Informacje

10.08.2018 20:52 "Fakty po Faktach"

Gronkiewicz-Waltz: dorobek komisji Jakiego jest żaden

SERWISY:


- Nie będę brała udziału w kampanii wyborczej Patryka Jakiego, to działania czysto polityczne - odpowiedziała na pytanie o stawienie się na posiedzenie komisji weryfikacyjnej Hanna Gronkiewicz-Waltz. Goszcząca w "Faktach po Faktach" prezydent stolicy oceniła dorobek komisji jako "żaden". - Jest raczej dorobek naszej "małej" ustawy reprywatyzacyjnej, na podstawie której odzyskaliśmy kamienice, w tym wiele szkół i przedszkoli - powiedziała.

Hanna Gronkiewicz-Waltz podtrzymała swoje słowa z wywiadu dla radia TOK FM, gdzie stwierdziła, że to, co robi komisja weryfikacyjna, "jest gorsze niż dekret Bieruta", który znacjonalizował warszawskie grunty.

- Prawnicy przedwojenni przygotowali ten dekret, on jest bardzo krótki. Tak jak mówiłam w radiu, ma on dziewięć artykułów. Przede wszystkim nie zabierał własności, tylko nacjonalizował w celu odbudowy Warszawy, natomiast oddzielał po prostu kamienice czy domy od gruntu i mówił, że może być czasowe użytkowanie, czym dziś jest użytkowanie wieczyste. Budynek zostaje w rękach właścicieli przedwojennych. Natomiast teraz wszystko znika - powiedziała prezydent Warszawy.

Mała ustawa ocaliła 13 hektarów?

Prezydent oceniła efekt prac komisji weryfikacyjnej jako "żaden".

- Jest dorobek naszej ustawy reprywatyzacyjnej, bo miasto odzyskało już kamienice ze 113 lokatorami, wiele szkół, przedszkoli i żłobków - dowodziła Gronkiewicz-Waltz. - Mała ustawa weszła w roku 2016 i od wtedy mamy dużo lepszy efekt, jeśli chodzi o hektary, bo w sumie - jak kiedyś podliczyłam - to jest jakieś trzynaście hektarów i to będzie wielkość Parku Krasińskich. Mówię to z całą odpowiedzialnością i pełnym przekonaniem - stwierdziła.

Na pytanie o stawienie się przed komisją, odpowiedziała, że "nie będzie brała udziału w kampanii wyborczej Patryka Jakiego". Dodała, że uważa jej działanie za "czysto polityczne". - Patryk Jaki mówił, że będzie to ustawa reprywatyzacyjna, a nie ma słowa na temat projektu takiej ustawy - zauważyła. - Jest mała ustawa reprywatyzacyjna. Jak do tej pory Platforma Obywatelska i Polskie Stronnictwo Ludowe uchwaliły ustawę, która jest jedyną, która ochroniła szkoły, żłobki, przedszkola, działki i niektóre miejsca publiczne - mówiła.

Echa "normalnej reprywatyzacji"

Prowadzący program Piotr Marciniak przypomniał słowa, prezydent stolicy wypowiedziane kiedyś w tym samym studiu, że "to, co Jan Śpiewak nazywa dziką reprywatyzacją, jest normalną reprywatyzacją". Tamto zdanie dziś chętnie wypominają Gronkiewicz-Waltz jej przeciwnicy, ale sama prezydent podtrzymała, że miała podstawy do takiego stwierdzenia.

- Przypomnijmy, że przede mną było dwa tysiące decyzji (zwrotowych - red.) opartych na tej samej zasadzie. Ja się opierałam na urzędnikach, którzy byli wcześniej zatrudnieni. Jakub R. (były wicedyrektor Biura Gospodarki Nieruchomościami – red.), przez swojego brata, jest bliskim kolegą Macieja Wąsika i Mariusza Kamińskiego. To oni załatwili mu tę pracę. Jeżeli miałam taką bombę wsadzoną... Ja mam siedem tysięcy urzędników, wielu zatrudnionych przez poprzednie ekipy mnie nie zawiodło - opowiadała.

Schetyna a zwolnienie Wojciechowicza

W dalszej części programu Marciniak odniósł się do wspomnień, które w swojej nowej książce opisuje Jacek Wojciechowicz. Były wiceprezydent stolicy tłumaczył w niej, że po wybuchu afery reprywatyzacyjnej Grzegorz Schetyna wymuszał na Gronkiewicz-Waltz zwolnienie wszystkich jej czterech zastępców.

- Myślę, że Jacek Wojciechowicz jest trochę rozgoryczony - odpowiedziała prezydent i przypomniała, że po jego odejściu z ratusza proponowała mu funkcję szefa Tramwajów Warszawskich, ale jej nie przyjął. - To nie była synekura - zaznaczyła. 

Prezydent powtórzyła również to, co mówiła przy okazji zwalniania Wojciechowicza w 2016 roku, czyli że stracił funkcję za "bardzo duże niewykonanie inwestycji". Zdradziła też, że już wcześniej myślała o zwolnieniu swojego pierwszego zastępcy. - Jestem członkiem określonej grupy, choć na końcu zawsze jest moja decyzja - stwierdziła. - Wiceprezydent Jarosław Jóźwiak oddał się do mojej dyspozycji, a Jacek Wojciechowicz nie chciał - dopowiedziała.

Pytana, czy w sprawie zwolnienia wiceprezydentów została postawiona pod ścianą, zaprzeczyła. - Nie jestem taka, żeby mnie tak zaraz pod ścianę stawiać - odpowiedziała.

Krytycznie o nowej trasie defilady

Dalej prezydent była pytana o zbliżającą się wielką defiladę wojskową, która w tym roku ma przejść nową trasą - Wisłostradą, a nie jak dotychczas - Alejami Ujazdowskimi. - Z tego, co mówią moi fachowcy i moja zastępczyni - wiceprezydent Renata Kaznowska, to będzie bardzo skomplikowane zamknięcie Wisłostrady - oceniła Gronkiewicz-Waltz. - Gołym okiem widać, że to jest raczej chęć pokazania siły defilady niż myślenie o mieszkańcach - podkreśliła.

"Nikt ci tyle nie da, ile Jaki obieca"

Na koniec prezydent była pytana o prekampanię kandydata Platformy Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. Stwierdziła, że "jest dobrym kandydatem na prezydenta". Zaznaczyła jednak, że w tych wyborach najważniejsze jest, by "czuć to miasto - w sensie mieszkańców i znajomości dzielnic". Jednak fakt, że Wojciechowicz był burmistrzem Wesołej i jej zastępcą w ratuszu nie przesądza o jego wyższości nad Trzaskowskim. - Ja nie byłam radną, ani wiceprezydentem, a przez 12 lat byłam przez wyborców zaakceptowana - dowodziła.

Dopytywana o kandydata Zjednoczonej Prawicy Patryka Jakiego, prezydent pozwoliła sobie na uszczypliwość. - Nikt ci tyle nie da, co Patryk Jaki obieca - powiedziała w kontekście jego wyborczych deklaracji. - To są obietnice, które nie mają pokrycia w budżecie. Wymagają dużych funduszy z Unii Europejskiej, które myśmy się z Michałem Olszewskim [wiceprezydentem - red.] wystarali - zaznaczyła.

W opinii Gronkiewicz-Waltz Jaki zapomina, że połowa budżetu miasta idzie na wydatki bieżące, związane między innymi z edukacją i komunikacją. - Wszystko trzeba bardzo dokładnie przeanalizować - tłumaczyła.

ZOBACZ CAŁOŚĆ PIĄTKOWYCH "FAKTÓW PO FAKTACH"

kw/mn/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • do bufetowej

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 13:39 ~do bufetowej

    Dwa piwa i kiełbaskę - Tylko szybko !

  • wesoły lewak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 11:41 ~wesoły lewak


    mama~mama

    dlaczego bufetowa jeszcze nie siedzi?
    Zelazin~Zelazin


    Obecny system prawny uniemożliwia skazywanie osób, którym nic nie udowodniono. Dlatego potrzebne są jeszcze co najmniej dwie kadencje pisu aby udało się wprowadzić system stalinowski. Musi to niestety tyle potrwać, bo rząd czekają batalie ze światem, z UE, a przede wszystkim z dużą częścią Narodu. Jednak gra jest warta świeczki. Stalinowski system sądowniczy pozwala na skazanie praktycznie dowolnej osoby bez postępowania dowodowego. System stalinowski umożliwiłby szybkie zrobienie porządku w kraju i zamknięcia do więzień praktycznie wszystkich przeciwników władzy.


    100/100

  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.08.2018 03:09 ~stonka

    Poczekaj. Dobrze, że dobrali się do J-F, K, M, R. Na pozostałych przyjdzie kolej...


    mama~mama

    dlaczego bufetowa jeszcze nie siedzi?
    Zelazin~Zelazin


    Obecny system prawny uniemożliwia skazywanie osób, którym nic nie udowodniono. Dlatego potrzebne są jeszcze co najmniej dwie kadencje pisu aby udało się wprowadzić system stalinowski. Musi to niestety tyle potrwać, bo rząd czekają batalie ze światem, z UE, a przede wszystkim z dużą częścią Narodu. Jednak gra jest warta świeczki. Stalinowski system sądowniczy pozwala na skazanie praktycznie dowolnej osoby bez postępowania dowodowego. System stalinowski umożliwiłby szybkie zrobienie porządku w kraju i zamknięcia do więzień praktycznie wszystkich przeciwników władzy.

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 19:05 ~warszawiak

    Kadencja wstydu i afer - Pani HGW to jak widać kobieta bez honoru i ambicji.

  • Wyborca

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 16:28 ~Wyborca

    Komisja Jakiego sprawiła, że Pani Hanna nie zajmie już nigdy żadnego stanowiska Państwowego. Dodatkowo odzyskuje kamienice dla Warszawy, a Ratusz te decyzje ciągle oprotestowuje, klamliwie twierdząc, że najważniejsze dla Ratusza jest prawo.

  • HGW

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 15:49 ~HGW

    Nie to, co dorobek urzędników rozdających kamienice i mafii przejmującej majątek miasta!

  • Jacek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 14:53 ~Jacek


    Jacek~Jacek



    Widzisz Trzaskowski potrzebuje HGW by go ciągnęła w dół a Jaki jest w tej materii w pełni samowystarczalny. Już szoruje po dnie.
    nnn~nnn

    Może Jaki szoruje po dnie, ale dno ma twarde i może się odbić. A pod Trzaskowskim dno i trzy metry mułu warszawskich przekrętów.I w ten muł Gronkiewicz ciągnie Trzaskowskiego.


    Jak się może odbić od dna jak sobie betonowe buty sam zakłada a reszta jego partii beton w kadzi miesza na kolejną parę.
    Największą wadą Jakiego jest to że jest przedłużeniem władzy prezesa.

  • Kakol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 14:38 ~Kakol



    blabla~blabla

    po wygranej PIS miały ruszyć procesy, afery miały być wyjaśnione. Zaczęli od stadniny w Janowie, koniec końców zarzuty okazały się bezpodstawne i wypłacono odszkodowanie. PIS nigdy nie chciał wyjaśniać afer, ale dorwać się do koryta. Sami sobie finansujemy 500 +- uups przepraszam 300+, bo opłaty rosną a budżet sponsoruje dalej bankomat, czyli UE
    Kasjer~Kasjer

    Czy sądy już są niezależne od dawnych kolesi, że tak się dopominasz u ukaranie afer Peowskich?
    Czekacz~Czekacz

    Pierwsze do rozliczenia są afery pisowskie! Czekamy na te wolne sady to powsadzadzaja pisuarow do kicia!

    Ty chcesz bez kolejki, jak pewien poseł PO do toalety. Kolejność musi być zachowana, bo w grę wchodzą przedawnienia, nie bądź za sprytny.

  • piekarnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 13:56 ~piekarnik

    WA3A~WA3A

    komisja jakiego to cyrk więc o żadnym dorobku nie może być mowy, a defilada to faktycznie jakiś wyścig zbrojeń, nie potrzeba zamykać wisłostrady po to żeby wszystkim pokazać nasze 900 letnie czołgi, bo chyba nic nowszego nasza tzw armia nie posiada



    Wystarczyłoby zrobić warunek, że na defiladzie będzie prezentowane tylko uzbrojenie polskiej armii, którego zakup został zrealizowany przez rząd pis. Problem z defiladą rozwiązałby się sam.

  • Zelazin

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.08.2018 13:51 ~Zelazin

    mama~mama

    dlaczego bufetowa jeszcze nie siedzi?


    Obecny system prawny uniemożliwia skazywanie osób, którym nic nie udowodniono. Dlatego potrzebne są jeszcze co najmniej dwie kadencje pisu aby udało się wprowadzić system stalinowski. Musi to niestety tyle potrwać, bo rząd czekają batalie ze światem, z UE, a przede wszystkim z dużą częścią Narodu. Jednak gra jest warta świeczki. Stalinowski system sądowniczy pozwala na skazanie praktycznie dowolnej osoby bez postępowania dowodowego. System stalinowski umożliwiłby szybkie zrobienie porządku w kraju i zamknięcia do więzień praktycznie wszystkich przeciwników władzy.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »