Informacje

12.03.2015 19:40 konferencja z udziałem naukowców

Greenpeace ostrzega Warszawę przed smogiem. "Wyniki badań zatrważające"

SERWISY:

W tym roku jedynie przez 6 dni lutego w stolicy nie zostały przekroczone dzienne dawki zapylenia - poinformował Greenpeace. Ekolodzy i eksperci przekonują, że podobnie jest w innych częściach kraju, a zanieczyszczenia powietrza przyczyniają się do licznych chorób.

W czasie czwartkowej konferencji prasowej działacze Greenpeace przedstawili wskazania lutowego monitoringu prowadzonego w Warszawie przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. - Wyniki są zatrważające - komentują ekolodzy.

Z danych przedstawionych przez organizację wynika, że stężenie pyłu PM10 nie może przekraczać 50 mikrogramów na metr sześcienny, tymczasem w lutym sięgało nawet 133 mikrogramy na metr sześcienny. - Tylko przez 6 dni lutego dzienne dawki stężenia nie zostały przekroczone - informują ekolodzy.

Aby uświadomić skalę problemu, w czwartek aktywiści Greenpeace przeprowadzili przy rondzie de Gaulle'a happening.

Więcej smogu, więcej zachorowań

Jak informuje ekspert organizacji Heal Polska Łukasz Adamkiewicz, według ogólnoświatowych badań każdy wzrost o 10 mikrogramów na metr sześcienny pyłu PM2,5 powoduje wzrost śmiertelności o 6 proc. Takie stężenie znacząco wpływa też na wzrost zachorowań na niektóre choroby.

Eksperci szacują, że w naszym kraju w następstwie chorób wywoływanych przez zanieczyszczenia powietrza może przedwcześnie umierać nawet 45 tys. osób rocznie. Na świecie, według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), może być to nawet ponad 3,5 mln ludzi.

Kierownik Zakładu Zdrowia Środowiskowego Wydziału Zdrowia Publicznego na Śląskim Uniwersytecie Medycznym w Katowicach dr hab. n. med. Renata Złotkowska zwracała uwagę, że zanieczyszczenia powietrza mogą się przyczyniać do zwiększonej zapadalności na niektóre choroby, w tym układu oddechowego, nerwowego, krążenia, skóry czy większej zapadalności na nowotwory.

Według chemika dra hab. Leszka Pazderskiego, pracującego na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, na zanieczyszczenie powietrza w naszym kraju ma wpływ spalanie paliw w elektrowniach, przydomowych kotłowniach, jak i przez emisje generowane przez transport.

Wdychamy arsen, ołów, kadm i rtęć

Wyjaśnił, że na smog, którym oddychamy składają się pyły zawieszone, które zawierają metale

ciężkie, takie jak arsen, kadm, ołów czy rtęć, a także wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, takie jak benzo(a)piren.

- Głównym źródłem dwutlenku siarki jest energetyka (51 proc.), dalej są gospodarstwa domowe (30 proc.). Za tlenki azotu odpowiedzialny jest szczególnie transport i elektrownie na poziomach odpowiednio 33 i 32 proc. Za emisję pyłów PM10, PM2,5 odpowiadają gospodarstwa domowe, a dalej są przemysł i transport samochodowy - dodał.

Pazderski wymienił jeszcze tzw. pył wtórny, którego stężenie nie jest badane, a powstaje on dopiero w atmosferze w wyniku przemian chemicznych dwutlenku siarki i tlenków azotu

Mniej samochodów w centrum?

Zdaniem chemika chcąc ograniczyć emisję zanieczyszczeń do powietrza, należy m.in. ograniczyć palenie węglem w przydomowych kotłowniach (tzw. niska emisja) i przejść na alternatywne ogrzewanie np. gazem. Jego zdaniem w przypadku transportu należałoby poprawiać jakość silników w samochodach, choć tu - jak podkreślił - "wydaje się, że tak naprawdę w pewnym stopniu osiągnęły one swój kres i możliwości".

W tym przypadku - jak kontynuował Pazderski - należałoby się zastanowić, podobnie jak w niektórych miastach europejskich, nad wprowadzeniem ograniczeń wjazdów samochodów do centrum miast i skupić się na rozwoju komunikacji publicznej. Zaznaczył też, że należy odchodzić od używania węgla w dużej energetyce, "przed czym się nasi politycy bronią za wszelką cenę".

Złotkowska dodała zaś, że należy podnosić świadomość ekologiczną Polaków. - Bardzo często się zdarza, że do palenia w piecach używają odpadów i śmieci. Nie mają świadomości, że są narażeni na dioksyny i inne szkodliwe związki - zaznaczyła.

Rząd walczy ze smogiem

W poniedziałek ruszyły konsultacje społeczne Krajowego Programu Ochrony Powietrza przygotowanego przez resort środowiska. W dokumencie tym postulowane są m.in. zmiany w prawie, wsparcie finansowe dla wymiany pieców i modernizacji transportu miejskiego oraz rozwój produkcji paliw nisko i bezemisyjnych. Celem programu ma być poprawa jakości powietrza w Polsce. Program ma zostać przyjęty przez rząd do końca tego półrocza.

W lutym posłowie PO złożyli w Sejmie projekt noweli Prawa ochrony środowiska, która ma m.in. pozwolić samorządom na walkę z niską emisją, np. przez określenie jakimi paliwami stałymi mieszkańcy będą mogli palić w swoich przydomowych kotłowniach. Nowe prawo dawałoby też możliwość gminom wprowadzania stref ograniczonej emisji komunikacyjnej.

PAP/jk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • finans

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2015 22:33 finans

    sec~sec

    ....samochody tez maja udzial w zanieczyszczeniu powietrza, ale ogrzewanie weglem naszych domow jest glownym powodem zatrucia i rzad nie ma najmniejszej ochoty aby to zmienic....
    jak zwykle obciazeni beda durni posiadacze pojazdow, bo od kogo jak nie od nich da sie wydrzec jeszcze pieniadze....

    powinieneś się leczyć ale na nogi bo nagłowę jest juz za późno

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2015 17:30 ~qwerty

    sec~sec

    ....samochody tez maja udzial w zanieczyszczeniu powietrza, ale ogrzewanie weglem naszych domow jest glownym powodem zatrucia i rzad nie ma najmniejszej ochoty aby to zmienic....
    jak zwykle obciazeni beda durni posiadacze pojazdow, bo od kogo jak nie od nich da sie wydrzec jeszcze pieniadze....


    najpierw spełnij te wymogi które są obecnie: czy katalizator jest sprawny, w jakim stanie jest filtr cząstek stałych, w jakim stanie są opony, olej silnikowy.
    W polaczkami to jak jest że choćby i mieli miliony na koncie to i tak będą skąpić i oszukiwać - bogacze palą w piecach śmieciami, choć mają pieniądze na CO - dlatego jedyną metodą są kary, kary i jeszcze raz kary. to samo dla kierowców.

  • qwerty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2015 17:27 ~qwerty

    Wprowadzić opłaty za wjazd do miasta dla kierowców nie płacących PIT w Warszawie.
    To głównie biedota jeżdżąca 10 letnimi dieslami szrotami, czyli tym co najbardziej truje.
    Podatków nie płacą a trują mieszkańców dlatego należy im powiedzieć stop.

  • sec

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2015 08:59 ~sec

    ....samochody tez maja udzial w zanieczyszczeniu powietrza, ale ogrzewanie weglem naszych domow jest glownym powodem zatrucia i rzad nie ma najmniejszej ochoty aby to zmienic....
    jak zwykle obciazeni beda durni posiadacze pojazdow, bo od kogo jak nie od nich da sie wydrzec jeszcze pieniadze....

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »