpieczniej
    Paweł~Paweł



    No tak mam miarkę w oku i widzę gdzie jest 2 metry a gdzie nie....
    ps. czy jak chodnik ma 2 metry to nie mogą przypadkiem parkować na nim auta -kiedyś był jakiś taki przepis, może się mylę, a może tak jest proszę o poprawienie jak coś...
    To wprowadzimy przepis, że przez każde przejście dla pieszych kierowca samochodu przepycha auto -patologia!!!! ( a rowerzysta musi zsiadać i prowadzić bo tak sobie wymyślił urzędnik)

    Jeśli przeprowadzenie roweru przez pasy przerasta twoje siły, to chyba czas byś rower zamienił na wózek inwalidzki :)

  • obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:52 ~obywatel


    Kakol~Kakol

    Żadnej jazdy po chodnikach, tylko ścieżki rowerowe. Jeśli nie ma, trudno, prowadzimy pieszo rower czy inną deskorolkę, albo jedziemy po jezdni, jeśli wolno i mamy uprawnienia.
    makal~makal

    Prosto i jasno - chodnik jest dla pieszych. Chodzą starsi, niewidomi, dzieci, matki z wózkami itp. Reszta jeździ gdzie indziej. Bo tak, to będą ciągłe dyskusje czy 15 km/godz, a może 25? Na motorowerze nie, ale elektrycznej hulajnodze tak. A może elektryczne deskorolki dopuścić, może segway albo wolne quady itp.itd. Przepisy i urzędnicy nie nadążą, a ludzie będą kaleczeni.


    Kiedyś nie było takich pojazdów i jakoś świat funkcjonował. Teraz są - OK, ale to nie jest grupa uprzywilejowana i to nie powód, żeby wyrażać zgodę na takie ułatwienia i jazdę wszędzie (w tym pędzenie po chodnikach). Tam gdzie można i jest bezpiecznie, niech jeżdżą. Chodnik jest dla pieszych!
    Niech wreszcie Policja i Straż Miejska zacznie to egzekwować. Chcę się czuć bezpieczny na chodniku, a nie przemykać bokiem, w obawie, że jakiś rozpędzony 100kg byczek wpadnie na mnie i złamie mi kręgosłup.

  • obywatel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:32 ~obywatel


    Kakol~Kakol

    Żadnej jazdy po chodnikach, tylko ścieżki rowerowe. Jeśli nie ma, trudno, prowadzimy pieszo rower czy inną deskorolkę, albo jedziemy po jezdni, jeśli wolno i mamy uprawnienia.
    makal~makal

    Prosto i jasno - chodnik jest dla pieszych. Chodzą starsi, niewidomi, dzieci, matki z wózkami itp. Reszta jeździ gdzie indziej. Bo tak, to będą ciągłe dyskusje czy 15 km/godz, a może 25? Na motorowerze nie, ale elektrycznej hulajnodze tak. A może elektryczne deskorolki dopuścić, może segway albo wolne quady itp.itd. Przepisy i urzędnicy nie nadążą, a ludzie będą kaleczeni.


    Popieram. Dobre zasady to proste zasady.

  • Paweł

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:16 ~Paweł



    śmierć~śmierć

    To już sie pogubiłem.
    Walczymy o bezpieczeństwo czy o wygodę :)
    Krzysiek~Krzysiek


    Jakbyśmy walczyli o bezpieczeństwo to przede wszystkim należałoby zakazać samochodów.
    Wolny człowiek~Wolny człowiek

    wszystkiego zakazać, będzie bezpieczniej



    No tak mam miarkę w oku i widzę gdzie jest 2 metry a gdzie nie....
    ps. czy jak chodnik ma 2 metry to nie mogą przypadkiem parkować na nim auta -kiedyś był jakiś taki przepis, może się mylę, a może tak jest proszę o poprawienie jak coś...
    To wprowadzimy przepis, że przez każde przejście dla pieszych kierowca samochodu przepycha auto -patologia!!!! ( a rowerzysta musi zsiadać i prowadzić bo tak sobie wymyślił urzędnik)

  • Pola

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 15:12 ~Pola

    Dobra alternatywna, moja hulajnoga Techlife jest warta tyle co nie jeden samochód ale oszczędzamy np. 3 tys rocznie na ubezpieczaniu więc i tak uważam, że warto

  • HULAJNOGI_ELEKTRYCZNE_PRECZ

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 14:38 ~HULAJNOGI_…

    PRECZ Z HULAJNOGAMI, 25 km/h to na rowerze nie każdy wydoli, a po chodnikach jeździć na nich nie wolno. To o co tu chodzi???

  • sammler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.08.2019 14:29 ~sammler

    PKU~PKU

    (...) Nie ma co zwalać odpowiedzialności na innych (ustawodawce) - za dzieci odpowiedzialność powinni brać rodzice.


    No to akurat nie jest argument. Po coś są limity wiekowe na prawo jazdy, możliwość zakupu alkoholu, udziału w wyborach itd.

    Zwykła hulajnoga - proszę bardzo. Ale nie elektryczna. I nie chodzi o to, żeby obciążać rodziców odpowiedzialnością, tylko o to, że jeżeli dziecko rozwinie z miejsca prędkość 25 kmh, to oni mogą nie mieć możliwości... go dogonić - nawet gdyby bardzo chcieli. Wjedzie pod tira i co?

    Przypadki patologiczne (brak opieki) pomijam.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »