Informacje

24.09.2015 16:30 wspomnienia z sierpnia 1944 roku

"Gdy do piwnicy wpadli Niemcy,
krzesła z Feminy ratowały życie"

SERWISY:

Są ślady z II wojny światowej w stolicy widoczne gołym okiem, ale są też historie, które docierają do opinii publicznej dopiero po latach. Jedną z nich postanowił opowiedzieć tvnwarszawa.pl pan Edward. To opowieść z Powstania Warszawskiego, o ukrywających się mieszkańcach i... fotelach z kina Femina.

Zryw z 1944 roku to przede wszystkim zbiór tragicznych wydarzeń. Wspomnienia powodują przypływ silnych emocji, a impulsem mogą być współczesne wydarzenia.

Mieszkał niedaleko kina

Tak było też z panem Edwardem. Napisał na Kontakt24, gdy przeczytał na tvnwarszawa.pl artykuł o tym, że zamknięta od roku Femina może już nigdy nie wrócić. Postanowił podzielić się swoją historią.

- W chwili, gdy kinu grozi zagłada, dobrze byłoby tamtą historię odnotować – mówi Pan Edward. I wspomina wydarzenia z sierpnia 1944 roku.

Miał wówczas kilka lat i mieszkał przy ulicy Solnej (biegła tam, gdzie dziś al. Jana Pawła II), w posesji numer 14, niedaleko skrzyżowania z ulicą Leszno (obecnie al. Solidarności), gdzie znajdowało się kino Femina.



- W latach okupacji, solidny gmach sądu przy al. Solidarności stanowił szpital niemiecki, a w dniach Powstania strategiczny obiekt dla Powstańców. Otoczyli oni pobliski teren sądu barykadami przeciw czołgowymi, a mieszkańcy schronili się do piwnic – relacjonuje pan Edward.

Sam też się tam znalazł i w pierwszych dniach Powstania, był świadkiem historii, w której uczestniczyło kino.

CZYTAJ TEŻ O 70-LETNIEJ HISTORII KINA FEMINA

- Ktoś podjął inicjatywę, by przynieść krzesła z kina. Załapałem się też, mimo że mały byłem. Przez otwory, wykonane w piwnicznych ścianach, chyba dla powstańczych łączników, dotarliśmy aż do kina. Tam już ktoś odmontował całe rzędy krzeseł od podłogi. Chyba niczym się one nie wyróżniały od ówczesnych krzeseł kinowych (chyba, bo w latach okupacji Polacy nie mogli z kin korzystać). Całe rzędy krzeseł zanieśliśmy do piwnicy, gdzie ludzie siedzieli na swoich tobołkach – relacjonuje.

Krzesła trochę poprawiły komfort życia mieszkańcom w tych dniach. - A do tego, jak opór powstańców się załamał i jak Niemcy, a właściwie pijani Ukraińcy wpadali do piwnicy strzelając przed siebie, to ludzie siedzący pod ścianą piwnicznego korytarza na tych krzesłach uniknęli zagrożenia – wspomina.

I podkreśla: - W ten sposób kino przyczyniło się trochę do losów mieszkańców Warszawy w dniach Powstania.

ran/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • polacchino

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2015 17:58 ~polacchino

    aż wstyd mi się przyznać ale nic z tego co szanowny pan powiedział nie zrozumiałem

  • warszawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2015 08:03 ~warszawiak

    Ale bzdety niech napisze, który jest rocznik-tylko prawdę!

  • Histo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.09.2015 03:32 ~Histo

    Co ty za bzdury opowiadasz , formacje współpracujące na zewnątrz , to byli ukraińcy . Na pewno nie Rosjanie .Obóz w Oświęcimiu , też Ukraińcy wyzwalali ? . Tam istotnie , byli to Sowieci , pod dowództwem Rosjan .

  • proszę Was

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 23:10 ~proszę Was

    ludzie błagam co się z Wami dzieje? jeden już szuka czy przypadkiem ktoś nie oszukał umieszczając (w sumie też dla niego) mapkę w celu lepszego zwizualizowania, drugi naskakuje Bogu ducha winnego człowieka, który tylko opowiedział swoją historię, [podszedłbyś do tego z szacunkiem Mokotowski gnojku (ps 60 to słownie sześćdziesiąt...)], trzeci natomiast doszukuje się kłamst w historii, Pan Edward był wtedy mały, dzieci nie rozumiały co się dzieje, o co chodzi z tymi sloganami tylko było jasne ze nie wolno chodzić do kina, nie ma w tym nic nadzwyczajnego

  • Wawiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 23:01 ~Wawiak

    Mietek WieruszMietek Wierusz

    Skąd on wie że to byli Ukraińcy. Do metryk im zaglądał. W tych oddziałach było zapewne tyle samo Rosjan co Ukraińców, bo brano do nich po prostu obywateli ZSRR. Powojenna komunistyczna propaganda utrwaliła jednak przekonanie, że to byli tylko Ukraińcy.

    Jednostki z dywizji SS Galizien („Hałyczyna”) składały się z UKRAIŃCÓW, część jednostek tej formacji brała udział w walkach z Powstańcami w Warszawie oraz pacyfikacji mista. Było nawet kilka przypadków, kiedy to SAMI NIEMCY roztrzeliwali "żołnierzy" z tej jednostki... poszła fama, ża za okrucieństwa wobec ludności cywilnej, ale raczej poszło o ukrywanie "łupu"... Jak tam było, tak było, ale moją mamę z rąku Ukraińców ocalili żołnierze Whermachtu, grożąc bronią odebrali im gromadkę kobiet z opaskami na rękawach i z legitymacjami wojskowymi wydawanymi przez komendanturę wojskową Warszawy, (była wśród nich jako sanitariuszka bioraca czynny udział w Powstaniu), pędzonych przez tych bandytów gdzieś w ruiny - wiadomo po co. Gwałty, rabunek i morderstwa popełniane przez Ukraińców w Warszawie były szeroko znane wśród tych warszawiaków, którzy przeżyli Powstanie. Jest znanay cały szereg relacji o tym. Oboje moich rodziców czynnie brało udział w Powstaniu Warszawskim i od nich, także od krewnych (CAŁA moja rodzina, ze strony mamy i taty pochodzi z Warszawy od kilku pokoleń) - wiem o udziale SS-manów z Ukrainy w walkach i pacyfikacji miasta, o ich bestialstwie wobec Polaków. To, że o tym bardzo niewiele się mówi i pisze - to już inna sprawa - poprawności poltycznej...
    Tak, były tam też, bardzo krótko, jednostki SS złożone z np Węgrów, ale oni zachowywali się całkiem inaczej wobec Polaków...

  • marak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 22:33 ~marak

    JABJAB

    Ratujmy KIno Femina. Nie tylko ekonomia sie liczy.....

    Bo mówili po ukrainsku??? Bo mieli na mundurach naszywki ss galizen???

  • Mietek Wierusz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 21:32 Mietek Wierusz

    Skąd on wie że to byli Ukraińcy. Do metryk im zaglądał. W tych oddziałach było zapewne tyle samo Rosjan co Ukraińców, bo brano do nich po prostu obywateli ZSRR. Powojenna komunistyczna propaganda utrwaliła jednak przekonanie, że to byli tylko Ukraińcy.

  • JAB

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 21:02 JAB

    Ratujmy KIno Femina. Nie tylko ekonomia sie liczy.....

  • z Mokotowa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 20:37 ~z Mokotowa

    Kolejny kombatant powstania, będący wtedy w pieluchach z tetry, zabrał głos. Niech pan sobie zabierze "na szczęście" jeden fotel z kina. I niech pan nie zaśmieca forum swoimi postami. Jakoś nie napisał pan, ile razy był w kinie Femina na seansach. Przed wojną, to rozumiem, był pan oseskiem. Ale po wojnie, no jak? Ta kombatancka przeszłość, to chowanie się za fotelem, to trochę za mało na legendę o tym kinie, które ja znam, do którego jeździłem z mojego Mokotowa od lat szesciesiatych i wcale nie chowałem się za fotelem.

  • Kris46

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.09.2015 19:43 ~Kris46

    ,,nie złodzieju" słowo przedwojennej piszemy razem, a nie ma piszemy osobno. Jak zbierasz publicznie głos to naucz się p[olskiego.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »