Informacje

27.01.2017 06:15 Ursynowski eksperyment

Gołębie zostały na lodzie.
Społecznicy kupili im półki

SERWISY:


Ludzie narzekali na gołębie, więc jesienią spółdzielnia zakratowała stropodach ursynowskiego Domu Sztuki. Ptaki zostały dosłownie na lodzie. Na ratunek ruszyła czwórka społeczników montując im na budynku półki z daszkami.


Kilkadziesiąt gołębi i kilkanaście kawek pozbawionych na początku listopada możliwości gniazdowania w Domu Sztuki z powrotem ma gdzie mieszkać. Czwórka społeczników z własnych środków zakupiła ptakom specjalne półki z daszkami.

- Spółdzielnia, właściciel budynku, zakratował okienka, gołębie zostały na lodzie. Nigdzie nie odleciały, marzły na dachu i reklamowych szyldach – mówi Renata Markowska, jedna z uczestniczek akcji na rzecz ptaków.

Mieszkały tam od lat

Renata Markowska dodaje, że gołębie w Domu Sztuki mieszkają od lat. Sam budynek powstał razem z osiedlem. Ptak gniazdowały w stropodachu budynku – przestrzeni, do której prowadzą niewielki otwory wentylacyjne. Gołębie nikomu nie przeszkadzały dopóki nie zaczęto otwierać tam sklepów i punktów usługowych.

Ludzie zaczęli narzekać, że gołębie brudzą. Sprawa zamykania otworów w stropodachu powracała jak bumerang. - Podejmowane były kilkukrotne próby. Sama interweniowałam w 2010 roku, kiedy je zamknięto w sezonie lęgowym. Potem otwory otwarto. Sprawa wróciła pod koniec ubiegłego roku – wspomina Markowska.

Daszki z półeczkami pojawiły się z boku i na tyłach budynku. Żeby było fachowo, do ich zamontowania poproszono alpinistę przemysłowego. - To nie jest samowolna akcja, zrobiliśmy to w porozumieniu ze spółdzielnią i pracownikami Domu Sztuki. W planach mamy także nasadzenie krzewów, małych drzew. Chodzi o to, żeby ptasie odchody nie spadały bezpośrednio na chodnik – tłumaczy społeczniczka.

Kolce to nie rozwiązanie

Ursynowski eksperyment trwa. Społecznicy obserwują jak ptaki kolejno przylatują, przyzwyczajają się do nowego lokum. - Może okaże się to krokiem do rozwiązania problemu w skali miasta - podsumowuje Renata Markowska. 

Ponadto pomagający gołębiom podkreślają, że kratowanie okienek i otworów, szpikowanie parapetów kolcami nie jest rozwiązaniem. Giną na nich ptaki. Można montować kolce zaokrąglone, o spiralnym kształcie lub druty poziome, które obracają się, kiedy ptak na mim próbuje usiąść. Według społeczników, gołębie są naturalnym czyścicielami miasta, zjadają to, co człowiek wyrzuci, a silnie urbanizujące się miasto pozbawia je możliwości bytowania.

W mieście przybywa dzikich zwierząt:

skw/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • mat3usz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 23:57 ~mat3usz

    Niech ta cała Renata weźmie się za jakąś uczciwą robotę, zamiast zajmować się bzdurami.

  • Janusz Warszawski

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 20:14 ~Janusz Warszawski

    miejscowy~miejscowy

    Nie przeszkadzają mi samoloty, tramwaje, samochody, dzieci rysujące kredą po chodniku, a już na pewno nie gołębie za oknem. Jestem z miasta i to wszystko są dla mnie zupełnie normalne elementy otoczenia. Lubię patrzeć na przelatujące po niebie samoloty, lubię dzwonki tramwajów, lubię szum przejeżdżających samochodów, lubię oglądać dziecięcą twórczość na chodnikach i lubię gruchanie gołębi. Babcia mawiała, że gołębie to prawdziwi warszawiacy; zostały w mieście w najgorszych chwilach, nawet gdy Niemcy zrównali Warszawę z ziemią. Warszawskie gołębie pierwsze witały powracających ludzi.
    Z drugiej strony wiem, że nie mógłbym na stałe zamieszkać na wsi, bo nocne ujadanie psów, zapach obornika i grobowa cisza w dzień, wpędziłaby mnie w depresję. Dlatego ja nie pcham się na wieś. A dlaczego wy pchacie się do miasta?


    Znaczy się, trzeba do miasta wprowadzić kury i kaczki(jedna już jest na Nowogrodzkiej). Warszawianie w odróżnieniu od Warszawiaków będą czuli się jak u siebie.

  • halo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 19:59 ~halo

    gołębie powinno się tępić, żadnego z nich pożytku nie ma, zwykłe pasożyty brudzące parapety i chodnik, do tego codziennie rano wkurzające gruchanie człowiek się wyspać nie może

  • Sławek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 16:45 ~Sławek


    Albor~Albor

    Na załączonym obrazku widać jakie to było sensowne. 9 gołębi na oknie (a zwłaszcza na parapecie) i tylko jeden na specjalnej półce.
    kubatkubat

    Nie starczyło dla niego miejsca na parapecie.

    Siadają na parapecie z przyzwyczajenia. Do półek też się przyzwyczają. Spokojna wasza ptasia głowa.

  • Nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 15:36 ~Nick

    Jan~Jan

    Nie rozumiem jak te pseudobudki mają ochronić te gołębie przed czymkolwiek. Czy nie lepiej było zamontować coś, co przypominałoby raczej płytkie półki na książki?

    To tak jakby bezdomnego wyrzucić z ciepłej klatki i kupić mu ławkę w parku.

  • Pomysł jak inne

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 15:16 ~Pomysł jak inne

    Słowiki jak wiadomo uczą się śpiewać od innych przedstawicieli swego gatunku kiedy rosną. W Warszawie jest hałas i zagłusza ptaki. Dlatego trzeba ustawić wielkie megafony i puścić przez nie śpiew słowika żeby ptaki mogły się uczyć.

  • Luck

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 15:03 ~Luck

    Gołąb to szkodnik tak samo jak szczur!
    W środowisku miejskim praktycznie nie ma naturalnych wrogów, a jedzenia pod dostatkiem. Już nie wspominając o "mądrych" dokarmiających te "piękne" ptaki. Dlatego mnożą się na potęgę.
    Wszędzie brud i smród po ich odchodach. Elewacje zabytków wyremontowane za grube miliony już po kilku tygodniach obsrane i wyglądające jak WC dla gołębi.
    Tak samo jak prowadzi się racjonalne przetrzebianie stad, tak samo powinno robić się z gołębiami, które zagrażają innym gatunkom w mieście.
    10-20% gołębi, które aktualnie są w mieście to maksimum.

  • Kama

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 14:48 ~Kama

    Aga~Aga

    śmierdziele, mamy z tym problem i nie możemy ich wytępić- Ursynów, ogrom gołębi, stare babki dokarmiają a te tylko roznoszą choroby, wszędzie srają, parapet myję co tydzień.
    Kolce jedyny ratunek



    Na kiblu sobie kolce przyklej

  • kubat

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 14:39 kubat

    Albor~Albor

    Na załączonym obrazku widać jakie to było sensowne. 9 gołębi na oknie (a zwłaszcza na parapecie) i tylko jeden na specjalnej półce.

    Nie starczyło dla niego miejsca na parapecie.

  • miejscowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.01.2017 14:11 ~miejscowy

    Nie przeszkadzają mi samoloty, tramwaje, samochody, dzieci rysujące kredą po chodniku, a już na pewno nie gołębie za oknem. Jestem z miasta i to wszystko są dla mnie zupełnie normalne elementy otoczenia. Lubię patrzeć na przelatujące po niebie samoloty, lubię dzwonki tramwajów, lubię szum przejeżdżających samochodów, lubię oglądać dziecięcą twórczość na chodnikach i lubię gruchanie gołębi. Babcia mawiała, że gołębie to prawdziwi warszawiacy; zostały w mieście w najgorszych chwilach, nawet gdy Niemcy zrównali Warszawę z ziemią. Warszawskie gołębie pierwsze witały powracających ludzi.
    Z drugiej strony wiem, że nie mógłbym na stałe zamieszkać na wsi, bo nocne ujadanie psów, zapach obornika i grobowa cisza w dzień, wpędziłaby mnie w depresję. Dlatego ja nie pcham się na wieś. A dlaczego wy pchacie się do miasta?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »