Informacje

23.05.2014 12:52 "Operator trafił do szpitala"

Dźwig runął na jezdnię

SERWISY:

Kierowcy musieli liczyć się ze sporymi utrudnieniami na Powiślu, gdzie w czwartek wieczorem na jezdnię runął dźwig. - Jego operator został ranny. Gdy doszło do zdarzenia, był trzeźwy - informuje śródmiejska policja.

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem na ul. Topiel, pomiędzy ulicami Zajęczą a Tamką, a kierowcy stali w korkach jeszcze w piątek przed południem. W końcu jezdnia została odblokowana.

W piątek policja podała informację o operatorze maszyny. - Ma 56 lat, trafił do szpitala, miał uraz przedramienia, założono mu gips. Był trzeźwy w momencie zdarzenia - mówi Robert Szumiata ze śródmiejskiej komendy.

Przewrócony dźwig

Do zdarzenia doszło w czwartek wieczorem. - Po godzinie 20.30 dźwig przewrócił się na bok i całkowicie zablokował ulicę – powiedział przed godz. 21 Andrzej Browarek ze stołecznej policji.

- Z tego co widzę, dźwig ma boczne podpory rozłożone tylko z jednej strony – relacjonował po godz. 21 Lech Marcinczak, reporter tvnwarszawa.pl. Na miejsce przyjechała policja i straż pożarna.

- Ulica i chodniki będą zablokowane jeszcze przez kilka godzin. Na miejsce musi przyjechać drugi dźwig, który podniesie wywrócony pojazd – mówił reporter.

Służby zabezpieczyły miejsce wypadku. - Ranny operator dźwigu trafił do szpitala – stwierdził Marcinczak.

Jak poinformował w czwartek wieczorem Zarząd Transportu Miejskiego, autobusy linii 102 (kierunek Młynów), 105 (kierunek os. Górczewska), 162 (kierunek EC Siekierki) skierowane zostały na trasę objazdową: ulicą Dobrą - Tamką - Kruczkowskiego.

 

CZYTAJ TEŻ NA KONTAKCIE24

wp/ran

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 21:04 ~Edek


    Edek~Edek


    Widzisz gdzieś na maxa wyciągnięte ramie? Bo chyba nie wierzysz, że po upadku "zwinął interes"?
    asdasd~asdasd

    tutaj akurat powode ze go majtneło to, ze nie wysuną podpór z drugiej strony. Nawet ja działał na jedną strone to jest ryzyko, szczególnie jak zbliży się do osi pojazdu z ładunkiem ze go przeważy

    PS: piszemy z angli ;)


    I tu wracamy ponownie do pytania jakim cudem to się stało?
    Kto, jak i czy W OGÓLE to nadzorował?

  • maximus

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 20:07 ~maximus

    22.05.2014 22:52 ~Przypadkowy widz
    Masakra! Szedłem tam dokładnie w tym momencie, a po 3 sekundach dzwig się wywrócił. Cud, że żyje. Tam zawsze jest korek ale nie tym razem, na całe szcęście. Moim zdaniem zawinił drugi dźwig, który coś odbierał z tego na ziemi ale faktem jest, że zwyczjnie zostało to wszystko źle zorganizowane i przygotowane. Najważniejsze, że nie ma żadnych ofiar ale tym bardziej należy wyciągnąć konsekwencje i surowo ukarać za takie działanie - zupełnie bez wyobraźni. Gdzie był jakiś kierownik lub inspektor, to są zwyczajne jaja! Cieszę się jednak, że te kilka sekund różnicy pozwala mi teraz pisać tę wiadomość. Pozdrawiam Wszystkich :)

    więc chyba przyczyną jest zaczepienie przez inny sprzęt,tym bardziej że ramiona wywróconego dźwigu są całkowicie złożone,po prostu stał za blisko podnoszonego przez inny dżwig ładunku.

  • inferno

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 17:39 ~inferno

    baz~baz

    Raju. Ile specjalistów od techniki, inzynierii, działania dźwigów itd... myslałem ze wyjechaliscie do Anglii.


    Bo wszyscy Polacy to wspaniali fachowcy...

  • karol

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 17:33 ~karol

    Co za głupoty piszecie o profesionalizmie firma nie miała pozwolenia na zajęcie pasa ruchu i wszystko na temat powinno ukarać sie dyrektora firmy ze kazał pracownikom działac w takich warunkach bo robotnicy są niewinni ponieważ boją sie dyrekcji i nie mają odwagi odmówic wykonania pracy bo wiecie z czym to się wiąrze......

  • asdasd

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 17:22 ~asdasd

    Edek~Edek


    Widzisz gdzieś na maxa wyciągnięte ramie? Bo chyba nie wierzysz, że po upadku "zwinął interes"?

    tutaj akurat powode ze go majtneło to, ze nie wysuną podpór z drugiej strony. Nawet ja działał na jedną strone to jest ryzyko, szczególnie jak zbliży się do osi pojazdu z ładunkiem ze go przeważy

    PS: piszemy z angli ;)

  • baz

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 17:02 ~baz

    Raju. Ile specjalistów od techniki, inzynierii, działania dźwigów itd... myslałem ze wyjechaliscie do Anglii.

  • ącki

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 14:26 ~ącki


    ali~ali

    Operator dżwigu i firma wykonawcza może nie byli profesjonalni za to byli tani...może nawet najtańsi..., ;)
    Bono~Bono


    Na pewno, skoro wygrali przetarg, to musieli być najtańsi.

    To jest prywatna budowa. Hanka pooddawała swoim pejsom to teraz budują.

  • hops

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 13:53 ~hops

    czas na zmiany~czas na zmiany

    A gdyby w Polsce ludzie pracowali 8 godzin dziennie i przez 5 dni w tygodniu, toby wypadku by nie było. Polacy są przemęczeni, wokorzystywani. Trzeba z tym skończyć. Lepiej wypoczęci pracownicy to lepsza jakość usług.

    gdyby Polacy wreszcie zrozumieli, że przepisy/ procedury/ instrukcje, itp. należy przestzrzegać,a BHP to nie tylko szkolenie co 3 lata, to może nie byłoby wypadków z głupoty i olewania obowiązków.

  • Edek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 13:41 ~Edek


    FAGO~FAGO

    Niesamowite... jakim płaskim mózgiem trzeba się wykazać żeby przewalić taki ciężki dźwig... brawa dla operatora i dla całej jego ekipy.. szczęście że był już wieczór mniejszy ruch i nikt nie zginął to by była tragedia i nie było by tak śmiesznie na forum...
    asdasd~asdasd

    Wiesz, że dźwig o udzwigu 500t, z wysuniętym w poziome max teleskopem, odrywa się od ziemi jeżeli na hak działamy siłą ok 9t ?
    To nie jest kwesti masy dzwigu a jego wyważenia (siły i długości dzwigni) wbrew pozorom jak dzig jest mocno wyteleskopowany to działa on na granicy rownowagi.


    Widzisz gdzieś na maxa wyciągnięte ramie? Bo chyba nie wierzysz, że po upadku "zwinął interes"?

  • rav22wawa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 23.05.2014 12:47 ~rav22wawa

    Oczywiście wszystko przez pieniądze. Nie chciało się płacić za zajęcie pasa drogowego, więc wieczorem, jak nikt nie widzi i ruch mniejszy dźwig jeździł sobie PO CHODNIKU który nie jest przystosowany do takich cieżarów. Oczywiście nie ma też jak "podeprzeć" sprzętu (dlatego rozłożone podpory tylko po jednej stronie - co widać na zdjęciu). Teraz wykonawca powinien zdrowo zapłacić za całą akcję plus kierowcom za korki.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »