Informacje

15.07.2018 14:19 liczą na fotopułapki

Eksperci analizują zdjęcia
z obszaru poszukiwań pytona

SERWISY:

Eksperci z Fundacji Animal Rescue Polska analizują zdjęcia terenu, na którym poszukują pytona tygrysiego. - Mamy około dwóch tysięcy zdjęć obszaru między miejscowościami Gassy i Cieszyca - poinformował w niedzielę prezes Fundacji Dawid Fabiański.

Nadal nie widomo, gdzie może znajdować się gad, którego wylinkę znaleziono w ubiegłym tygodniu w okolicy miejscowości Gassy w pow. piaseczyńskim.

Zdjęcia wykonano (aparatami umieszczonymi na dronach) na obszarze między miejscowościami Gassy i Cieszyca.  - To rozległy teren – podkreślił Dawid Fabiański.

Obie miejscowości są oddalone od siebie w prostej linii ok. 5 km.

Wolontariusze z Animal Rescue Polska założyli na tym terenie dwie fotopułapki. Na początku przyszłego tygodnia otrzymają kolejne dwa tego typu urządzenia. Prezes fundacji wyjaśnił, że użycie fotopułapek daje największą szansę na zlokalizowanie pytona. Urządzenie uruchamia się, kiedy tylko w obszarze przez nią kontrolowanym pojawi się jakiś ruch. Wówczas robi zdjęcie i nagrywa kilkusekundowy film. Fotografia i film są automatycznie przekazywane drogą mailową na komputer i telefon komórkowy osób z fundacji.

Strażacy już nie szukają

W sobotę Państwowa Straż Pożarna przerwała poszukiwania pytona. Rzecznik mazowieckiej straży pożarnej mł. bryg. Karol Kierzkowski poinformował, że powodem była m.in. pogoda. - Zrobiło się zimno, więc prawdopodobnie pyton mógł się ukryć w norze – wyjaśnił Kierzkowski. Zapewnił, że jeżeli straż otrzyma jakiekolwiek informacje o obecności gada, to powróci do akcji.

 

Jego opinię podzielił Fabiański. Wskazał ponadto, że gad mógł coś zjeść. - Jeżeli pyton coś zje, to może nawet przez tydzień się gdzieś zagrzebać i się nie ruszać – powiedział szef Animal Rescue Polska. Poinformował, że podczas poszukiwań kilkakrotnie udało się znaleźć ślady wskazujące na obecność węża. Jednak w ostatnich dniach nic takiego się nie wydarzyło. Może to świadczyć o braku aktywności gada.

Wciąż nie wiadomo, jak pyton tygrysi, którego wylinkę znaleziono na brzegu Wisły w ubiegłym tygodniu, znalazł się w Gassach.

Sprawdzili hodowców

Oficer prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Piasecznie kom. Jarosław Sawicki poinformował, że policja sprawdziła ośmiu hodowców węży z powiatu piaseczyńskiego. W wyniku prowadzonych działań ustaliła, że pyton nie należał do żadnego z nich. Obecnie do komendy spływają dane z kraju, dotyczące hodowców gadów. KPP w Piasecznie wszczęła też dochodzenie z artykułu 160 Kodeksu karnego, który mówi o narażeniu innych osób na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.

Policja nie zabezpiecza terenu, na którym prowadzone są poszukiwania pytona. Na pytanie, czy obszar ten jest bezpieczny, Sawicki stwierdził: "tego nie mogę powiedzieć".

Każdy, kto ma informację o zwierzęciu bądź informacje dotyczące jego ucieczki, jest proszony o kontakt z policją pod numerem (22) 604 52 13 lub Fundacją Animal Rescue Polska - (22) 350 66 91.

PAP/kk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2018 10:35 ~Ala

    Wystarczy wyznaczyć nagrodę za podanie miejsca pobytu węża i ograniczyć koszty akcji. To takie trudne?

  • LyingLion

    zgłoś naruszenie odpowiedz 16.07.2018 09:33 ~LyingLion

    damnit~damnit

    czytam, że terraryści to ludzie odpowiedzialni. jakoś wątpię, by żaden z tych wychwalanych pod niebiosa odpowiedzialnych nie potrafił się przyznać, że to jego wąż poszedł na spacer i zrzucił skórę.

    powinien być zakaz posiadania zwierząt egzotycznych poza ogrodami zoologicznymi i koniec. to samo z psami ras uznawanych za niebezpieczne. nikt nie powinien mieć prawa do ich posiadania poza osobami, które posiadają stosowne ubezpieczenie tak drogie, że żaden janusz w klapkach z bloku terroryzujący otoczenie swoim pitbulkiem czy bulterierkiem nie będzie występował w przyrodzie miast i wsi.


    Powinni też ustatowo zabronić głupoty i nazywania dzieci imieniem Janusz

  • Tygrys

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 23:00 ~Tygrys

    Za pseudohodowle psów maści i rasy wszelakiej się nie biorą. To bardziej niebezpieczne niż pyton w krzakach. Jedyne co- to biedny pyton zimy ruskiej nie przeżyje. Apel do pytonka- daj się złapać, albo grzej do Term w Toruniu

  • damnit

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 21:00 ~damnit

    czytam, że terraryści to ludzie odpowiedzialni. jakoś wątpię, by żaden z tych wychwalanych pod niebiosa odpowiedzialnych nie potrafił się przyznać, że to jego wąż poszedł na spacer i zrzucił skórę.

    powinien być zakaz posiadania zwierząt egzotycznych poza ogrodami zoologicznymi i koniec. to samo z psami ras uznawanych za niebezpieczne. nikt nie powinien mieć prawa do ich posiadania poza osobami, które posiadają stosowne ubezpieczenie tak drogie, że żaden janusz w klapkach z bloku terroryzujący otoczenie swoim pitbulkiem czy bulterierkiem nie będzie występował w przyrodzie miast i wsi.

  • Autoall

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 20:43 ~Autoall

    przecież ktoś mógł podrzucić wylinkę lol szukajcie wiatru w polu

  • piaseczno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 18:13 ~piaseczno

    No tak... "wielki gad spadnie z drzewa i nie będzie jak uciec z samochodu" :) już to widzę jak te dwa chłopy truchlały w aucie.

    W mojej ocenie żadnego węża nie ma. Ale od czego rzekomy "on" ma odwrócić uwagę...????

  • Karo

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 17:47 ~Karo

    Jacy eksperci? Co oni wiedzą na temat tropienia i chwytania pytonów? Tradycyjnie, zwietrzyli kasę i się podłączyli. Więcej o wężach wie np. Martyna Wojciechowska. Ona przynajmniej złapała anakondę.

  • Stryj

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 17:40 ~Stryj

    Jeżeli jest to trzeba zrobić wszystko żeby go złapać. Władze powinny podjąć decyzję o ogłoszeniu nagrody za wskazanie osoby odpowiedzialnej za to zagrożenie.

  • przyjaciel konduktora

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 16:49 ~przyjaciel…

    Słyszałem od pewnego konduktora że python jedzie złotym pociągiem do Wrocławia.

  • Adam

    zgłoś naruszenie odpowiedz 15.07.2018 16:46 ~Adam

    Co roku w tzw sezonie ogórkowym pojawiają się pseudo sensacje. Nie tak dawno była to puma, poszukiwała ją cała Polska, Przed laty jakiś inny stwór. Dzisiaj pyton. Panowie dziennikarze więcej pomyślunku nie powielajcie starych odgrzewanych dań.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza buszuje po parku. "Właściciel powiedział, że jest u dentysty"

Koza terroryzuje Park Praski - zaalarmowała reporterka24. Na Kontakt24 wysłała zdjęcie zwierzęcia z dostojną brodą i budzącymi respekt rogami. Według relacji... WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »