Informacje

20.06.2018 19:03 sprzeczne wersje służb

Dziura w alei Prymasa już załatana. Niejasne jest, kto, kiedy i co zgłaszał

SERWISY:

Udało się. Po wielogodzinnych zmaganiach odkryta studzienka w alei Prymasa Tysiąclecia została zamknięta, a ruch samochodowy puszczony. Próbowaliśmy ustalić odpowiedzialnego za zwłokę w naprawie nieskomplikowanej na pierwszy rzut oka awarii. Poszczególne jednostki przedstawiają jednak sprzeczne wersje.

Wszystko działo się tuż przed wjazdem na estakadę nad ulicą Wolską, na prawym pasie alei Prymasa Tysiąclecia. Zarząd Dróg Miejskich około godziny 15 poinformował na Twitterze, że "konserwator uzupełnił brakujący element wraz z wymianą gniazda studzienki".

- Prace zostały zakończone, ale studzienka musi jeszcze stężeć. Musimy odczekać, zanim puścimy ruch i zdejmiemy zabezpieczenia - dodała w rozmowie z nami Karolina Gałecka, rzeczniczka ZDM. Na stronie widniała informacja, że przejazd będzie możliwy około godziny 16. O 16.30 nasz reporter był na miejscu, pas wciąż był niedostępny dla samochodów, za to studzienka - rzeczywiście zamknięta.

Po 17. ZDM zaktualizował komunikat i podał, że "ruch w zostanie udrożniony tak szybko, jak to możliwe; nowy asfalt wokół studzienki musi stężeć". Ostatecznie służby zabrały zabezpieczenia i otworzyły prawy pas po godzinie 19.

 

15 godzin naprawiania studzienki

Od pierwszego zgłoszenia dotyczącego problemów w alei Prymasa Tysiąclecia (po północy) do momentu zatkania włazu minęło około 15 godzin. Natomiast od chwili, gdy na miejscu pojawiły się odpowiednie służby (czyli po 8 rano) - siedem. Istnieje więc duża szansa, że gdyby właściwe zgłoszenie od razu wpadło do właściwej jednostki - rankiem nie byłoby takich problemów komunikacyjnych, z jakimi musieli mierzyć się kierowcy i pasażerowie komunikacji jadący w stronę Dworca Zachodniego.

Próbowaliśmy ustalić odpowiedzialnego za zwłokę w naprawie - wydawałoby się - błahej awarii. Wydaje się jednak, że bez gruntownego śledztwa, połączonego z weryfikacją bilingów, odsłuchaniem rozmów między służbami i konfrontacją urzędników, dotarcie do prawdy nie będzie proste.

Każda z zaangażowanych w sprawę służb przekazuje bowiem inne informacje.

Wersja policji

Zacznijmy jednak od początku i od policji, która prawdopodobnie była pierwsza na miejscu zdarzenia.

- Informacja przekazana była taka: "brakuje pokrywy metalowej od studzienki". Nie o dziurze w jezdni, nie o żadnym ukruszeniu, ale o brakującej pokrywie - stwierdza Marta Sulowska, oficer prasowa z Komendy Rejonowej Policji na Woli. - Z uwagi na to, że ta studzienka była odkryta i istniało zagrożenie bezpieczeństwa kierujących, policjanci nie odjechali, ale zabezpieczali to miejsce. Gdyby tego nie zabezpieczono, wszystko mogłoby skończyć się tragicznie, na przykład gdyby jakiś kierujący wjechał kołem w tę dziurę - dodała.

Dopytywana o godzinę powiedziała, że zgłoszenie na policję wpadło "chwilę po północy". - Policjanci pojechali na miejsce, by to sprawdzić. Potwierdzili zgłoszenie i przekazaliśmy ją dalej do dyżurnego technicznego miasta, również po północy - wyjaśnia policjantka. Jak dodaje, funkcjonariusze na miejscu czekali do przyjazdu służb drogowych, ale się nie doczekali. - O godzinie 3 policja ponownie poinformowała dyżurnego technicznego miasta o sprawie i zaapelowała, by ktoś przyjechał i zapewnił bezpieczeństwo - informuje dalej Sulowska.

Na koniec nadmienia, że "wszystkie rozmowy były rejestrowane".

Wersja urzędu miasta

Tyle policja. Odesłani do służb miejskich zapytaliśmy więc rzecznika warszawskiego ratusza o to, jakie zgłoszenie otrzymał dyżurny miasta, komu je przekazał i o której godzinie.

- O godzinie 0.47 wpadło zgłoszenie na 112. Dotyczyło braku włazu [do studzienki - red.]. Dyżurny przekazał te informacje i policji, i Zarządowi Dróg Miejskich - informuje Bartosz Milczarczyk.
- Przecież wpłynęło od policji, po co więc zostało znów tam przekazane - dopytujemy.
- Nie, wpłynęło od mieszkańca - odpowiada rzecznik.
- A od policji nic nie wpłynęło? - pytamy dalej.
- Z informacji, które posiadam, nie - podsumowuje.

Milczarczyk nadmienia, że mogło dojść do nieporozumienia, bo wcześniej służby ZDM były na miejscu i łatały wykruszenie jezdni właśnie przy tej studzience. - Właz wtedy był - podkreśla rzecznik. A na koniec dodaje, że kolejne ogłoszenie od dyżurnego do ZDM zostało skierowane około godziny 7 i też dotyczyło braku włazu.

Wersja Zarządu Dróg Miejskich

Z tymi informacjami wróciliśmy więc do Karoliny Gałeckiej z ZDM. Rzeczniczka potwierdza, że pierwsze zgłoszenie, które od miasta wpłynęło do ZDM, przyszło po północy. - Natomiast z informacji pogotowia drogowego wynika, że było to zgłoszenie o wykruszeniu, a nie o braku włazu - zapewnia rzeczniczka. Dodaje - podobnie jak Milczarczyk - że jeszcze w nocy służby pojawiły się na miejscu i wykruszenie zostało naprawione.

Podkreśla, że zgłoszenie o wykruszeniu zostało skierowane do Zakładu Remontów i Konserwacji Dróg minutę po tym, jak przyszło z miasta i "jest to w systemie".

- Nie mieliśmy żadnego zgłoszenia o godzinie 3 - mówi dalej Gałecka. - Następna informacja, która też przyszła z miasta, pojawiła się po godzinie 7 i dotyczyła już braku włazu. Nasze pogotowie drogowe pojechało i około 8.20 było na miejscu - podsumowuje Gałecka.

Niewymiarowy otwór

Kiedy udało się dotrzeć odpowiednim służbom, w alei Prymasa Tysiąclecia rozegrał się kolejny spektakl, tym razem z problemami z pokrywą. Otwór okazał się bowiem niewymiarowy (większy niż inne na tej trasie). Zanim więc służby znalazły odpowiednie zamknięcie, minęło kolejnych kilka godzin. Ostatecznie około godziny 13 udało się znaleźć pokrywę o prawidłowym wymiarze i dwie godziny później - zamknąć dziurę.

kw/pm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • sru

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 13:11 ~sru

    i tak sa tworzone miejsca pracy w tym kraju - przez 13 godzin masa ludzi miała co robić

  • jaaa

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 12:03 ~jaaa

    Im więcej ścieżek rowerowych tym mniej korków i szybszy przejazd dla tych co mają 4 kółka zamiast nóżek i tych co wiecznie na rowerzystów narzekają.
    Lepiej przestańcie narzekać bo w większych korkach będziecie stali!

  • green_is_bad

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 10:17 ~green_is_bad

    Gdyby chodziło o gałązke na ścieżce rowerowej to sam trzaskalski z puszczalskim i hgw by przyleciał by ją usunąć a że problem dotyczył kierowców to POwców nie obchodzi

  • Obserwatorek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 09:27 ~Obserwatorek

    ISSABELL~ISSABELL

    Ale mamy piękne ścieżki rowerowe i z tego trza się cieszyć:)

    No i mamy promocje rowerów, dlatego też rowerzyści są uprzywilejowani i nie są karani za jazdę chodnikiem czy po przejściu dla pieszych.

  • Drogówek

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 09:26 ~Drogówek

    DLACZEGO STUDZIENKI SA NA ŚRODKU DROGI !!!

    Jakoś się tak dziwnie u nas przyjęło, że zamiast na chodniku albo przy krawężniku muszą być na środku drogi.

    Durnie projektują, a inni durnie zatwierdzają. Na etapie planowania budowy drogi należałoby znaleźć miejsce na usytuowanie studzienek na poboczu, ewentualnie, gdy nie ma miejsca to na środku pasa jezdni, tak aby pojazd przejeżdżał nad nią, zamiast po niej.

    TO NAPRAWDĘ NIC SKOMPLIKOWANEGO, WYSTARCZY CHCIEĆ.

  • chomik

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.06.2018 00:05 ~chomik

    Bartek~Bartek

    Na tej ulicy do naprawy jest większość studzienek . Nikogo to nie interesuje albo nie widza problemu.


    Nie widzą, bo to nie ścieżka rowerowa...

  • ISSABELL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 23:56 ~ISSABELL

    Ale mamy piękne ścieżki rowerowe i z tego trza się cieszyć:)

  • Bareja wiecznie żywy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 20:09 ~Bareja…

    Nic, panie kierowniku! Oczko mu się odlepiło. Temu misiu.

  • Ne tędy

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 19:22 ~Ne tędy

    HGW jadąc do Wawra tamtędy nie przejeżdża.

  • Ala

    zgłoś naruszenie odpowiedz 20.06.2018 18:27 ~Ala

    A jak by ktoś wpadł to 2 minuty i naprawione.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »