Informacje

27.10.2018 08:53 Jagiellonia - Legia 1:1

Gol w pierwszej minucie, Legia dogoniła w przedostatniej

SERWISY:


Hit 13. kolejki ekstraklasy nie rozczarował. Jagiellonia prowadziła z Legią od pierwszej minuty, mistrzowie Polski długo bili głową w mur, aż dopięli swego w ostatniej chwili. Wynik 1:1 jednak nikogo nie zadowala.


Mistrz (Legia) z wicemistrzem i liderem (Jagiellonia). W dodatku Jaga miała coś do udowodnienia za dwa ostatnie sezony, w których na finiszu dawała się legionistom wyprzedzić. W Białymstoku musiało być ciekawie.

I było. Pierwsza minuta, druga akcja meczu i gol. Gospodarze mieli rzut rożny, ich rosły obrońca Ivan Runje chciał dopaść do piłki głową, ale strzelił plecami. Nieważne jak, ważny był efekt - piłka w siatce. Jagiellonia prowadziła.

Czekali i przeszkadzali

Legia była oszołomiona, a przecież spotkanie ledwo się zaczęło. Jagiellonia tymczasem spuściła z tonu, ale tylko pozornie. Jej piłkarze już nie musieli atakować, czekali na jedną zabójczą kontrę, która zakończyłaby mecz. W końcu z przodu byli czujący się jak ryba w wodzie w takich momentach, piekielnie szybcy Arvydas Novikovas i Kamil Świderski. Ten ostatni był nawet bliski podwyższenia, gdy urwał się obronie, ale jego strzał zatrzymał bramkarz Arkadiusz Malarz.


Jagiellonia czekała i skupiła się na przeszkadzaniu. Ofensywie rywali przeciwstawiła ostrą grę, często na granicy przepisów.

Po stracie gola legioniści byli dłużej przy piłce. Oni za wszelką cenę potrzebowali wyrównania. W poprzedniej kolejce ledwo uratowali punkt z Wisłą, choć przecież prowadzili już 2:0. Porażka w Białymstoku mogła oznaczać dla nich stratę do lidera w postaci czterech punktów. Próbował szczęścia i to dwukrotnie Sebastian Szymański, strzelał też Marko Vesović, szarpał na skrzydle Dominik Nagy, ale w pierwszej połowie nic z tego nie wyszło.

Legia dopięła swego

Po przerwie Legia atakowała nieustannie, ale długo to Jaga była bliżej gola. Świderski ekwilibrystycznym strzałem, jakby z lekcji karate, obił słupek bramki Malarza. Później zawiódł kadrowicz Piotr Frankowski, który z bliska huknął z woleja, ale nieczysto trafił w piłkę.

A goście? Poważne zagrożenie stworzyli tylko raz, gdy Szymański z kilkunastu metrów nie trafił do bramki, a ta w dużej części była pusta. Pod koniec blisko szczęścia był aktywny Jose Kante. Strzelał głową, obronił Kelemen.

W końcu na Jagiellonii zemściła się zachowawcza gra. Andre Martins trafił z wolnego w poprzeczkę, a wprowadzony chwilę wcześniej Sandro Kulenović dobił bez trudu i był remis. Dla Chorwata to pierwszy gol w ekstraklasie. Na wagę punktu.

Jagiellonia - Legia 1:1 >> CZYTAJ TAKŻE NA SPORT.TVN24.PL <<

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »