Informacje

09.02.2017 09:08 Uważany za twórcę metody "na wnuczka"

"Hoss" zameldował się na komisariacie. Adwokat: wpłacił też 300 tys. zł kaucji

Arkadiusz Ł., uznawany przez policję za twórcę metody kradzieży "na wnuczka", zgłosił się w środę na policji i podpisał dozór. Jego adwokat zapewnia też, że wpłacił nałożone przez sąd poręcznie majątkowe.

Jeszcze w środę rano policja sygnalizowała, że jeśli Arkadiusz Ł. ps. Hoss nie przyjdzie na policję, nie dopełni w ten sposób obowiązków, jakie nałożył na niego sąd.

Prokuratura chciała aresztowania mężczyzny zatrzymanego w ubiegły czwartek, ale Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa uznał, że w tej sprawie wystarczy 300 tys. zł kaucji oraz meldowanie się na komisariacie policji pięć razy w tygodniu.

Adres do doręczeń w Poznaniu

Wygląda jednak na to, że „Hoss” na razie nie zamierza dawać sądowi pretekstu do zmiany wcześniejszej decyzji. W środę ok. godz. 21 przyszedł do komisariatu Poznań-Jeżyce i podpisał dozór. Dlaczego właśnie tam, choć został zatrzymany na warszawskiej Woli? Bo wskazał poznański adres do doręczeń.

Policja i prokuratorzy byli oburzeni decyzją sądu o odmowie aresztowania podejrzanego o wielomilionowe oszustwa.

Zbigniew Ziobro, prokurator generalny, komentował dwa dni temu: - Przestępca, który grasuje ze swoją szajką w całej Europie, okradając starszych ludzi z oszczędności ich życia, nie powinien się dłużej cieszyć wolnością - mówił Ziobro. Jego zdaniem decyzja warszawskiego sądu może zniweczyć pracę śledczych z kilku krajów, którzy usiłowali go schwytać przez półtora roku. - A gdy to się w końcu udało, warszawski sąd puszcza go wolno. Taka decyzja jest niezrozumiała. Zapłacenie 300 tysięcy złotych poręczenia nie jest żadną gwarancją, że oszust znowu nie ucieknie i nie będzie nadal krzywdzić ludzi. Co to dla niego za suma przy około trzech milionach, które metodą na wnuczka wyłudził od bezbronnych ofiar - dodał.

Zachowała się nieelegancko

- Mój klient nie ukrywał się przed organami ścigania – twierdzi w rozmowie z tvnwarszawa.pl mec. Przemysław Florek, jeden z obrońców Arkadiusza Ł. - Najlepiej świadczy o tym fakt, że w innym postępowaniu toczącym się przed sądem w Poznaniu jest orzeczone poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł. Gdyby mój klient utrudniał postępowanie, czyli np. ukrywał się, to sąd zdecydowałby o przepadku tej kwoty.

Ten proces, przeniesiony z Warszawy do Poznania, wciąż się nie rozpoczął. Według prokuratury dzieje się tak m.in. dlatego, że Arkadiusz Ł. przedstawia zwolnienia lekarskie.

- Była jedna taka sytuacja. Natomiast prokuratura w tym procesie zachowała się bardzo nieelegancko wycofując się z wcześniej uzgodnionej kary - odpowiada mec. Florek.

Jego zdaniem, to jedna z przyczyn, dla których proces wciąż się nie rozpoczął.

Wojskowa hierarchia

Jak pisał w poniedziałek Robert Zieliński, dziennikarz śledczy tvn24.pl według policji w grupie, którą miał kierować ”Hoss” panowała ścisła, wojskowa, hierarchia. Szczelności pomagał fakt, że wyższe piętra grupy złożone były z członków tego samego, romskiego klanu.

O "głowach procederu" - na początku 2016 roku - tak mówił rzecznik prokuratury okręgowej w Warszawie Przemysław Nowak:- To są bracia. Jeden ma dwie klasy szkoły podstawowej, drugi trzy. Trzeba im oddać, że mają umiejętności psychologiczne podchodzenia swoich ofiar i wyłudzania od nich informacji. Pojedynczy "łup" potrafił sięgnąć 100 tysięcy franków lub euro. Klan nabrał także starszą kobietę z arystokratycznego rodu w Szwajcarii, która im oddała całą rodzinną biżuterię. Na zachodzie Europy łupy mogły być warte ponad 1,3 miliona euro, a w Polsce kilku milionów złotych.

Inne kraje, między innymi Niemcy, chciałyby postawić "Hossa" przed swoim sądem. Ale według polskiego sądu, to na razie niemożliwe, bo przeciwko Arkadiuszowi Ł. toczy się postępowanie w Polsce.

Chcieli się skupić na majątku

Po zatrzymaniu w ubiegły czwartek "Hoss" stanął przed sądem. Ale nie został aresztowany. Sędzia zastosowała kaucję w wysokości 300 tysięcy i nakazała mu pięć razy w tygodniu meldować się w komendzie policji. Ta decyzja zaskoczyła prokuraturę, która zapowiedziała zażalenie. - Chcieliśmy się skupić na prześledzeniu jego majątku. Teraz trzeba będzie go pilnować, by znów nie rozpłynął się na dwa lata - mówili policjanci, którym również trudno zrozumieć decyzję sądu.

Zażalenie prokuratury wpłynęło już do sądu. Sąd odwoławczy rozpozna je 16 lutego.

pm/i

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 21:16 ~nick

    Oby kogoś z twojej rodziny sędzio Cyganie przewalili na gruby hajs to zaczniesz myśleć dopiero. Trzysta tysięcy poręczenia od człowieka, który te pieniądze ukradł do jest kpina. W normalnym kraju to on by siedział, a majątek byłby skonfiskowany. Chociaż w normalnym kraju nie byłabyś sędziną na pewno. Upośledzonego za kradzież wafelka potrafiliście zamknąć. Szkoda strzępić ryja.

  • mietek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 18:05 ~mietek

    Z kąd taki dziad miał 300 tys ? Pewnie ze swojej działalności na wnuczka

  • Wnuczek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 18:00 ~Wnuczek

    Dla mnie ten człowiek powinien być łagodnie potraktowany.. Wszak nikomu nie zrobił krzywdy , a że ludzie sa głupi i dają się nabrać na takie sytuacje to już sorry sami są sobie winni.. Najlepsze , że dawali się pewno tez nabierać Ci co w ogóle nie mieli wnucząt haha.. To ich powinno się zamknąć i leczyć. Za głupotę się płaci i tyle.

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 17:41 ~nick

    Trzy lata ten pomiot złodziejski powinien już w więzieniu gnić z resztą swojej cygańskiej rodziny. Trzy lata temu pisaliście o jego zatrzymaniu. Dwa go szukali. I nie dość, że dostaje kaucję to jeszcze jakaś papuga go broni. Możesz prawniku na własną gębę spojrzeć w lustrze?

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 17:13 ~nick

    Nie L. tylko Lakatosz. Nie wstydzi się chyba cygańska szmata rodziny?

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 17:10 ~nick

    Dwa lata tej cygańskiej mendy szukaliście, a sąd jakby wam w twarz napluł. W wojsku czystki już są to niech jeszcze walec przejedzie przez sądy.

  • Hoss

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 17:00 ~Hoss

    antekpociechaantekpociecha

    Na fotce widzimy jak dzwoni do babci żeby przyniosła kasę na kaucję?

    Oczywiście uprzednio przedstawił się jako policjant :)

  • arnold

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 16:28 ~arnold

    awa953awa953

    Hoss Boss kręci, mydli oczy polskiej policji, udaje skłonnego do współpracy a już szuka sposobu na rozpłynięcie sie we mgle, polskie organy ścigania jak zawsze naiwne.


    Nie policji tylko przekupnym sądom!

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 16:24 ~nick

    No i co to jest dla tego cygańskiego brudasa trzysta tysięcy skoro ukradł kilka milionów?

  • antekpociecha

    zgłoś naruszenie odpowiedz 09.02.2017 15:11 antekpociecha

    Na fotce widzimy jak dzwoni do babci żeby przyniosła kasę na kaucję?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »