Informacje

25.07.2019 06:49 KILKA INCYDENTÓW

Groźby i rękoczyny za dmuchawy i wycinki. Ataki na miejskich ogrodników

SERWISY:

- Pracownicy Zarządu Zieleni są coraz częściej atakowani - mówią urzędnicy i podają przykłady pobicia i zwyzywania ogrodników. Aktywiści komentują: fakt lekkomyślnej wycinki zieleni na terenie Warszawy nie może wobec tego typu incydentów stanowić okoliczności łagodzącej. Przemoc, jak podkreślają, jest nieprzekraczalną granicą.

W sieci pojawił się wpis. Mieli go napisać pracownicy Zarządu Zieleni, wyraźnie zaniepokojeni. We wtorek, 16 lipca, zdenerwowany mężczyzna chciał potrącić autem jednego z nich, gdy dmuchawą usuwał trawę z jezdni.

Później - jak relacjonuje w rozmowie z tvnwarszawa.pl Mariusz Burkacki, rzecznik ZZ - mężczyzna wyszedł z auta, zaczął wykrzykiwać. W końcu doszło do szarpaniny. - Wspominany kierowca wyrwał pracownikowi dmuchawę - opisuje rzecznik ogrodników.

Za wycinanie i sprawdzanie

Jednostkowy przypadek? Przedstawiciel Zarządu Zieleni odpowiada: - Nie.

Pamięcią nie musi sięgać daleko. Do podobnego incydentu doszło dwa tygodnie wcześniej, na Pradze Północ. Dwaj pracownicy zarządu mieli wyciąć drzewo na Stalowej. Żeby to zrobić, trzeba było wyłączyć sieć trakcyjną. Dlatego robili to nocą.

- Zostali napadnięci przez kilka osób, które wykrzykiwały: "Nie będziecie, k…, nam tu nic wycinać". Obydwaj ucierpieli. Jeden z nich uciekł i schronił się w samochodzie - opisuje Burkacki. I dodaje: - Kilka dni później jedna z pracujących w Zarządzie Zieleni osób kontrolowała jakość prowadzonych przez firmę wykonawczą prac. Sprawdzała wilgotność gleby przy drzewach. Pracowniczka, która była ubrana w firmowy strój, została upomniana przez mieszkankę, aby zdjęła kamizelkę, bo może stać się jej krzywda.

Rzecznik zapewnia, że wszystkie skrajne przypadki zgłaszane są do służb, choć, jak sprawdziliśmy, w policji północnopraskiej i żoliborskiej nie są prowadzone postępowania w tych sprawach.

Coraz częściej

- Do podobnych incydentów dochodzi częściej, ale nie są one nowością - zwraca uwagę Burkacki. Jako kolejny przykład podaje sytuację z ubiegłego roku, gdy jeden z mieszkańców zaatakował gazem pracownika Zarządu Zieleni, który wycinał drzewa.

- Był z tego dumny i dumę tę okazywał w mediach społecznościowych, gdzie również obecna jest agresja. Obraźliwe opinie czasem słyszymy również przez telefon - przyznaje rzecznik.

Całej sytuacji z niepokojem przyglądają się aktywiści, którzy również patrzą na ręce instytucjom wycinającym drzewa. I podkreślają, że nie tędy droga.

- Jakiekolwiek akty agresji w stosunku do stołecznych urzędników, zarówno te fizyczne, jak i psychiczne zasługują na absolutne potępienie i powinny spotkać się z twardą reakcją odpowiednich organów. Fakt lekkomyślnej wycinki zieleni na terenie Warszawy nie może wobec tego typu incydentów stanowić okoliczności łagodzącej. Przemoc jest nieprzekraczalną granicą - komentuje Karol Perkowski ze stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa.

Na podobny temat, o protestach przeciwko wycince drzew, już kilka lat temu rozmawialiśmy z dendrologiem - Janem Ławrynowiczem. W jego opinii wiele protestów przynosi szkodę, bo chore drzewa się przewracają i stwarzają niebezpieczeństwo. - W każdym przypadku decyzja administracyjna umocowana jest w podstawie prawnej oraz zawiera fachową ekspertyzę rzeczoznawcy. Rozumiem ludzi, ich emocje, sentyment do zieleni w swoim otoczeniu. To naturalna potrzeba człowieka - żyć blisko natury. Ale czy bezpieczeństwo człowieka nie jest ważniejsze? - pytał.

Wycinka drzew

Wszystkie drzewa planowane do wycinki są oznaczone. W każdym przypadku na stronie internetowej mieszkańcy mogą zapoznać się z przyczynami prowadzonych prac.

- To, co nas najbardziej boli, to bezpodstawne podważanie naszych kompetencji. Obwinianie nas za sytuacje niezależne od nas, z którymi nie mamy nic wspólnego. Niekonstruktywna krytyka i brak zaufania do naszych działań, a także nienawiść i agresja nam nie pomagają. Jesteśmy realistami i wiemy, że ten element towarzyszy naszej pracy, jednak są pewne granice, które nie powinny być przekraczane - kończy rzecznik.

Czytaj też o koszeniu suchych traw:

kz/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • nicmitu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.08.2019 13:19 ~nicmitu

    U mnie pod blokiem kilka razy w tygodniu podpita młodzież drze jape, głośno słucha muzyki, albo "driftuje" w swoich samochodach. Chciałbym aby do nich też tak startowali sąsiedzi jak do pracowników ZZ.

  • aaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 30.07.2019 15:50 ~aaa

    Swoją drogą, też drażnią ludzi. Co za np. kretyński pomysł żeby zaczynać kosić w sobotę o 7 rano? Koło mnie notorycznie to robią.

  • Przodkowie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2019 12:29 ~Przodkowie

    MrT~MrT

    Polaczki do dźicz. Muszą mieć na sobie but Cara albo Prusaka, wtedy chodzą jak w zegarku.

    Twoja światła wypowiedź wyraźnie wskazuje, kim byli twoi przodkowie, podobnie jak pewnego dzisiejszego nietykalnego dostojnika.

  • Aniela

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2019 08:53 ~Aniela

    Od roku w Warszawie jest nowa Pani Dyrektor do Zieleni. Stanowisko otrzymała bez konkursu, na otarcie łez po uzyskaniu wyniku wybiorczego w granicach błędu statystycznego który tez był testem poparcia dla kanapowego ugrupowania szkodników z MJN. Na sztandarach mieli ochronę zieleni. Efekty? Brak. Jeśli ktoś w wieku późnych 30 albo 40 lat nie ma ŻADNEGO realnego doświadczenia zawodowego i sukcesów to naprawdę jest to znak ze nie sprawdzi się na stanowisku kierowniczym. I efekty mamy np powyżej, albo jak na „nowych” bulwarach wislanych. Zamiast naprawić swoj błąd kadrowy Pan Trzaskowski szykuje się do powołania na kolejne stanowisko dyrektorskie Pana Jana z MJN. Również bez konkursu i z takim samym jak Pani Justyna brakiem osiągnięć zawodowych. Wiec miało być super a będzie jak zawsze.

  • liściasty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 26.07.2019 08:02 ~liściasty

    RomeoCharlie~RomeoCharlie

    Gdzie byli ci bohaterscy aktywiści, strażnicy spróchniałych drzew, pogromcy robotników Zarządu Zieleni, kiedy podpalano dąb Mieszko na Ursynowie?


    Tu następuje coś co jest nazwane konfliktem interesów. Generalnie aktywiści w dużej części to ruchy lewicowe lub o lewicowych poglądach (i było tak niezależnie od tego czy oficjalna władza była prawicowa czy lewicowa).
    Dęby, symbole narodowe podobno podpalają anarchiści i skrajni lewacy (antifa i inne tego typu) w ramach ataku na symbole narodowe ogólnie.
    No i jak tu teraz z tego wybrnąć? Z jednej strony ochrona przyrody, z drugiej chęć niszczenia symboliki?
    Może będą teraz pytać drzewo o poglądy polityczne zanim zaczną je chronić? Albo o pochodzenie?

  • RomeoCharlie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2019 21:45 ~RomeoCharlie

    Gdzie byli ci bohaterscy aktywiści, strażnicy spróchniałych drzew, pogromcy robotników Zarządu Zieleni, kiedy podpalano dąb Mieszko na Ursynowie?

  • alegik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2019 18:19 ~alegik

    darla~darla

    Drzew nie należy wycinać s dmuchawy to najgorsze co człowiek mógł wymyślić. Hałas, kurz i smród.

    Też nie lubię dmuchaw. To jakieś diabelskie urządzenie. Zamiast sprzątać tylko zanieczyszcza powietrze.

  • MrT

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2019 16:19 ~MrT

    Polaczki do dźicz. Muszą mieć na sobie but Cara albo Prusaka, wtedy chodzą jak w zegarku.

  • kamil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2019 15:55 ~kamil

    Nie, no przecież można ciąć żywopłot tradycyjnymi nożycami. W tempie 1 metr/dzień... A chleb do sklepu dowozić konno. Ludzie, poprzewracało się wam w głowie. Jakoś np. w Berlinie, czy Hamburgu, a nawet w Amsterdamie wszyscy używają dmuchaw, nożyc i innego sprzętu ogrodniczego i nikt nie robi dramatu. Zamknijcie sobie okna, skoro 15 min hałasu ma dla was aż tak szkodliwe działanie. PS ciekawe, dlaczego darcie się po nocy przez pijaną młodzież jest OK. Aaaa, takim to uwagi nie zwrócicie, bo się boicie...



    Marian Paździoch syn Józefa~Marian Paździoch syn Józefa

    Tych z dmuchami i kosiarkami też mam nieraz ochotę spacyfikować jak mi o szóstej rano brzęczą pod oknem.
    kubat~kubat

    Niektórzy ludzie zaczynają pracę normalnie , o godzinie 6-ej rano i nie mają czasu spać do południa.
    Rapsodia~Rapsodia

    Jeszcze fajniejsze dla ucha są elektryczne nożyce (?) do przycinania krzewów. Umarłego by obudzili pracowici panowie, formujący nam pod oknem piękny szpaler o godzinie siódmej rano, co w harmonii z nocnym i porannym wyciem samolotów z Okęcia tworzy fascynującą " Rapsodię Ursynów ".

  • bolo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.07.2019 15:24 ~bolo

    OpamietajcieSIE~OpamietajcieSIE

    W ostatnim akapicie problem wyjasniony, emocje mieszkancow to reakcja na pyche urzednikow podejmujacych decyzje - "To bezpodstawne podważanie naszych kompetencji" ... A może jakies podstawy jednak sa? Czy moze protesty przy wycience puszczy białowieskiej to tez "bezpodstawne" bo leśnik wie lepiej. Dalej... "Sytuacje niezalezne od nas"... To chyba kpina. Co jest niezelazne od ZZM w kwestii decyzji wycinek czy uzywania dmuchaw? i jak to sie ma do ekologii czy ochrony srodowiska, gdzie coraz czestrzym rozwiazaniem jest niekoszenie czy nie grabienie lisci. To jest bardziej niestety realizowanie wizji, a nie słuzenie mieszkańcom. Czy mamy rozumiec ze jedyna metoda to wycinka? Nie mozna sie tłumaczyc , zasłaniać samymi nasadzeniami, które maja sie nijak do skali wycinek, czy w internecie chować za zdjeciami kwiatkow i zbierac lajki, przejezdzajac przez Warszawe jak walec, czy jak Szyszko przez puszcze. Reakcje mieszkańow o ile oczywiszie godne potępienia, sa niestety jedynie reakcja na pyche w dzialaniach ZZM, mozna by powiedziec ze jest to proporcjonalne, i przez to podwojnie przykre.

    Ale widzę, że niektórzy inteligencją zbytnio nie grzeszą i szybko łykają chwytliwe tematy nie zastanawiając się wogóle nad tym co piszą. Czy wy naprawdę myślicie, że ci co przyszli wyciąć drzewo to są urzędnicy którzy o tym zdecydowali? Właśnie, napewno nie. Czy należy więc atakować pracowników, którzy wykonują tylko swoje pracę i polecenia innych. No nie, to całkowicie jest pozbawione sensu. Jeżeli chce się wydać swój wyraz na temat tego należy więc udać się do tych urzędników. Pisanie więc tego typu komentarzy wobec tych ataków nie więc żadnego uzasadnienia. Atakujący nie należą do osób zbyt inteligentnych, ale popierający to piszący widać również inteligencją nie grzeszą.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »