Informacje

05.07.2017 19:25 W sprawie Chmielnej 70

Gronkiewicz-Waltz znów wezwana przed komisję. I to dwukrotnie

SERWISY:

W czwartek 13 lipca odbędzie się trzecie jawne posiedzenie komisji weryfikacyjnej. Tym razem jej członkowie zajmą się zwrotem słynnej działki przy dawnej Chmielnej 70, od której zaczęła się afera reprywatyzacyjna. Wśród wezwanych stron są: Hanna Gronkiewicz-Waltz i była urzędniczka Marzena K.

O kolejnym posiedzeniu komisji poinformował jej rzecznik prasowy Oliwer Kubicki, po spotkaniu niejawnym, które odbyło się w środę po południu.

- Podczas posiedzenia komisja postanowiła, że przewodniczący [Patryk Jaki - red.]wystąpi za pośrednictwem ministra Mariusza Kamińskiego, koordynatora służb specjalnych do Centralnego Biura Antykorupcyjnego oraz Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego o informację, czy prowadziły one w poprzednich latach postępowania w sprawach reprywatyzacyjnych dotyczących nieruchomości warszawskich - poinformował Kubicki.

Ponadto komisja wyznaczyła już datę kolejnego jawnego posiedzenia. Pierwotnie było ono planowane na 3 lipca, ale zostało przeniesione na czwartek 13 lipca. Tego dnia komisja zajmie się działką na placu Defilad, pod dawnym adresem Chmielna 70. To nieruchomość, od której rok temu zaczęła się afera reprywatyzacyjna.

Jak dowiodły w swoim śledztwie dziennikarki "Gazety Wyborczej", ratusz niesłusznie oddał ten grunt w prywatne ręce w 2012 roku. Jego przedwojennym właścicielem był bowiem Duńczyk Jan Holger Martin, któremu za zabrane przez Polskę Ludową mienie wypłacono odszkodowanie już w latach 50., na mocy umowy międzynarodowej z Danią.

Lista świadków

Na czwartkowe posiedzenie wezwano trzy osoby. Krzysztofa Śledziewskiego, byłego urzędnika Biura Gospodarki Nieruchomościami (już raz zeznawał przed komisją w sprawie Twardej) oraz Marzenę K., byłą urzędniczkę Ministerstwa Sprawiedliwości, która wraz z Grzegorzem Majewskim i Januszem Piecykiem przejęła w 2012 Chmielną 70.

Ponownie wezwano też Hannę Gronkiewicz-Waltz. Ma stawić się przed komisją w dwóch rolach: jako prezydent Warszawy i jako przedstawiciel Skarbu Państwa.

Przypomnijmy, że po ujawnieniu afery reprywatyzacyjnej (w kwietniu 2016 roku) władze miasta długo nie miały sobie nic do zarzucenia i przekonywały, że za nieodpowiedni zwrot odpowiedzialność ponosi Ministerstwo Finansów. To ono miało powiadomić o przyznanym Duńczykowi odszkodowaniu, czego - jak twierdził ratusz - nie uczyniło.

Dopiero kilka miesięcy później (w sierpniu 2016 roku) Hanna Gronkiewicz-Waltz przyznała, że zwrot działki faktycznie "był pochopny". I dodała, że przyczynili się do tego podlegający jej urzędnicy. Jeden z nich miał nie powiadomić o otrzymanej od resortu finansów dyskietce z informacją o odszkodowaniach przyznawanych Duńczykom, na której znajdowało się nazwisko Holgera Martina.

Prezydent Warszawy przekonywała, że urzędnicy "wprowadzili ją w błąd". Od razu zwolniła szefa BGN Marcina Bajkę, jego zastępcę Jerzego M. oraz wspomnianego Śledziewskiego.

Przypomnijmy też, że w momencie gdy zwracano Chmielną 70, to Gronkiewicz-Waltz bezpośrednio nadzorowała zajmujące się reprywatyzacją Biuro Gospodarki Nieruchomościami.

Nie tylko Chmielna

Jak poinformował w środę Oliwer Kubicki, niedługo po Chmielnej 70 komisja weryfikacyjna zajmie się kolejną nieruchomością - przy dawnej Siennej 29. Posiedzenie w tej sprawie zaplanowano na 25 lipca.

Wezwano na nie: Bartosza Dominiaka (byłego radnego miasta), Jacka Wojciechowicza (byłego prezydenta Warszawy), rzeczoznawcę Michała Sz., spadkobierców,  przedstawicieli spółki Echo Projekt Sienna, biznesmena Macieja M. (tego samego, który był beneficjentem działki na Twardej), a także ponownie Hannę Gronkiewicz-Waltz.

Kara dla prezydent

Prezydent Warszawy już raz nie stawiła się przed komisją (była wzywana na posiedzenie dotyczące działek przy Twardej), za co ukarano ją grzywną w wysokości sześciu tysięcy złotych. W Ministerstwie Sprawiedliwości, gdzie odbywają się posiedzenia, nie pojawił się też żaden reprezentant stołecznego ratusza.

W ostatnich dniach ważni politycy Platformy Obywatelskiej  jednoznacznie skrytykowali ten brak. Zarówno szef partii Grzegorz Schetyna, jak i wiceprzewodniczący Tomasz Siemoniak w "Faktach po Faktach" przekonywali, że prezydent stolicy - jeśli nie chce zeznawać osobiście - powinna wysłać na komisję swojego reprezentanta.

 

kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • igor

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2017 14:32 ~igor

    Nie wiem po co opozycja rozsiewa te wszystkie informacje i na kazdym kroku trabi o pracy komisji. To jest kolejny zbedny wydatek podatnikow, a wynikami i tak zajmie sie prokutatura, a nie jakis pan posel ktory nie ma zadnej merytorycznej wiedzy w temacie nieruchomosci czy systemu prawnego ktory funkcjonuje w naszym kraju

  • mateo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.07.2017 12:32 ~mateo

    na jej miejscu też bym się nie pojawił no bo i co po? nikt HGW do głosu nie dopuści taka jest prawda

  • DEDE

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2017 07:26 ~DEDE

    A TRumpa nieprzywita ????

  • DEDE

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2017 06:39 ~DEDE

    obserwator~obserwator

    Pani Prezydent Warszawy......ma Pani coś do ukrycia???


    Moze lepiej zapytac ,co ma nie do ukrycia ?????????????

  • JSB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 06.07.2017 00:17 ~JSB

    Hanka nie przychodż,nic Ci nie zrobią,a że trochę Ci się przykleiło do rączki to nic takiego...

  • obserwator

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2017 21:25 ~obserwator

    Pani Prezydent Warszawy......ma Pani coś do ukrycia???

  • andre_valenducq

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2017 20:59 andre_valenducq

    Dobre !!!!!!!!!!!!!!!!!
    Podniescie kare na 60 tys zl

  • JakubW357

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2017 20:45 JakubW357

    A ja cierpliwie czekam na komisję od SKOK-ów Na dzień dzisiejszy wszyscy Polacy bez względu na przynależność partyjna społeczną religijną zapłacili ok 5 miliardów złotych( kasa pochodzi z funduszu gwarancyjnego)na SKOKI, co to jest przy 860 milionach złotych do których PIS nie może sie dobrać i ich wyprowadzić, a dokładniej co robi w dalszym ciągu p.senator PIS-u ?!Wszyscy o tym wiedza nie jest to żadna super tajemnica !!!

  • Wprost

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2017 20:44 ~Wprost

    HGW zachowuje się jak dzieciak. "Zamknę oczy to nikt mnie nie będzie widział". "Udam, że się źle czuję, nie pójdę do szkoły i uniknę egzaminu z matematyki". To ten sam tok myślenia.

    PO już zaczyna się wstydzić HGW. Widać to choćby po zachowaniu na ostatnim wiecu. A to dobitnie świadczy o tym, że nawet to towarzystwo się złapało na tym, że HGW robi się dla nich nie wygodna. "Ciekawe czemu".

  • Wvu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.07.2017 20:38 ~Wvu

    afertPO~afertPO

    Im bardziej unika Komisji tym lepiej bo to uderza w PO. Im gorzej dla PO tym lepiej bo bogata lista afer pokazuje ile warte są ich rządy.

    Bogata lista, ktora przez dwa latka nasza aktualna dyktaturka przebila wielokrotnie

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »