Informacje

13.02.2015 17:03 sprawy z dwóch miast

Gdzie będzie toczył się proces "Froga"? Zdecyduje sąd

O tym, czy proces przeciwko Robertowi N., ps. Frog, będzie się toczył w Kielcach czy w Warszawie, zdecyduje jeszcze w lutym kielecki Sąd Okręgowy. Według prokuratury mężczyzna dwukrotnie prowadził samochód w sposób grożący katastrofą.

Zarzuty dotyczą jazdy samochodami kierowanymi przez „Froga" w 2014 r. - najpierw 14 lutego na trasie pod Kielcami, a następnie 5 czerwca po ulicach Warszawy. Na początku lutego prowadząca śledztwo w tej sprawie Prokuratura Okręgowa w Płocku przesłała do Sądu Rejonowego w Kielcach akt skarżenia przeciwko Robertowi N. Jak tłumaczyli śledczy, akt został wysłany do Kielc według właściwości miejsca popełnienia przez „Froga” pierwszego przestępstwa.

Dokument dotarł do sądu w poniedziałek. Jak poinformował w piątek PAP rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Marcin Chałoński, sąd rejonowy wydał postanowienie o "wystąpieniu z wnioskiem" do sądu okręgowego, by ten rozważył przekazanie sprawy do Sądu Rejonowego Warszawa-Śródmieście. -

Prokuratura wnioskuje o przesłuchanie w sprawie wielu świadków, a żaden z nich nie mieszka w Kielcach, większość w Warszawie - dodał sędzia. Chałoński zaznaczył, że sąd zajmie się wnioskiem w przyszłym tygodniku, lub na początku ostatniego tygodnia lutego. Decyzja nie będzie podlegała zaskarżeniu.

Grozi mu 8 lat więzienia

Prokuratura postawiła Robertowi N. dwa zarzuty sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, za co grozi mężczyźnie do ośmiu lat pozbawienia wolności.

Pierwszy zarzut dotyczy jazdy „Froga” na trasie pod Kielcami 14 lutego 2014 r. W tym przypadku Robert N. jechał z maksymalną prędkością, jak ustalił biegły, ok. 240 km/h. Jednocześnie zmuszał innych kierowców do gwałtownego zjeżdżania i zmiany kierunku jazdy oraz nie reagował na sygnały policji, która chciała go zatrzymać. Przebieg tej jazdy został zarejestrowany przez policyjne kamery. W ocenie prokuratury, styl jazdy „Froga” pod Kielcami mógł grozić katastrofą.

Zdaniem śledczych także styl jazdy kierowcy ulicami Warszawy 5 marca mógł grozić katastrofą. Jak ocenili, jeździł w tym przypadku w bardzo agresywny sposób, zajeżdżał drogę, jechał pod prąd, mijał samochody na granicy bezpieczeństwa, nie zachowując bezpiecznej odległości między pojazdami. Według biegłego, w stolicy "Frog" jechał z maksymalną prędkością 220 km/h.

Na podstawie opinii biegłego ustalono także, że stan techniczny samochodu, którym „Frog” jeździł po stolicy, mógł stanowić zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Auto nie powinno być w ogóle zarejestrowane. Biegły uznał także, że podczas jazdy w mieście „Frog” naruszył przepisy ruchu drogowego kilkadziesiąt razy.

Ścigał się z motocyklistami

W trakcie jazdy ulicami Warszawy Robert N. ścigał się m.in. z motocyklistami - sprawę wyłączoną ze śledztwa jako odrębny wątek, w czwartek umorzono. Śledczy nie ustalili tożsamości motocyklistów.

O „Frogu” stało się głośno, gdy w czerwcu 2014 r. w internecie pojawił się film nagrany kamerą umieszczoną w aucie, na którym widać jak mężczyzna - później, w trakcie śledztwa potwierdzono, że był to Robert N. - jadąc ulicami Warszawy, wjeżdża na skrzyżowanie na czerwonym świetle, prowadzi auto z dużą prędkością slalomem między innymi pojazdami, a także ściga się z motocyklistami. „Frog” został zatrzymany przez policję w mieszkaniu pod Mielnem, gdzie się ukrywał. Podstawą nie była jednak sama jazda samochodami w okolicach Kielc i w stolicy, ale podejrzenie o kilka innych przestępstw kryminalnych i przestępstwa gospodarcze.


PAP/ep/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • pit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 31.03.2015 21:47 ~pit

    jedno i drugie jest szybkie :)

  • buuu

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 19:50 ~buuu

    Gratuluje znajomosci modelu samochodu który był wymieniany 1000 razy. Sam się z tego reportarzu dowiedziałem o istnieniu BMW S3 :D

  • Kilas

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 15:56 ~Kilas

    Uśmiechnięty, wyluzowany, wie że mu naskoczą.

  • tex

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 15:33 ~tex

    alter ego~alter ego

    W Kielcach. Dostałem pismo z Prokuratury z informacją, że akt oskarżenia został przesłany do Sądu Rejonowego w Kielcach IX Wydział Karny

    Jeśli większość świadków jest z Warszawy, to proces zostanie przeniesiony do Warszawy. Podstawą będzie przede wszystkim ekonomia (świadkom trzeba zwrócić koszty dojazdów), ale też szybkość procesu (ludziom trudniej będzie dojechać do Kielc, niż stawić się do Sądu w Warszawie).

  • hhh

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 10:33 ~hhh

    Pod celą szybko mu zetrą uśmiech.

  • alter ego

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.02.2015 09:46 ~alter ego

    W Kielcach. Dostałem pismo z Prokuratury z informacją, że akt oskarżenia został przesłany do Sądu Rejonowego w Kielcach IX Wydział Karny

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2015 19:43 ~Adam

    Ten koleś obok, to jego chłopak?

  • takijakty

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.02.2015 17:55 ~takijakty

    proces będzie napewno bardzo blisko mamy i taty :)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »