Informacje

17.11.2011 11:08 22 lata od zburzenia pomnika

Happening na placu Feliksa Dzierżyńskiego

SERWISY:

 

Na dzisiejszym placu Bankowym stał przez 38 lat, 3 miesiące i 3 dni. Pomnik Feliksa Dzierżyńskiego zniknął z Warszawy ledwie 22 lata temu. Żegnała go olbrzymia radość, ale i ironiczne transparenty "Feluś, nie odchodź". Gdy 17 listopada 1989 pomnik roztrzaskał się o bruk, ludzie z radości zbierali jego fragmenty "na pamiątkę".

Jest czwartek, 16 listopada 1989 roku. W Warszawie pada pierwszy śnieg. W kinie Moskwa wyświetlają "Rybkę zwaną Wandą", a w kinie Stolica "Powrót do przyszłości". Towarzystwo Krzewienia Kultury Sowieckiej obraduje na temat "wyznaczenia nowych celów w nowej sytuacji społeczno-politycznej". Nie tylko oni czują, że do Warszawy idą wielkie zmiany.

Na dzisiejszym placu Bankowym już o 8:00 rano pojawiają się grupki młodych ludzi, którzy przychodzą by przyglądać się jak z mapy Warszawy znika pomnik Feliksa Dzierżyńskiego, znienawidzonego twórcy sowieckiego aparatu terroru.

Demontaż przyśpieszyło metro

- Były transparenty "Żegnamy Cię Feluś", "Feluś nie odchodź", kwiaty, świeczki, żałoba również. Nastrój jednak panował zdecydowanie wesoły, jak to na happeningu. To nic, że przeszkadzano robotnikom, a jeden z młodych ludzi wdrapał się na cokół, spadł i rozbił głowę – relacjonuje "Życie Warszawy".

Demontażu pomnika "krwawego Feliksa" od dawna domagają się warszawiacy. Decyzję władz miasta, o obaleniu posągu, przyspiesza dopiero budowa pierwszej linii metra. Kierownikiem rozbiórki jest Ryszard Olszewski. On decyduje, że prace są rozłożone na dwa dni.

- Najpierw trzeba usunąć kostkę i płyty z otoczenia postumentu, potem zaś sam pomnik. Materiały na pewno zostaną wykorzystane – mówi Olszewski w stołecznej prasie.


Po ile ten posąg?

Najbardziej jednak wszystkich obecnych interesuje, co się stanie z samym posągiem. Plotka głosi, że znalazł się już kupiec na pomnik socjalistycznego rewolucjonisty. Zgromadzoną młodzież bawi, że pracujący przy rozbiórce robotnicy ubrani są w białe kombinezony.

- Można się śmiać. Jednak smutno się robi na myśl, że są pomniki, przy których usuwaniu ludzie się cieszą – komentuje "Życie Warszawy" w 1989 roku.

Jednak prawdziwa radość na placu panuje dopiero dzień później. 17 listopada 1989 roku warszawiacy wiwatują, gdy o 11:20 pomnik Dzierżyńskiego pada na bruk. Posąg wykonany z betonu powleczonego miedzią rozpada się podczas rozbiórki. Głowa wisi na dźwigu, a cokół rozpryskuje się na drobne kawałki tuż obok wiwatującego tłumu. Ludzie zbierają fragmenty pomnika "na pamiątkę".

W tygodniku "Stolica" z listopada 1989 r. pojawia się komentarz: "Nie dane było Feliksowi Dzierżyńskiemu zająć miejsca w skansenie symboli niechcianej przeszłości. A swoją drogą, czy wśród widzów obserwujących demontaż, a raczej zburzenie pomnika, było wielu takich, którzy wiedzieli kim był Dzierżyński?"

Ostatnia ofiara Dzierżyńskiego

"Żelaznego Feliksa" historia osadziła jednoznacznie. Był bolszewickim zbrodniarzem. Jednym z twórców państwa radzieckiego. Właśnie dlatego jego pomnik musiał zniknąc z Warszawy po upadku komunizmu.

Do momentu zburzenia, posąg był bardzo często oblewany czerwoną farbą. Nie były to wtedy szczeniackie wybryki. Za takie czyny w komunistycznej Warszawie groziły surowe kary. 10 lutego 1982 roku Emil Barchański zorganizował zamach na "krwawego Feliksa". Mówiła wtedy o tym cała Warszawa. Barchański obrzucił pomnik farbami i butelkami z benzyną. SB mu tego nie darowała. Emil nie dożył 17 roku życia.

Usunięcie "Czerwonego Kata" z ulic stolicy to oczywiście nie był koniec oczyszczania miasta z pamiątek po komuniźmie. Dwa tygodnie później, po uprawomocnieniu się uchwały st. Rady Narodowej, plac Dzierżyńskiego wróci do historycznej nazwy – pl. Bankowy.

Bartosz Andrejuk - b.andrejuk@tvn.pl

 

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • madhare

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.11.2011 11:41 ~madhare

    Straszne rzeczy ludzie tu wypisują :-( albo amnezja (jeżeli pisali to dorośli) albo brak edukacji (jeżeli pryszczata młodzież).
    Ta "praca" , która była w takiej OBFITOŚCI dawała zarobek , którego siła nabywcza równa była dzisiejszemu najniższemu zasiłkowi dla bezrobotnych. Z jednym dodatkiem - nie było co za nią kupic . Poza pół litra. Żeby zachlać i zapomnieć, że się siedzi w makro więzieniu, że którego b. trudno uciec.

    Osoba, który pisze o tym, że na mieszkanie czekało sie TYLKO 10-15 LAT , ma zapewne sama 15 lat i jeszcze nie wie że lepiej spłacać kredyt i mieć mieszkanie NATYCHMIAST niż żyć w dwóch pokojach 45 m. kw. z mamusią, tatusiem, bratem, siostrą i psem do 40 roku życia.

    I dalej, i dalej i tysiące podobnych rzeczy .
    Niech piekło pochłonie wspomnienie komuny a dobry Bóg niech oświeci lewaków, którzy chcą jakieś formy jej powrotu!

  • podobnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.11.2011 00:03 ~podobnie

    BezEr- ja nie piszę , że było gorzej , tylko że było podobnie jak dziś uwzględniając rozwój cywilizacji . Bardzo mnie boli , że zarówno wtedy , jak i dziś ludzie nieuczciwi bogacą się na krzywdzie ludzkiej . Bieda była przed wojną ale zauważ , że próbowano coś z tym zrobić np. w Warszawie tzw . szklane domy . Możemy mieć różne spojrzenia . Sprawa Emila Barchańskiego jest mi bliska.

  • BezEr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 21:39 ~BezEr

    podobnie-kolejny raz opowiadasz bzdury!Przejrzyj sobie zdjęcia przedwojenne jaka była bieda. To co było po wojnie było największym skokiem cywilizacyjnym w historii polski. To co ty opowiadasz było zjawiskami marginalnymi. Szkoda, że nie boli cię to, że jakiś złodziej i oszust rozbija się teraz lexusem, bmw. Tamten system był sprawiedliwszy i nie licz, że ludzie są tak naiwni i uwierzą w obecną propagandę antypeerelowską!

  • podobnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 21:03 ~podobnie

    BezEr- można było pracować ale to na jakim stanowisku i jakie mieszkanie się dostawało zależało od spolegliwości . To nie jest prawda co mówisz . Byłeś wysokim partyjniakiem to dostawałeś mieszkanie od ręki , kończyłeś w try miga elektronikę i stawałeś się z zawodu dyrektorem. Odwalali za ciebie doktorat , nieposłuszni co nie chcieli się zapisać do partii. Państwo i w tej chwili "gwarantuje" ci robotę- można zostać sprzątaczką albo ochroniarzem . Po wojnie zabrano wielu osobom domy , ziemie więc stąd pochodził majątek Polski Ludowej .

  • BezEr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 18:19 ~BezEr

    podobnie- nie opowiadaj bzdur kończyło się elektronikę można było pracować w zakładach elektronicznych (np Unitry), kończyło się chemię można było pracować w zakładach chemicznych takich jak Pollena, Polfa lub w instytutach. Teraz można o tym zapomnieć. Pracowali tam zwykli normalni ludzie. Ponadto mieszkania były bardziej dostępne (lepiej poczekać 10-15 lat). A teraz co z tego, że możesz w każdej chwili kupić (po pierwsze musisz mieć zdolność kredytową, po drugie 40 lat masz z głowy jeżeli coś ci się niestanie). Wtedy państwo musiało zagwarantować ci robotę!Ponadto gdyby nie tamten system to nie byłoby czego prywatyzować, bo po wojnie była tylko ruina!

  • podobnie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 17:08 ~podobnie

    BezEr- no już nie zachwycaj się tym , że komuna minęła . Jest mniej więcej tak samo . Dobrą , fajną pracę to mieli działacze partyjni i ich znajomi . Koniecznym było zapisanie się to partii i zachwyty nad Związkiem Radzieckim . Ludzie wykształceni ale nie chcący w tym wszystkim uczestniczyć mieli najgorzej płatną pracę , byli prześladowani i upadlani . Coś takiego jak teraz. Ludzie którzy mogli to wyjechali z naszego pięknego kraju aby żyć w normalnych warunkach. Teraz też jak masz odpowiednich znajomych , jesteś cwany i mało wrażliwy to załatwisz wszystko.

  • Patriota

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 16:42 ~Patriota

    Ul. Modzelewskiego jakiś czas temu miała być podzielona na cztery ulice w tym Radia Wolnej Europy. Pomysł niestety upadł. Byłoby u władzy PiS dalej by słusznie dekomunizowała relikty minionej zbrodniczej epoki. PiSowska młodzieżówka kilkanaście miesięcy temu zdekomunizowała w Wawrze ulicę jakiegoś komucha i kolaboranta niemieckiego, którego towarzysze zabili. Są jeszcze ulice Armii Ludowej, Ludwika Waryńskiego i wiele innych. Czas i na nie nadejdzie...

  • BezEr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 16:23 ~BezEr

    Ja już wolę pl.Dzierżyńskiego z pomnikiem Felka i pracę adekwatną do wykształcenia niż pl. Bankowy ze Słowackim i bezrobocie. Komuno wróć!

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 15:52 ~tomek

    ale mamy nadal pamiatki po komunie jak np. nazwy ulic - Modzelewskiego, czy ZWM

  • Kracho

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.11.2011 15:12 ~Kracho

    Szczurze. To nie do końca tak. Przymiotnik "sowiecki" był przed 1939 r. oficjalnym słowem odnoszczącym się do tego, co było za naszą wschodnią granicą. Oficjalną nazwą tego państwa w języku polskim był wówczas "Związek Socjalistycznych Republik Sowieckich" lub "Związek Sowiecki". Powód prosty: Союз Советских Социалистических Республик. Ale po 1945 r. ten przymiotnik miał pejoratywne znaczenie, i za 1920, i za 1939, więc nowa "polska" władza, która jak i wiesz pochodziła właśnie stamtąd, postanowiła wybielić nieco historię i zastąpiła przymiotnik "sowiecki" "radzieckim". Powód? "sowiet" = "rada" w języku polskim.

    Ale pomyśl... Żołnierze z Polski: Polacy, żołnierze z Ameryki: Amerykanie, żołnierze z Niemiec: Niemcy. Ale żołnierze ze Związku Radzieckiego to Radziecczanie? Nie, to Sowieci.

    Jeżeli liczba w twoim nicku oznacza rok urodzenia, to z przykrością stwierdzam, że albo jesteś niedouczonym dziadkiem, albo dziadkiem-komunistycznym propagandzistą. Używanie przymiotnika "sowiecki" właśnie świadczy o znajomości historii. Używanie przymiotnika "sowiecki" to powrót do oryginału i zaprzestnanie używania eufemizmu "radziecki".

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »