Informacje

13.04.2011 20:53 Konflikt w Teatrze Narodowym

Englert zwolnił Szapołowską.
Za występ w telewizji

SERWISY:

- Rozstaliśmy się z panią Grażyną - powiedział w środę PAP Jan Englert. Dyrektor Teatru Narodowego wręczył Szapołowskiej wypowiedzenie, po tym jak ta nie stawiła się na spektakl, w którym miała zagrać w sobotę. Aktorka wystąpiła wtedy w telewizyjnym programie. Grażyna Szapołowska zapowiada walkę z teatrem w sądzie.

Dyrektor Teatru Narodowego Jan Englert zapowiadał rozwiązanie umowy z Grażyną Szapołowską już we wtorek. W środę wręczył aktorce wypowiedzenie.

- Podjęła decyzję taką, że ważniejszy jest dla niej występ w telewizji, co jest w niezgodzie z etyką i regulaminami teatralnymi. A teraz są jasne i oczywiste skutki prawne - wyjaśniał we wtorek PAP Jan Englert.

"Informowałam o programie miesiąc wcześniej"

Aktorka w odpowiedzi wydała oświadczenie, w którym podkreśla, że informowała teatr o terminie programu, w którym miała wystąpić, ponad miesiąc wcześniej.  

- Poinformowałam pana Jana Englerta oraz pozostałych aktorów o konflikcie terminów z ponad miesięcznym wyprzedzeniem, co stwarzało możliwość zmiany godziny realizacji, ustanowienia dublera bądź ustalenia innej daty przedstawienia, gdyż ilość sprzedanych biletów była wówczas niewielka – czytamy dalej w oświadczeniu.

"Prosiła, ale dostała odpowiedź odmowną"

Jan Englert zaznacza, że zmiana terminu zagrania przedstawienia była niemożliwa.

- Pani Szapołowska dostała odpowiedź odmowną, kiedy zwróciła się z prośbą o nagrywanie programu w telewizji, ze względu na dwie kolejne soboty zajęte przez repertuar Teatru Narodowego. Repertuar ten był już ogłoszony i były już sprzedane bilety - wyjaśnił.

Nie przyszła do teatru, wystąpiła w tv

Konflikt między Szapołowską a dyrektorem artystycznym Teatru Narodowego Janem Englertem zaostrzył się w sobotę. Aktorka nie pojawiła się wówczas w Teatrze Narodowym, gdzie miała zagrać w spektaklu "Tango" Jerzego Jarockiego. W tym czasie uczestniczyła w emitowanym na żywo muzycznym show telewizyjnej Dwójki. Englert wyszedł na scenę i przeprosił widzów.  

Prywatne porachunki w Teatrze Narodowym?

Aktorka podkreśla, że Teatr Narodowy często zmienia repertuar na życzenie twórców, a działanie teatru uważa "za wykorzystanie widzów do prywatnych porachunków".

- Stałą praktyką, również w Teatrze Narodowym, jest wprowadzanie zmian repertuarowych niejednokrotnie dostosowanych do indywidualnych potrzeb poszczególnych twórców. Precedensowym byłoby żądanie wyłączności od aktora. Świadomą i niezależną decyzją Dyrektora było pozostawienie spektaklu w repertuarze danego dnia oraz dystrybucja biletów i wejściówek do ostatnich minut. Za nieetyczne uważam wykorzystanie widzów do prywatnych porachunków – dodała.

Aktorka na koniec zaznaczyła, że sprawę skieruje do sądu i z teatrem komunikować się będzie tylko za pomocą oficjalnych oświadczeń.

myk/roody

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Jadwiga

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 15:18 ~Jadwiga

    Boże, gdzie teraz Szapcia sie podzieje? Lansik w tv się nie opłacił !

  • CRX

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 14:35 ~CRX

    Prywata i nepotyzm!

    Ta pani wolała szmirę od teatru ,
    nieobecność nieusprawiedliwiona
    to bezporny argument do zwolnienia.

  • Mack

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 13:40 ~Mack

    Brawo Panie Janie!

  • Aktor ze spalonego teatru

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 11:21 ~Aktor ze…

    A kim jest Szapołowska? ona jest jakąś znaną aktorką.

  • eVa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 10:21 ~eVa

    Jeśli p. Szapołowska nie miała zgody teatru na opuszczenie pracy, to p. Englert postąpił słusznie.

  • wujek dobra rada

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 10:19 ~wujek dobra rada

    Brawo Englert!!!!

  • Anthony Soprano

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 10:00 ~Anthony Soprano

    Co za kretyn ten tytuł wymyślił? Nie powinien brzmieć "Szapołowska na własne życzenie wyleciała z pracy"? Gdybym ja nie przyszedł do pracy bo zamiast tego bym poszedł wypełnić zlecenie/umowę o dzieło/kontrakt w innej firmie, to jeszcze tego samego dnia mógłbym pakować swoje zabawki ze swojego biurka. To oczywiste jak rozmnażanie droga płciową.

  • rubens

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 09:54 ~rubens

    Wielka dama się znalazła:[ Lepiej pokazać się w jakimś beznadziejnym programie TVP niż wystąpić na żywo w spektaklu;/ Widocznie pani Szapołowska ma głęboko w poważaniu swoich fanów i osoby które nie małe pieniądze płacą za obejrzenie spektaklu w teatrze. WSTYD!!! Jestem z panem Panie Englert. Z hołotą trzeba walczyć!!!

  • peyawawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 09:24 ~peyawawa

    Brawo Panie Janie .Dorobek Pani Szaopołowskiej - niewatpliwy. Bycie aktorem sceny narodowej to zobowiazanie i przywilej .

  • iop

    zgłoś naruszenie odpowiedz 14.04.2011 09:17 ~iop

    kto ogląda TVP2? tam nic ciekawego nie leci.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »