Informacje

01.08.2017 17:00 73. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego

Godzina "W". Warszawa na baczność przed bohaterami

SERWISY:

Wycie syren i dźwięk kościelnych dzwonów. Punktualnie o 17, w godzinę "W", Warszawa wstrzymała oddech. Mieszkańcy zatrzymali się, aby złożyć hołd bohaterom Powstania Warszawskiego. Na ruchliwych na co dzień ulicach stanęły autobusy, tramwaje i samochody.

Na placu Krasińskich zgromadziły się setki osób. Zapalono znicze przed Pomnikiem Powstania Warszawskiego, a punktualnie o 17 warszawiacy zatrzymali się w bezruchu. Chwilę później wspólnie odśpiewano hymn Polski. Duża grupa warszawiaków pojawiła się też na placu Zamkowym, gdzie uformowano żywy znak Polski Walczącej. Tłum pojawił się na rondzie Dmowskiego, wiele osób miało biało-czerwone flagi. Piesi przystawali na chodnikach w całej Warszawie, rowerzyści schodzili z rowerów. Na minutę zatrzymały się też samochody, autobusy miejskie i tramwaje.

Przed pomnikiem Gloria Victis

Hołd powstańcom w godzinę "W" przed pomnikiem Gloria Victis na warszawskich Powązkach złożyli przedstawiciele władz, m.in. prezydent Andrzej Duda i premier Beata Szydło. W uroczystości uczestniczyli również m.in. prezes PiS Jarosław Kaczyński, wicepremier Mateusz Morawiecki, wicepremier Piotr Gliński, minister spraw wewnętrznych Mariusz Błaszczak, marszałek Senatu Stanisław Karczewski, szef klubu PiS Ryszard Terlecki oraz szef MON Antoni Macierewicz. Byli też weterani walk i zwykli mieszkańcy stolicy.

O godz. 17 - w momencie, w którym 73 lata temu rozpoczął się w Warszawie zryw - przed pomnikiem Gloria Victis zawyły syreny. Zgromadzeni stali na baczność, następnie minutą ciszy uczcili pamięć powstańców. Odegrano Mazurka Dąbrowskiego.

Modlitwę w intencji poległych powstańców zmówił biskup polowy Wojska Polskiego gen. bryg. Józef Guzdek. Poległych w Powstaniu uczczono również salwą honorową.

- Składając ofiarę życia na ołtarzu wolności naszej ojczyzny zostawili nam niezwykle ważne przesłanie: lepiej poświęcić swoje życie w imię obrony wartości, które będą żyć, niż żyć dla idei, które umrą - mówił biskup Guzdek. - Stajemy dziś przed pomnikiem Gloria Victis, aby spotkać się z poległymi i zmarłymi uczestnikami powstania. Oni wszyscy żyją w Bogu, żyją także w naszej pamięci, wszak nie umarła idea, dla której przelewali krew - podkreślał.

W uroczystości wzięli udział także żołnierze NATO: Amerykanie, Brytyjczycy i Rumuni pełniący służbę w 15. Giżyckiej Brygadzie Zmechanizowanej. Żołnierze po oficjalnej ceremonii odwiedzali powstańcze kwatery. W planach mieli także wizytę na Łączce, gdzie znajdują się szczątki ofiar komunistycznych zbrodni oraz przed pomnikiem upamiętniającym ofiary katastrofy smoleńskiej.

Gdy zakończyła się oficjalna część uroczystości i cmentarz opuścili przedstawiciele władz i politycy, weterani wraz z rodzinami, harcerze i warszawiacy palili znicze na grobach poległych, w zadumie spacerowali po cmentarzu.

Uroczystości przed pomnikiem stanowią kulminacyjny punkt obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego.

Syreny zawyły, ruch zamarł

"Polacy! Od dawna oczekiwana godzina wybiła. Oddziały Armii Krajowej walczą z najeźdźcą niemieckim we wszystkich punktach Okręgu Stołecznego" - napisano w pierwszej powstańczej odezwie, rozklejonej na ulicach stolicy. Dziś godzina "W" to moment obchodów rocznicy wybuchu Powstania.

O niepodległościowym zrywie warszawiaków, jak co roku, przypomniały kościelne dzwony i syreny. Aby były lepiej słyszane, obok syren miejskich i wojewódzkich, uruchomiono również kilkanaście syren ręcznych, m.in. przy metrze Wilanowska, na Rynku Starego Miasta i na Powązkach. Sygnał był emitowany ciągle - przez minutę.

Kwiaty, koncert i wspólna modlitwa

Cześć powstańcom władze miasta, państwa, a także sami mieszkańcy oddali już w poniedziałek. W samo południe w Parku Wolności odbyło się uroczyste spotkanie władz z powstańcami i wręczenie odznaczeń państwowych. Wieczorem na placu Krasińskich odczytano Apel Pamięci.

1 sierpnia uroczystości trwają już od rana, w różnych częściach stolicy. Prezydent Andrzej Duda przed południem złożył kwiaty przed Pomnikiem Ofiar Rzezi Woli, a premier Beata Szydło - w Muzeum Powstania Warszawskiego. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz pojawiła się m.in. na uroczystościach przed pomnikiem "Mokotów Walczący - 1944" w Parku Dreszera, skąd potem ulicami dzielnicy wyruszył tradycyjny Marsz Mokotowa.

Wieczorem odbyły się kolejne uroczystości. O 19.30  złożenie wieńców i wspólna modlitwa na Cmentarzu Powstańców Warszawy na Woli, przed pomnikiem "Polegli-Niepokonani".

O 20 rozpoczęło się wspólne śpiewanie powstańczych piosenek na pl. Piłsudskiego. Wydarzenie, które rok rocznie gromadzi tysiące warszawiaków, organizuje Muzeum Powstania Warszawskiego. O godzinie 21 uroczyście rozplaono Ogniska Pamięci na Kopcu Powstania Warszawskiego na Mokotowie.

Obchody powstańczego zrywu nie zakończą się wraz z 1 sierpnia. Potrwają do niedzieli. Od 2 do 5 sierpnia w Muzeum Powstania Warszawskiego będzie prezentowany spektakl "Dziennik czeczeński Poliny Żerebcowej" w reżyserii Iwana Wyrypajewa z udziałem Andrzeja Seweryna. Premiera odbędzie się tradycyjnie o północy.

Ponad 40 tysięcy żołnierzy

W chwili wybuchu Powstania Warszawskiego Siły Armii Krajowej liczyły 40-45 tys. żołnierzy, zorganizowanych w ośmiu obwodach podległych Komendzie Okręgu Warszawskiego AK (Śródmieście, Żoliborz, Wola, Ochota, Mokotów, Praga, Powiat i Okęcie) oraz w oddziałach wydzielonych.

Powstańcy dysponowali ok. 2,5 tys. pistoletów, 1475 karabinami, 420 pistoletami maszynowymi, 94 ręcznymi karabinami maszynowymi, 20 ciężkimi karabinami maszynowymi.

Powstanie, planowane na kilka dni, trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród cywili były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Zobacz jak wyglądały dotychczasowe uroczystości związane z 73. rocznicą wybuchu Powstania Warszawskiego:

kw/PAP/mś//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • AAA

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 12:28 ~AAA

    "stanie na baczność to nogi razem a ręce prostopadle do nóg!" - w sensie pajacyka robimy na baczność?! :D

    Warszawiak763~Warszawiak763

    Mnie smucą wszyscy pozerzy którzy przez cały dzień na swoich rowerach mieli umocowane flagi RP, kibice na rękach nosili opaski PW a gdy zabiła 17:00 to w/w osoby opalały się, gapiły w smartfony, rzucali race czy właśnie trąbili w klaksony samochodowe. W relacji TVN24 widziałem również motocyklistów którzy wogóle nie wiedzą - że stanie na baczność to nogi razem a ręce prostopadle do nóg!

    Można by tak narzekać ale trzeba sobie powiedzieć jasno - obecni mieszkańcy Warszawy to w większości słoiki które nie wiedzą czym są słowa BÓG, HONOR, OJCZYZNA.

    Ponadto Pan Macierewicz stworzył sobie Obronę Terytorialną i jako podatnik pytam - GDZIE POZERZY WOT BYLI WCZORAJ ?!..

    Paradować w mundurze się chce, za nicnierobienie dostawać 500 zł miesięcznie ale jak trzeba oddać hołd Powstańcom Warszawskim to PRYWATNEGO WOJSKA PANA MACIEREWICZA NIE MA !!

    ps.
    Pod wrażeniem jestem również dla tych co dziś mówią - że oni nie obchodzą PW bo to powstanie nie miało sensu.

    Jestem ciekaw co by robili ci narzekacze gdyby trzeba było chwycić broń? Myślę, że wielu ludzi by uciekło jak najdalej z Polski ponieważ przestraszyło by się oblicza śmierci.

    Ech..

  • Za friko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 11:04 ~Za friko



    Warszawiak~Warszawiak

    czemu tak słabo było słychać syreny SKANDAL
    Lekceważenie~Lekceważenie

    Wcale nie było słychać. Na Ursynowie jest tak od lat. Wszyscy o tym piszą, ale HGW ma głowę zajętą czum innym.
    Adamowicz~Adamowicz

    Gronkiewicz-Waltz nie będzie już kandydować na kolejną kadencję.

    I całe szczęście ale, do końca swojej kadencji zamierza nic nie robić ?

  • Błąd systemowy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 10:31 ~Błąd systemowy

    Tylko w ten sposób potraficie reagować na chamstwo " Kasując wpisy pod pozorem błędu ?

  • Gdański

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 10:23 ~Gdański


    Nick~Nick

    Stalin zabronił przecież lądowania samolotom alianckim, które wspomagały powstanie. Te samoloty nie mogły lądować po stronie wschodniej. Oznaczało to, że musiały zawracać znad Warszawy, a lecąc z pomocą dla powstańców, mogły zabierać znacznie mniejsze obciążenie, bo nie mogły korzystać z lotnisk okupowanych przez sowietów.
    sputnik~sputnik

    Ale potem radzieckie samoloty zrzucały pomoc dla powstańców.

    Ta " Pomoc " polegała na bombardowaniu wszystkiego, co się dało. Żoliborz, gdzie mieszkali moi rodzice, został rozwalony nalotami w ostatnich dniach wojny. Radziecki lotnik źle obliczył tor lotu i zamiast w Dworzec Gdański trafił w naszą ulicę.

  • Aleja lipowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 10:17 ~Aleja lipowa

    Maciek~Maciek

    Ci, którzy byli w Gdańsku podczas jego obrony, wspominali później widoki z obecnej Alei Zwycięstwa; na każdej z lip rosnących się przy drodze na długości ponad kilometra, wisiały w 1945 roku trupy cywili, skazywanych na śmierć za jakiekolwiek przejawy „defetyzmu”. Bombardowania zniszczyły ponad 90% Głównego i Starego Miasta. Podobnie rzecz miała się we Wrocławiu. Skąd pomysł, że Warszawę i jej mieszkańców spotkałby inny los?

    Za " Defetyzm " wieszani byli Niemcy, Polaków wystrzeliwano jak kaczki. Tak było.

  • Wola życia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 10:15 ~Wola życia


    Wola życia~Wola życia

    Sędziwi byli powstańcy zwierzają się, że chcieli żyć, kiedy wzniecili powstanie. Zaręczam, że mój ojciec też chciał żyć, kiedy Niemcy w odwecie za powstanie wywieźli go wraz z innymi warszawiakami do Stutthofu, skąd nie wrócił.
    toja~toja


    No właśnie. Podobnych sytuacji było mnóstwo. Ale takich ludzi nikt nie wspomina, nikt im nie oddaje honorów, nikt o nich nie mówi, że oddali życie za Polskę. Oni nie istnieją w świadomości tych stających na baczność i 'pamiętających'. Dla nich ważni są tylko ci, którzy brali bezpośredni udział w walce. Niestety.

    Toja, dzięki z twój wpis. Od dziesiątków lat zdążyłem się przyzwyczaić, że mojego ojca właściwie nie było. Do 2003 roku nie wiedziałem nawet, gdzie i kiedy zginął. Trzeba trafu, że mój o wiele starszy brat spotkał jeszcze żyjącego świadka jego ostatnich chwil. Był to współwięzień z KL Stutthof, który cudem przeżył i pamiętał ojca. Opowiadał, że wszyscy strażnicy i więźniowie tego obozu uciekali przed radziecką ofensywą, idąc w kierunku Lęborka. Strażnicy ciepło ubrani, więźniowie w drelichach, a był to luty. Mój ojciec nie doszedł, zmarł gdzieś po drodze, do dziś nie wiem, gdzie. Tak, jakby nie istniał. Pozdrowienia.

  • Wojownicy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 09:56 ~Wojownicy


    resoltum~resoltum

    Nic tak nie psuje atmosfery w godzinę W jak dźwięk klaksonów samochodowych, a spotkałem się i z rykiem silników motocyklów, zagłuszających syreny alarmowe i bicie dzwonów. Zamiast zjeżonych włosów na głowie czuje lekkie zażenowanie.
    Oleg~Oleg

    Niestety od kilku lat godzina W przypomina wiejski odpust. Race, klaksony, wycie silników motocykli i kosulki kibolskie.


    Gdzie byl straszliwi wojownicy z WOT ? Pewnie w podwarszawskich lasach ćwiczyli podchody.

  • Adamowicz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 09:46 ~Adamowicz


    Warszawiak~Warszawiak

    czemu tak słabo było słychać syreny SKANDAL
    Lekceważenie~Lekceważenie

    Wcale nie było słychać. Na Ursynowie jest tak od lat. Wszyscy o tym piszą, ale HGW ma głowę zajętą czum innym.

    Gronkiewicz-Waltz nie będzie już kandydować na kolejną kadencję.

  • www

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 09:42 ~www

    Warszawiak 763 czepiasz się dla zasady czy placą ci za trollowanie???
    jak byś był na powązkach to byś widział terytorialsów...

  • z podlasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 02.08.2017 09:15 ~z podlasia

    na szczescie na Polularnej nic nie wyło- DZIEKUJEMY!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

Porzucone audi blokuje chodnik na Jagiellońskiej

"Od około tygodnia auto stoi na środku chodnika na Jagiellońskiej, w okolicy numeru 74" - napisała na Kontakt 24 jedna z Reporterek. Dziwi się, dlaczego... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »