Informacje

20.02.2014 08:39 "Rozważamy poinformowanie organów ścigania"

GIODO: ratusz, ZTM i MF złamały prawo ws. Karty Warszawiaka

SERWISY:

Stołeczny ratusz,  Zarząd Transportu Miejskiego oraz Ministerstwo Finansów złamały ustawę o ochronie danych osobowych, wymieniając się danymi obywateli ws. Karty warszawiaka - uznał Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych, który skontrolował te instytucje.

GIODO rozpocznie niebawem postępowania administracyjne wobec ratusza, ZTM i MF, które zgodnie z ustawą,  mogą zakończyć się nakazem przywrócenia stanu zgodnego z prawem. - Efekty postępowania zapewne nie doprowadzą do zablokowania wydawania kart. Mogą jednak uniemożliwić korzystanie przez miasto z danych MF - powiedział pełniący funkcję GIODO Wojciech Wiewiórowski.

"Podejrzenie popełnienia przestępstwa"

- Rozważamy poważnie podjęcie działań w ramach procedur karnych, czyli przynajmniej poinformowanie organów ścigania o podejrzeniu popełnienia przestępstwa w jednym bądź dwóch przypadkach - podkreślił Wiewiórowski. ZTM przekazał bowiem do MF dane wszystkich osób, które mają spersonalizowane karty miejskie, także tych, które nie zamierzały wystąpić o Kartę Warszawiaka.

- Na razie nie jesteśmy w stanie określić, czy doszło do szkody w rozumieniu prawa cywilnego dla osób, których dotyczą dane. Natomiast niewątpliwie nastąpiło złamanie przepisów o ochronie danych osobowych i prawdopodobnie również ustawy o ewidencji podatników - powiedział Wiewiórowski.

Ponadto, GIODO zamierza powiadomić Rzecznika Praw Obywatelskich, bo ma wątpliwości, czy w ogóle może istnieć karta skierowana tylko do mieszkańców danego miasta i czy nie jest to dyskryminacja niezgodna z prawem europejskim.

Prawo złamane trzy razy

W uchwale Rady Warszawy dotyczącej karty zapisano dwa warunki jej otrzymania: zamieszkanie na terenie miasta oraz rozliczanie podatku PIT w tutejszym urzędzie skarbowym. 27 listopada 2013 r. ratusz i MF zawarły umowę dotyczącą weryfikacji uprawnień osób ubiegających się o Kartę Warszawiaka. Na tej podstawie MF przekazało dane osobowe z krajowej ewidencji podatników, a ZTM z rejestru spersonalizowanych warszawskich kart miejskich.

Podczas weryfikacji poszczególnych wniosków o wydanie Karty Warszawiaka resort nie udostępniał drugiej stronie informacji o zeznaniach podatkowych danej osoby, a jedynie sprawdzał i informował o tym, czy wskazana osoba posiadała na dzień 31 grudnia 2012 r. ważny w urzędzie skarbowym adres zamieszkania na terenie Warszawy.

Kontrolerzy GIODO dopatrzyli się trzech sytuacji, w których złamano prawo. Po pierwsze, stwierdzono, że miasto, choć nie ma do tego podstawy prawnej, zbiera dane dotyczące miejsca rozliczania podatku PIT, a resort finansów, również bez podstawy w przepisach, udziela tej informacji ratuszowi. - Uchwała rady miasta w tej sprawie nie jest podstawą prawną do tego typu działania - podkreślił Wiewiórowski.

MF stanęło na stanowisku, że odpowiedź "tak" lub "nie" na pytanie, czy ktoś jest zarejestrowany w warszawskim urzędzie skarbowym, nie jest przekazywaniem danych osobowych. Zdaniem GIODO nie ma wątpliwości, że są to dane osobowe.

ZTM przekazał cała bazę danych

Właśnie umowa między MF a ratuszem stanowiła drugie, według GIODO, złamanie prawa. Generalny Inspektor uznał, że tak naprawdę nie chodzi w niej o powierzenie przetwarzania danych, np. sytuację, że jakaś instytucja powierza wykonywanie czynności w swojej bazie np. zewnętrznej firmie. Według GIODO faktycznie była to umowa przekazania danych. - To, co zrobiło miasto, było właściwie przekazaniem komuś innemu, dla innych celów, swojej bazy. Bazy osób, które w żaden sposób nie wyraziły na to zgody. Ta czynność została wykonana bez podstawy prawnej - powiedział Wiewiórowski. Jego zdaniem być może doszło tu również do naruszenia tajemnicy skarbowej.

Trzeciego, zdaniem GIODO, najpoważniejszego złamania prawa miał się dopuścić ZTM. 21 listopada 2013 r., czyli jeszcze przed zawarciem umowy, przekazał on do MF bazę danych wszystkich osób w wieku 18-70 lat posiadających spersonalizowane karty miejskie. Zrobiono to również, zanim prezydent Warszawy formalnie upoważniła ZTM do weryfikowania uprawnień osób ubiegających się o Kartę warszawiaka. Dotyczyło to wszystkich zarejestrowanych klientów ZTM, a nie tylko tych zainteresowanych Kartami Warszawiaka.

Urzędnicy nie dopatrzyli się uchybień

Jeszcze, gdy trwały kontrole GIODO, rzecznik ratusza Bartosz Milczarczyk zapewniał, że po przeprowadzeniu analiz prawnych miejscy urzędnicy doszli do wniosku, że projekt wydawania Kart Warszawiaka przebiega zgodnie z przepisami ustawy o ochronie danych osobowych.

Dziś sprawy nie komentuje. - Nie mamy żadnej oficjalnej informacji, że GIODO ma zastrzeżenia do Karty Warszawiaka i do jej wydawania – mówi w rozmowie z tvnwarszawa.pl Bartosz Milczarczyk, rzecznik ratusza. - Gdy poznamy końcowe stanowisko to będziemy mogli się do niego odnieść – ucina.

Również do ZTM nie dotarło jeszcze oficjalne pismo. – Dopóki nie otrzymamy oficjalnej informacji nie możemy jej komentować – mówi krótko Magdalena Potocka z ZTM. Jak dodaje, Karta Warszawiaka będzie wciąż wydawana na dotychczasowych zasadach.

Natomiast Igor Krajnow z ZTM wskazał, że Zarząd przetwarza dane na podstawie umowy zawartej z MF.

W ub. tygodniu ZTM podał, że w ciągu trzech miesięcy wdrażania Karty Warszawiaka i Karty Młodego Warszawiaka odebrało ją ok. 251 tys. osób. Do urzędu wpłynęło 327 tys. wniosków o wydanie karty.

Posiadacze kart, oprócz zniżek na bilety komunikacji miejskiej, mogą korzystać również z ulg w placówkach kulturalnych i sportowych, oraz specjalnych zniżek i preferencji przyznanych przez podmioty gospodarcze.

DYREKTOR ZTM O WYDAWANIU KARTY WARSZAWIAKA:

PAP/wp//ec

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Pawel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 14:45 ~Pawel

    rowerzysta_mrw~rowerzysta_mrw

    Absurdów jest mnóstwo, ale przestańcie już tak płakać nad tymi danymi osobowymi. Składasz PIT? To wiesz że wystarczył by twój PESEL i wszystko o tobie wiedzą, ale NIE! Musisz podać adres, kod pocztowy, imie ojca, matki, panieńskie nazwisko. Tylko po co? Żeby w razie pomyłki zaciągnąć cie jeszcze raz do Urzędu!
    LUDZIE! Nasze władze wiedzą o nas 3x więcej niż my sami nieraz wiemy. Centralna baza (wszystko w jednym miejscu i instytucji) by rozwiązała problem, ale do tego nie dojdzie, bo za wiele posad by musiało zostać zlikwidowanych...

    Zdziwiłbyś się kolego gdybyś wiedział ile jest w Polsce osób o tym samym numerze pesel. Ale takich rzeczy to uczy dopiero życie, wróć na forum za 5 lat :)

  • monka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 12:27 ~monka

    Renciści jak najbardziej mogą wyrobić sobie kartę warszawiaka! Proszę się dowiedzieć konkretów, a dopiero później wypowiadać się na forum. Może starszych odstraszają kolejki...

  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 10:29 ~warszawianka

    jak narazie GIODO powiadomił o swoich odkryciach tylko media :-) Ciekawe czeeeeemu :-). Wpadliście wszyscy w podnietę - pytanie co tak naprawdę GIODO zarzuci ratuszowi NA PIŚMIE :-). Myślicie, że hanka wprowadzajac kartę, nie zasiegnęła opinii najlepszych prawników? :-) nooooo zarty :-). pozyjemy - zobaczymy :-)

  • tutejsza

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 10:01 ~tutejsza

    Ja w Warszawie mieszkam, płacę podatki, korzystam ze zniżek i się tego nie wstydzę. Albo się jest Warszawiakiem, albo nie. Kto swoje podatki przekazuje Siedlcom, Skierniewicom (bez obrazy) lub jakiejkowlwiek PP-dówie, niech mu ta miejscowość funduje zniżki.

  • rowerzysta_mrw

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.02.2014 09:58 ~rowerzysta_mrw

    Absurdów jest mnóstwo, ale przestańcie już tak płakać nad tymi danymi osobowymi. Składasz PIT? To wiesz że wystarczył by twój PESEL i wszystko o tobie wiedzą, ale NIE! Musisz podać adres, kod pocztowy, imie ojca, matki, panieńskie nazwisko. Tylko po co? Żeby w razie pomyłki zaciągnąć cie jeszcze raz do Urzędu!
    LUDZIE! Nasze władze wiedzą o nas 3x więcej niż my sami nieraz wiemy. Centralna baza (wszystko w jednym miejscu i instytucji) by rozwiązała problem, ale do tego nie dojdzie, bo za wiele posad by musiało zostać zlikwidowanych...

  • nick

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 21:55 ~nick

    Naszymi danymi obraca się z naruszeniem prawa. Za to dane osób, którym wypłacono wysokie wynagrodzenie z naszych pieniędzy, chroniono na potęgę. Sądu trzeba było, żeby je z ratusza wydobyć. To samo jest ze skupującymi roszczenia. Mieszkańcy nie są w stanie uzyskać wiadomości kto zgłosił roszenie do nieruchomości lub kto roszczenie aktualnie posiada. Urzędnicy twierdzą, że to tajemnica. ostatnio okazało się, że roszczenie posiadł i nieruchomość "odzyskał" zastępca szefa Biura Polityki Lokalowej. Są tajemnice, których się strzeże i są dane ludzi, o które sie nie dba. Ja żadnej karty nie wyrabiam. Nie dam się szpiegować.

  • warszawianka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 21:42 ~warszawianka

    Po przeczytaniu tego artykułu zaczynam myśleć, że to wszystko było celowo zrobione, żeby Hanka jeszcze została na stołku. Wierzyć mi się nie chce, że nie wiedzieli w urzędach o ochronie danych osobowych. Teraz w majestacie prawa nam te karty zabiorą a Hanka się będzie śmiała, że taka sprytnie nas załatwiła.

  • mcc

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 21:21 ~mcc


    oi8~oi8

    Chytry dwa razy traci. Warszawa jest chytra i straciła wizerunkowo a tego nie da się przeliczć na pieniądze. Żadne miasto w Polsce nie stosuje takiej dyskryminacji jak Stolica.
    fair play~fair play


    Warszawa zachęca do uczciwości, bo podatki należy odprowadzać w miejscu zamieszkania (tak stanowi prawo - żeby było jasne), a nie tam, skąd się wywozi przetwory.

    A jeżeli chodzi o dyskryminację, to Warszawa jest chyba jedynym miastem w Polsce, które daje tak szerokie i duże możliwości zarobkowe. To dlatego przeprowadza się tu tyle osób. Powiedziałbym więc, że jest to miasto, które daje możliwości wszystkim, zatem nie ma mowy o dyskryminacji.

    Co więcej Karta Warszawiaka nie jest pierwszym tego typu projektem. Wcześniej swoją kartę wprowadziły np. Ząbki. Różnica jest jednak taka, że tam skala ulgi w komunikacji miejskiej jest znacznie większa. Polecam zapoznanie się z tematem, bo nie posiadasz żadnej wiedzy, a jedynie niezrozumiałą niechęć do Warszawy.

    uczciwie przeszedłem przez przejście dla pieszych nie wymuszając pierwszeństwa, ale złamałem prawo bo było czerwone. takie te prawo jest denne jak te od podatku dochodowego w miejscu zameldowania.

  • ryba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:57 ~ryba

    Kto korzysta ze zniżek na bilety ten korzysta ale na pewno nie emeryci i renciści im się karze płacić tak jak tym pozostałym czyli 55zł za 30-dniowu i 140zł za 90-dniowy.Proszę nie pisać kłamstw że wszyscy warszawiacy mieszkający i płacący podatki dla Warszawy korzystają z niższych cen biletów bo to nie PRAWDA.

  • rybek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.02.2014 20:23 ~rybek

    Jak zwykle Platfusy znajda szybko winna ofiare i Hania bedzie zadowolniona.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »