Informacje

17.08.2014 12:01 70. rocznica wydarzeń sierpnia 1944 r.

"Ewidentny współudział powstańców w tragedii". Ile prawdy w micie czołgu-pułapki?

SERWISY:

Tragicznego wybuchu pojazdu bojowego na Starówce z 13 sierpnia 1944 roku można było uniknąć, gdyby powstańcy zastosowali się do pierwotnego rozkazu dowódcy - uważa Łukasz Mieszkowski autor książki "Tajemnicza rana. Mit czołgu-pułapki w powstaniu warszawskim".

"W samo południe zwabił mnie do okna dobiegający z ulicy odgłos jadącego opancerzonego wozu amunicyjnego, któremu towarzyszyła głośna wrzawa. Był to niemiecki wóz z zatkniętą na przedzie flagą. Jego załogę stanowiło kilku żołnierzy polskich. Kierowca przejechał sprawnie przez barykadę wśród okrzyków tłumu kobiet i dzieci, zawrócił i stanął w poprzek jezdni u skraju chodnika. W tej samej chwili oślepił mnie błysk i słup ognia, spowity zwałami dymu i kurzu. Jednocześnie nastąpił huk potężnego wybuchu. Dym i kurz opadały z wolna, odsłaniając straszliwe skutki wybuchu. Po żołnierzach, którzy stanowili załogę wozu, nie pozostał żaden ślad. (...) Trupy ludzkie wyrzuciło na dachy pobliskich domów. Głowy, ręce, nogi - poodrywane, leżały w kałużach krwi wśród rumowisk powstałych ze zwalonych ścian dwu narożnych kamienic" - pisał gen. Bór-Komorowski w książce "Armia Podziemna".

Jak koń trojański?

Już następnego dnia powstańcze gazety pisały o "czołgu - pułapce" i "barbarzyńskich metodach walki Niemców", co ustaliło sposób opowiadania o tych wydarzeniach na następne pół wieku.

Łukasz Mieszkowski w swojej książce "Tajemnicza rana. Mit czołgu-pułapki w powstaniu warszawskim" wyjaśnia, że pojazd nie był ani czołgiem, ani specjalnie zastawioną pułapką, a tragedii można było uniknąć, gdyby powstańcy zachowali zdrowy rozsądek i nie dali się ponieść fali entuzjazmu z powodu zdobycia nowej broni, a także zrezygnowali z triumfalnego oprowadzania swej zdobyczy po ulicach. Współodpowiedzialność za tragedię, do której doszło, leżała również po stronie polskiej - pisze Mieszkowski.

Nie posłuchano rozkazu. Dlaczego?

Pojazd, którego detonacja doprowadziła do tragedii, to nosiciel ładunków wybuchowych Borgward B IV. Niewielki, gąsienicowy, w skrzyni z przodu pancerza zamontowany miał półtonowy ładunek wybuchowy. Jego kierowca podjeżdżał pod wybrany cel np. barykadę, zrzucał ładunek i wycofywał się. Między godziną 9 a 11, 14 sierpnia 1944 roku taki właśnie pojazd wyjechał z Nowego Zjazdu na pl. Zamkowy i utknął na barykadzie przegradzającej Podwale. Kierowca uciekł, gdy powstańcy obrzucili pojazd butelkami z benzyną.

Oficerowie obecni na barykadzie byli nieufni. Kapitan Ludwik Gawrych "Gustaw" zadecydował, żeby ze względów bezpieczeństwa nie wprowadzać pojazdu na Stare Miasto do czasu, gdy zostanie zbadany przez pirotechników. Planowano, że zajmą się tym oni o zmroku. Mieszkowski w swojej książce próbuje ustalić, dlaczego nie zrealizowano tego rozkazu, co zapobiegłoby tragedii na ul. Kilińskiego. Przez następne kilka godzin Borgward stał na barykadzie, a meldunki o nim krążyły między dowódcami - kapitan Ludwik Gawrych "Gustaw" poinformował szefa zgrupowania majora Stanisława Błaszczaka "Roga", a on z kolei szefa Grupy Północ - pułkownika Jana Karola Ziemskiego "Wachnowskiego".

<< CZYTAJ TEŻ WSPOMNIENIA POWSTAŃCÓW O WYBUCHU CZOŁGU>>

Nie wiadomo, kto wydał rozkaz o wprowadzeniu pojazdu za barykadę i czy w ogóle taki rozkaz został wydany. Łączniczka kompanii "Harcerskiej" Batalionu "Gustaw", która tamtego dnia pilnowała barykady, powiedziała Mieszkowskiemu, że bez rozkazu nie wydaliby nikomu pojazdu. W jej relacji grupa powstańców, powołując się na ustny rozkaz wysoko postawionego przełożonego, rozebrała fragment barykady i wjechała pojazdem na Starówkę. Łączniczka pamięta też, że ci, którzy zajęli pojazd "mieli nieco w czubie". Borgwardem na Stare Miasto wjechali najprawdopodobniej strzelcy z Kompanii Motorowej "Orlęta" batalionu "Gozdawa".

Nie sposób obecnie ustalić, czy wprowadzenie Borgwarda na Starówkę było samowolną decyzją szeregowych powstańców, łamiącą wcześniejszy rozkaz o pozostawieniu go na barykadzie, czy też realizacją rozkazu wydanego przez któregoś z rywalizujących o zasługi oficerów. Mogli go wydać m.in. major "Róg" lub jego przełożony - pułkownik "Wachnowski". Mieszkowski wykazuje, że w późniejszych opowieściach o tragedii z 13 sierpnia, oficerowie często zmyślali, przeinaczali fakty, zmieniali chronologię wydarzeń i wzajemnie się oskarżali.

<< CZYTAJ TEŻ WSPOMNIENIA O RZEZI WOLI >>

Nazwiska polskie, żydowskie, niemieckie i jedno tatarskie

Pojazd przejechał przy Barbakanie, skręcił w Podwale i dojechał do ul. Kilińskiego, gdzie zebrał się spory tłum. Borgward zatrzymał się na niskim nasypie przedzielającym ulicę, a kierowca zaczął manipulować dźwigniami, żeby wrzucić niższy bieg. Niechcący spowodował, że od przodu pojazdu oderwała się skrzynia z ładunkiem wybuchowym i zsunęła między zaskoczonych gapiów. Ludzie usiłowali z powrotem zainstalować ją na przedzie pancerza. W tym momencie nastąpił wybuch.

Zdaniem Mieszkowskiego na Kilińskiego na pewno nie zginęło około 500 osób, jak można przeczytać na stojącym w miejscu wybuchu pomniku wzniesionym w 1975 r. Na podstawie list ofiar liczbę tę można określić na co najmniej 220 osób. Zdziesiątkowana została jedna z kompanii "Gustawa" - "Gertruda" - którą potem rozwiązano. Na listach ofiar są nazwiska polskie, żydowskie, niemieckie i jedno tatarskie.

Dziennikarze podchwycili mit

Następnego dnia o masakrze na ul. Kilińskiego poinformowały dwie powstańcze gazety, przedstawiając tragedię jako podstęp Niemców, którzy, nie mogąc złamać powstańców w otwartej walce, podrzucają "trojańskiego konia" i po raz kolejny "wykluczają się z kręgu narodów cywilizowanych". Mieszkowski podkreśla, że postawienie pytania o odpowiedzialność za wprowadzenie pojazdu na Stare Miasto wbrew pierwotnemu rozkazowi, obciążanie winą za to, co stało się na ul. Kilińskiego "Roga", "Gustawa" czy zwykłych żołnierzy nie mieściło się w konwencji powstańczych gazet. Żeby mówić o tym wydarzeniu - uważa Mieszkowski - trzeba było przedstawić powstańców jako bohaterów i ofiary, Niemców - jako społeczne uosobienia zła.

W takiej postaci mit czołgu-pułapki dotrwał do naszych czasów. - Mit ten ignoruje racjonalne wnioski wynikające z analizy danych, mówiące o ewidentnym współudziale powstańców w spowodowaniu 13 sierpnia 1944 roku wybuchu na ulicy Kilińskiego i doprowadzeniu do śmierci co najmniej 220 osób - konkluduje Mieszkowski.

Książka "Tajemnicza rana. Mit czołgu-pułapki w powstaniu warszawskim" ukazała się nakładem wydawnictwa W.A.B.

PAP, kś/mz

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.08.2015 09:30 ~Adam

    Zadne powstanie nie mialo sensu, ani Listopadowe ani Styczniowe a tym bardziej Warszawskie ! Czy wobec takiej postawy narod polski przetrwalby do dzisiaj ? Najlepsza postawa to taka jak tego skrzypka w filmie ,,Zakazane piosenki" .W momencie gdy uslyszal mala spiewajaca zydowke to wolal zamknac okno i nic nie slyszec.Chlopiec, ktory spiewal w trmwaju ponisl smierc - bylo to potrzebne ? Przeciez mogl isc do szkoly i pilnie sie uczyc. Kto wyzwalalby ten narod z niewoli ? No tak przeciez to zolnierze radzieccy przyniesli ja nam w podarunku ! Obluda tych poprawnie myslacych jest straszna i oblesna !!!Kto nie popelnia bledow ?Ten co nie robi nic !!!
    Jestem dumny z zolnierzy wrzesnia , z Powstancow Warszawskich i Zolnierzy Wykletych !!! Gdzie kolwiek jestem za granica Polski zawsze nosze koszulke z orlem i napisem POLSKA.

  • Markoni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2015 11:37 ~Markoni

    Nikt i nigdy nie ma prawa nawet w imię najbardziej doniosłych celów,narażać życie niewinnych i nieświadomych ludzi.Dla takich celów jest chwalebne i godne pochwały poświęcenie zdrowia i życia ale własnego jako świadomy akt heroiczny.Nieświadoma niczego i widząca klęskę Niemiec ludność Warszawy decyzją o wybuchu Powstania została skazana na okrutną i męczeńską śmierć.Zginęły tysiące kobiet ,maleńkich dzieci,starców a sprawcy Powstania udali się do honorowej niewoli i wojnę przeżyli.Teraz mają Pomniki Chwały i coraz bardziej wdzięczną pamięć już niczego niezdolnych zrozumieć Rodaków.Kult Powstania Warszawskiego rośnie tak jak przekonanie,że co tam śmierć jakiś cywilów,liczy się tylko czyn zbrojny i chwała. Wybuch miny przewożonej na pancerzu pojazdu,niemieckiego transportera polowego min burzących ,spowodowali przez głupotę i nieostrożność żołnierze powstańcy.Przez parę godzin pojeżdzili sobie na bombie ku uciesze nieszczęsnych gapiów.

  • Markoni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.02.2015 11:33 ~Markoni

    Nikt i nigdy nie ma prawa nawet w imię najbardziej doniosłych celów,narażać życie niewinnych i nieświadomych ludzi.Dla takich celów jest chwalebne i godne pochwały poświęcenie zdrowia i życia ale własnego jako świadomy akt heroiczny.Nieświadoma niczego i widząca klęskę Niemiec ludność Warszawy decyzją o wybuchu Powstania została skazana na okrutną i męczeńską śmierć.Zginęły tysiące kobiet ,maleńkich dzieci,starców a sprawcy Powstania udali się do honorowej niewoli i wojnę przeżyli.Teraz mają Pomniki Chwały i coraz bardziej wdzięczną pamięć już niczego niezdolnych zrozumieć Rodaków.Kult Powstania Warszawskiego rośnie tak jak przekonanie,że co tam śmierć jakiś cywilów,liczy się tylko czyn zbrojny i chwała. Wybuch miny przewożonej na pancerzu pojazdu,niemieckiego transportera polowego min burzących ,spowodowali przez głupotę i nieostrożność żołnierze powstańcy.Przez parę godzin pojeżdzili sobie na bombie ku uciesze nieszczęsnych gapiów.

  • kasia

    zgłoś naruszenie odpowiedz 17.10.2014 00:18 ~kasia

    ala~ala

    znów TVN szarga pomięć powstańców.
    Moi dorodzy powstanie i bez rozkazu by wybuchło, bo była okupacja i pokolenie kolumbów do którego należała również moja mama nie chcieło dłużej tak żyć.
    Wolność albo śmierć za wolność i poszliby bez rozkazu.
    Czy tak trudno to zrozumieć. Te bzdury opowiadacie, gdy jeszcze żyje pokolenie powstańców, a wierzą w te bzdury ci, którzy nie mają powstańca w rodzinie.

    Sama bzdury opowiadasz, bo Powstanie samo by nie wybuchlo! Jezeli masz powstanca w rodzinie, to zapytaj! Powstancy nyli zolnierzami! A zolnierze wykonuja rozkazy. Nie ma mowy o samowolce i powstaniu oddolnym. Bez rozkazu nie byloby powstania. Zwlaszcza, ze kilka dni przed Godzina W byla mobilizacja, po czym powstanie odwolano i ... wszyscy rozeszli sie do domow!!!!!!!!!

  • tylko Polak zrozumie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.08.2014 00:51 ~tylko…

    Czesi to jednak mądry naród!
    Na wszystkim wyszli lepiej, jak Polacy!
    A dzisiaj też nie pchają się do pierwszego szeregu.
    Dlaczego pcha się Polska? Nie rozumiem!

  • Antyssak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.08.2014 07:36 ~Antyssak

    Dzięki Bogu nie mamy prawa tego komentować! Dzięki Bogu bo żyjemy w czasach względnego spokoju i słowa "okupacja", "powstanie" czy "wojna" znane nam są tylko z opowiadań. Oby tak pozostało, a w sprawie Powstania ja uważam jedno: Cześć i chwała Bohaterom!

  • Mirek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 19.08.2014 05:54 ~Mirek

    @~hhh
    Co to znaczy bezmyślni? To ze cieszyli się z sukcesu, że walczyli ze znienawidzonym od lat wrogiem, że popełniali błędy wynikające czasami z niewiedzy, z emocji, z faktu ze byli po prostu ludźmi. Piszesz tak jakbyś sam nigdy nie popełnił błędu, jakbyś sam był w stanie przewidzieć wszystko i zapobiec wszelkim nieszczęściom wokół siebie. Jeśli tak rzeczywiście jest to musisz być chyba supermenem o jakiego trudno w każdych czasach. A swoja drogą wdzięczny byłbym za wskazanie który naród w czasie tej wojny nie popełnił krwawych błędów, jakie społeczeństwo przeszło przez to piekło bez strat? Ja takiego społeczeństwa z tych które były zaangażowane w tą wojnę nie znam!

  • historia to jedna strona

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2014 20:53 ~historia…

    a dlaczego nikt tu n ie wspominie o spotkaniu naczelnych powstania z niemcami, nie wybierajmy z kart histori tylko tego co nam śłina i może rozum przyniesie ave polskośc

  • wwiak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2014 19:11 ~wwiak





    Anna z Falenicy~Anna z Falenicy

    Muzeum Pawstania Warszawskiego ma nie tylko epatowac bohaterstwo i poświęcenie Powstańców, ale ujawniać całą prawdę o powstaniu: zdradę, brak wiedzy, brak wyobrażni i odpowiedzialności naczelnych dowodców, co przyniosło w efekcie śmierć miasta i 200 tysięcy mieszkanców. Wpajanie młodym ludziom cnoty bohaterstwa już nie jest najważniejsze. Kolejna wojna nie będzie na bagnety, a od operatora drona nie będzie się wymagać bohaterstwa, tylko kompetencji.

    Dlatego słowa: wiedza, wyobrażnia i odpowiedzialność winny zastąpić dotychczsową dewizę BÓG, HONOR I OJCZYZNA.
    marcinch78~marcinch78

    Jesteś kretynką.
    Nie ma większych nic ważniejszego niż Honor i Ojczyzna
    wwiak~wwiak


    I znów czytam "zdradę, brak wiedzy, brak wyobrażni i odpowiedzialności naczelnych dowodców, co przyniosło w efekcie śmierć miasta i 200 tysięcy mieszkańców"

    A ja znów się pytam. A kto zabił tych 200 tys. ludzi i zniszczył miasto. Znaczy że źli powstańcy zaczęli walkę a Niemcy nie mieli wyboru i zgładzili 200 tys. osób i spalili miasto. Bo oni tak naprawdę nie chcieli no ale ci powstańcy. No normalnie już nie wyrabiam, winny zryw narodowy a Niemcy i ruscy gdzieś z boku.
    Mokotów~Mokotów


    I tak właśnie nam wmawiają. Winny powstaniec bo wszczął powstanie, a przecież biedny niemiec i ukrainiec się tylko bronili. ..nie, Warszawiak nie zapomni o ukraińcach
    Na stos~Na stos

    I co ci dają te trywialne żarciki o złych powstańcach i biednych Niemcacih oraz Ukraińcach ? Próbujesz uśpić swoje sumienie, bo zaczynasz rozumieć, co było grane ?


    "Trywialne żarciki". Czyli nie ma o czym z tobą rozmawiać. A rozumiem co było grane. Było PW a wcześnie Powstanie w Gettcie. Za masakrę obu odpowiadają Niemcy.

  • Barykada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 18.08.2014 16:59 ~Barykada


    ala~ala

    znów TVN szarga pomięć powstańców.
    Moi dorodzy powstanie i bez rozkazu by wybuchło, bo była okupacja i pokolenie kolumbów do którego należała również moja mama nie chcieło dłużej tak żyć.
    Wolność albo śmierć za wolność i poszliby bez rozkazu.
    Czy tak trudno to zrozumieć. Te bzdury opowiadacie, gdy jeszcze żyje pokolenie powstańców, a wierzą w te bzdury ci, którzy nie mają powstańca w rodzinie.
    jasiu~jasiu


    Kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. Nie musiało być to ewidentne kłamstwo, bo to coś było niemieckie, było na gąsiennicach no i ostatecznie wybuchło, więc można było głupiemu ludowi wcisnąć, że był to czołg i to na dodatek czołg pułapka.
    Takie coś doskonale pasowało władzy ludowej, czyli poplecznikom Kremla, aby dolewać przez 50 lat oliwy do ognia (polsko-niemieckiego).
    Nie widzę niczego "szargającego pamięć o powstańcach" w pisaniu rzeczywistości na temat tego "czołgu pułapki", który był transporterem ładunków wybuchowych.
    A to, że jak pisze autor "... oficerowie często zmyślali, przeinaczali fakty, zmieniali chronologię wydarzeń i wzajemnie się oskarżali." nie musi odbiegać od prawdy. To zapisane jest w charakterach Polaków, z których co drugi to Pawlak, a pozostali to Kargule.

    Nie wszystko musi być tylko białe lub tylko czarne. W swym zacięciu nie chcecie zauważyć, że zazwyczaj jest to"szare".

    Jasiu, masz sto procent racji. Polacy przyzwyczaili się do myśli, że podły, podstępny Szkop bez sumienia zastawił niecnie pułapkę na niczego nieświadome, naiwne pacholęta z czerwono- białymi opaskami i w poniemieckich hełmach. Teraz muszą skonfrontować swoje wieloletnie wyobrażenia z rzeczywistością i ciężko im to przychodzi.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »