Informacje

22.07.2015 16:40 fekalia wybiły z muszli klozetowej

"Gejzer fekaliów" w toalecie.
MPWiK: takie sytuacje się zdarzają

SERWISY:


Poranna toaleta zakończyła się dla mieszkańca Białołęki Roberta Kuleszy bardzo nieprzyjemnie. W jego łazience z muszli klozetowej wybiły fekalia. Do zdarzenia doszło w momencie, kiedy wodociągowcy czyścili magistralę. Ale na pomoc w czyszczeniu nie mógł liczyć. - Takie sytuacje się zdarzają - rozkładają ręce wodociągowcy.

O sytuacji mężczyzna poinformował na swoim profilu w Kontakcie 24.

- Poszedłem rano do łazienki, żeby się ogolić i nagle z klozetu wystrzelił gejzer fekaliów. Ściany, sufit - wszystko było w fekaliach, łącznie ze mną. Wylało się tego masę - żali się w rozmowie z tvnwarszawa.pl Robert Kulesza, mieszkaniec ulicy Czarnocińskiej. Jak opisuje, po tym zdarzeniu od razu wyszedł do pracujących przed jego domem wodociągowców z prośbą o interwencję. Usłyszał, że mogło dojść do awarii. Robotnicy polecili mu telefon do centrali.

Tak też zrobił, ale na wyjaśnienia się nie doczekał. - Powiedzieli mi, że ktoś do mnie przyjedzie, opisze całe zdarzenie, zrobi zdjęcia, sporządzi protokół. Oczywiście nikt się nie pojawił. Pan, z którym rozmawiałem nawet sugerował mi, żebym tego nie sprzątał. Pytałem się: "ale w takim razie, za jaki czas ktoś tu przyjedzie, przecież ja w tym domu żyję?" - relacjonuje Kulesza.

Nie mogąc doczekać się na przyjazd pracownika Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, sam zrobił zdjęcia i dopiero wtedy wziął się za robienie porządku. - Gdy ten pan mi łaskawie pozwolił, posprzątaliśmy to z żoną, co trwało 3,5 godziny. Fetor był niesamowity - opowiada nasz rozmówca.

"Oni nie czują się winni"

Mieszkaniec Białołęki ma żal o to, jak ptraktowali go wodociągowcy.

- W Biurze Obsługi Klienta powiedziano mi, bym na własny koszt wziął rzeczoznawcę, który wyceni ewentualne szkody. I wtedy z opisem i załączonymi zdjęciami wysłał do nich. Oni to wtedy rozpatrzą i ewentualnie na jakąś farbę mi dadzą - opisuje Kulesza.

- Ja wtedy zapytałem, w jaki sposób rzeczoznawca ma wycenić koszt tego obrzydliwego sprzątania i poniżenie mnie jednak przez ich firmę? Pani się zapowietrzyła i temat się skończył - relacjonuje rozmowę Kulesza.

Wodociągowcy przepraszają

Jak tłumaczy nam rzecznik MPWiK, do podobnych sytuacji dochodzi niezwykle rzadko, ale niestety co jakiś czas mają miejsce. - Podczas prac wydziału eksploatacji sieci, który czyścił pod dużym ciśnieniem kanalizację, w jednym z lokali wypłynęły nieczystości. Czekamy na zgłoszenie i na pewno tą sprawą się zajmiemy - tłumaczy nam rzecznik miejskiej spółki Roman Bugaj. - W tej sytuacji przyczyną mógł być brak odpowietrzenia kanalizacji. Za nieprzyjemności bardzo przepraszamy - dodaje.

Te tłumaczenia nie przekonują jednak poszkodowanego mieszkańca. - Skoro to się zdarza nie pierwszy raz, to moim zdaniem, powinni mieć ekipę, która w takich sytuacjach natychmiast przyjeżdża i to sprząta. Oni nie są tym w ogóle zainteresowani, a ja mogę jedynie sobie na drogą sądową wystąpić o odszkodowanie - żali się Robert Kulesza.

ZDJĘCIA ZALANEJ ŁAZIENKI OPUBLIKOWANE W SERWISIE KONTAKT 24 (TYLKO DLA CZYTELNIKÓW O MOCNYCH NERWACH)

ep/b

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Wodnik Szuwarek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 23:06 ~Wodnik Szuwarek


    oooooooooo~oooooooooo

    Rura kanalizacyjna na posesji tego Pana powinna być wyposażona w zasuwę (tzw. zawór kanalizacyjny zwrotny), która chroni przed cofaniem się ścieków.

    Takie cuś montuje się przed ujściem do sieci kanalizacyjnej.
    hehehe~hehehe


    A jak się nie ma takiego czegoś to może klapę od sedesu przdałoby się opuszczać?

    Chyba że jest się nie reformowalnym :P


    A wiesz, jakbyś umiał czytać ze zrozumieniem, to zauważyłbyś, że tam było ogromne ciśnienie i opuszczenie klapy na niewiele się zdało/mogło zdać.

  • pio

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 16:24 ~pio

    Gówniana sprawa :)

  • hehehe

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 15:11 ~hehehe

    oooooooooo~oooooooooo

    Rura kanalizacyjna na posesji tego Pana powinna być wyposażona w zasuwę (tzw. zawór kanalizacyjny zwrotny), która chroni przed cofaniem się ścieków.

    Takie cuś montuje się przed ujściem do sieci kanalizacyjnej.


    A jak się nie ma takiego czegoś to może klapę od sedesu przdałoby się opuszczać?

    Chyba że jest się nie reformowalnym :P

  • Miczka Nurek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 14:33 ~Miczka Nurek

    Też tak kiedyś miałem. Mój fumfel Piki przyszedł do mnie po uczcie z innymi pukami (zakrapianej alkoholem) i jak puścił bąka to wszystko poszło z gruzem, wprost na moją twarz.

  • eurt5

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 14:29 ~eurt5

    Zgłosić to od razu do swojego ubezpieczyciela, ubezpieczyciel wyśle rzeczoznawcę szybciej, da odszkodowanie, a potem będzie się kłócił z MPWiK. Samemu to sobie można...

  • yuno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 14:24 ~yuno

    zpicassa~zpicassa

    Reasumując: oto skutki oszczędzania - mało zapłaciłeś za metr mieszkania to teraz rób z sąsiadami zarzutkę żeby wybudować stacje pomp która zapewni wodę na Twoim drugim piętrze.

    I tu się mylisz - miasto wydając pozwolenia na budowę ma obowiązek zapewnić infrastrukturę - wodną, energetyczną, drogową. Gdyby mieszkańcy ZB poszli z tym do Strasburga (bo przecież polski sąd nie podważy działań światłej władzy PO) myślę, że mieliby szanse na odszkodowanie i pośrednio zobowiązanie miasta do zapewnienia normalnych warunków.

  • nastolatek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 13:01 ~nastolatek

    [cytat_2217259]
    [cytat_2217141]
    Trzeba było kupić mieszkanie w Warszawie :)
    [/cytat_2217


    Śmieszny człowieku mam juz duzo znajomych co jezdza z centrum do pracy w rejony podwarszawskie np z Mokotowa za Łomianki. Coraz wiecej firm wynosi sie na obrzeza Warszawy. Coraz lepsza infrastruktura jest w osciennych dzielincach. mniejsze ceny zakupu mniejsze czynsze, wiecej terenów zielonych. Ja mieszkam w jabłonnie i dojezdzam na Bielany kolega jezdzi z Bemowa i zajmuje mu to tyle samo czasu
    [/cytat_2217259]

    No i ?...

  • oooooooooo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 12:43 ~oooooooooo

    Rura kanalizacyjna na posesji tego Pana powinna być wyposażona w zasuwę (tzw. zawór kanalizacyjny zwrotny), która chroni przed cofaniem się ścieków.

    Takie cuś montuje się przed ujściem do sieci kanalizacyjnej.

  • Mjisko

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 12:29 ~Mjisko

    Pan zagra w Totolotka.. Takie "szczęście" to trzeba wykorzystać !

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2015 10:33 ~wujek dobra rada

    i wlasnie przez taka postawę ludzi w biznesie i w zyciu prywatnym sady maja tak duzo roboty, w kazdym cywilizowanym kraju dostalby jeszcze pokrycie kosztow hotelu na czas remontu i remont mieszkania na koszt przedziebiorstwa
    dziki kraj!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »