Informacje

04.09.2011 15:16 Rozmowa z mistrzynią świata

Dziennikarz tvnwarszawa.pl
dał się pobić dziewczynie

SERWISY:

Waży zaledwie 60 kilogramów, ale dużego faceta mogłaby powalić jednym celnym kopnięciem. Z dziennikarzem tvnwarszawa.pl, który trenował boks, nie miała żadnego problemu. Po kilku ciosach sam zaproponował: - Może lepiej porozmawiajmy...

Z ostatnich mistrzostw w Nowej Zelandii wróciła z niedosytem, bo zdobyła "tylko" tytuł wicemistrzyni świata. Joanna "Paprotka" Paprocka, jest jedną z najbardziej utytułowanych sportsmenek w Polsce i jedną z... najmniej znanych. Mało kto o niej słyszał, bo dyscyplina, którą uprawia, nie gości na antenie stacji telewizyjnych. Tymczasem "Paprotka" to wielokrotna mistrzyni Polski, Europy i Świata w Taekwon-Do ITF.

Udało nam się z nią porozmawiać, a nawet... chwilę posparować.

Kopniak jak dynamit

Spotykamy się w sali gimnastycznej szkoły podstawowej w Chotomowie. "Paprotka" zgodziła się na krótki "sparing".

- Chcę sprawdzić, jak to jest oberwać od kobiety - przekonywałem przed spotkaniem. – Chyba nie wiesz, co cię czeka - próbowała odwieść mnie od tego zamiaru Paprotka.

Faktycznie, nie wiedziałem. Po krótkiej rozgrzewce zakładam specjalne tarcze. Już po pierwszym kopnięciu obrywam własną ręką w głowę. - Musisz trzymać mocniej - instruuje Paprotka.

Wiem, że nie uderza z całej siły. Ale i tak za każdym ciosem przesuwam się o pół metra w jedną, albo w drugą stronę. Nie chcę tego przyznać głośno, ale coraz mniej mam ochotę na cały ten sparing. - Może lepiej porozmawiajmy - proponuję.

Maciej Czerski: Byłaś grzecznym dzieckiem?

Joanna Paprocka:

Nie bardzo. Raczej trudno było mi usiedzieć w miejscu. Wszędzie mnie było pełno. W siódmej klasie wylądowałam na dywaniku u pani dyrektor za pobicie jednego chłopaka.

Za co?

Przezywał, zaczepiał, generalnie nagrabił sobie. Złapałam go na przerwie by wyrównać rachunki. Niestety, miałam wtedy jedną rękę w gipsie, więc spuszczenie mu łomotu nie było takie łatwe. W każdym razie, mam kilka takich historii ze szkolnych lat.

Pobiłaś chłopaka? Często Ci się to zdarzało?

Zdarzyło mi się, że musiałam wesprzeć znajomych. Na jednym z wyjazdów w austriackie Alpy, kiedy wychodziliśmy z dyskoteki, zaatakowała nas jakaś grupa. Najpierw w naszą stronę poleciały butelki, potem zorientowaliśmy się, że ci sami ludzie idą za nami. Chłopcy, którzy byli w naszym towarzystwie poczuli, się do naszej obrony. Ale tamtych gości było sporo, więc... nie mogłam stać z założonymi rękami. Tamci nawet nie wiedzieli, że bije ich kobieta, bo w narciarskich ciuchach łatwo się pomylić. Do tej pory nie wiem, czemu nas zaatakowali.

Nie boisz się bić na ulicy. Myślisz, że jako mistrzyni świata wygrasz z każdym?

To nie jest tak. Nigdy tak nie uważałam. Wszystkie trofea wywalczyłam w określonej kategorii wagowej, na macie, gdzie takie same reguły obowiązują dla wszystkich. Na ulicy jest odwrotnie - tam nie ma reguł. To zupełnie inna bajka.

No właśnie, wróćmy może do Taekwon-Do. Wiesz jak wygląda Twoja strona na wikipedii?

Mam swoją stronę?

Tak, jest tam jednozdaniowy opis kim jesteś, kiedy się urodziłaś, w jakiej wadze walczysz i lista kilkudziesięciu tytułów mistrzowskich w kraju, Europie, na świecie. W tym sporcie osiągnęłaś wszystko, co było do osiągnięcia. Jesteś chyba najbardziej utytułowaną sportsmenką w Polsce.

No, nie zupełnie. Nie mam tytułu mistrzyni olimpijskiej, bo walczę w federacji ITF, która nie jest w wykazie dyscyplin olimpijskich, więc prestiż jest mniejszy, choć to my - w przeciwieństwie do federacji WTF - kontynuujemy tradycję twórcy tej sztuki walki.

Dyscyplina jest co prawda bardzo tradycyjna, ale może po prostu odnosimy mało sukcesów? Może dlatego ten sport nie jest w Polsce szerzej znany?

W Polsce działa około 60 klubów TKD. W zawodach regularnie startuje ponad 8 tysięcy licencjonowanych zawodników. To jedna z najbardziej "medalodajnych" dyscyplin sportu w kraju, i absolutna światowa czołówka. Lepsi od nas są tylko Argentyńczycy, biorąc pod uwagę generalną klasyfikację medalową po ostatnich mistrzostwach świata, ale tam trenuje ponad 100 tysięcy zawodników.

To, że o nas nie słychać i nie widać nas poza kręgiem osób uprawiających sporty walki, jest poniekąd wina Polskiego Związku Taekwon-Do, który nie inwestuje w marketing sportowy, co w obecnych czasach jest to niezbędne. Choć z drugiej strony wiem, że PZTKD ciągle ma obcinane dotacje z Ministerstwa Sportu i to też ma duży wpływ na omijanie inwestycji w PR.

Masz jeszcze jakieś cele, albo idoli sportowych, którzy cię inspirują?

Mam idola, to Otylia Jędrzejczak. Jest świetną kumpelką i doskonałym sportowcem. Do tego boleśnie dotkniętą przez życie, a mimo to wciąż się nie poddaje i odnosi sukcesy. W moim przypadku nie wystarczy zdobyć mistrzostwo raz. Za każdym kolejnym razem jest trudniej a satysfakcja jeszcze większa.

Ale próbowałaś też swoich sił w nowej dyscyplinie - K1. Jak dotąd udało ci się wejść na ring w tej formule tylko raz. Dlaczego? Czy to wina przegranej?

Walkę przegrałam decyzją sędziów. Ale zupełnie nie o to chodzi. Chciałabym dalej walczyć w tej formule, tylko moja nowa praca nie pozwala mi na pogodzenie treningów i kariery zawodowej w takim wymiarze, jak być powinno.

A gdzie pracujesz?

Jestem mianowanym funkcjonariuszem Biura Ochrony Rządu.

To chyba męskie zajęcie?

Większość w BOR to oczywiście mężczyźni. Ale kobiet też jest sporo. Większość z nich pracuje w administracji, ale część ochrania np. kobiece VIP-y. Właśnie tym chciałabym się zająć.

Z Joanną "Paprotką" Paprocką rozmawiał Maciej Czerski

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • hunk

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2011 01:16 ~hunk

    sam bym jej wlał i nie uprawiam sportów walki

  • pzm

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2011 01:15 ~pzm

    dużego faceta mogłaby powalić jednym celnym kopnięciem ??? :) z zaskoczenia może i tak gdyby niczego się nie spodziewał a ona trafiła by go w czuły punkt,ale w 'normalnej' walce z silnym facetem nie ma szans,oczywiście mówię o nietrenującym ...

  • Crash

    zgłoś naruszenie odpowiedz 21.10.2011 01:00 ~Crash

    no rzeczywiście go pobiła,przecież to nie była prawdziwa walka tylko zabawa,a dziennikarz nawet w połowie nie uderzał się założę tak mocno jak by mógł,ale tu chodzi oczywiście o przyciągnięcie uwagi do artykułu więc taki tytuł akurat powinien spełnić to wymaganie,powiem,ze ja nie uprawiam sportów walki i bym Joannę znokautował bardzo szybko,to tylko słaba dziewczyna,a pojedynek z kolegą w siódmej klasie podstawówki,który pewnie dawał jej fory jak większość chłopaków to akurat sensacja,siódma klasa to jeszcze dzieci ...

  • Helenka

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 17:57 ~Helenka

    pan Maciej Czerski jest sweeeeetaśny!!

  • kara

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 09:33 ~kara

    odp. dla "gochy"," ITF to mała organizacja więc wicemistrzostwo na 10 zawodników to kicha" . ... widać, że LAIK jesteś i ośmieszyłaś sie na całym forum :))) Same Mistrzostwa Polski to kilka setek zawodników, którzy zostali zakwalifikowani po licznych eliminacjach, a samych zawodników startujących w tej dyscyplinie jest kilka tysięcy. Zatem doczytaj zanim zaczniesz się wypowiadać!
    Ogromne gratulacje dla naszych zawodników z Taekwon-do ITF - trzymamy kciuki!! Za naszą Asię oczywiście jeszcze bardziej !!!!

  • tkd black belt

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 09:24 ~tkd black belt

    @ gocha:
    poczytaj dokładnie o różnicach pomiędzy ITF a WTF. Może wtedy dowiesz się gdzie są układy TUL, a gdzie Poomse. Wtedy proszę zacznij wypowiadać się nt. sztuki walki, której nie znasz.
    Paprotka to już "żywa" legenda polskiego TKD.
    Gdyby ktoś chciał, to niech poszuka jeszcze info nt. Jarosława Suski.

  • szczupak

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 08:49 ~szczupak

    też trenuję ITF i faktycznie, "Paprotka" to żywa legenda. Z drugiej strony takich multimedalistek i multimedalistów w ITF mamy więcej - praktycznie każde zawody o randzie międzynarodowej dają nam kilka krążków. Szkoda że TKD jest pomijane przez ministerstwo sportu, które, inwestuje krocie w kadrę kopaczy notowanych gdzieś w 6-7 dziesiątce na świecie. Polacy zwyczajnie nie nadają się do gry w piłkę nożną. O niebo lepiej nam idzie, gdy trzeba komuś przywalić, czymś rzucić albo coś podnieść ciężkiego. No albo walka łokieć w łokieć w ręczną :)

  • PL

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 08:33 ~PL

    Szkoda że dziennikarz TVN nie dostał bardziej trochę im się należy za krętactwo. A tak to respekt dla dziewczyny.

  • xxx3

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 08:25 ~xxx3

    TA pani mnie będzie pamiętać z jednego Pubu.
    jest jedyna kobieta która znokautowałem po jej wybrykach i nokautowaniu po alkoholu byle kogo pani ta czepialska była kiedys.

    mam nadzieje ze zmądrzała.

  • Yami

    zgłoś naruszenie odpowiedz 05.09.2011 07:39 ~Yami

    Twarda kobitka :)
    gratulacje i życzę więcej sukcesów.
    A ci co tu skamlą na forum to banda bachorów, których jedynym osiągnięciem są odciski na du..ie od siedzenia przed kompem :D
    Żal mi was.

  • ZASADY FORUM: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN Warszawa.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Dodaj swój komentarz »

  • Zobacz wszystkie komentarze »

Byłeś świadkiem ciekawego wydarzenia?

Zostań Reporterem 24 - wyślij nam swój materiał przez Kontakt24 lub kontakt24@tvn.pl

Oglądaj wideo

Oglądasz: Mur runął na parkingu

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Wybite szyby i zniszczone auta

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Z tramwaju wprost pod koła

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Anioł objawił się na Ursynowie

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Hipsterskie śniadania w autobusowej hali

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: Zorganizowali "gang dzieciaków" i pomazali chodniki

Przeczytaj o tym więcej »

Oglądasz: To może być bardzo droga podróż

Przeczytaj o tym więcej »

Ulice

Komunikaty o utrudnieniach na drogach

Pałac kultury i nauki Mapy z informacjami o ruchu drogowym - Targeo.pl
  • 07:31 Marsa/Żołnierska: uszkodzona sygnalizacja świetlna
  • 09:46 Tunel na ulicy Globusowej: utrudnienia
  • 08:42 Powstańców Śląskich/Połczyńska: potrącenie 2 osób

Absurdy

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Dokąd zmierzasz, Ursusie?

Mieszkańcy Ursusa nie chcą, by jedna z ulic nosiła nazwę Quo Vadis. Twierdzą, że tytuł powieści Henryka Sienkiewicza ma zbyt trudną pisownię. WIĘCEJ »

Zobacz więcej absurdów »