Informacje

11.07.2012 06:15 w kamienicy na stalowej

"Golenie, strzyżenie, piwo". Odkryli stuletnie reklamy

SERWISY:

Na zamalowanej elewacji kamienicy przy ulicy Stalowej odkryto liczące nawet 100 lat szyldy. Wśród nich m.in. reklamę salonu fryzjerskiego i napis "Piwo" pisany cyrylicą . - To jest ciekawostka z końca okupacji rosyjskiej w Warszawie - mówi Janusz Sujecki, znany obrońca zabytków, który dokonał odkrycia.

Mniej więcej tydzień temu przy Stalowej 37 i 41 varsavianista robił dokumentację fotograficzną budynków dla Muzeum Historycznego Warszawy. - Zobaczyłem, że warstwa farby odstaje na części parterowej, a pod nią coś jest - relacjonuje Sujecki.

"Golenie, strzyżenie"

Zaczął zdejmować fragmenty, które nie przylegały do ściany. - Zgodnie z zasadą, że częścią, która przylega szczelnie powinni zająć się fachowcy - zaznacza. Ale już pod fragmentami, które udało się zdjąć, widać prawdziwe perełki - reklamy na elewacjach, których powstanie datuje się nawet na początek XX wieku.

I tak pod adresem Stalowa 41 krył się napis "Piwo" w języku rosyjskim. Z kolei pod numerem 37 jest reklama salonu fryzjerskiego z napisem "Golenie, strzyżenie…". - Szczególnie napis strzyżenie jest ciekawie stylizowany. Są napisy, która powstawały w latach 1913-14, prawdopodobnie w latach 1915-16 były już zamalowywane. To ciekawostka z końca okupacji rosyjskiej w Warszawie - twierdzi Sujecki.

"Jest problem"

Teraz napisy, choć słabo widoczne, może zobaczyć każdy. Są odkryte, ale będą wymagać zabezpieczenia m.in. przed deszczem. - Rozmawiałem z właścicielką, miała zgodę na malowanie elewacji parteru. Skierujemy jednak pismo do dzielnicowego Zakładu Gospodarowania Nieruchomościami z prośbą o to, żeby partery na razie nie były remontowane - mówi Sujecki.

Zespół Opiekunów Kulturowego Dziedzictwa Warszawy, do którego Janusz Sujecki należy, chce również sprawą zainteresować stołecznego konserwatora zabytków. - Jest jednak problem. Budynek nie jest w rejestrze zabytków, jest także objętymi roszczeniami - twierdzi Sujecki. Mimo tego liczy, że pieniądze na zachowanie i zabezpieczenie napisów uda się pozyskać. Można byłoby je przykryć bezbarwnymi płytami.


ran/bako/ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • shivs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2012 13:49 ~shivs

    może powinno się to więc zgłosić do odpowiedniego urzędu, żeby i te napisy zostały ochronione?

    nik~nik

    Brutalnie odpowiem, rychło w czas. Osoba ktora filmowala czynszowa a stalowa niech sie uda w glab podworka w kierunku ulicy strzeleckiej tam tez tego jest calkiem sporo.

    Napisy tam widnieja odkad pamietam szczegolnie na starej kamienicy o ktorej napisalem wyzej wiec jakie odkrycie 0_0

  • shivs

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2012 13:48 ~shivs

    to bardzo ciekawe. gdzie dokładnie? czy od strony ulicy? czy na jakimś ogólnodostępnym terenie?

    Madej~Madej

    Na budynkach miedzy Borowskiego a Ratuszowa, gdzie teraz miesci sie Instytut Tele- i Radiotechniczny a kiedys znajdowaly sie koszary carskie, do dzis doskonale zachowaly sie na ceglach elewacji podpisy zolnierzy carskich wyskrobane gwozdziem oraz napisane olowkiem kopiowym. Podpisy sa z poczatku wieku, pisane cyrylica i po arabsku. Wiekszosc to imie i nazwisko oraz data.

  • zbizar

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.07.2012 05:18 ~zbizar

    Niech lepiej to zachowaja ... zawsze to historia miasta ... to przeciez tak nie wiele a moze cieszyc !
    zz

  • Konrad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 22:18 ~Konrad

    Moja babcia tuż po drugiej wojnie miała drogerię na Stalowej, róg Konopackiej. Już wtedy te praskie " Zabytki " były w opłakanym stanie. Nie sądzę, żeby te napisy cyrylicą miały jakąś wartość zabytkową; Jeżeli już, to skopiować i zamalować, bo co to za pamiątka - po rosyjskiej hegemonii.

    Lepiej aby to były napisy w języku angielskim pozostawione przez Amerykanów. Hegemonia amerykańska jest dla Polski o wiele lepsza.

  • wielkimizabytek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 15:47 ~wielkimizabytek

    I co teraz? Jak żyć?

  • Pyton

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 12:40 ~Pyton


    Madej~Madej

    Na budynkach miedzy Borowskiego a Ratuszowa, gdzie teraz miesci sie Instytut Tele- i Radiotechniczny a kiedys znajdowaly sie koszary carskie, do dzis doskonale zachowaly sie na ceglach elewacji podpisy zolnierzy carskich wyskrobane gwozdziem oraz napisane olowkiem kopiowym. Podpisy sa z poczatku wieku, pisane cyrylica i po arabsku. Wiekszosc to imie i nazwisko oraz data.
    Tak pytam~Tak pytam

    Dlaczego po arabsku ? Byli tam żołnierze wyznania islamskiego ?

    Niedawno dowiedziałem się w IPN-ie, że budynek na Targowej, vis a vis Dworca Wileńskiego ( Tuż koło pomnika " Czterech śpiących " ) mieścił w podziemiach prawdziwą katownię NKWD, gdzie uśmiercono wielu Polaków. To w pewnym sensie też zabytek.

  • Tak pytam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 12:22 ~Tak pytam

    Madej~Madej

    Na budynkach miedzy Borowskiego a Ratuszowa, gdzie teraz miesci sie Instytut Tele- i Radiotechniczny a kiedys znajdowaly sie koszary carskie, do dzis doskonale zachowaly sie na ceglach elewacji podpisy zolnierzy carskich wyskrobane gwozdziem oraz napisane olowkiem kopiowym. Podpisy sa z poczatku wieku, pisane cyrylica i po arabsku. Wiekszosc to imie i nazwisko oraz data.

    Dlaczego po arabsku ? Byli tam żołnierze wyznania islamskiego ?

  • Warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 12:18 ~Warszawiak

    ArvelliArvelli

    Bywało różnie, matka prowadzając mnie do fryzjera na Ząbkowskiej bodaj 28 wpierw kazał sobie chuchnąć fryzjerowi za to tato mój lubił fryzjera przy Grodzieńskiej, w okolicach pętli dawnej "piątki". Tam byłonajpierw piwo a dopiero strzyżenie:)

    Moja babcia tuż po drugiej wojnie miała drogerię na Stalowej, róg Konopackiej. Już wtedy te praskie " Zabytki " były w opłakanym stanie. Nie sądzę, żeby te napisy cyrylicą miały jakąś wartość zabytkową; Jeżeli już, to skopiować i zamalować, bo co to za pamiątka - po rosyjskiej hegemonii.

  • Aksol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 10:56 ~Aksol

    Super.Właścicielka chciała odremontować i pomalować, a teraz brudne, obdrapane, z napisami sprzed 100 lat będą straszyć. Może rozkopmy cały kraj w poszukiwaniu staroci? Jaką wartość ma napis? Dla kogo? Dla kolekcjonera? Jakie to ma znaczenie historyczne? A może ktoś po arabsku napisał gdzieś "lubię owce" 200 lat temu? I jakie to ma znaczenie? Ludzie zajmują się często pierdołami...

  • ril

    zgłoś naruszenie odpowiedz 11.07.2012 09:57 ~ril

    Piotr~Piotr

    Fantastyczne jest to, że tam dalej jest zakład fryzjerski!
    Od 100 lat! To się nazywa tradycja!

    powinni zrewitalizować napisy, wtedy świetnie by to wyglądało

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »