Informacje

12.03.2019 12:18 Polska i Świat

Eksperci o standardach WHO: trzeba
dzieci uczyć, jak budować granice

SERWISY:


Prawo i Sprawiedliwość straszy wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, a prezes Jarosław Kaczyński mówi o socjotechnice i seksualizacji. Eksperci komentujący sprawę są zgodni: "edukacja seksualna nie prowadzi do seksualizacji dzieci".

Standardy edukacji seksualnej Światowej Organizacji Zdrowia to dziś chyba najbardziej kontrowersyjny dokument w Polsce. Tak przynajmniej o tym dokumencie mówią politycy. 

- Władze Warszawy chcą wprowadzić do edukacji szkolnej seksualizacje dzieci! - krzyczał Zbigniew Kuźmiuk z PiS w Faktach po Faktach. Pytany przez prowadzącą czy przeczytał ten dokument, odpowiedział, że "wystarczą mu omówienia".

Eksperci zachęcają jednak do rzetelnej lektury całości. To zaledwie 60 stron. Do nich odnosi się warszawska karta LGBT+ w punkcie, który mówi, że ratusz będzie się starał by edukacja seksualna w szkołach była oparta właśnie o standardy WHO.

Dzieci inaczej rozumieją seksualność

- Skala kontrowersji niezwykle mnie dziwi. Edukacja seksualna nie prowadzi do seksualizacji, a w ogóle tego typu określenie w odniesieniu do edukacji seksualnej jest absurdalne - mówi Michał Lew-Starowicz z Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego.

Dokument, w założeniu, ma określać co dzieci i młodzież w różnym wieku powinny wiedzieć i rozumieć o seksualności szeroko rozumianej. Ale, jak podkreślają nasi rozmówcy, seksualności rozumianej inaczej niż u dorosłych.

- Dorosłym seksualność kojarzy się ze współżyciem. Dla dzieci czasem to bliskość, czasem dotyk, to są zagadnienia dotyczące zmian, które zachodzą w ciele - tłumaczy Agnieszka Siedler, psycholog dziecięca Akademii Pedagogiki Specjalnej.

Kontrowersje wokół tematów

Najwięcej emocji budzi tak zwana matryca, czyli zgromadzony w tabeli, przegląd tematów z podziałem na wiek, kiedy powinny zostać poruszone.

- Wielokrotnie w tym dokumencie powtarzane jest to, że ta informacja jest przekazywana w sposób odpowiedni do etapu rozwojowego dziecka - zwraca uwagę Lew-Starowicz.

Szczególną uwagę krytycy zwracają też na punkt z przedziału do 4 lat, który mówi o przyjemności z dotykania własnego ciała i dziecięcej masturbacji.

- Dzieci w wieku do 4 roku są na etapie życia, kiedy uczą się jak funkcjonuje ich ciało. Ten temat jest często zaniedbywany - wyjaśnia Siedler.

Aleksandra Dulas, edukatorka seksualna z Fundacji Nowoczesnej Edukacji Spunk precyzuje, że zdarza się ze dziecko zauważa, ze dotykanie intymnych części ciała sprawia przyjemność. - Ale nie jest to przyjemność erotyczna! Dziecko jej nie odczuwa napięcia seksualnego. Nie wiem skąd wziął się pomysł, że ktoś będzie uczył dziecko masturbacji - zaznacza.

Muszą wiedzieć, jak budować własne granice

Kolejny sporny punkt: zabawa w lekarza, a w tym kontekście - wyrażanie własnych potrzeb, życzeń i granic. I następne zapisy - dla dzieci między 6, a 9 rokiem życia: o akceptowalnym seksie i prawach seksualnych. Prawica mówi o treściach "propedofilskich". Eksperci, odwrotnie.

- Trzeba dzieci uczyć, jak budować własne granice w takich zabawach. Jak wyrażać to czego chcę i czego nie chcę, tak żeby nikt mnie do niczego nie zmuszał - wyjaśnia Dulas.

Siedler dodaje, że dzieci w każdym wieku narażone są na nadużycia ze strony osób dorosłych. - One muszą wiedzieć kto i jak może ich dotykać jak to są treści, których potrzebują przedszkolaki - zwraca uwagę.

Seksualizacja? "Nic bardziej mylnego"

Jeden z najgłośniej podnoszonych zarzutów wobec dokumentu to ten o seksualizacji najmłodszych i ataku na rodzinę.

- Główny mit i zabobon dotyczący edukacji seksualnej brzmi, że jak zaczniemy mówić dzieciom o seksualności, to one z całą pewnością natychmiast zaczną uprawiać seks. To nic bardziej mylnego - tłumaczy Lew-Starowicz.

Dulas dodaje, że ten dokument pokazuje, jak rozmawiać z dzieckiem. - Jeśli dziecko ma wiedzę to obojętnie czy ma lat 2, 3 czy 15, nie jest wtedy bezbronne. To jest istotny element edukacji seksualnej - akcentuje Dulas.

Dodajmy też, że mowa o edukacji, która, jako nieobowiązkowe wychowanie do życia w rodzinie, zaczyna się w Polsce od czwartej klasy podstawówki. O wprowadzeniu jej wcześniej nikt dziś nie mówi.

Trzaskowski pisze do premiera

W podobnym do ekspertów duchu wypowiedział się prezydent Warszawy w liście do premiera Mateusza Morawieckiego. Była to odpowiedź na komentarz, którego premier udzielił jednemu z dzienników.

Trzaskowski przypomniał, że standardy WHO przywołane w warszawskiej karcie LGBT+ to nie program lekcji, lecz opis etapów rozwojowych dziecka, zgodnie z wiedzą medyczną. "Są zaleceniem dla rodziców, pedagogów i specjalistów stosowanym w większości rozwiniętych państw świata, a do takich mam nadzieję Polska się zalicza. Wyraźnie koncentrują się na tym, jak rozwijać emocjonalność w okresie dojrzewania oraz uchronić dzieci przed zagrożeniami" - czytamy w liście prezydenta stolicy.

Paulina Chacińska, "Polska i Świat"

mp/r

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • populare

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 10:55 ~populare

    tazor5~tazor5

    Mamy co prawda jeszcze dość zacofany kraj ale większość ma dobre wyczucie co jest dobrem a co nie. "Obawiam" się, że rządowi wyjdzie ta dyskusja bokiem tak jak na pomorzu! Kłamstwo ma krótkie nogi. Dali się sprowokować do strzelania z dużej armaty a to dopiero początek kampanii!

    Znawcy kunsztu wojennego dodaliby najpierw ostrzał z dużej armaty "na ślepo". A tak nawiasem to Napoleon nie był wcale taki niski. To chwyt walki psychologicznej wynikajacy z cytowania liczby wysokości z inną angielską jednostka długości...

  • karta seksoholików

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 10:54 ~karta…

    "Trzaskowski przypomniał, że standardy WHO przywołane w warszawskiej karcie LGBT+ to nie program lekcji, lecz opis etapów rozwojowych dziecka, zgodnie z wiedzą medyczną. "Są zaleceniem dla rodziców, pedagogów i specjalistów"

    A od czego specjalistami są aktywne środowiska LGBT+, że prezydent miasta daje im władze nad dziećmi w szkołach i przedszkolach?

  • systemowo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 09:02 ~systemowo

    tazor5~tazor5

    Mamy co prawda jeszcze dość zacofany kraj ale wiekszość ma dobre wyczucie co jest dobrem a co nie. "Obawiam" się, że rządowi wyjdzie ta dyskusja bokiem tak jak na pomorzu! Kłamstwo ma krótkie nogi. Dali się sprowokować do strzelania z dużej armaty a to dopiero początek kampanii!

    Masz rację. Niech prężni aktywiści LGTB++ zajmą się uświadamianiem i wychowywaniem dzieci w szkołach i przedszkolach :)
    Będziemy w czołówce EU!

  • tazor5

    zgłoś naruszenie odpowiedz 13.03.2019 01:02 ~tazor5

    Mamy co prawda jeszcze dość zacofany kraj ale wiekszość ma dobre wyczucie co jest dobrem a co nie. "Obawiam" się, że rządowi wyjdzie ta dyskusja bokiem tak jak na pomorzu! Kłamstwo ma krótkie nogi. Dali się sprowokować do strzelania z dużej armaty a to dopiero początek kampanii!

  • podparcie

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 20:53 ~podparcie




    unk~unk

    Najlepiej zwalić na PIS. To takie panaceum na wszytko. Prawda jest taka, że proponowana karta LGTB zawiera kilka szalonych pomysłów.
    Do tego czemu coś takiego nie podlega np. referendum, tylko jest wprowadzane przez małą grupkę (LGTB), tylko dlatego bo mają znajomego prezydenta?
    To nie problem~To nie problem

    Tylko PiS robi problem z podstawowej wiedzy o życiu, jaką usiłuje w ciemnej Polsce zaszczepić WHO.
    aktywni~aktywni

    I ta podstawowa wiedza o normalnym życiu, ma być przekazywana dzieciom i młodzieży przez wojujących aktywistów LGTB++?
    fojtek~fojtek

    WHO to nie "wojujący aktywiści". Widzę problem z odbieraniem rzeczywistości.


    Trzaskowski nie podpisał karty WHO lecz kartę LGBT+
    Masz problemy z odbieraniem rzeczywistości, czy po prostu, nie doczytałeś?

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 20:17 ~fojtek

    unk~unk

    Najlepiej zwalić na PIS. To takie panaceum na wszytko. Prawda jest taka, że proponowana karta LGTB zawiera kilka szalonych pomysłów.
    Do tego czemu coś takiego nie podlega np. referendum, tylko jest wprowadzane przez małą grupkę (LGTB), tylko dlatego bo mają znajomego prezydenta?


    Proponuję referendum nad ilością gwiazd w naszej galaktyce a przynajmniej nad kształtem ziemi (jak wiadomo jakieś oszołomy twierdzą że jest okrągła). Powinniśmy też przegłosowac metodę leczenia raka (odczynianie czy zamawianie).
    Są Q.a jakieś autorytety z którymi gmin nie powinien dyskutować!!!!

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 20:11 ~fojtek



    unk~unk

    Najlepiej zwalić na PIS. To takie panaceum na wszytko. Prawda jest taka, że proponowana karta LGTB zawiera kilka szalonych pomysłów.
    Do tego czemu coś takiego nie podlega np. referendum, tylko jest wprowadzane przez małą grupkę (LGTB), tylko dlatego bo mają znajomego prezydenta?
    To nie problem~To nie problem

    Tylko PiS robi problem z podstawowej wiedzy o życiu, jaką usiłuje w ciemnej Polsce zaszczepić WHO.
    aktywni~aktywni

    I ta podstawowa wiedza o normalnym życiu, ma być przekazywana dzieciom i młodzieży przez wojujących aktywistów LGTB++?

    WHO to nie "wojujący aktywiści". Widzę problem z odbieraniem rzeczywistości.

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 20:08 ~fojtek

    Oczami wyobraźni widzę aktywistę KOD
    powtarzającego nad łóżeczkiem noworodka:
    Zostań gejem
    Zostań gejem
    Zostań gejem

    A tak na marginesie to nie dziwię się że Prezesowi seks kojarzy się wyłącznie z masturbacją

  • fojtek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 20:05 ~fojtek

    Sama dyskusja na ten temat jest żenująca.
    PiS zakwestionował już wszelkie autorytety, kolej na WHO.

  • aktywni

    zgłoś naruszenie odpowiedz 12.03.2019 19:29 ~aktywni


    unk~unk

    Najlepiej zwalić na PIS. To takie panaceum na wszytko. Prawda jest taka, że proponowana karta LGTB zawiera kilka szalonych pomysłów.
    Do tego czemu coś takiego nie podlega np. referendum, tylko jest wprowadzane przez małą grupkę (LGTB), tylko dlatego bo mają znajomego prezydenta?
    To nie problem~To nie problem

    Tylko PiS robi problem z podstawowej wiedzy o życiu, jaką usiłuje w ciemnej Polsce zaszczepić WHO.

    I ta podstawowa wiedza o normalnym życiu, ma być przekazywana dzieciom i młodzieży przez wojujących aktywistów LGTB++?

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »