Informacje

06.11.2018 13:32 Ratusz szykuje się na 11 listopada

Gronkiewicz-Waltz: osobiście rozwiążę marsz, jeśli będzie element nienawiści

SERWISY:

Władze miasta szykują się na 11 listopada. Przebieg uroczystości państwowych i zgromadzeń publicznych będą monitorować z Centrum Zarządzania Kryzysowego. Jak zapowiada ratusz, jeśli na marszu środowisk narodowych pojawią się jakiekolwiek przejawy nienawiści lub race, manifestacja zostanie rozwiązana.

- Chcę uprzedzić lojalnie, że jeżeli tylko będzie jakiś element nienawiści (...), jeżeli tylko będzie jakaś raca, w takim zakresie jak w zeszłym roku, to bez wahania rozwiążę tę manifestację. I sama tę decyzję podpiszę, nie pani Gawor. Zostaję specjalnie na 11 listopada, siedzę w Centrum Bezpieczeństwa i wezmę to na swoją odpowiedzialność, bo nie będą mi urzędnika potem poniewierać - powiedziała prezydent Hanna Gronkiewicz-Waltz w rozmowie dla portalu Onet.pl.

Monitoring, telewizja i obserwatorzy

Prezydent odniosła się w ten sposób do marszu środowisk narodowych. Nie jest on jedynym zgromadzeniem zaplanowanym tego dnia, z okazji stulecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Ich przebieg na miejscu obserwować będą pracownicy ratusza. - To kilka osób, które mają uprawnienia prezydenta do przeprowadzenia między innymi rozwiązania zgromadzenia. Ja z panią prezydent i kilkoma innymi osobami będziemy w sztabie, gdzie na bieżąco będziemy zbierali informacje od przedstawicieli biura pracujących na ulicy. Będziemy też posługiwali się przekazami telewizyjnymi i obrazem z monitoringu - zapowiedziała Ewa Gawor, dyrektor Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego.

- Razem ze mną będą też prawnicy. Decyzja o rozwiązaniu marszu jest trudna, ale być może też konieczna - zaznaczyła. I dodała, że poprosiła policję i straż miejską, by oddelegowały funkcjonariuszy, którzy będą towarzyszyć pracownikom kontrolującym przebieg zgromadzeń. Poza tym, jeszcze przed 11 listopada, na trasach przemarszów sprawdzone zostaną ruchome elementy infrastruktury, na przykład betonowe kosze i ich wkłady, które mogłyby posłużyć do ataków czy niewłaściwych zachowań. - Z taką prośbą zwrócił się do nas Komendant Stołeczny Policji - mówiła Gawor.

Kiedy można rozwiązać marsz?

Jak przypomniała szefowa BBiZK, marsz może zostać rozwiązany, jeśli jego uczestnicy naruszą ustawę regulującą prawo do zgromadzeń publicznych lub Kodeks karny. - Ewentualna decyzja o rozwiązaniu zgromadzenia musi być przeanalizowana, czy rzeczywiście są podstawy prawne i czy doszło do takiego naruszenia prawa, gdzie możemy "podnieść rękę" na wolności konstytucyjne. Musimy pamiętać o tym, że każdy ma prawo do uczestniczenia w zgromadzeniu publicznym. To gwarantuje konstytucja. Musimy mieć mocną argumentację, by podjąć taką decyzję - zaznaczyła Gawor.

Przyczyną rozwiązania takiego zgromadzenia mogą być hasła skandowane przez uczestników, niedozwolone banery i elementy ubioru czy niewłaściwe zachowanie. - Na przykład rzucanie kamieniami czy znakami drogowymi. Mieliśmy z tym do czynienia kilka lat temu. Inny przykład to zagrożenie życia lub zdrowia, gdy kontrmanifestacja będzie próbowała zagrodzić drogę marszu w sposób naruszający przepisy karne - wyjaśnia dyrektor BBiZK.

Przewodniczący odpowiada za porządek

Osobą, na której ciąży obowiązek przeprowadzenia zgromadzenia w taki sposób, by nie naruszało ono przepisów, jest jego przewodniczący. Jak zapowiedziała Gawor, pracownicy ratusza będą prosili takie osoby o stały kontakt w czasie przemarszu. - Może być też taka sytuacja, że przewodniczący zwróci się do nas z jakąś prośbą lub za naszym pośrednictwem do policji. Może uznać, że na jego marszu są osoby, których on sobie nie życzy, które zakłócają porządek - dodała.

W rozmowie z TVN24 szefowa Biura Bezpieczeństwa zastrzegła, że jeśli urzędnicy zauważą coś niepokojącego, najpierw poinformują o tym przewodniczącego zgromadzenia. - Dowie się od nas, co jest niezgodne z prawem i jakich zachowań oczekujemy - wyjaśniła. Jeśli to nie odniesie skutku, zgromadzenie zostanie rozwiązane. - Nasi pracownicy dwukrotnie przekażą o tym informację. Poproszą o rozejście się. Co będzie dalej? Nie wiem. My tylko informujemy o naszej decyzji i jej powodzie. Dalsze czynności to już jest sprawa policji i porządku, za który odpowiada - zaznacza Gawor.

W 2017 roku podczas marszu narodowców 11 listopada pojawiły się race i kontrowersyjne transparenty. Policja zatrzymała 45 osób związanych z ruchem Obywatele RP, którzy zorganizowali kontrmanifestację i blokowali marsz narodowców.

kk/mś

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • fakt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 14:07 ~fakt

    Przeciwstawianie się biało-czerwonym flagom i wymachiwanie
    czerwonymi szmatami, symbolami komunizmu, to jest jakiś "antyfaszyzm"?

  • waws

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 13:39 ~waws

    Rok temu trzeba było rozwiązać a w tym to jest obowiązek prezydentów miast wiedząc co się wydarzyło poprzednich latach

  • Gronkiewicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 13:31 ~Gronkiewicz

    Ewa Gawor, na 30-tym piętrze PKiN z lornetką będzie wypatrywała ekstremistów z racami.

  • Witam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 13:03 ~Witam

    Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami. Skojarzenie to, wystarczająco często powtarzane, stanie się faktem w opinii publicznej.

  • hugon

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 12:24 ~hugon

    Wszystko to żałosne. Przecież to aż nadto widać, że obu stronom chodzi o to, żeby drugiej stronie robić na złość pod byle pretekstem. Nie ma to nic wspólnego z głoszoną ideologią wolności i antyfaszyzmu.

  • Skojarzenie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 12:08 ~Skojarzenie

    Gdy obstrukcjoniści staną się zbyt irytujący, nazwijcie ich faszystami, nazistami albo antysemitami.

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 11:40 ~xxx

    Ależ element nienawiści już jest - w wypowiedzi pani prezydent. Sama siebie powinna rozwiązać.

    A swoją drogą, mam nadzieję, że KOD i przyległości odpowiednio zareagują na tę jawną zapowiedź ograniczania wolności słowa i zgromadzeń, oraz na łamanie Konstytucji.

  • Michnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 11:21 ~Michnik

    Bo, gdy chodziło o sprawiedliwość bez żadnych przymiotników dla sędziów czasów PRL, którzy nie sądzili lecz dopuszczali się mordów sądowych czy też o sprawiedliwość wobec polityków PRL, którzy mieli krew ofiar na rękach wówczas następowała natychmiast śmierć państwa prawa.

  • Miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 10:34 ~Miejscowy

    Robert~Robert

    Skandaliczne decyzje i wypowiedzi prezydentów Wrocławia oraz Warszawy ws. 11.11 mówią wszystko o istocie liberalnego zamordyzmu, który próbuje się zainstalować w Polsce.

    Bo są granice wolności wypowiedzi i demonstracji, nawet w najbardziej demokratycznym i liberalnym kraju. Skoro nie pozwalamy legalnie działać bandytom, mordercom ani nawet złodziejom, to tym bardziej nie wolno pozwolić na legalne funkcjonowanie ugrupowań jawnie szerzących ideologię faszystowską. A jest ogromna różnica pomiędzy nawet skrajnym konserwatyzmem a faszyzmem.
    Jeszcze raz przypomnę, że ONR i Młodzież Wszechpolska zostały w II Rzeczypospolitej zdelegalizowane jako organizacje wrogie państwu i narodowi polskiemu.

  • Miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.11.2018 10:22 ~Miejscowy



    Ola~Ola

    Dlatego wyślą swoich bojówkarzy by rozrabiali i by dawali powody do zamknięcia tego marszu. Wrogom Polski i obcej agenturze tak nakazano postępować.
    Bofur~Bofur


    Te kilkadziesiąt osób niosących rasistowskie transparenty na czele pochodu to również prowokatorzy i agentura? Te tysiące onrowców w mundurkach SA to też prowokatorzy i agentura?

    anytlemming~anytlemming

    Jakie transparenty? Ty chyba nie wiesz co to rasizm. A jeśli jest on w Polsce to względem białej ludności. Sugeruję Ci wyjazd z Polski jak się nie zgadzasz z zasadami tego kraju.

    Na przykład takie transparenty, że "Europa będzie biała albo bezludna".
    Za propozycję wyjazdu dziękuję. Włoscy i niemieccy faszyści też wypędzali obywateli, w tym Alberta Einsteina. A jak ktoś nie chciał wyjechać, to był bity i mordowany.
    Może rzeczywiście kiedyś będę musiał uciekać z Polski, ale ja nad Wisłą jestem i ZAWSZE będę u siebie, niezależnie od tego jakiego koloru flaga powiewa nad Belwederem ani czy godłem będzie biały orzeł czy ten wasz faszystowski pokręcony kij.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »