Informacje

03.09.2014 15:03 zaginięcie znanego socjologa

Henryk Domański odnaleziony.
"Jest w szpitalu, miał wypadek"

SERWISY:

 

Odnalazł się znany socjolog prof. Henryk Domański, który zaginął w niedzielę wieczorem. - Jest w szpitalu. Najprawdopodobniej został potrącony przez samochód - informuje Mariusz Mrozek, rzecznik prasowy stołecznej policji.

Policja nie ma jeszcze informacji, co dokładnie się stało, ani jak poważny jest stan profesora.

- W poniedziałek był operowany, rozmawiał też z lekarzami i cały czas jest pod ich opieką. My wyjaśniamy okoliczności tego zdarzenia – powiedział Mrozek w rozmowie z tvnwarszawa.pl.

Henryk Domański to socjolog związany m.in. z Instytutem Spraw Publicznych, Polską Akademią Nauk i Collegium Civitas. - W niedzielę wieczorem wyszedł z domu, żeby pobiegać, ale nie wrócił. W środę o godz. 00:30 otrzymaliśmy zgłoszenie ze strony jego znajomych, że nie mogą się z nim skontaktować od trzech dni - powiedział Mrozek.

Policja poinformowała, że poszukiwania były prowadzone w środę, w rejonie lasu przy Modlińskiej, wału wiślanego i Jabłonny. Teren był przeczesywany przez policjantów z psem. W akcji brał udział także śmigłowiec. - Jednocześnie sprawdzaliśmy szpitale i ustaliliśmy, że w jednym z nich przebywa profesor - precyzuje Mrozek.

b/kś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • lana

    zgłoś naruszenie odpowiedz 28.09.2014 02:24 ~lana

    podał fałyszwe nazwisko w szpitalu bo ktoś mu wysyła grożby....

  • Dziadek tetryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 12:58 ~Dziadek tetryk

    sąsiad~sąsiad

    Powiem Wam tak. Zgłaszałem zaginięcie we wtorek w nocy, Policja obdzwaniała szpitale i nic. Wczoraj sąsiedzi byli u Henia w szpitalu i okazało się, że on był operowany w niedzielę i podał im imię, nazwisko a nawet PESEL ! Mimo to, dwa dni później policja organizuje akcje poszukiwawczą z użyciem helikoptera i 30 policjantów. Za to wszystko zapłacilismy my wszyscy. Stać nas !


    A za tej wstrętnej komuny, kiedy nie było jeszcze żadnych komputerów, CPR-ów, czy telefonu 112, w warszawskim Pogotowiu Ratunkowym istniał numer o nazwie "Informacja o wypadkach". Wystarczyło zadzwonić, podać nazwisko, a pani dyspozytorka od ręki sprawdzała czy takiej osobie pogotowie udzielało ostatnio pomocy. System funkcjonował bardzo skutecznie, bo przecież 99% przypadków ULICZNYCH zasłabnięć, urazów i ofiar wypadków drogowych przewozi pogotowie. Wystarczył jeden zeszyt, do którego NA BIEŻĄCO wpisywano nazwisko pacjenta i numer zgłoszenia, co zajmowało jakieś 20 sekund.

    Proste? Niby tak, ale widać że jednak nie.....

  • Tarchomin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 11:57 ~Tarchomin

    Szkoda tego Pana.. Ja go często widzę jak biega po parkingu selgrosa między samochodami

  • berln

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 11:45 ~berln

    Oby jak najmniej wypadków w mieście. Niestety w stolicy jest ich dużo. A sprawcy to nie zawsze śpieszący się do pracy. To często słoiki (znów to słowo...) łysole w bmwiakach czy w audi... Kroki milowe nam jeszcze do tzw. cywilizacji zachodnioeuropejskich.

  • heniek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 10:41 ~heniek

    konri~konri

    a może to Joanna L. go potrąciła wracając z kolacji.

    ta potracił go "kolega" z którym był umówiony

  • sąsiad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 10:24 ~sąsiad

    Powiem Wam tak. Zgłaszałem zaginięcie we wtorek w nocy, Policja obdzwaniała szpitale i nic. Wczoraj sąsiedzi byli u Henia w szpitalu i okazało się, że on był operowany w niedzielę i podał im imię, nazwisko a nawet PESEL ! Mimo to, dwa dni później policja organizuje akcje poszukiwawczą z użyciem helikoptera i 30 policjantów. Za to wszystko zapłacilismy my wszyscy. Stać nas !

  • Avalon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 10:09 ~Avalon

    A ja życzę Panu Profesorowi na koniec tej historii zdrowia, bo wypadek może zdarzyć się każdemu.

  • klementine

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 10:05 ~klementine

    Nie rozumiem tu kwestii ochrony danych osobowych pacjenta. Jak ktoś się próbuje dowiedzieć w szpitalu o stan zdrowia np. niespokrewnionej, ale zaprzyjaźnionej osoby, to nie ma mowy, żeby udzielili informacji. Ale tu z imienia i nazwiska podaje się do publicznej wiadomości stan zdrowia pacjenta.

  • Robert

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 09:30 ~Robert

    To jest argument że bieganie to nie najzdrowszy sport...

  • Sorry taki klimat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 04.09.2014 08:17 ~Sorry taki klimat

    konri~konri

    a może to Joanna L. go potrąciła wracając z kolacji.

    Przecież profesor nie uprawiał joggingu na Puławskiej.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »