Informacje

07.10.2013 07:39 tragedia na "Biegnij Warszawo"

Gdzie była karetka? "To zdarzyło się
w najtrudniejszym miejscu"

SERWISY:

Po śmierci uczestnika niedzielnego "Biegnij Warszawo", organizator biegu zapewnia, że trasa była dobrze zabezpieczona pod względem medycznym. Zrobiliśmy nawet więcej niż trzeba - ocenia. Przyznaje jednak, że wypadek wydarzył się w trudnym miejscu, na mecie, gdzie było najwięcej osób.

Gościem Poranka TVN24 był organizator "Biegnij Warszawo", Sławomir Rykowski. Po śmierci jednego z uczestników biegu o zabezpieczenie medyczne pytała go reporterka TVN24, Marta Klos.

- Od wielu lat jesteśmy organizatorem masowych biegów. Mamy duże doświadczenie w tym zakresie. Zabezpieczenie znacząco przewyższało przyjęte standardy. Na każdym kilometrze byli ratownicy. Było 6 zespołów lotnych. Wszyscy ze sobą skomunikowani - powiedział Rykowski.

Odniósł się również do relacji świadków, którzy mówili, że ratownicy pojawili się szybko, ale na karetkę trzeba było czekać co najmniej kilkanaście minut.

- Była kumulacja wydarzeń na mecie. Były dwa przypadki. Karetka zabrała jednego z uczestników, potem wracała po drugiego. Dokładnie to zbadamy, ale przy takiej trasie i liczbie ludzi nie da się przewidzieć takich sytuacji. Zrobiliśmy pełną łączność miedzy ratownikami, służbami, które zabezpieczały medycznie "Biegnij Warszawo " - stwierdził Rykowski.

- To zdarzyło się w najtrudniejszym miejscu, gdzie było najwięcej ludzi. To był dodatkowy kłopot - dodał.

Ile czekał na karetkę? "Badamy to"

Ile pacjent musiał czekać na karetkę? - dopytywała Klos.

- Te ustalenia trwają. Badamy to - odpowiedział Rykowski.

Czy była to karetka z lekarzem? - dopytywała reporterka.

- Tak. Tam były dwa rodzaje karetek: i z lekarzem, i z ratownikami - podał organizator.

- Zrobiliśmy co w naszej mocy. Ocena tych działań nie leży w naszej gestii - podsumował.

Sprawę bada policja.

Reanimowany na mecie

Na oczach zawodników i kibiców, tuż za linią mety 10-kilometrowego biegu odbyła się dramatyczna akcja ratunkowa - reanimowano jednego z uczestników. Niestety, akcja nie przyniosła skutku - mężczyzna zmarł po przewiezieniu do szpitala.

- Mężczyzna upadł za metą po ukończeniu biegu. Stracił przytomność. Ratownicy medyczni próbowali mu pomóc – opowiadał Wojciech Bojanowski, reporter TVN24, który uczestniczył w zawodach, a około 12.50 był świadkiem tego tragicznego zdarzenia i pomagał w akcji ratowania biegacza.

Według Bojanowskiego, karetka miała problem z dojazdem i musiała się przeciskać między uczestnikami.

O długim czasie oczekiwania na karetkę i o tym, że prawdopodobnie nie było w niej lekarza, pisali na warszawa@tvn.pl internauci.

W biegu wystartowało około 12 tysięcy uczestników.

//mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 09:44 ~normalny

    juruś ~juruś

    Nie było drugiej karetki? Bo jeśli była, to gdzie? Poza Miastem?


    Możliwe, ta impreza nie ma priorytetu - inni, zwykli mieszkańcy też potrzebują pomocy.

  • normalny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 08.10.2013 09:40 ~normalny

    Incentive~Incentive

    Karetki to podstawa, przy tej ilości ludzi to dla świętego spokoju postawiłbym na mecie jedną, lub dwie na stałe. Ale nie, więcej kasy zostanie i to się liczy...


    A nie pomyślałeś, że w tym czasie karetka może być potrzebna w innym miejscu i dla np. starszej osoby, nie "bohatera lekkoatlety".

  • Incentive

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 20:54 ~Incentive

    Karetki to podstawa, przy tej ilości ludzi to dla świętego spokoju postawiłbym na mecie jedną, lub dwie na stałe. Ale nie, więcej kasy zostanie i to się liczy...

  • Kuba

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 19:13 ~Kuba


    greg~greg

    moze skonczy sie moda na bieganie !!

    durni polacy - jak choragiewka na wietrze !!

    takto nikt nie biegal - ale teraz modne jest zdrowe zycie.... zalosne
    marek~marek

    Zgadzam się w 100%.Może jak wymrą na tych metach to skończą z blokowaniem miasta w weekendy.

    Załosna jest moda na zdrowe życie? To co może lepiej wypromować modę na życie przed TV, nie uprawianie sportu i zajadanie się fast foodami?

  • lil

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 17:33 ~lil

    Może należy zacząć organizować biegi tam gdzie jest dużo miejsca, a nie w ciasnym Śródmieściu? Uniknie się wypadków i nie będzie się blokować miasta. Jak się to wszystko rozgrywało akurat staliśmy w korku na Kruczej, ponieważ cały kwartał odcięty był przez biegnących ludzi. I powiedziałam - kurcze co by było gdyby ktoś w tym kwartale zasłabł i potrzebna była karetka? Odpowiedź mamy bardzo wyraźną - zmarłaby tak samo jak ten biegacz do którego nie dała rady dojechać. Którędy następny bieg poprowadzicie? Uliczkami Starego Miasta?

  • marek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 16:44 ~marek

    greg~greg

    moze skonczy sie moda na bieganie !!

    durni polacy - jak choragiewka na wietrze !!

    takto nikt nie biegal - ale teraz modne jest zdrowe zycie.... zalosne

    Zgadzam się w 100%.Może jak wymrą na tych metach to skończą z blokowaniem miasta w weekendy.

  • abcd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 15:46 ~abcd

    Meta i start to NAJŁATWIEJSZE do zabezpieczenia miejsca. Trudno mieć karetki co 10 metrów wzdłuż całej trasy ale na mecie i starcie - nie ma problemu.

  • żenada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 15:44 ~żenada

    Ozi~Ozi

    Zachciało się biegać gawiedzi z interioru no i są skutki. Nie wystarczy założyć trampek z galerii handlowej i obcisłych spodenek aby stać się biegaczem.

    Szkoda każdej ofiary tej masowej głupoty. Wyrazy współczucia dla bliskich i znajomych.


    Czy mógłbyś zacząć leczyć swoje lęki u odpowiedniego specjalisty, żałosny frustracie?

  • juruś

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 14:46 ~juruś

    Okazuje się, że kolegę który zmarł zabrała ta karetka, która wcześniej odwiozła do szpitala pierwszego biegacza, który zasłabł.
    Pytanie retoryczne: czy w Warszawie jeździ tylko jedna karetka? Czy kilkunastotysięczną masową imprezę zabiezpiueczał tylko jeden zespół wyposażony w sprzęt do reanimacji? Nie było drugiej karetki? Bo jeśli była, to gdzie? Poza Miastem?

  • Evi

    zgłoś naruszenie odpowiedz 07.10.2013 14:41 ~Evi

    Trzeba słowa trzymać na wodzy... Nie jesteśmy oszołomami!!! Mi też sparaliżowali i utrudnili życie!!! I nie tylko mi!!! Dużo ludzi w niedzielę pracuje i potrzebuje się przemieszczać po mieście a nie stać w korku bo bieg. Samochodem nawet podjechać nie można było żeby pospacerować po Łazienkach z dziećmi!!!

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »