Informacje

22.05.2016 08:32 APELUJĄ O ZMIANĘ TRASY

Gazociąg "przetnie" osiedle na pół, budowa szkół pod znakiem zapytania

SERWISY:

– Gazociąg będzie przechodził przez sam środek osiedla i opóźni budowę szkół – twierdzą mieszkańcy Białołęki. Obawiają się o swoje bezpieczeństwo, mobilizują siły i apelują o zmianę przebiegu rurociągu. Co na to inwestor?

Duże kontrowersje wśród mieszkańców Białołęki wywoływał dotychczas planowany gazociąg wzdłuż Kanału Żerańskiego. Okazuje się, że nie jest to jedyna "rura", która budzi obawy lokalnej społeczności.

Chodzi o drugą nitkę gazociągu, który zostanie poprowadzony na odcinku Rembelszczyzna – Mory – Wola Karczewska. Będzie przebiegać przez sam środek osiedla na Kępie Tarchomińskiej, gdzie już w tym roku miała rozpocząć się budowa szkoły podstawowej i gimnazjum. Teraz inwestycja stoi pod znakiem zapytania.

Rurociąg przez środek osiedla

Inwestorem całego przedsięwzięcia jest firma Gaz System. – Projekt gazociągu zaproponowany przez inwestora jest szkodliwy dla mieszkańców. Rura będzie przechodzić między domkami jednorodzinnymi i w pobliżu nieczynnego zabytkowego cmentarza ewangelickiego. Teren ten zamieni się w jeden wielki plac budowy, co najmniej do 2018-2019 roku – mówi radny dzielnicy Piotr Cieszkowski.

– Przez to wstrzymana zostanie też budowa szkół, co jest bardzo złą informacją dla mieszkańców tej okolicy. Białołęka jest młodą dzielnicą, tu każda placówka jest na wagę złota – dodaje.

Mieszkańcy, radni i władze Białołęki mówią w tej sprawie jednym głosem. Zarząd dzielnicy wystosował specjalne oświadczenie. "Obecnie proponowany przebieg jest nie do przyjęcia z punktu widzenia samorządu Białołęki, m.in. dlatego, że inwestycja została zaplanowana w miejscu projektowanych przez dzielnicę szkół" – czytamy na stronie urzędu.

Inwestor odpowiada: "Już raz zmienialiśmy przebieg"

W odpowiedzi na zarzuty mieszkańców, inwestorzy przypominają, że ich postulaty już raz zostały uwzględnione. W listopadzie 2015 roku firma Gaz System zdecydowała o zmianie przebiegu gazociągu, aby nie puszczać go wokół planowanej szkoły. Potwierdzeniem tego może być informacja na portalu tvnwarszawa.pl i pozytywna reakcja ówczesnych władz dzielnicy.

CZYTAJ WIĘCEJ NA TEN TEMAT

"Ograniczenia, które spowoduje nowy gazociąg nie powiększą już istniejących dla przeważającej części przebiegu trasy, w tym dla działki, na której władze dzielnicy planują budowę szkoły" - czytamy w stanowisku inwestora przesłanym do naszej redakcji.

– Korekta dokonana przez inwestora polegała jedynie na bardzo sprytnej i obliczonej na uspokojenie opinii publicznej zmianie fragmentu trasy gazociągu. Na pewnym odcinku została przesunięta z południowych rejonów działek przeznaczonych pod szkoły, bardziej na zachód – odpowiada radny Cieszkowski. - Radość dzielnicy była przedwczesna, bo gazociąg nadal będzie szedł przy samej placówce – dodaje.

Boją się o swoje bezpieczeństwo

Mobilizacja społeczna w celu wstrzymania inwestycji jest bardzo duża. Mieszkańcy obawiają się, że planowany gazociąg uniemożliwi rozwój ich osiedla. Boją się też o swoje bezpieczeństwo.

- W przypadku takich inwestycji nigdy nie ma stuprocentowej pewności. Zawsze pozostaje ten jeden procent, który może wywołać nieodwracalne skutki. Przykład mieliśmy kilka lat temu w Jankowie Przygodzkim w Wielkopolsce, gdzie prace remontowe w pobliżu istniejącego gazociągu spowodowały wybuch. Spłonęło 10 budynków mieszkalnych – przypomina Zbigniew Cieszkowski, jeden z mieszkańców. – Jak widać, nie wyciągnięto z tej sprawy żadnych wniosków – dodaje.

 

Dwa warianty nowej trasy

W apelu, który został wysłany do inwestora zarówno mieszkańcy, jak i władze dzielnicy proponują dwie alternatywne wersje poprowadzenia gazociągu.

Pierwsza i najbardziej pożądana to trasa wzdłuż ulicy Aluzyjnej. Poza obszarem zabudowy, w korytarzu kolektora ściekowego z oczyszczalni Czajka. – Kolektor posiada wydzielony pas szerokości 40 metrów, którym bez większych problemów technicznych można ten gazociąg przeprowadzić – mówi Cieszkowski. –  Natomiast druga trasa przebiega w korytarzu istniejącej linii przesyłowej najwyższego napięcia, biegnącej przez północne, peryferyjne rejony osiedla – dodaje.

- My rozumiemy, że realizacja tej inwestycji ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju, regionu i Warszawy jest konieczna. Trafiło na naszą jednostkę osadniczą – trudno. Należałoby jednak tak zaplanować ten rurociąg, aby nie stwarzać dodatkowego potencjalnego niebezpieczeństwa - podsumowuje.

Gaz System niechętny do zmian

Firma Gaz System do zmiany przebiegu rurociągu jest niechętna. "Inwestycja jest obecnie w zaawansowanej fazie projektowania. Na tym etapie prac nie jest możliwa korekta przebiegu bez konsekwencji terminowych" – odpowiada.

Inwestor podkreśla, że nawet drobna zmiana trasy w jednej z gmin wiąże się z koniecznością dodatkowych analiz i badań na kolejnych odcinkach rurociągu, w sąsiednich miejscowościach.

"Ponadto zauważyć należy, że istniejący gazociąg, za pomocą którego Warszawa i gminy ją okalające zaopatrywane są w gaz, jest wykorzystany w niemal 100 proc. W związku z tym, niezbędne i pilne jest uruchomienie możliwości przesyłu dodatkowych ilości gazu nowym gazociągiem. Każda poważna zmiana trasy powodowałaby opóźnienie uruchomienie gazociągu" - dodają inwestorzy.

Gaz System z całą stanowczością podkreśla też, że budowa gazociągu i późniejsza jego eksploatacja nie stwarza zagrożenia dla mieszkańców. Inwestycja ma być całodobowo monitorowany przez nowoczesny system nadzoru.

Omawiany gazociąg relacji Rembelszczyzna – Mory – Wola Karczewska będzie miał łączną długość około 120 km i 700 mm średnicy. Zostanie poprowadzony wokół aglomeracji warszawskiej, przez 6 powiatów i 22 gminy. Budowa rurociągu planowana jest na lata 2017-2020.

 

Karolina Wiśniewska

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Mieszkanka Białołęki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 27.05.2016 23:06 ~Mieszkanka…

    Problem tkwi raczej w złym zagospodarowaniu przestrzennym osiedli na Białołęce. Obszar Kępy Tarchomińskiej nie był objęty planem zagospodarowania i gmina dopuściła do swobodnych inwestycji deweloperskich. Projekt osiedla Tarchomin to ostatni kompleksowy plan zagospodarowania. Mieszkańcy osiedli i domków jednorodzinnych na terenie Kępy Tarchomińskiej zapominają ze gazociąg jest również w ich interesie. Ostrzeżenie o zagrożeniu wybuchem podczas integrowania sieci gazowych to przesada, lepiej by gmina wymogła stosowne ubezpieczenie na wypadek komplikacji. Straszenie ofiarami śmiertelnymi to też zagranie tylko pod publiczkę, w szkołę, przedszkole czy żłobek równie dobrze może uderzyć spadający samolot czy wjechać samochód, wybuch gazociągu to bez porównania mniejsze zagrożenie. Natomiast budowanie linii gazowej zdłuż kolektora i wzdłuż linii wysokiego napięcia to równie ciekawy pomysł. Obawiam się ze aby zabezpieczyć inwestycję w takim miejscu firma budowlana będzie musiała sporo podnieść cenę, bo jakies wypadki lub konieczność przebudowy już istniejącej infrastruktury może być i znacznie bardziej niebezpieczna i dużo droższa. niech szanowni mieszkańcy i radni gminy zastanowią sie i nad tym aspektem sprawy a nie prowadzą kampanie strachu.

  • xyz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 25.05.2016 09:51 ~xyz

    a ja planuję się przeprowadzić w te okolice i chętnie przyłączę się do rożnych form manifestacji. Szkoła musi być, przy okazji kanalizacja i autobus. Ps nie wiem tylko czemu włacząją się tu osoby z mową nienawiści dla okolicznych mieszkańców. Trzeba zwyczajnie ignorować takich prostaków.

  • Emilka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 13:51 ~Emilka

    Krzysiek~Krzysiek

    Bidołęka znowu płacze, że naruszają ich cenną przestrzeń życiową. Klitki w studniach kupione za nieduże pieniądze, oczywiście w kredycie. Witają się z sąsiadami przez okna i uważają za RODOWITYCH z dziada pradziada. Biedny plebs na WA.

    Szanowny Panie Krzysztofie!
    Czuję się bardzo urażona Pana komentarzem,mimo mojego podobnego podejścia co do "słoików".
    Jesteśmy razem z Mężem rodowitymi Warszawiakami z dziada pradziada. Ja mieszkałam na Goclawiu, Mąż na Goclawku i w tych rejonach szukaliśmy mieszkania. Niestety propozycje tych dzielnic skończyły się na molochach skanskiej lub "apartamentach" nackanych jak budy pracownicze dom development. Bardzo bym chciala mieszkać bliżej mojej rodziny lecz wpadają maks raz na tydzień a ja nie mam zamiaru się męczyć mieszkaniem przy trasie lub w molochu. Dlatego wybraliśmy mieszkanie na bialolece i powiem więcej wolałbym mieszkać nawet w Legionowie niż w dzielnicach gdzie Matki z dziećmi chodzą na spacery po galerii Mokotów, więc proszę nie wrzucać wszystkich do jednego wora.
    Pozdrawiam
    P.S mieszkania mają różne ceny zależy gdzie się JE kupuje na BIALOLECE, moje do tanich nie należało

  • insp

    zgłoś naruszenie odpowiedz 24.05.2016 13:34 ~insp

    Skoro już raz zmieniali trasę to mogą to zrobić powtórnie.
    To inwestor ma obowiązek uzgadniać przebieg z gminą, a nie narzucać swoją wolę.
    Jak się nie podoba, niech wożą gaz cysternami.
    Albo w butlach.

  • Aluzyjny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2016 15:10 ~Aluzyjny

    Gdzie pacanie wzdłuz Aluzyjnej!!!
    Bedzie biegł Gladioli i Koniec !!!!!!!!!!!!

  • Bailando

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2016 14:25 ~Bailando

    Pod wodę z rurą

  • Krzysiek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2016 13:42 ~Krzysiek

    Bidołęka znowu płacze, że naruszają ich cenną przestrzeń życiową. Klitki w studniach kupione za nieduże pieniądze, oczywiście w kredycie. Witają się z sąsiadami przez okna i uważają za RODOWITYCH z dziada pradziada. Biedny plebs na WA.

  • LLU

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2016 12:07 ~LLU


    ptrybak~ptrybak

    Chciało się tańszego lokum to teraz tak się ma ludności napływowa
    tomek~tomek


    tańszego powiadasz? myslisz, że taka działka z domem jest warta miej niż twoje m1?

    Jest jest i weź sobie do serca że Białołęka to pipidowek Warszawy :D

  • Tak to działa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2016 19:21 ~Tak to działa

    odbiorca gazu~odbiorca gazu

    Już wielki czas na w Gaz Systemie.
    Należy tępić szkodników i postawić na fachowców.
    Buta i arogancja, osiągnęła bardzo wysoki poziom.
    Po katastrofie w Jankowie - należy dokonać zmian personalnych w inwestycjach GS - należy postawić na fachowców posiadający wiedzę doświadczenie, aby decyzje inwestycyjne , zarządzanie inwestycjami
    były pozbawione błędów.


    Bardzo słusznie. Niestety jedyne zmiany personalne są na zasadzie TKM po kolejnych wyborach. Później z klucza politycznego trafiają się tacy pseudospecjaliści którzy puszczą rurę z gazem pod ogromnym ciśnieniem przez osiedle, obok szkoły, żłobka itp. A wiecie dlaczego? Bo nawet jak coś się wydarzy i zginą ludzie to sprawę się zamiecie pod dywan

  • tomek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 22.05.2016 15:41 ~tomek

    ptrybak~ptrybak

    Chciało się tańszego lokum to teraz tak się ma ludności napływowa


    tańszego powiadasz? myslisz, że taka działka z domem jest warta miej niż twoje m1?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »