Informacje

15.02.2015 20:10 porażka Legii na Łazienkowskiej

Fatalna Legia, słaby sędzia. Jagiellonia zdobyła Łazienkowską

SERWISY:

Świetne widowisko przy Łazienkowskiej. Jagiellonia przyjechała do Warszawy w 20. kolejce T-Mobile Ekstraklasy jak po swoje i ani przez chwilę nie mogło być wątpliwości, że jest zespołem lepszym od mistrza Polski. Drużyna Michała Probierza w pełni zasłużenie wygrała 3:1.

Henning Berg standardowo już kompletnie wymienił zespół na ligę. W porównaniu ze składem, który wystawił w Pucharze Polski ze Śląskiem, desygnował do gry dziewięciu nowych zawodników.

Szturm na bramkę gospodarzy

Jeśli chodziło mu o efekt świeżości, to plan nie wypalił. Mistrzowie Polski od pierwszego gwizdka sędziego byli gorszym zespołem i nic dziwnego, że już po kilkunastu minutach przegrywali. Z dystansu fantastycznie strzelił Maciej Gajos i piłka wpadła pod samą poprzeczką bramki Arkadiusza Malarza.


Debiutujący w Legii bramkarz chwilę później zaskarbił sobie sympatię warszawskich kibiców, broniąc wykonywany przez Gajosa rzut karny. Inna sprawa, że jego zespół miał w tej sytuacji sporo szczęścia, bo faulujący Patryka Tuszyńskiego Inaki Astiz spokojnie mógł wylecieć z boiska, a zobaczył tylko żółtą kartkę.

Gospodarze mogli wyrównać tuż przed przerwą po jednej z nielicznych składnych akcji. Jakub Kosecki ładnie minął Marka Wasiluka, zagrał do Orlando Sa, ten z trudnej pozycji uderzył sytuacyjnie, ale trafił tylko w poprzeczkę.

Niemoc legionistów trwała i po przerwie. Szybko wykorzystali to goście, którzy wyprowadzili podręcznikową kontrę. Gajos wypuścił prawą stroną Nikę Dżalamidze, ten wyłożył piłkę Tuszyńskiemu, który podwyższył na 2:0. W tej samej kombinacji panowie rozegrali akcję chwilę później, ale trzeciego gola nie było, bo były napastnik Lechii nie zrozumiał się z Gruzinem.

Legia próbowała, dwie świetne okazje miał Sa, ale najpierw zatrzymał go Bartłomiej Drągowski, a później Portugalczyk przestrzelił. W odpowiedzi goście znów skontrowali, ale Tuszyński trafił tylko w słupek.

Sędzia mocno się pogubił

Chwilę później mieliśmy kuriozalną sytuację. Helio Pinto zdobył kontaktowego gola, sędzia go uznał i zarazem pokazał Igorowi Lewczukowi zaległą drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Zachowanie Jarosława Przybyła, który puścił grę, było dziwne, bo przecież Lewczuk mógł nadal wziąć udział w akcji czy zatrzymać później ewentualną kontrę.

Arbiter jeszcze bardziej wygłupił się chwilę później, gdy po raz drugi ulitował się nad Astizem. Hiszpan sfaulował wychodzącego sam na sam z Malarzem rywala, tymczasem sędzia kazał grać dalej. Nic to nie dało, bo i tak ostatecznie Jagiellonia zadała nokautujący cios, a swoje drugie trafienie w meczu zaliczył Gajos.

Niezwykle cenne zwycięstwo daje białostoczanom awans na trzecie miejsce w tabeli z tylko trzema punktami straty do prowadzącej Legii. W Warszawie porażki nikt specjalnie długo rozpatrywał nie będzie, bo teraz dla mistrzów Polski najważniejszy jest czwartek i mecz z Ajaksem w 1/16 finału Ligi Europy.

>>>Więcej na sport.tvn24.pl<<<

iwan/sport.tvn24.pl

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • stonka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 09:09 ~stonka

    Dobrze, że nie płotu nie forsowali...

  • rafik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 08:52 ~rafik

    A widzi ktoś tabele Legia nadal Liderem z 38 punktami

  • rafik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 08:45 ~rafik

    W czwartek grają z Ajax em a 2 iść opuścili sobie i tak punkty są dzielone na koniec a więc co mają się starac

  • Sarkastyczny

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 08:11 ~Sarkastyczny

    No a już 19 Legunie przeleci latający Holender.

  • kiki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 07:45 ~kiki

    Ciekawe jaki byłby wynik, gdyby sędzia tak ewidentnie nie wspierał Legii? 5:0, 6:0 dla Jagi??

  • roLnik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.02.2015 02:04 ~roLnik

    Po-J-echali -L-eszczy

  • pryk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 23:42 ~pryk

    Płonie ognisko na Łazienkowskiej...

  • Kibic_nie KIBOL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 23:33 ~Kibic_nie KIBOL

    Kibic_nie_KIBOL~Kibic_nie_KIBOL

    Secre me rozdarte.....
    Legia dla mnie bliska, a Jaga rodzinna!!!

    Miało być SERCE ME ROZDARTE....!!!

  • xxx

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 23:29 ~xxx

    Spalony był...

  • Xavery

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.02.2015 23:02 ~Xavery

    MzimuMzimu

    Jak mawiał mistrz Dobrowolski: Brawo Jasiu!


    Chyba Dąbczak:) Też mistrz ale w innej dyscyplinie:)

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »