Informacje

29.01.2014 19:00 "nie wpłynęła żadna skarga"

Gwałt w Lesie Kabackim. Komendant policji żąda wyjaśnień

SERWISY:

Komendant stołeczny policji zażądał wyjaśnień w sprawie śledztwa dotyczącego gwałtu na biegaczce w Lesie Kabackim. To efekt wywiadu, którego kobieta udzieliła tygodnikowi "Newsweek". Mocno skrytykowała w nim pracę policjantów prowadzących dochodzenie. Stwierdziła, że była wielokrotnie obrażana, a wręcz upokarzana przez funkcjonariuszy. Stołeczna policja podkreśla, że oficjalnie nie wpłynęła żadna skarga w tej sprawie.

- Dotychczas do policji nie wpłynęła żadna skarga w tej sprawie. Komendant stołeczny zarządził przeprowadzenie czynności wyjaśniających odnośnie informacji zawartych w artykule. Nam zależy na tym, żeby jak najszybciej wyjaśnić sprawę, rzetelnie, obiektywnie ocenić sytuację - powiedziała tvnwarszawa.pl Anna Kędzierzawska z biura prasowego komendy stołecznej.

Do konkretnych zarzutów zawartych w wywiadzie odnieść się nie chciała. A tych było sporo. Kobieta zgwałcona w Lesie Kabackim powiedziała, że w czasie śledztwa była źle traktowana przez funkcjonariuszy.

Biegaczka relacjonowała, że policjant stwierdził, że ma za małe obrażenia ciała, jak na gwałt. Funkcjonariusz miał kwestionować jej zeznania i namawiać do ich odwołania, tłumacząc, że sprawa będzie długo ciągnęła się w prokuraturze.

Kędzierzawska doprecyzowała, że żadna skarga nie wpłynęła do policji bezpośrednio od kobiety. Poszkodowana poskarżyła się jedynie w prokuraturze.

- Miała zastrzeżenia co do prowadzenia czynności z jej udziałem. Podczas rozmowy w prokuraturze powiedziała, że zaraz po tych zdarzeniach (po zgłoszeniu przez kobietę gwałtu - red.) próbowano wpłynąć na jej treść oświadczenia - powiedział Wojciech Sołdaczuk z Prokuratury Rejonowej Warszawa Mokotów.

Prokuratura wystosowała w tej sprawie pismo do policji, w efekcie którego zmieniona została policjantka prowadząca dochodzenie.

Umorzone śledztwo

31 grudnia Prokuratura Okręgowa w Warszawie umorzyła śledztwo, bo nie udało się odnaleźć sprawcy. Jednocześnie prokuratura zapewniła, że śledztwo w każdej chwili może zostać wznowione.

- Umorzenie w takich sprawach nigdy nie jest ostateczne. Jeśli tylko znajdą się jakieś nowe informacje, to na pewno do niej wrócimy - zapewniał wówczas rzecznik prokuratury Przemysław Nowak.

Portret pamięciowy

Do napaści na kobietę biegającą w Lesie Kabackim doszło 30 sierpnia ok. godz. 19. Napastnik miał ją zaatakować, gdy zbiegła ze ścieżki w głąb lasu. Według zeznań, po zastraszeniu ofiary i gwałcie, mężczyzna uciekł.

Komenda Stołeczna Policji opublikowała portret pamięciowy i rysopis poszukiwanego mężczyzny. Według niego, ma on 35 lat, co najmniej 190 cm wzrostu, muskularną budowę ciała, owalną twarz, opaloną cerę i ciemne, proste, kilkucentymetrowe włosy.

Napastnik był ubrany w jasną koszulkę z krótkim rękawem i długie spodnie. Na rękach miał czarne rękawiczki.

ij/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ewka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:28 ~Ewka

    [cytat_1804695]

    MSG~MSG

    Wiadomo, że przy tak niejasnych okolicznościach zachodzi potrzeba upewnienia się, w różny sposób, czy na pewno doszło do zdarzenia. Czy na pewno podejrzana nie wymyśliła sobie całego zdarzenia i nie zacznie mylić się w końcu w zeznaniach.


    Jakich niejasnych okolicznościach...? 6 dnia śledztwa nie było na pewno jeszcze opinii biegłych (wydanie opinii trwa 2-8 tygodni). Nie można się znęcać "na wszelki wypadek". Policjanci wiedzieli, że trudno będzie wpaść na ślad sprawcy bo za późno weszli do lasu i wiedzieli, że to będzie pracochłonna sprawa.

  • Filip

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:23 ~Filip


    Daktyloskopia~Daktyloskopia

    Ciekawe, w jakim celu włożył te rękawiczki. Żeby na tej pani nie zostawić odcisków palców ?
    Krzysztof~Krzysztof

    Myślę,że po to żeby ją nastraszyć i uwiarygodnić się jako groźny bandyta. W tym samym celu miał broń lub atrapę.

    Owszem mógł nie chcieć zostawić odcisków jeśli jest w bazie policji. Jego DNA policja może nie mieć. Ale rękawiczki jako rekwizyt zwiększający zgrozę też ma sens.

  • Filip

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:21 ~Filip

    Andrzej~Andrzej

    [/cytat_1803070]
    generalnie to mamy słowo, że był gwałt. bez ciężkich dowodów. nie po raz pierwszy ktoś robiłby dym w okół swojej osoby.
    [/cytat_1803465]

    Czyli według Ciebie PROKURATOR KŁAMAŁ, że są dowody w tym opinia BIEGŁEGO LEKARZA? A może wypowiadasz się w sprawie o której nie masz pojęcia, opierając się PLOTKACH...? Już nawet burmistrz przyznał, że palnął głupotę i dowody są.

    Pewnie miał na myśli słowo PROKURATORA. I nie może się pogodzić z tym, że to prokurator ma wgląd do całości akt sprawy i to on ocenia materiał dowodowy. Tez by pewnie tak chciał. A że nie może to opiera się na fantazji.

  • Anna

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:15 ~Anna


    MSG~MSG

    Wiadomo, że przy tak niejasnych okolicznościach zachodzi potrzeba upewnienia się, w różny sposób, czy na pewno doszło do zdarzenia. Czy na pewno podejrzana nie wymyśliła sobie całego zdarzenia i nie zacznie mylić się w końcu w zeznaniach.
    Andrzej~Andrzej

    Jesteś pewny,że chciałbyś aby w ten sposób "przesłuchiwano" Twoją zgwałconą córkę 6 dnia po gwałcie? A tak na wszelki wypadek... Poważnie? Są inne metody. Nie trzeba było wywozić jej samej podstępem do lasu. Naprawdę.


    Dokładnie. Policjanci robili to jeszcze przed opiniami biegłych i nie mieli prawa tak ryzykować. Przecież coś takiego dla ofiary gwałtu to ponowna trauma. Potem opinia biegłego lekarza potwierdziła,że do gwałtu doszło, a policjanci zostali na wniosek prokuratury odsunięci od sprawy. Przyznali się w mediach, że nie byli obiektywni bo mieli takie nastawienie po innej sprawie.

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:10 ~Piotr

    Śledztwo umorzono z powodu niewykrycia sprawcy, a nie z powodu braku dowodów. To nie jest to samo. Pan Piotr Guział już to nawet zrozumiał, a trolle jakoś nie mogą. Prokurator wyraźnie powiedział, że są jednoznaczne dowody. Teraz pytaniem nie jest czy gwałt był, ale czy prokuratura może się już poddać w szukaniu sprawcy.

  • Piotr

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 11:05 ~Piotr

    Prokuratura NIE MA WĄTPLIWOŚCI, że doszło do gwałtu! DOWODY SĄ.
    Prokurator już dawno stanowczo sprostował rewelacje burmistrza, że nie ma dowodów. Burmistrz też przyznał się do błędu.
    Ale domorośli detektywi nadal fantazjują o braku dowodów.
    Bo nadal nie kumają, że umorzenie było z powodu niewykrycia sprawcy, a nie z z powodu braku dowodów. Do nich już nic nie trafia.

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 10:56 ~Andrzej

    MSG~MSG

    Wiadomo, że przy tak niejasnych okolicznościach zachodzi potrzeba upewnienia się, w różny sposób, czy na pewno doszło do zdarzenia. Czy na pewno podejrzana nie wymyśliła sobie całego zdarzenia i nie zacznie mylić się w końcu w zeznaniach.

    Jesteś pewny,że chciałbyś aby w ten sposób "przesłuchiwano" Twoją zgwałconą córkę 6 dnia po gwałcie? A tak na wszelki wypadek... Poważnie? Są inne metody. Nie trzeba było wywozić jej samej podstępem do lasu. Naprawdę.

  • Andrzej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 10:51 ~Andrzej

    [/cytat_1803070]
    generalnie to mamy słowo, że był gwałt. bez ciężkich dowodów. nie po raz pierwszy ktoś robiłby dym w okół swojej osoby.
    [/cytat_1803465]

    Czyli według Ciebie PROKURATOR KŁAMAŁ, że są dowody w tym opinia BIEGŁEGO LEKARZA? A może wypowiadasz się w sprawie o której nie masz pojęcia, opierając się PLOTKACH...? Już nawet burmistrz przyznał, że palnął głupotę i dowody są.

  • Krzysztof

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 10:41 ~Krzysztof

    Daktyloskopia~Daktyloskopia

    Ciekawe, w jakim celu włożył te rękawiczki. Żeby na tej pani nie zostawić odcisków palców ?

    Myślę,że po to żeby ją nastraszyć i uwiarygodnić się jako groźny bandyta. W tym samym celu miał broń lub atrapę.

  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.01.2014 10:39 ~Krzysiek

    Daktyloskopia~Daktyloskopia

    Ciekawe, w jakim celu włożył te rękawiczki. Żeby na tej pani nie zostawić odcisków palców ?

    Myślę,że po to żeby ją nastraszyć i uwiarygodnić się jako groźny bandyta. W tym samym celu miał broń lub atrapę.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »