Informacje

19.07.2019 09:32 rozmowa w studiu tvn24

Gdzie jest Dawid Żukowski? "Zadziałał zespół niekorzystnych czynników"

SERWISY:


To już dziewiąta doba poszukiwań pięcioletniego Dawida z Grodziska Mazowieckiego. O akcji służb i roli ojca w zaginięciu chłopca mówił w TVN24 prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej doktor Jerzy Pobocha.

Służby nie ustają w poszukiwaniach chłopca, który zaginął ponad tydzień temu. - Co prawda, nowe informacje o tej sprawie pojawiają się codziennie, ale jedno się nie zmienia: policjanci cały czas pracują w terenie i nie chcą mówić o konkretnych lokalizacjach, bo niepotrzebna im publiczność, jak twierdzą. Potrzebują spokoju, żeby też psy, które z nimi pracują, mogły robić to bez zakłóceń - relacjonowała w piątek rano na antenie TVN24 reporterka Karolina Wasilewska.

Przypomniała, że w czwartek śledczy przeszukali okolice lotniska Chopina, między innymi ogródki działkowe. Na to miejsce wskazują logowania telefonu ojca.

Konflikt, długi, aspekty kulturowe

Gościem porannego pasma TVN24 był prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrii Sądowej doktor Jerzy Pobocha, który odniósł się czwartkowych słów policji, że "aktualnie kluczową kwestią jest odtworzenie relacji w rodzinie dziecka".

- To jest jeden z elementów, który mógł wpływać na motyw pozbycia się czy schowania dziecka. Tutaj zadziałał zespół niekorzystnych czynników. Po pierwsze, był to hazardzista, który miał długi, my wiemy o 200 tysiącach, ta suma mogła być większa. Po drugie konflikt z żoną, zwykle matka w takich sytuacjach chce zabrać dziecko. Z kolei ojciec, jak w tym przypadku, to dziecko jednak wziął - wymieniał Pobocha.

I zwrócił również uwagę na aspekt kulturowy: - Ten ojciec pochodził z Kazachstanu. Tam te relacje i rola ojca, mężczyzny w rodzinie, jest trochę inna niż w Polsce. Nie wiem, w jakim stopniu on te zwyczaje kulturowe przeniósł do Polski, ale o takim elemencie kulturowym też trzeba mówić - argumentował.

"To nie musiało być zabójstwo z użyciem noża"

- Prawdopodobnie wiemy, że on przez te dwa tygodnie [kiedy miał urlop - red.] być może przygotował się do dokonania przestępstwa. Miał dużo czasu, żeby przemyśleć to w szczegółach. Na przykład wyłączał telefon, żeby nie można było sprawdzić, gdzie się logował. To świadczy o jego przemyślanym działaniu, a nie impulsywnym - przekonywał doktor.

Dodał, że osoby, które dokonują samobójstwa po zabójstwie, zazwyczaj działają w silnych emocjach i to się odbywa w krótkim okresie. - Opiniowałem osoby, które zabiły dziecko, ale przeżyły samobójstwo, bo obrażenia, które sobie zadały nie były śmiertelne. Jeżeli chodzi o sposób ewentualnego zabójstwa, nie musi to być tylko zabójstwo z użyciem noża. Te przypadki, które znam, to na przykład otrucie dziecka. Jest to mniej obciążające dla sprawcy i prostsze w wykonaniu, nie zostawia się krwi, śladów i łatwiej to ciało gdzieś schować - mówił Pobocha.

Depresję nie zawsze ujawnia się na zewnątrz

Doktor nawiązał również do wypowiedzi współpracowników ojca Dawida, którzy wspominają go jako "dobrego, spokojnego pracownika, choć ostatnio zamkniętego w sobie". - Osoby, które chcą w przyszłości popełnić samobójstwo i są w stanie depresji, nie zawsze muszą to ujawniać na zewnątrz. Znam przypadki, że osoba przebywała wśród psychiatrów przez wiele tygodni i nie spowodowało to, że rozpoznali u niej depresję, a potwierdził to dopiero fakt samobójstwa - przekonywał prezes PTPS.

Zaznaczył, że obserwacje tych ludzi nie muszą wyjaśnić ich stanu psychicznego. - Prawdopodobnie on już wtedy mógł być przygotowany, zdeterminowany i zrealizował to w taki sposób, że teraz policja ma problemy ze znalezieniem dziecka - dodał Pobocha.

Śmierć ojca, zaginięcie syna

Do zaginięcia chłopca doszło w środę 10 lipca. Około godziny 17 pięcioletni Dawid Żukowski wyszedł ze swoim ojcem z domu dziadków w Grodzisku Mazowieckim. Mężczyzna miał go zawieźć do matki, do Warszawy. Rodzice nie byli rozwiedzeni, ale nie mieszkali razem. Ostatni raz kontaktowali się o godzinie 18 w środę.

Ojciec Dawida zginął tego samego dnia tuż przed godziną 21 potrącony przez pociąg. Według ustaleń funkcjonariuszy było to samobójstwo. Kilka godzin później, około północy, matka zgłosiła zaginięcie chłopca.

Policjanci w Grodzisku Mazowieckim znaleźli samochód, którym ojciec poruszał się z dzieckiem. Stał trzy kilometry od torów w grodziskiej dzielnicy Łąki. Śledczy dotarli także do monitoringu, który pozwolił odtworzyć trasę samochodu między Grodziskiem a Warszawą.



mp/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • ciemnowidz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.07.2019 22:12 ~ciemnowidz

    jasnowidz~jasnowidz

    Tak patrząc z dystansu - skoro do tej pory dziecka nie znaleziono, tzn. że dziecko żyje i przekazał je komuś. Moim zdaniem nie byłby w stanie zabić własnego dziecka.

    Wszyscy widzieli to raczej ciemno.
    I jest jak wiadomo. A ty lepiej nie prorokuj zawszasu.

  • olo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.07.2019 09:22 ~olo

    sufler~sufler

    Ojciec pracował w chemikaliach...
    Rozpuszczalniki,kwasy, chemia warsztatowa i inne świństwa.
    Może idźcie tym tropem.

    Że niby nawąchał się tego świństwa i mu odbiło?

  • adamwawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 19:43 ~adamwawa

    gdzie jest detektyw Rutkowski????

  • sufler

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 17:28 ~sufler

    Ojciec pracował w chemikaliach...
    Rozpuszczalniki,kwasy, chemia warsztatowa i inne świństwa.
    Może idźcie tym tropem.

  • Boleks

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 16:09 ~Boleks


    MMagfafdf~MMagfafdf

    Czemu miałby zmylać tropy i kombinować, ukrywać ciało starannie, skoro i tak planował popełnić samobójstwo? Albo samobójstwa nie planował i popełnił je pod wpływem impulsu i wyrzutów sumienia, albo dziecko żyje!!!
    elokan~elokan



    Być może nienawiść do żony była tak duża, że chciał aby ona żyła przez wile lat w niepewności czasem taka złudna nadzieja że ktoś sie odnajdzie jest dużo gorsza niż pogodzenie się ze śmiercią bliskiej osoby.....mogło być też tak że planował tylko morderstwo a decyzje o samobójstwie podjął w ostatniej chwili kiedy zdał sobie sprawę co zrobił i że czeka go odpowiedzialność karna ...wszystko to oczywiście tylko hipotezy....


    Tak planował morderstwo własnego syna którego kochał dla zemsty na żonie. Koncepcja całkowicie idiotyczne.

  • jasnowidz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 15:36 ~jasnowidz

    Tak patrząc z dystansu - skoro do tej pory dziecka nie znaleziono, tzn. że dziecko żyje i przekazał je komuś. Moim zdaniem nie byłby w stanie zabić własnego dziecka.

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 14:53 ~tomek


    Kwadrat~Kwadrat

    czy może mi ktoś odpowiedzieć na nurtujące mnie od kilku dni pytanie dlaczego policja nie przeszukuje zbiorników wodnych w okolicy? Przecież to najszybszy sposób pozbycia się zwłok bez śladu. Z tego co widać na mapach tam są chyba jakieś zbiorniki
    Kwadrat~Kwadrat


    no jakoś nie widzę w tv widać że od 9 dni ciągle chodza po łąkach, czy widział ktoś jakiś nurków w akcji bo ja nie widziałem


    Nurkowie też szukali, ale z oczywistych względów nie wszystko pokazują w TV.

  • jan

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 14:41 ~jan

    Pan Jackowski odnalazł niejedną ofiarę przestępstwa, wiec prosze nie pisac że zaden janowidz, ze nigdy, ze to z naszych podatków itp itd, jak ktos nie wierzy sa podziekowania policji na stronie jackowskiego. Nie ma w tym nic szokujacego. Dawno temu CIA zatrudniało zdalnych postrzegaczy - projekt MK-Ultra.

  • myśliciel

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 14:20 ~myśliciel

    A może dziecko oddał za długi i przez to popełnił samobójstwo, albo mu pomogli...

  • klm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.07.2019 14:12 ~klm

    Ala~Ala

    A może jak Policja nie daje rady jakiegoś zatrudnić jasnowidza.


    żaden "jasnowidz" jeszcze nigdy nikogo nie odnalazł

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »